19.03.09, 18:23
heheheheheheheheheheehe
tygrys juropki
z letka wylinialy

Ranking "Forbesa": Dania najlepszym miejscem dla biznesu, Polska w
środku światowej stawki
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6402950,Ranking__Forbesa___Dania_najlepszym_miejscem_dla_biznesu_.html

"Zgodnie z oczekiwaniami na tegorocznym rankingu piętno odcisnął
kryzys gospodarczy,"
co?
to w kRaju byl jakis kryzys??????????????
Obserwuj wątek
    • michnikadam he he a ciebie 19.03.09, 19:30
      dalej skreca ze w srodku stawki a nie na koncu i ze z tymi swoimi marnymi $5k na miesiac juz nie jestes krolem wioski jak przyjezdzasz do Bulby?
      To se nie wrati wiec albo zaczniesz zarabiac normalnie albo dalej bedziesz wyl do ksiezyca i caly wolny czas spedzal na tym durnym forum!
      • ormo-prl Dania numer 1 19.03.09, 19:33
        a nie USA czy tez Kanada ...
        • japox Re: Dania numer 1 19.03.09, 19:54
          heheheheheheheheheheheheehehe
          poniewaz mieszkasz w Danii masz powod do dumy
          ja jestem zadowolony z drugiego miejsca USA
          zreszta 3 miejsce CA tez nie jest zle
          niestety phd you-know-who bedzie musial zadowolic siem 43 zaszczytna
          pozycja
          to chyba Gwiazda Davida ktora z takim mozolem dzwiga spowodowala ze
          kRaj spadl o 10 pozycji

          ps komu dzisiaj kibicuje zamorzony?
          PL czy CA ?
    • krupniok_pl Tylko inwestorzy mają w d.e te hameryckie rankingi 19.03.09, 19:43
      Ktoś jeszcze dziś kieruje się tymi durnymi, hameryckimi "rankingami"?
      Zwłaszcza hameryckimi, którym nic się nie sprawdziło?


      pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=5cab6ffe-9e07-4c14-9cce-65fe88a3e3d2&=miinus

      Po tych cyrkach z bailout'em dla AIG to już bardziej wierzę Chińczykom:

      www.dziennik.pl/gospodarka/article344337/Chiny_dolar_bedzie_tracil_na_znaczeniu.html



      • wujekjurek Re: Tylko inwestorzy mają w d.e te hameryckie ran 19.03.09, 20:11
        krupniok_pl napisał:


        > Po tych cyrkach z bailout'em dla AIG to już bardziej wierzę
        Chińczykom:

        "Co się stanie, jeżeli wartość dolara spadnie o 40 proc.? Wiele
        banków centralnych straci ogromne ilości pieniędzy" - dodał Zhang
        Yunling."
    • krupniok_pl Wsadź sobie ten "ranking" między zwieracze 19.03.09, 20:05
      www.tvn24.pl/12692,1591567,0,1,rekordowe-inwestycje-zagraniczne,wiadomosc.html
      • japox Re: Wsadź sobie ten "ranking" między zwieracze 19.03.09, 20:14
        hehehehehehhehehehehehehehehehehe phd you-know-who
        Amerykanie tez inwestuja w Meksyku
        dlaczego?
        bo maja tania sile robocza
        jestescie Meksykami zjednoczonej juropki

        Zdaniem Agaty Mężyńskiej z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
        Zagranicznych w kolejnych miesiącach trend wzrostowy powinien się
        utrzymać. Przynajmniej póki złoty będzie słaby.
        - Inwestycje które były odkładane z poprzednich miesięcy ponieważ
        wyniki z ostatnich miesięcy były stosunkowo słabe zostały
        zrealizowane właśnie teraz, gdy znacznie osłabiła się złotówka i za
        każde euro można było zyskać znacznie więcej w Polsce
        • czapajew_pl meksyki zjedonoczonej Europy 21.03.09, 19:57
          czyli polskie gaasss arbajtery stracily rozped w
          gaassarbajterskich robotach i masowo wracaja do Polszu !!
          • kupa.kazi Re: meksyki zjedonoczonej Europy 21.03.09, 23:26
            gieroj a gdzie ty inwestujesz? co? hrhhehhehehehe
          • harlista Re: meksyki zjedonoczonej Europy 22.03.09, 01:15
            Kilka dni temu jeden z "moich" Redneckow zameldowal mi ze ogladal film
            "Jackass", i mial tam byc motyw polski
            Przejazd z Niemiec do Polski i komentarz po niemiecku:
            "A teraz wjezdzamy do Meksyku Europy"
            • czapajew_pl Re: meksyki zjedonoczonej Europy 22.03.09, 01:23
              to byl dobry komentarz !!!

              tylko polskie meksyki zostaly juz pogonione z Europy Zachodniej !!
    • starywiarus Re: tygrys 22.03.09, 10:23
      Ja też nie mam problemu z 8 miejscem AU, gdy se pomyślę, że
      Krapolitania się z trudem załapuje na 43-cie.

      www.forbes.com/lists/2009/6/bizcountries09-best-countries-for-business_Best-Countries-for-Business_Rank_2.html

      • czapajew_pl Re: tygrys 22.03.09, 14:35
        krapole sa przed Gabonem !!!
      • kupa.kazi Re: tygrys 22.03.09, 16:00
        starywiarus napisała:

        > Ja też nie mam problemu z 8 miejscem AU, gdy se pomyślę, że
        > Krapolitania się z trudem załapuje na 43-cie.
        rozumiem wiarus,ze ty w znacznym stopniu siem do tego przyczyniles,pochwal
        siem,prosze
        • harlista Re: tygrys 22.03.09, 18:59
          Nie jestem wiarusem ale prosze zebys sprecyzowal pytanie
          Chodzi ci o :
          1. 8 miejsce AU
          2. 43 miejsce Krapolitanii

          Ja jestem pewien ze jezeli chodzi o
          No.1 to TAK - to tez jest zasluga miedzy innymi Wiarusa
          Tak jak w 2 miejscu USA ja tez mam swoj udzial

          No. 2 to my nie mamy zadnych zaslug - to miedzy innymi twoja zasluga i mozesz
          jezeli chcesz byc z tego dumny ze dzieki tobie Krapolitania wyprzedzila Botswane
          i Ghane
          Gratuluje
          smile))))))
          • kupa.pazi Re: tygrys 22.03.09, 19:15
            ty lista hrrr wyjarales cos w niedzielny poranek czy piwa za duzo
            siem ochlaes,przeczytaj,pomysl,to nie boli i napisz jesze raz
            • harlista Re: tygrys 22.03.09, 19:19
              Krawczyk,
              Jak narazie to wychodzi na to ze ciebie boli.
              Zapewne przestymulowana analna lechtaczka.
              Dam ci wiec troche spokoju - jade przegonic troche Harleya
              smile))
              • kupa.pazi Re: tygrys 22.03.09, 19:29
                czy wy przypadkiem lista hrr nie potrzebujeta dobrego lekarza? mozem
                wam pomoc,chceta?
                • harlista Re: tygrys 22.03.09, 23:36
                  Nie Krawczyk
                  Co jak co ale lekarz z twojej rekomendacji MUSI BYC NIEWYPALEM
                  Ty jestes tego najlepszym dowodem
                  Widzisz ile pieniedzy poszlo na twoje leczenie, a wyniki ?
                  ZADNE !
                  Ale ja moge polecic ci niedrogiego mysliwego.
                  Skroci twoje cierpienia

                  Ta propozycja jest rowniez dla za-morzonego. Tyle ze inny mysliwy.
                  Nie bedziesz juz musial bezpoduktywnie wyc z tesknoty za niedoscignionym
                  eurokolchozem.
                  Wreszcie spelnia sie twoje sny
                  Wrocisz do krolestwa wielkiej bulby-w urnie
                  • kupa.pazi Re: tygrys 23.03.09, 00:18
                    hehe lista hrrr jaki to ty rozrzutny jezdes a moze rzucasz tymi $255 z SSA na
                    pochowek? co ?
                    • harlista Re: tygrys 23.03.09, 00:39
                      Krawczyk,
                      Jestes osoba ogolnie znana, i tak lubiana ze jezeli oglosibym sciepe na
                      mysliwego dla ciebie napewno wielu dorzuciloby swoja dzialke
                      A jezeli dodalbyl do apelu fora "doktoranckie" i "naukowe" to gwarantuje ci ze
                      sciepa przekroczylaby potrzeby.
                      Widzisz jak jestes lubiany smile
                      A narazie to ci pa
              • nad_oceanem Re: tygrys 22.03.09, 20:28
                Bedziesz go pchal? Hehehe, cudo techniki.
                BTW. Ubranko odpowiednie masz?
                www.middleclasswhiteguy.co.uk/galleries/Vanity/roger%20the%20leather%20man%201.jpg




                harlista napisał:

                > Krawczyk,
                > Jak narazie to wychodzi na to ze ciebie boli.
                > Zapewne przestymulowana analna lechtaczka.
                > Dam ci wiec troche spokoju - jade przegonic troche Harleya
                > smile))
                • kupa.kazi Re: tygrys 22.03.09, 20:50
                  hehe ja tam go pchal nie bede heh w styje
    • qwardian Re: tygrys 22.03.09, 19:56
      Dania najlepsza do lokowania kapitału, może dlatego właśnie bo
      polscy pracownicy tam są, podobnie jak koncerny w Anglii i Irlandii
      zreflektują się i zameldują nad Wisłą... W skali kontynentu to żaden
      problem, kapitał napływa do Polski stałym strumieniem bez oglądania
      się a rankingi. Dla Polaka to żaden problem kalkulować ile i gdzie
      mu się opłaca pracować, przecież kontynentalna Europa to rozmiar
      Australii czy USA, podkreślmy jednak, bez murzynów, pustyni,
      tornado, no i w zasięgu taniego przewoźnika za kilkadziesiąt Euro,
      lub za pełny bak paliwka w samochodzie. To jest Europa właśnie.
      Witaj Bruno na kontynencie, witaj w cywilizacji, wykorzystałeś tą
      ostatnią szansę jaką sytuacja zaoferowała.
      • jot-23 Re: tygrys 22.03.09, 20:48
        marudzisz bucu z tymi lotami za "kilkadziesiat euro" i "bakiem
        paliwka"

        praca gdziekolwiek gdy sie nocuje poza domem z dala od rodziny to
        jest meka.... dublin czy nyc, nie ma praktycznie zadnej roznicy
        • kupa.kazi Re: tygrys 22.03.09, 20:52
          no tak jotek ale som harlisty do pchniecia,wiesz,jak to jest,zeby zycie mialo
          smaczek ...hehehe
    • starywiarus Re: tygrys i prezydent, tyle że Szczecina 23.03.09, 11:43
      miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,6390911,List_Polki__ktora_wrocila_z_Wysp__do_Krzystka.html

      Nie ma Pan, Panie Prezydencie, zbyt wiele do zaoferowania naiwnym,
      którzy powrócili. Za wyjątkiem frustracji, zgorzknienia i stanów
      depresyjnych spowodowanych lękiem o przysłowiowe jutro - pisze Ewa
      Krzywania

      Oto list skierowany do Prezydenta Szczecina 19 stycznia (ze zwrotnym
      potwierdzeniem odbioru przez Kancelarię Ogólną szczecińskiego
      urzędu). Po zapoznaniu się z jego treścią można zrozumieć moją
      frustrację, wynikającą z bezkarnego trwonienia (między innymi moich)
      pieniędzy na wycieczki do Londynu i składanie ofert bez pokrycia
      Polakom, którzy mieszkają na Wyspach Brytyjskich [w ramach projektu
      "Wracać, ale dokąd?" władze Szczecina namawiały w styczniu polskich
      londyńczyków do osiedlania się w Szczecinie - przyp. red.].

      Na odpowiedź Prezydenta czekam dwa miesiące, wydaje mi się, że
      stanowczo za długo. Wskazanie potencjalnych pracodawców tak bardzo
      "potrzebujących" Polaków z Wielkiej Brytanii, a także miejsc, w
      których znajdę pomoc w walce z depresją i frustracją oraz
      alternatywy dla drożyzny, szarości i antyobywatelskich postaw
      urzędników szczecińskiego magistratu, nie powinno wymagać tyle
      czasu.

      Szanowny Panie Prezydencie,

      Zdecydowałam się napisać ten list do Pana, ponieważ irytują mnie
      doniesienia medialne na temat tego, jak bardzo stara się Pan o
      powrót Polaków, zwłaszcza tych zamieszkałych na Wyspach Brytyjskich,
      do kraju. Taki powód miała też Pańska wizyta w Londynie 10 stycznia
      bieżącego roku.

      Jeszcze w sierpniu 2008 r. mieszkałam w okolicach Edynburga.
      Zatrudniona byłam w Brytyjskim Urzędzie Podatkowym Her Majesty
      Revenue&Customs w dziale podatków. Wiodłam z moją rodziną spokojne
      życie, pensje moja i mojego partnera pozwalały nam nie troszczyć się
      o chleb codzienny. Szkoła mojej córki współpracowała z rodzicami,
      zapewniała nauczyciela będącego jednocześnie tłumaczem, którego
      zadaniem była pomoc mojej córce w nabyciu umiejętności językowych.
      Zorganizowano książki dwujęzyczne, byśmy mogli czytać naszemu
      dziecku zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Również z
      inicjatywy szkoły rozpoczęto organizację działu polskiej książki w
      miejskiej bibliotece, aby polskie dzieci nie utraciły kontaktu z
      ojczystym językiem. (...)

      Coś jednak nas tchnęło i zdecydowaliśmy się na powrót. Do Polski
      przyjechaliśmy pod koniec sierpnia 2008 r. I, krótko mówiąc, zaczęły
      się tzw. schody. Szkoła mojej córki to obraz nędzy. Zdewastowany
      budynek, rozbestwione młokosy, nad którymi nikt nie może zapanować.
      Dzieci zamyka się w salach i nie wypuszcza na przerwy, [bo] starsi
      uczniowie mogliby zrobić krzywdę "zerówkowiczom". Powstaje jednak
      pytanie: kto obroni moje dziecko, jak już trafi do pierwszej klasy i
      nie będzie go otaczał parasol ochronny ucznia klasy przedszkolnej?
      Na temat szkoły można by się rozpisywać, nie taki jest jednak cel
      mojej wypowiedzi.

      Obydwoje z moim partnerem jesteśmy z wykształcenia prawnikami. Nasze
      umiejętności językowe nie powinny budzić żadnych zastrzeżeń. Mnie
      się "udało", znalazłam zatrudnienie w sferze budżetowej jako
      referent administracyjno-prawny z uposażeniem 2,2 tys. zł brutto,
      niedługo po przyjeździe. Moja pensja nie wystarcza mi jednak na
      pokrycie rachunków czy zakup żywności. Już przestałam planować
      wyjścia z dzieckiem na basen czy do kina - po prostu mnie na to nie
      stać. Jako wykształcony, pracujący obywatel nie jestem w stanie
      utrzymać się sama, jak wielu moich kolegów korzystam z pomocy
      rodziców emerytów. Moje uposażenie dziesięć lat temu wynosiło 2,1
      tys. zł brutto plus premia. Z całą pewnością dla mnie warunki w tym
      kraju nie uległy poprawie. Mój partner od czterech miesięcy
      poszukuje zatrudnienia. Nie może jednak przebić się przez sieć
      kumoterstwa, jaka oplata szczecińskie urzędy i nie tylko urzędy.
      (...) Jak sprawić, by ponownie uwierzył, że jest człowiekiem z
      ogromnymi umiejętnościami i potencjałem?

      Niech mi Pan odpowie na pytanie: po co wizyty [na Wyspach],
      nagabywania do powrotu? Nie jesteście w stanie zaoferować nam,
      mieszkającym niegdyś za granicami, żadnej alternatywy. W Wielkiej
      Brytanii może jest bardziej wietrznie i deszczowo, ale nawet
      sprzątacz jest w stanie utrzymać się ze swojego wynagrodzenia.
      Wszystko jest relatywnie tańsze, nawet produkty sprzedawane w tych
      samych opakowaniach w Polsce kosztują dwa razy drożej.

      Ogromnie żałuję decyzji o powrocie. Tęsknota i naiwność spowodowana
      medialnymi doniesieniami skłoniły mnie do najgorszej decyzji mojego
      życia. Zadaniem władz samorządowych powinna być troska o mieszkańców
      (...). Nie ma Pan zbyt wiele do zaoferowania naiwnym, którzy
      powrócili. Za wyjątkiem frustracji, zgorzknienia i stanów
      depresyjnych spowodowanych lękiem o przysłowiowe jutro.

      Liczę, że zechce się Pan ustosunkować do mojego pisma i udzieli mi
      Pan odpowiedzi, gdzie szukać możliwości godnego życia w Szczecinie,
      mieście dziurawych dróg, skorumpowanych urzędników i podejścia do
      obywatela jak do wroga, który nie ma i nie powinien mieć nic do
      powiedzenia.

      Czekam na odpowiedź.

      • prawdziwystarywjarus Re: tygrys i prezydent, tyle że Szczecina 24.03.09, 11:38
        No cóż. Nieudacznik to nieudacznik i do końca swoich dni nim zostanie.
        Będzie nikim zarówno w kraju, jak i na obczyźnie.
        Taki los nieudacznika.


        Udacznicy w kraju nie narzekają, a 2 tys zeta to w tydzień na rozrywki wydają, a
        nie miesięcznie zarabiają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka