Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.)

16.12.03, 10:39
Witam na nowo.

W poprzednim watku zaczela sie goraca dyskusja na temat szczytu w Brukseli.
Watek zlapania Saddama jakos nie chwycil wink.

A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic" wink -
Polska w Brukseli pokazala, ze prowadzi spojna i niezalezna polityke
zagraniczna. My bylismy przygotowani na kompromis ale inni nie chcieli o tym
slyszec.
Polska zblaznila sie ostatnio wiele razy ale raczej akurat nie w Brukseli.

A jezeli chodzi o zamrozenie budzetu - wiadomo bylo, ze beda teraz naciski
polityczne. Pozyjemy, zobaczymy. Polowa budzetu to CAP ktorego Francja nie da
ruszyc - akceptacja konstytucji w obecnej formie pozwolila by ten stan
utrzymac na zawsze - bo Francuscy rolnicy potrafia wszystko "wystrajkowac".

Czy wy wszyscy chcecie powiedziec, ze Polska powinna posluchac upomnien
Chiraca i "cicho siedziec"? Niedoczekanie...
Obserwuj wątek
    • anieatak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 10:58
      niedoszczekanie..
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 11:26
      > A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic" wink -

      Nie, ni bedzie sie klocic, bo kazdy z nas ma prawo do swojej opini...na tym
      polega demokracja jesli jeszcze tego nie spostrzegleswink tak wiec w ramach
      demokracji nie narzucaj swojej OPINI innym.
      • anieatak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 11:29
        magsie napisała:

        > > A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic" wink
        > -
        >
        > Nie, ni bedzie sie klocic, bo kazdy z nas ma prawo do swojej opini...na tym
        > polega demokracja jesli jeszcze tego nie spostrzegleswink tak wiec w ramach
        > demokracji nie narzucaj swojej OPINI innym.

        prawo do opinie gwarantowac powinno wolnosc slowa..
        wolnosc slowa to jeszcze nie demokracja..
        zyjemy w faszystowsko-kapitalistycznej oligarchi..
        jakby co..
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 11:33
        > > A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic" wink
        > -
        >
        > Nie, ni bedzie sie klocic, bo kazdy z nas ma prawo do swojej opini...na tym
        > polega demokracja jesli jeszcze tego nie spostrzegleswink tak wiec w ramach
        > demokracji nie narzucaj swojej OPINI innym.

        ???
        W ramach demokracji kazdy ma prawo do wyglaszania dowolnych opini. I wlasnie to
        robie. Niby w jaki sposob narzucam komus swoja?

        Wydawalo mi sie, ze prowadzilismy dyskusje - czyli wymiane opini i argumentow.
        • dsl Errata 16.12.03, 11:34
          > W ramach demokracji kazdy ma prawo do wyglaszania dowolnych opini. I wlasnie
          > Wydawalo mi sie, ze prowadzilismy dyskusje - czyli wymiane opini i argumentow.

          Powinno byc oczywiscie "opinii". Za dlugo juz tu mieszkam...
        • anieatak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 11:35
          dsl napisał
          > Wydawalo mi sie, ze prowadzilismy dyskusje - czyli wymiane opini i argumentow.

          a cenzor z wypiekami na twarzy i z nozyczkami w reku sledzi ich przebieg..
          • anieatak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 11:55
            a najsmieszniejsze , ze cenzor powiazany jest z ludzmi/zatrudniony przez ludzi,
            ktorzy sami polowe zycia o wolnosc slowa i wolnosc jako taka walczyli..
            dziwne..
            czy zawsze istnieje potrzeba aby zatykac niektorym usta?
            wykrecac paluszki..dangerous minds..dla systemu..
            prawicowe gowno..
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 12:03
      dsl napisał:

      > Witam na nowo.
      >
      > W poprzednim watku zaczela sie goraca dyskusja na temat szczytu w Brukseli.
      > Watek zlapania Saddama jakos nie chwycil wink.
      >
      > A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic" wink -
      > Polska w Brukseli pokazala, ze prowadzi spojna i niezalezna polityke
      > zagraniczna. My bylismy przygotowani na kompromis ale inni nie chcieli o tym
      > slyszec.
      > Polska zblaznila sie ostatnio wiele razy ale raczej akurat nie w Brukseli.


      Przyznam sie , ze nie bardzo sledzilem szczegoly calej sprawy. Trudno mi wiec
      zdecydowanie powiedziec czy postawa polskiego rzadu w rokowaniach byla w moim
      pojeciu dobra czy zla. Pewnie spojna i zdecydowana polityka do duza rzecz i
      powinno to sie doceniac. Takze poczucie wlasnej wartosci i odpowiedzialnosci
      za przyslosc dusz jest wazne. Glosy wyborcow tez.
      Racja tez, ze traktat w Nicei byl nie tak dawno stanowiony i zaakceptowany
      miedzu innymi przez Niemcy i Francje, wiec powinnien chocby dla przyzwoitosci
      troche pofunkcjonowac.
      Ale powinnismy miec tez poczucie naszej pozycji w Europie. Nie Mesjasza
      narodow, ale duzego 40 duzego milionowego narodu ktory ma spore aspiracje, ale
      male mozliwosci.
      Nie wiem jak Wy, ale mam takie poczucie, ze przystapienie do Unii to raczej
      dla Polski szansa na lepsze jutro, niz dla Francji, Niemiec, Holandii czy
      Belgii. Jesli wiec nie bedziemy tego swiadomi to nasza postawa nie bedzie
      dobrze odbierana na swiecie.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 12:17
        > Przyznam sie , ze nie bardzo sledzilem szczegoly calej sprawy. Trudno mi wiec
        > zdecydowanie powiedziec czy postawa polskiego rzadu w rokowaniach byla w moim
        > pojeciu dobra czy zla. Pewnie spojna i zdecydowana polityka do duza rzecz i
        > powinno to sie doceniac. Takze poczucie wlasnej wartosci i odpowiedzialnosci
        > za przyslosc dusz jest wazne. Glosy wyborcow tez.
        > Racja tez, ze traktat w Nicei byl nie tak dawno stanowiony i zaakceptowany
        > miedzu innymi przez Niemcy i Francje, wiec powinnien chocby dla przyzwoitosci
        > troche pofunkcjonowac.
        > Ale powinnismy miec tez poczucie naszej pozycji w Europie. Nie Mesjasza
        > narodow, ale duzego 40 duzego milionowego narodu ktory ma spore aspiracje,
        ale
        > male mozliwosci.
        > Nie wiem jak Wy, ale mam takie poczucie, ze przystapienie do Unii to raczej
        > dla Polski szansa na lepsze jutro, niz dla Francji, Niemiec, Holandii czy
        > Belgii. Jesli wiec nie bedziemy tego swiadomi to nasza postawa nie bedzie
        > dobrze odbierana na swiecie.

        Praktycznie zgadzam sie w calej rozciaglosci. Traktat z Nicei nie jest idealny
        i jakis kompromis nalezy wypracowac. Uproszczenie i wieksza demokratyzacja
        sposobu glosowania jest niezbedna. I Polska nie bedzie miala ostatecznie
        wyjscia i musi sie na jakis kompromis zgodzic. Jednak i Polska i Hiszpania
        zostaly potraktowane w sposob - "tu podpiszcie, gdzie wykropkowane". Na to nie
        mogl sie zgodzic ani Miller ani Aznar. Polska JEST lekcewazona w wielu
        rozgrywkach politycznych i jezeli sami tego nie zmienimy to bedziemy coraz
        bardziej marginalizowani.

        Inne kraje tez maja absurdalne pozycje (upor Francji przed reforma CAP albo
        wlasnego budzetu, upor UK przed oddaniem "rabatu" na skladke do budzetu, upor
        Francji i Niemiec ktory doprowadzil do zawieszenia paktu o stabilizacji w
        strefire Euro) i jakos wszyscy sie nauczyli z tym zyc. Polska musi wypracowac w
        Unii swoja pozycje - chowajac ogon pod siebie tego nie zrobi. Politycznym
        awanturnictwem tez sie tego nie zrobi ale akurat naszej pozycji na szczycie w
        Brukseli bym tak nie nazwal.
        • anieatak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 12:43
          nicea daje germs-om i franca przewage 29:27..
          dlatego nie ma co bronic nicEI tylko przynajmniej ma byc 33;28 dla Polski..
          • anieatak a dlaczego to jest nieistotne.. 16.12.03, 13:51
            poniewaz rzad polski i tak zaglosuje jak mu zagraja/posmaruja..niepotrzebne
            skreslic..
            wiec nasze glosy i tak nie sa nasze..tylko kraju ktoremu podlegamy..
            czyli usa+wlochy+rosja..trujca ..
            • anieatak a zeby nie zaciemniac sytuacji 16.12.03, 19:26
              i nie zwalac wszystkiego na trujce wymieniona..
              dodaje jeszcze druga
              Francja Niemcy Anglia..

              no i oczywiscie..szwajcaria..

              ps `dalbym ci sera alem go zjadl`

              i Pan Kopalinski-cytat

              neuchatel [wym. noszatel] - maly , miekki, niedojrzewajacy ser z mleka
              krowiego, ze smietana albo bez niej i czesto z przyprawami

              z francuskiego - nazwa kantonu - zachodnia szwajcaria
              ps pozdro dla Baloo1
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 14:04
          dsl napisał:

          > > Przyznam sie , ze nie bardzo sledzilem szczegoly calej sprawy. Trudno mi w
          > iec
          > > zdecydowanie powiedziec czy postawa polskiego rzadu w rokowaniach byla w m
          > oim
          > > pojeciu dobra czy zla. Pewnie spojna i zdecydowana polityka do duza rzecz
          > i
          > > powinno to sie doceniac. Takze poczucie wlasnej wartosci i odpowiedzialnos
          > ci
          > > za przyslosc dusz jest wazne. Glosy wyborcow tez.
          > > Racja tez, ze traktat w Nicei byl nie tak dawno stanowiony i zaakceptowany
          >
          > > miedzu innymi przez Niemcy i Francje, wiec powinnien chocby dla przyzwoito
          > sci
          > > troche pofunkcjonowac.
          > > Ale powinnismy miec tez poczucie naszej pozycji w Europie. Nie Mesjasza
          > > narodow, ale duzego 40 duzego milionowego narodu ktory ma spore aspiracje,
          >
          > ale
          > > male mozliwosci.
          > > Nie wiem jak Wy, ale mam takie poczucie, ze przystapienie do Unii to racze
          > j
          > > dla Polski szansa na lepsze jutro, niz dla Francji, Niemiec, Holandii czy
          > > Belgii. Jesli wiec nie bedziemy tego swiadomi to nasza postawa nie bedzie
          > > dobrze odbierana na swiecie.
          >
          > Praktycznie zgadzam sie w calej rozciaglosci. Traktat z Nicei nie jest
          idealny
          > i jakis kompromis nalezy wypracowac. Uproszczenie i wieksza demokratyzacja
          > sposobu glosowania jest niezbedna. I Polska nie bedzie miala ostatecznie
          > wyjscia i musi sie na jakis kompromis zgodzic. Jednak i Polska i Hiszpania
          > zostaly potraktowane w sposob - "tu podpiszcie, gdzie wykropkowane". Na to
          nie
          > mogl sie zgodzic ani Miller ani Aznar. Polska JEST lekcewazona w wielu
          > rozgrywkach politycznych i jezeli sami tego nie zmienimy to bedziemy coraz
          > bardziej marginalizowani.
          >
          > Inne kraje tez maja absurdalne pozycje (upor Francji przed reforma CAP albo
          > wlasnego budzetu, upor UK przed oddaniem "rabatu" na skladke do budzetu, upor
          > Francji i Niemiec ktory doprowadzil do zawieszenia paktu o stabilizacji w
          > strefire Euro) i jakos wszyscy sie nauczyli z tym zyc. Polska musi wypracowac
          w
          >
          > Unii swoja pozycje - chowajac ogon pod siebie tego nie zrobi. Politycznym
          > awanturnictwem tez sie tego nie zrobi ale akurat naszej pozycji na szczycie w
          > Brukseli bym tak nie nazwal.

          Problem w tym ze to zostalo wlasnie odebrane jako awanturnictwo.
          Tak samo jak to co pieszeszwink Slowa: O takiego, niedoczekanie, tu podpiszcie,
          gdzie wykropkowane itd... To wlasnie to polskie piekielko...
          Zrozum wreszcie, ze po to sie siada do stolu zeby cos uzgodnic.
          Jesli sie tego nie udalo to nie jest to sukces, tylko porazka.
          I myslisz ze kto za to zaplaci??
          Niemcy, Francja, czy moze jednak Mesjasz narodow?
          Coraz blizej wizji Europy dwoch predkosci i nie zanosi sie zeby Polska byla w
          tej najszybszej grupie...
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 14:41
            > Problem w tym ze to zostalo wlasnie odebrane jako awanturnictwo.
            > Tak samo jak to co pieszeszwink Slowa: O takiego, niedoczekanie, tu
            podpiszcie,
            > gdzie wykropkowane itd... To wlasnie to polskie piekielko...

            [...]

            > Zrozum wreszcie, ze po to sie siada do stolu zeby cos uzgodnic.
            > Jesli sie tego nie udalo to nie jest to sukces, tylko porazka.

            Siada sie do stolu w roznych celach. A uzgodnienie czegos wcale nie musi byc
            sukcesem - czasami wlasnie jest porazka (przyklady mozna by mnozyc). Oportunizm
            to raczej nie jest zaleta.

            Nie rozumiem jednak po co ci bylo potrzebne slowo "wreszcie"?

            > I myslisz ze kto za to zaplaci??
            > Niemcy, Francja, czy moze jednak Mesjasz narodow?
            > Coraz blizej wizji Europy dwoch predkosci i nie zanosi sie zeby Polska byla w
            > tej najszybszej grupie...

            I tutaj jest sedno problemu. Ja uwazam, ze w dluzszej perespektywie takie
            zachowanie Polski jest w pelni usprawiedliwione i lepsze dla polskiej racji
            stanu. Ty uwazasz ze jest odwrotnie. Kazdy z nas ma prawo do swojej opinii -
            zobaczymy jak sie sprawy rozwina.

            Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu bo jakos nie pojawiaja sie nowe argumenty
            tylko raczej osobiste wycieczki...
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 15:04
              > I tutaj jest sedno problemu. Ja uwazam, ze w dluzszej perespektywie takie
              > zachowanie Polski jest w pelni usprawiedliwione i lepsze dla polskiej racji
              > stanu. Ty uwazasz ze jest odwrotnie. Kazdy z nas ma prawo do swojej opinii -
              > zobaczymy jak sie sprawy rozwina.

              W jednym sie z Toba moge zgodzic, a co mi tam - kazdy ma prawo do swojej
              opiniismile))))

              > Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu bo jakos nie pojawiaja sie nowe argumenty
              > tylko raczej osobiste wycieczki...

              ... i wodki nie ma kto polacwink))))))
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 15:12
                > W jednym sie z Toba moge zgodzic, a co mi tam - kazdy ma prawo do swojej
                > opiniismile))))

                No to przynajmniej cos zesmy przy naszym "stole" uzgodnili!

                A teraz musze wracac do pracy.
              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 15:16
                A oto w jaki sposob Mosad zamierzal prowadzic wymiane zdan z swoim
                adwersarzem. Tez planowali osobista wycieczke. Do Tirkutu. Na pogrzeb, lecz
                musieli sie zadowolic swoiskim.

                www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1827698.html
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 15:24
                  ex-rak napisał:

                  > A oto w jaki sposob Mosad zamierzal prowadzic wymiane zdan z swoim
                  > adwersarzem. Tez planowali osobista wycieczke. Do Tirkutu. Na pogrzeb, lecz
                  > musieli sie zadowolic swoiskim.
                  >
                  > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1827698.html

                  Nie rozumie tylko dlaczego odwolali ten zamach?
                  Przeciez proba generalna wypadla rewelacyjnie?smile
                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 16.12.03, 15:38
                    niejack napisał:

                    > ex-rak napisał:
                    >
                    > > A oto w jaki sposob Mosad zamierzal prowadzic wymiane zdan z swoim
                    > > adwersarzem. Tez planowali osobista wycieczke. Do Tirkutu. Na pogrzeb, lec
                    > z
                    > > musieli sie zadowolic swoiskim.
                    > >
                    > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1827698.html
                    >
                    > Nie rozumie tylko dlaczego odwolali ten zamach?
                    > Przeciez proba generalna wypadla rewelacyjnie?smile


                    Jesli chlopaki nie potrafili odroznic slepaka od normalnego pocisku to mogliby
                    pomylic palac prezydencki z Bialym Domem. To mialy byc inteligentne pociski, a
                    nie miesniaki z Brukseli strzelajace do wszystkiego co sie rusza.
    • dsl Wato przeczytac... 16.12.03, 17:30
      Juz bez zadnych komentarzy z mojej strony wink.

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1827878.html
      • anieatak ale ja skomentuje.. 16.12.03, 19:20
        zlewac ich..jedno jest pewne..Polska ma tak zyzne gleby ze glod jej nie grozi..
        Polska ma tyle wegle ze zawsze bedzie cieplo..
        Polska ma tyle rzek ze elektrownie wodna mozna wystawic zawsze..
        bez gazu se poradzimy..choc tezby sie znalazl..
        niech lepiej zona milera zupy tzw `kuroniowki` sprobuje..
        bo jak nie sprobuje to sie nigdy nie dowie co czyni..

        ps izolacja?
        prosze bardzo..
        Small Britain..jest bardzo malym krajem w porownaniu z Poland..,
      • ex-rak Re: Wato przeczytac... 17.12.03, 00:00
        W tej Kanadzie to chyba nie maja sie czym juz zajmowac.
        To przeciez jasne jak slonce na niebie, ze facet pod wplywem wdzieku dostaje
        kopa hormonalnego i zalania pewnych rejonow mozgu odpowiedzialnych za
        racjonalne myslenie. Branocka.

        www.newscientist.com/news/news.jsp?id=ns99994469
    • izabelski flat screen+ olowek 16.12.03, 23:31
      Witam z rozswietlonego bozonarodzeniowymi swiecidelkami Paryza

      Pytanie chce zadac prozaiczne - czy da sie usunac lekkie bazgrniecia olowkiem
      z plaskiego ekranu?

      izabelski - zdruzgotany glupota wlasnej latorosli i piszacy na francuskim
      keyboardzie gdzie wiekszosc literek jest w innym miejscu sad((
      • ex-rak Re: flat screen+ olowek 16.12.03, 23:45
        izabelski napisała:

        > Witam z rozswietlonego bozonarodzeniowymi swiecidelkami Paryza
        >
        > Pytanie chce zadac prozaiczne - czy da sie usunac lekkie bazgrniecia olowkiem
        > z plaskiego ekranu?
        >
        > izabelski - zdruzgotany glupota wlasnej latorosli i piszacy na francuskim
        > keyboardzie gdzie wiekszosc literek jest w innym miejscu sad((

        Pozdrawia Was dyzurny forumowicz. Widze ze bawicie sie swietnie.
        Plaski ekran to pryszcz. Gumka go. Ale trzymajcie Antka dobrze za rece w
        d'Orsay.
        Przykro byloby gdyby zlamal koloryt chwili szaroscia zaczarowanego olowka.
        • ex-rak Bedzie atak na polska baze !!! 17.12.03, 11:31
          1500 kg polskiej kiełbasy (która w Iraku stała się rarytasem), 15 kg suszonych
          grzybów, 150 kg kwaszonej kapusty, 600 kg pierogów z kapusty i grzybów i na
          specjalne życzenie 300 kg kwaszonych ogórków!!!!!!

          chca mi chyba obrzydzic Christmas pudding w czasie dzisiejszego lunchu.

          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1828614.html
    • niejack Wesolych:-) 17.12.03, 14:37
      Na mnie juz pora - zmykam do pl na swietasmile
      Wiec Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Rokusmile
      Bawcie sie dobrze i do napisania za 3 tygodniesmile
      • ex-rak Re: Wesolych:-) 17.12.03, 15:32
        niejack napisał:

        > Na mnie juz pora - zmykam do pl na swietasmile
        > Wiec Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Rokusmile
        > Bawcie sie dobrze i do napisania za 3 tygodniesmile

        Wzajemnie. Wesolych.
        • bee22 Re: Wesolych:-) 17.12.03, 16:08
          wesolych!
          spokojnego nieba i nie narozrabiaj po drodze, zeby lotnisk nie pozamykali (tfu,
          tfu, na psa urok, przez lewe ramie)
          • dsl Re: Wesolych:-) 17.12.03, 16:55
            Tez sie dolaczam.
            Baw sie dobrze w PL.
            • ex-rak Zanim znikniecie.. 17.12.03, 18:36
              tez przesylamy Wam zyczenia


              www.yahoo.americangreetings.com/view.pd?i=2599314&m=8538&rr=y&source=yahoo999

    • 3e3 Zyczenia 18.12.03, 12:39
      Oczywiscie sie spoznilam, ale to nic przeczytacie jak wrociciewink))
      Wszystkiego Najlepszego z okazji Bozego Narodzenia i Nowego Roku 2004!!!!
      Powoli podlaczam sie na nowo do sieci, o ile nowa korporacja nie wykopie mnie
      za nie pracowanie w pracy...wink))
      • dsl Re: Zyczenia 18.12.03, 12:45
        > Oczywiscie sie spoznilam, ale to nic przeczytacie jak wrociciewink))
        > Wszystkiego Najlepszego z okazji Bozego Narodzenia i Nowego Roku 2004!!!!
        > Powoli podlaczam sie na nowo do sieci, o ile nowa korporacja nie wykopie mnie
        > za nie pracowanie w pracy...wink))

        Jeszcze nie wszyscy wyjechali...
        Dzieki za zyczenia.
        Tobie i Oli tez zyczymy Wspanialych Swiat i jeszcze lepszego Nowego Roku!
        No i mam nadzieje do szybkiego zobaczenia - AirPolonia juz przeciez lata, nie?

        Powodzenia w nowej pracy!
        • ex-rak Re: Zyczenia 18.12.03, 12:59

          Tak jeszcze nie wyjechalismy. Poniewaz jeszcvze w tym roku lecimy stara trasa
          przez Berlin to z niepokojem patrze na to co sie dzieje w PKP. Przyjdzie nam
          pewnie od soboty koczowac gdzies w Slubicach.
          Za zyczenia dziekujemy i za maila, ktorego przeslalem Joannie do Polski.
          Mysle, ze w jakies formie duchowej lub fizycznej damy o sobie znac.

          Korporacja, ktorej pracujesz to przeciez dobra firma, wiec nie powinna Cie od
          razu tak wykopac. Raczej zakopie Cie w robocie.
          Ale na forum zagladaj regularnie.
          • ex-rak Re: Zyczenia 18.12.03, 13:01
            No i zapomnialem z tego wszystkiego E i Oli zyczyc Wesolych Swiat.
            • 3e3 Re: Zyczenia 18.12.03, 13:22
              Dziekuje za zyczenia zakopania sie w robociewink) juz pierwsze symptomy na
              horyzoncie. Umawialam sie z Joanna, ze spotkamy sie po swietach jak wrocicie do
              Warszawy. Ola pragnie wyprobowac karate na Bartkuwink)) Zdala w zeszla sobote
              egzamin na pomaranczowy pas, bezblednie!!!
              • ex-rak Re: Zyczenia 18.12.03, 13:35
                3e3 napisała:

                > Dziekuje za zyczenia zakopania sie w robociewink) juz pierwsze symptomy na
                > horyzoncie. Umawialam sie z Joanna, ze spotkamy sie po swietach jak wrocicie
                do
                >
                > Warszawy. Ola pragnie wyprobowac karate na Bartkuwink)) Zdala w zeszla sobote
                > egzamin na pomaranczowy pas, bezblednie!!!


                To juz Ola wytlukla wszystkich kolegow i kolezanki w okolicy?
                Bartek wrocil wczoraj z trzeciej czesci Wladcy Piescieni, wiec teoretycznie
                jest w walkach orkow obcykany.
                • 3e3 Re: Zyczenia 18.12.03, 15:29
                  Alez skad ze znowu! Wedlug filozofii Karate nie mozna uzywac w celu ataku, a
                  jedynie obrony. Ona ma super profesjonalnego trenera, ktory przestrzega
                  wszelkich regul do bolu, a dyscyplina panuje tam taka, ze ja bym wymiekla z
                  moja niesubordynowana naturawink))
                  • ex-rak Re: Zyczenia 18.12.03, 16:12
                    3e3 napisała:

                    > Alez skad ze znowu! Wedlug filozofii Karate nie mozna uzywac w celu ataku, a
                    > jedynie obrony. Ona ma super profesjonalnego trenera, ktory przestrzega
                    > wszelkich regul do bolu, a dyscyplina panuje tam taka, ze ja bym wymiekla z
                    > moja niesubordynowana naturawink))

                    To w jaki sposob Ola zamierza wyprobowywac swoje ciosy na Bartku. On przeciez
                    taki aniolek, wcielenie spokoju i dobroci. Muchy by nie skrzywdzil.
                    Jak sie spotkaja beda pewnie siedziec i medytowac.
                    • 3e3 Re: Zyczenia 18.12.03, 17:17
                      Taaaa, przeprowadza taka medytacje jak w pociagu relacji W-wa -Berlin...
                      A ciosy beda demonstrowane, a nie podstepnie uzywanewink) Ty sie o Bartka nie
                      martw on sobie dobrze z nia radzi, Ty sie MARTW o siebiewink))
                      Ja zas obiecuje, ze nie bede demonstrowac ciosow tylko bede kulturalnie
                      prowadzic konwersacje przy winku.
                      • ex-rak Re: Zyczenia 18.12.03, 17:57
                        3e3 napisała:

                        > Taaaa, przeprowadza taka medytacje jak w pociagu relacji W-wa -Berlin...
                        > A ciosy beda demonstrowane, a nie podstepnie uzywanewink) Ty sie o Bartka nie
                        > martw on sobie dobrze z nia radzi, Ty sie MARTW o siebiewink))
                        > Ja zas obiecuje, ze nie bede demonstrowac ciosow tylko bede kulturalnie
                        > prowadzic konwersacje przy winku.

                        Jezu, a co mi takiego grozi!!!! Pewnie ta kultura chcesz mnie dobic do konca.
                        No to wpadlem. Na szczescie pozyczylem sobie lekture na podroz. ''Handbook of
                        Clinical Drug Research'' to sie ukulturnie po drodze.
                        • 3e3 Re: Zyczenia 19.12.03, 09:49
                          O matko co Ty czytasz?! Chcesz to podrzuce Ci regulacje prawne, ktore sa moja
                          lektura na dzisiajwink to dyskusja bedzie jeszcze bardziej "kurtularna"wink)
                          Poza tym nic Ci nie grozi, co najwyzej zwiekszony poziom halasu i ruchuwink)) O
                          ile wogole gdzies sie ruszycie z tego Berlina bo u kolej strajkuje w najlepsze.
                          • ex-rak Re: Zyczenia 19.12.03, 10:39
                            3e3 napisała:

                            > O matko co Ty czytasz?! Chcesz to podrzuce Ci regulacje prawne, ktore sa
                            moja
                            > lektura na dzisiajwink to dyskusja bedzie jeszcze bardziej "kurtularna"wink)
                            > Poza tym nic Ci nie grozi, co najwyzej zwiekszony poziom halasu i ruchuwink))

                            Szczegolnie jesli spedzimy swieta w okolicach lotniska Berlin Schonefeld.

                            O
                            > ile wogole gdzies sie ruszycie z tego Berlina bo u kolej strajkuje w
                            najlepsze.

                            Dobra ksiazka, barszczu goracy kubek i dobre slowo bardzo sie nam przyda.
                            Byle do granicy, pozniej bedziemy lapac TIR-y.

                            A kto pracuje w przyszlym tygodniu?
                            Jack juz polecial pic postna, Ds-y i bee juz na walizakach.
                            A co z reszat towarzystwa?
                            • magsie Re: Zyczenia 19.12.03, 11:41
                              > A kto pracuje w przyszlym tygodniu?

                              Ja ale to z wyboru a nie przymusuwink Wole przeniesc urlop na przyszly rok i
                              pojechac sobie w jakies egzotyczne miejcesmile Z reszta chyba jako jedyna na tym
                              forum nie musze nigdzie podrozowac aby dojechac do rodzinki na Swieta. Chyba,
                              ze podroz do zachodniego Londynu do rodzicow tez sie liczywink

                              • ex-rak Re: Zyczenia 19.12.03, 12:11
                                magsie napisała:

                                > > A kto pracuje w przyszlym tygodniu?
                                >
                                > Ja ale to z wyboru a nie przymusuwink Wole przeniesc urlop na przyszly rok i
                                > pojechac sobie w jakies egzotyczne miejcesmile Z reszta chyba jako jedyna na
                                tym
                                > forum nie musze nigdzie podrozowac aby dojechac do rodzinki na Swieta.
                                Chyba,
                                > ze podroz do zachodniego Londynu do rodzicow tez sie liczywink
                                >

                                To w nagrode bedziesz musiala napisac pare postow dziennie, aby watek przez
                                swieta zupelnie nie zardzewial.
                                • magsie Re: Zyczenia 19.12.03, 12:37
                                  > To w nagrode bedziesz musiala napisac pare postow dziennie, aby watek przez
                                  > swieta zupelnie nie zardzewial.

                                  Dziekuje bardzowink Normalnie nie mam czasu pisac a w przyszlym tygodniu bede
                                  nadrabiac zaleglosci pisemne w credit research a nie forumowy researchsmile
                                  Chyba trzeba uspic watek az do przyszlego rokuwink
                                  • ex-rak Re: Zyczenia 19.12.03, 12:44
                                    magsie napisała:

                                    > > To w nagrode bedziesz musiala napisac pare postow dziennie, aby watek prze
                                    > z
                                    > > swieta zupelnie nie zardzewial.
                                    >
                                    > Dziekuje bardzowink Normalnie nie mam czasu pisac a w przyszlym tygodniu bede
                                    > nadrabiac zaleglosci pisemne w credit research a nie forumowy researchsmile
                                    > Chyba trzeba uspic watek az do przyszlego rokuwink

                                    Dr. Mengele.
                                  • bee22 Re: Zyczenia 19.12.03, 12:48
                                    uff, moze zdaze zanim zaaplikujecie pigulke nasenna wink


                                    Wszystkim Wam i kazdemu z osobna:

                                    Goracej filizanki kawy, która ktos dla Ciebie zrobi.
                                    Nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela.
                                    Zielonych swiatel na Twojej drodze do pracy.
                                    Zycze Ci dnia malych spraw, które Cie uciesza...
                                    Jasnych porankow.
                                    Ulubionej piosenki w radio.
                                    Kluczy dokladnie tam gdzie ich szukasz.
                                    Szczescia w perfekcyjnych dawkach, które dadza Ci radosne poczucie, ze zycie
                                    pcha sie do Ciebie, obejmuje Cie i przygarnia poniewaz jestes kims wyjatkowym.
                                    Zycze Swiatecznego Pokoju, Szczesliwosci i Radosci, niescie je swoim rodzinom i
                                    bliskim przez kolejny rok.

                                    Bee
                                    • ex-rak Re: Zyczenia 19.12.03, 13:12
                                      bee22 napisała:

                                      > uff, moze zdaze zanim zaaplikujecie pigulke nasenna wink
                                      >
                                      >
                                      > Wszystkim Wam i kazdemu z osobna:
                                      >
                                      > Goracej filizanki kawy, która ktos dla Ciebie zrobi.
                                      > Nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela.
                                      > Zielonych swiatel na Twojej drodze do pracy.
                                      > Zycze Ci dnia malych spraw, które Cie uciesza...
                                      > Jasnych porankow.
                                      > Ulubionej piosenki w radio.
                                      > Kluczy dokladnie tam gdzie ich szukasz.
                                      > Szczescia w perfekcyjnych dawkach, które dadza Ci radosne poczucie, ze zycie
                                      > pcha sie do Ciebie, obejmuje Cie i przygarnia poniewaz jestes kims
                                      wyjatkowym.
                                      > Zycze Swiatecznego Pokoju, Szczesliwosci i Radosci, niescie je swoim
                                      rodzinom i
                                      >
                                      > bliskim przez kolejny rok.
                                      >
                                      > Bee


                                      Za przesliczne zyczenia takze slicznie dziekujemy. Udanego swietownia na lonie
                                      rodziny.
                                      • magsie Re: Zyczenia 19.12.03, 13:46
                                        bardzo dziekujemy za te zyczenia - kuz dawno nikt tak ladnie mi nie zyczylwink

                                        To co bawimy sie w dr Mengele i usypiamy watek na pare tygodni???
                                        • dsl Re: Zyczenia 19.12.03, 14:01
                                          Ja tez sie dolaczam do zyczen i powoli zaczynam sie zbierac na lotnisko.
                                          Chociaz i tak pewnie dotre tam w ostatniej chwili...

                                          Wesolych i Wspanialego
                                          zyczy,
                                          dsl
                                        • ex-rak Re: Zyczenia 19.12.03, 14:17
                                          magsie napisała:

                                          > bardzo dziekujemy za te zyczenia - kuz dawno nikt tak ladnie mi nie zyczylwink
                                          >
                                          > To co bawimy sie w dr Mengele i usypiamy watek na pare tygodni???

                                          Usypiamy. Jesli ktos ma cos ciekawego do napisania niech sie spieszy.
                                          Zaraz po czwartej podam pacjetowi cykute. Wystarczy tego filozofowania w tym
                                          roku.
    • Gość: Ania Halo, Wroclaw? IP: *.demon.co.uk 19.12.03, 10:46
      Drodzy Wroclawiacy (Wroclawianie?) watkowi, czy na lotnisku we Wroclawiu sa
      biura wynajmu samochodow typu Avis, itp?

      Dzieki za info
      Ania
      • dsl Re: Halo, Wroclaw? 19.12.03, 11:08
        > Drodzy Wroclawiacy (Wroclawianie?) watkowi, czy na lotnisku we Wroclawiu sa
        > biura wynajmu samochodow typu Avis, itp?

        Szczerze Ci powiem, ze nie pamietam. Wydaje mi sie, ze powinny byc ale nie dam
        glowy.
        Na pewno biura Avis (czy innych) sa w niektorych wroclawskich hotelach.

        Ale ze strony wynika, ze sa (masz tez numery telefonow):
        www.airport.wroclaw.pl/uslugi.html
        • Gość: Ania Re: Halo, Wroclaw? IP: *.demon.co.uk 19.12.03, 11:28
          Dzieki bardzo. I to sie nazywa sprawny londynski serwis informacyjny
          • ex-rak Strajk PKP wygasa?? 19.12.03, 14:57
            Chyba moje zyczenia dla kolejarzy zostaly wysluchane.
            • 3e3 Re: Strajk PKP wygasa?? 19.12.03, 15:09
              Czyli masz szanse spedzic swieta nie na lotnisku w Berlinie, tudziez na
              przejsciu granicznym w Slubicachwink))
              • ex-rak Re: Strajk PKP wygasa?? 19.12.03, 15:42
                3e3 napisała:

                > Czyli masz szanse spedzic swieta nie na lotnisku w Berlinie, tudziez na
                > przejsciu granicznym w Slubicachwink))

                Za to pewnie w kuchni mielac mak i oczyszczajac go z popiolu.
                O ile drogowcy nie wpadna na pomysl, aby latac zimowe wertepy za jakies
                dodatkowe pieniadze lub celnicy nie zaczna protestowac przeciwko przenosinom
                za pod Krasnyjstan.
                • ex-rak PRZERWA SWIATECZNA!!! 19.12.03, 17:12
                  Pozostajac ostatni na posterunku, z powodu swiatecznego braku londynskiej
                  Polonii wygaszam watek i wychodze po prezenty. Zarazzzzz wracam po Nowym Roku.
    • izabelski Nowy Rok 05.01.04, 09:20
      Witam po przerwie,

      Jak tam humory - ja przechorowalam Swieta i po ale na szczescie po 9 dniach
      jestem w pelnej formie i doskonalym nastroju.
      Musze przyznac, ze Disney paryski nas dobrze zabawil - szkoda tylko, ze ognie
      sztuczne na koniec dnia sa taki krotkie.
      Ale z czystym sumieniem moge polecic Disney Studios dla dzieci i doroslych -
      szczegolnie Cinemagique.
      Nie udalo nam sie pojezdzic na lyzwach w Paryzu, bo bylo pieronsko zimno.
      Paryzanie pijacy kawe i piwo przy stolikach na zewnatrz lokali o 8-9 wieczorem
      wzbudzili moj podziw - czy jeszcz jakas inna nacja uprawia zycie kawiarniane na
      zewnatrz w temperaturach ponizej 0 st. Celcjusza?

      izabelski
      • ex-rak Re: Nowy Rok 05.01.04, 11:27
        izabelski napisała:

        > Witam po przerwie,
        >
        > Jak tam humory - ja przechorowalam Swieta i po ale na szczescie po 9 dniach
        > jestem w pelnej formie i doskonalym nastroju.
        > Musze przyznac, ze Disney paryski nas dobrze zabawil - szkoda tylko, ze
        ognie
        > sztuczne na koniec dnia sa taki krotkie.
        > Ale z czystym sumieniem moge polecic Disney Studios dla dzieci i doroslych -
        > szczegolnie Cinemagique.
        > Nie udalo nam sie pojezdzic na lyzwach w Paryzu, bo bylo pieronsko zimno.
        > Paryzanie pijacy kawe i piwo przy stolikach na zewnatrz lokali o 8-9
        wieczorem
        > wzbudzili moj podziw - czy jeszcz jakas inna nacja uprawia zycie kawiarniane
        na
        >
        > zewnatrz w temperaturach ponizej 0 st. Celcjusza?
        >
        > izabelski

        Ano dobre. Zwalilismy sie wczoraj, a wlasciwie dzisiaj w nocy i powoli
        dochodzimy do siebie po tym swiatecznym ''Wielkim zarciu'' w milickiej gluszy,
        gdzie przesiedzielismy cala swieteczna przerwe. Bedzie trzeba teraz dla
        rownowagi jakis postow pozazywac, ponapisac i popilem glowe pomascic.
        Do Warszawy nie udalo nam sie dotrzec, wiec wielce oczekiwane, niecne swawole
        z E z ogonkiem przeszly nam tym razem kolo nosa. Ale nic jeszcze straconego.
        Byczy napoj, ktory mial byc spozywany na te okazje, moze sobie jeszce troche
        polezakowac i slusznego wieku, smaku, koloru i aromatu dochodzic.
      • xiv Re: Nowy Rok 05.01.04, 11:34
        Ave,

        Ja swoją przerwę noworoczno-świąteczną spędziłem głównie w samochodzie (jakieś
        4.5k km) i na wydawaniu pieniędzy (jakieś 0.5k GBP). Z tegoż powodu chciałbym
        zauważyć co następuje:
        1. brytyjskie autostrady są najlepsze (mało kolein, dobre odprowadzanie wody,
        wygodne zjazdy, dobre oznaczenie - kocie oczy), belgijskie są cholernie
        dziurawe (co z tego, że miejscami oznaczone i oświetlone), niemieckie mają
        cholerne koleiny, w których potrafi stać woda, mało przyjemna rzecz.
        1a. Polska policja delej czatuje po krzakach co skonczylo sie ubytkienm 150 PLN
        z mojej kieszeni.
        2. Wrocław się rozwija - obwodnica miejska zyskuje kolejne kilometry, a i most
        ma stanąć w tym roku; budenek Uniwerku jest odnowiony i pięknie oświetlony.
        3. Wszędzie w Polsce akceptują karty, co jest bardzo miłe. W Czechach tak
        dobrze nie jest. W Czechach natomiast dalej piwo jest tanie 14-18 KC za kufel.

        Szczesliwego nowego roku!
        • ex-rak Re: Nowy Rok 05.01.04, 14:57
          xiv napisał:

          > Ave,
          >
          > Ja swoją przerwę noworoczno-świąteczną spędziłem głównie w samochodzie
          (jakieś
          > 4.5k km) i na wydawaniu pieniędzy (jakieś 0.5k GBP).

          Z tegoż powodu chciałbym
          > zauważyć co następuje:
          > 1. brytyjskie autostrady są najlepsze (mało kolein, dobre odprowadzanie
          wody,
          > wygodne zjazdy, dobre oznaczenie - kocie oczy), belgijskie są cholernie
          > dziurawe (co z tego, że miejscami oznaczone i oświetlone), niemieckie mają
          > cholerne koleiny, w których potrafi stać woda, mało przyjemna rzecz.


          Z moich porownan to najbardziej przypadly mi do gustu francuskie. Bardzo
          dobrze utrzymane (o wiele lepiej niz brytyjskie), z duza licza stacji
          benzynowych po drodze, przyjemnych parkingow do odpoczynku z placami zabaw dla
          dzieciarni, no i jakos lachotaczy podniebienia w przyszlacznych zajazdach w
          pozytwnym znaczeniu diametralnie odmienna.
      • Gość: pija Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.01.04, 11:40
        "czy jeszcz jakas inna nacja uprawia zycie kawiarniane na zewnatrz w
        temperaturach ponizej 0 st. Celcjusza?"

        My w Australii bysmy bardzo chetnie uprawiali, tylko nie mamy pu temu warunkow
        • ex-rak Re: Nowy Rok 05.01.04, 11:47
          Gość portalu: pija napisał(a):

          > "czy jeszcz jakas inna nacja uprawia zycie kawiarniane na zewnatrz w
          > temperaturach ponizej 0 st. Celcjusza?"
          >
          > My w Australii bysmy bardzo chetnie uprawiali, tylko nie mamy pu temu
          warunkow

          Pewnie brak kawiarnii....
          • magsie Re: Nowy Rok 05.01.04, 13:04
            >
            > Pewnie brak kawiarnii....

            zapomnieliscie o Austryjakach a zwlaszcza Tyrolczykachwink
            • izabelski Re: Nowy Rok 05.01.04, 13:20
              po tyrolczykach mozna pewnie spodziewac sie picia piwa, a czy oni grogg czy tez
              jakies inne podgrzewane napoje wyskokowe pija w tym czasie?
              w Paryzu to taki chic ze ulice ozdobione zywymi choinkam usadzonymi w
              prawdziwych donicach i wszerzie jednokolorowe oswietlenia, tzn lampki albo
              biale albo czerwone, nie tak jak u mnie w domu po jarmarcznemu smile

              izabelski
              • magsie Re: Nowy Rok 05.01.04, 14:39
                > po tyrolczykach mozna pewnie spodziewac sie picia piwa, a czy oni grogg czy
                tez jakies inne podgrzewane napoje wyskokowe pija w tym czasie?

                oj maja tego i sporo: Gluhwein, Jagatee no i oczywiscie schnappswink)
      • dsl Re: Nowy Rok 05.01.04, 15:11
        Tez witam wszystkich i oczywiscie zycze Wszystkiego co Najlepsze w 2004.

        My cieszylismy sie Polska - dwa tygodnie uplynely troche za szybko ale bardzo
        sympatycznie. Niestety trzeba bylo wracac na wyspe... I jeszcze na dodatek
        dzisiaj do pracy...

        Echh....

        • magsie Re: Nowy Rok 05.01.04, 16:05

          > My cieszylismy sie Polska - dwa tygodnie uplynely troche za szybko ale
          bardzo
          > sympatycznie. Niestety trzeba bylo wracac na wyspe... I jeszcze na dodatek
          > dzisiaj do pracy...

          Co masz na mysli piszac niestety?wink Krzywda Ci sie na wyspie dzieje?smile

          Mags – szczesliwa wyspiarka


          • dsl Re: Nowy Rok 05.01.04, 16:23
            > Co masz na mysli piszac niestety?wink Krzywda Ci sie na wyspie dzieje?smile

            Ja nie jestem urodzonym wyspiarzem tak wiec mi tutaj do konca nigdy dobrze nie
            bedzie.

            Ale krzywda mi sie nie dzieje.
            • magsie Re: Nowy Rok 05.01.04, 16:33
              > Ja nie jestem urodzonym wyspiarzem tak wiec mi tutaj do konca nigdy dobrze
              nie
              > bedzie.

              Ja tez nie jestem urodzona wyspiarka! Mam tylko tate wyspiarzasmile Przyjechalam
              tu majac chyba miesiacwink)

              > Ale krzywda mi sie nie dzieje.

              To dobrzewink
            • Gość: pijar Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.01.04, 14:13
              'Ja nie jestem urodzonym wyspiarzem tak wiec mi tutaj do konca nigdy dobrze nie
              bedzie.'

              Rozumiem, nie umiesz poslugiwac sie deska surfingowa
        • dsl Coscie sie tak przyczepili do tej krzywdy? 07.01.04, 11:55
          Chcecie powiedziec, ze wszyscy jestescie strasznie zadowoleni, ze swieta sie
          skonczyly i wracaja do pracy, gdzie moga sie dalej realizowac i rozwijac swoja
          kariere?
          wink)))

          Ja bawilem sie w Polsce doskonale, spotkalem duzo znajomych z ktorymi stracilem
          troche kontakt. Bylo tak jak na wakacjach - a kto lubi wracac z wakacji?

          Niewielu z nas chce tutaj zostac na stale, prawda (poza tymi co tu zawsze sie
          byli albo sie "obzenili")? Czyli cos jednak w tej emigracji musi byc nie tak
          skoro nas ciagnie do Polski. Niekoniecznie znaczy to, ze dzieje nam sie na
          wyspie krzywda. Ja ciagle mam plany ze wracam.
          • nexus7 Re: Coscie sie tak przyczepili do tej krzywdy? 07.01.04, 12:34
            Niektorzy jednak chca zostac na stale. Nawet jesli nie nie "byli tu zawsze" ani
            sie nie "obzenili". Emigracja to chyba wlasnie wyjazd na stale, mieszaknie za
            granica przez pare lat to nie to samo.
            Ja mam plany, ze nie wracam.
          • ex-rak Re: Coscie sie tak przyczepili do tej krzywdy? 07.01.04, 12:36
            Ja nie wracam z niechecia do Anglii. Moze to efekt ciekawej pracy i pewnego
            poczucia stabilnosci. Co zauwazylem u siebie to, ze Polska mi bardzo
            wypiekniala od czasu wyjazdu. Powroty bowiem to sloneczne lato, mazurska bryza
            lub przestrzen polonin i rozneglizowane licealistki, albo tez sniezne zaspy,
            zdrowo zmrozone nosy i uszy, wieczory przy piwe i spiewy po piwe i cieplo
            opatulane licealistki. O rozpuscie kulinarnej nie wspomne, czego wlasnie
            doswiadczylem w ten bozonarodzeniowy wypad. Brak szarej codziennosci, ktora
            tutaj mamy.

            DS, przy okazji jak idzie zonie ta ankieta. Udalo sie jej zlapac jakies
            kontakty z CRA-mi w Polsce?
            • dsl Re: Coscie sie tak przyczepili do tej krzywdy? 07.01.04, 13:01
              > Ja nie wracam z niechecia do Anglii. Moze to efekt ciekawej pracy i pewnego
              > poczucia stabilnosci. Co zauwazylem u siebie to, ze Polska mi bardzo
              > wypiekniala od czasu wyjazdu. Powroty bowiem to sloneczne lato, mazurska
              bryza
              > lub przestrzen polonin i rozneglizowane licealistki, albo tez sniezne zaspy,
              > zdrowo zmrozone nosy i uszy, wieczory przy piwe i spiewy po piwe i cieplo
              > opatulane licealistki. O rozpuscie kulinarnej nie wspomne, czego wlasnie
              > doswiadczylem w ten bozonarodzeniowy wypad. Brak szarej codziennosci, ktora
              > tutaj mamy.

              Rzeczywiscie Polska bardzo pieknieje "z oddali" wink. Jezeli sie tam mieszka to
              oczywiscie nie jest juz az tak pieknie. Jednak dla mnie powrot na wyspy zawsze
              polaczony jest z dojazdami do Londynu, praca, tlokiem, pogoda i cala ta szara
              rzeczywistoscia. A Polska caly czas widzi mi sie jako kraj duzych mozliwosci.
              Moze to mi sie jednak z czasem zmieni - jak to mowia: "z wiekiem spada
              zapotrzebowanie na zysk a wzrasta na swiety spokoj"...

              > DS, przy okazji jak idzie zonie ta ankieta. Udalo sie jej zlapac jakies
              > kontakty z CRA-mi w Polsce?

              Zonie ankieta idzie chyba dobrze. W Polsce gdzies jechalismy zeby je odebrac,
              po drugie caly czas wysyla je do roznych ludzi.
      • bee22 Re: Nowy Rok 06.01.04, 13:32
        Szczesliwego Nowego Roku!
        no to i ja sie zamelduje dla porzadku, wrocilam i usiluje przyzwyczaic sie od
        nowa do zycia na wyspie (mi tez sie zadna krzywda nie dzieje!)
        pozdrowionka wszystkim
        bee
        • ex-rak Re: Nowy Rok 06.01.04, 13:46
          bee22 napisała:

          > Szczesliwego Nowego Roku!
          > no to i ja sie zamelduje dla porzadku, wrocilam i usiluje przyzwyczaic sie
          od
          > nowa do zycia na wyspie (mi tez sie zadna krzywda nie dzieje!)
          > pozdrowionka wszystkim
          > bee


          No to chyba jestesmy prawie w komplecie.
        • izabelski Re: Nowy Rok 06.01.04, 13:51
          ha - nie krzywda ci bo juz siedzisz na walizkach wink

          izabelski, co jej tez nie krzywda
          • bee22 Re: Nowy Rok 06.01.04, 14:45
            skad wiesz? dostalas dar jasnowidzenia pod choinke? wink))
            • ex-rak Re: Nowy Rok 06.01.04, 14:57
              bee22 napisała:

              > skad wiesz? dostalas dar jasnowidzenia pod choinke? wink))

              Albo pracuje pod przykrywka dla jakiegos HO lub MI.
        • nexus7 Re: Nowy Rok 06.01.04, 13:58
          To tu sie trzeba meldowac ? smile) Jesli tak, to poslusznie melduje, ze zycze
          wszystkim lepszego Nowego Roku.

          A w kwestii krzywdy to rowniez zadnej nie doswiadczam smile)
          • magsie Re: Nowy Rok 06.01.04, 16:20
            A jak Tilly po X'mas i Nowym Roku? Mikolaj o niej nie zapomnial?wink
            • nexus7 Re: Nowy Rok 07.01.04, 11:49
              Dziekuje, ma sie bardzo dobrze. Przytyla sporo, zaczyna byc podobna do basseta.
              Prezent od Santa udalo jej sie zniszczyc juz drugiego dnia. I dostala wiekszosc
              swiatecznego indyka smile)
              • magsie Re: Nowy Rok 07.01.04, 13:01
                nexus7 napisał:

                > Dziekuje, ma sie bardzo dobrze. Przytyla sporo, zaczyna byc podobna do
                basseta.

                No to juz, raz dwa odchudzic psice!!!wink Byla taka zgrabna, sportowa a teraz
                robicie z niej heavy weight!!wink

        • Gość: pijar Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.01.04, 14:16
          a skad wy u licha mozecie wiedziec czy wam sie dzieje krzywda czy nie. Przeciez
          to sie dopiero okaze gdy bedziecie przechodzic na emeryture
          • ex-rak Re: Nowy Rok 07.01.04, 10:51
            Gość portalu: pijar napisał(a):

            > a skad wy u licha mozecie wiedziec czy wam sie dzieje krzywda czy nie.
            Przeciez
            >
            > to sie dopiero okaze gdy bedziecie przechodzic na emeryture.

            Chyle czolo przed tak doswiadczona biala glowa. Nam jeszcze sporo do emerytury
            zostalo, wiec aby sie przekonac czy nam sie teraz krzywda dzieje, czy nam sie
            tylko tak wydaje przyjdzie poczekac pare ladnych lat. Ale wierzymy na slowo i
            juz cieszymy sie z tego co mamy i czego obecnie doswiadczamy.

            A tak na marginesie witam i pozdrawiam wszystkich w wieku przedemerytalnym i
            po.


            • lutz18 Re: Nowy Rok 07.01.04, 11:04
              Ja tez nie skrzywdzona witam i zycze spelnienia marzen w Nowym Rokusmile

              W Polsce na Swieta nie bylam, spedzilam tutaj z rodzina, bo prawde mowiac to
              coraz mniej mnie jakos do kraju mojej "mlodosci" ciagniesad
              • ex-rak Re: Nowy Rok 08.01.04, 11:37
                lutz18 napisała:

                > Ja tez nie skrzywdzona witam i zycze spelnienia marzen w Nowym Rokusmile
                >
                > W Polsce na Swieta nie bylam, spedzilam tutaj z rodzina, bo prawde mowiac to
                > coraz mniej mnie jakos do kraju mojej "mlodosci" ciagniesad

                Swieta zatem spedzilas zamiast w Rzeczy pospolitej w Rzeszy pospolitej (o ile
                mi sie cos nie pomylilo). Nie zbyt wielka roznica.
                Lutz18, co "mlodosci" oznacza? Bo mlodosci to chyba wiem.


                • lutz18 Re: Nowy Rok 08.01.04, 12:14
                  >
                  > Swieta zatem spedzilas zamiast w Rzeczy pospolitej w Rzeszy pospolitej (o
                  ile
                  > mi sie cos nie pomylilo). Nie zbyt wielka roznica.

                  Nie pomylilo Ci sie. Czy ja wiem, czyniezbyt wielka roznica. Jesli chodzo o
                  jedzenie to pewnie nie ale tu troche inaczej do Swiat sie podchodzi niz w
                  Polsce i szczerze mowiac pomimo tego, ze jestem bardzo "rodzinna" osoba, to
                  przymusowe spedy rodzinne w Polsce mnie przerazajawink

                  > Lutz18, co "mlodosci" oznacza? Bo mlodosci to chyba wiem.

                  "Mlodosci", bo bylo to dawno temu a nadal czuje sie mlodawink))))
                  >
                  • ex-rak Re: Nowy Rok 08.01.04, 12:38
                    lutz18 napisała:

                    > >
                    > > Swieta zatem spedzilas zamiast w Rzeczy pospolitej w Rzeszy pospolitej (o
                    > ile
                    > > mi sie cos nie pomylilo). Nie zbyt wielka roznica.
                    >
                    > Nie pomylilo Ci sie. Czy ja wiem, czyniezbyt wielka roznica. Jesli chodzo
                    o
                    > jedzenie to pewnie nie ale tu troche inaczej do Swiat sie podchodzi niz w
                    > Polsce i szczerze mowiac pomimo tego, ze jestem bardzo "rodzinna" osoba, to
                    > przymusowe spedy rodzinne w Polsce mnie przerazajawink
                    >
                    > > Lutz18, co "mlodosci" oznacza? Bo mlodosci to chyba wiem.
                    >
                    > "Mlodosci", bo bylo to dawno temu a nadal czuje sie mlodawink))))

                    Slusznie. Tak trzymac.
                    > >
            • Gość: pijar Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.04, 11:35
              Jesli mnie rekin nagle nie obgryzie z nienacka, to mam w tej chwili do
              emerytury dosc daleko. Zeby ci bylo ex-raku lepiej zrozumiec co mialem na mysli
              w poprzednim poscie, przeczytaj ponizszy tekst piosenki - list do rodzin w
              kraju - polskich emigrantow, ktorym tez nie dziala sie wtedy zadna KRZYWDA.
              Podejrzewam , ze to tekst gdzies z poczatku XX wieku, kiedy to gornictwo bylo
              niezwykle modnym i intratnym zawodem w USA, takim jak dzis sa 'kompjutory'.
              Przytaczam z pamieci ten pouczajacy tekst, ktory wyczytalem w jakiejs
              amerykanskiej powiesci jakis czas temu, bo bardzo mi sie z wami kojarzy:

              Wladek i ja my sa tera w kopalni,
              Rany boskie ale nam fajnie,
              Forse nam placa kazdej soboty,
              A za to w niedziele ni ma roboty.
              • ex-rak Re: Nowy Rok 07.01.04, 18:31
                Gość portalu: pijar napisał(a):

                > Jesli mnie rekin nagle nie obgryzie z nienacka, to mam w tej chwili do
                > emerytury dosc daleko. Zeby ci bylo ex-raku lepiej zrozumiec co mialem na
                mysli
                >
                > w poprzednim poscie, przeczytaj ponizszy tekst piosenki - list do rodzin w
                > kraju - polskich emigrantow, ktorym tez nie dziala sie wtedy zadna KRZYWDA.
                > Podejrzewam , ze to tekst gdzies z poczatku XX wieku, kiedy to gornictwo
                bylo
                > niezwykle modnym i intratnym zawodem w USA, takim jak dzis sa 'kompjutory'.
                > Przytaczam z pamieci ten pouczajacy tekst, ktory wyczytalem w jakiejs
                > amerykanskiej powiesci jakis czas temu, bo bardzo mi sie z wami kojarzy:
                >
                > Wladek i ja my sa tera w kopalni,
                > Rany boskie ale nam fajnie,
                > Forse nam placa kazdej soboty,
                > A za to w niedziele ni ma roboty.

                Kazdy sobie kojarzyc moze i w tym sila forumowej demokracji.
                Czy twoje kojarzeniowa generalizacja jest poprawna merytorycznie i dotyczy
                stanu faktycznego mozna by bylo dyskutowac.
                Szczerze mowiac, Europa to zadna emigracja. Czasy tez sa teraz inne. To nie
                przelom XIX/XX wieku - wielkich decyzji zyciowych - wyjechac jak sie tylko uda
                czu zostac na ojcowiznie. Zascianek sie znacznie rozszerzyl wszedl w epoke
                globalizacji, komunikacji, unifikacji i mobilnosci.
                • Gość: pijar Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.04, 11:56
                  Skoro w dalszym ciagu znajdujesz sie w obrebie Zwrotnika Raka, to skad ten ex-
                  rak? Twoja ksywa sugeruje, jakobys zmienil polkule.
                  • ex-rak Re: Nowy Rok 08.01.04, 12:44
                    Gość portalu: pijar napisał(a):

                    > Skoro w dalszym ciagu znajdujesz sie w obrebie Zwrotnika Raka, to skad ten
                    ex-
                    > rak? Twoja ksywa sugeruje, jakobys zmienil polkule.

                    Tak , zgadza sie znajdujemy sie w poblizu Zwrotnika Raka geograficznie i
                    klimatycznie. Wystarczylo dzis rano spojrzec przez okno aby sie o tym dobitnie
                    przekonac. Brrr!!!

                    Dawniej bylem tylko rakiem zodiakalnym, lecz pozniej zaczelismy sie logowac po
                    to by nie dopuscic trolli i spamerow do podszywania sie pod nasze nicki.
                    Zamiast wiec byc rakiem349858 przeszedlem na ex, tak jak to sie czasem dzieje
                    z ex-mezami, ex-zonami, ex-ministrami i extremistami.
                    • Gość: pijar Re: Nowy Rok IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.01.04, 10:36
                      'przeszedlem na ex, tak jak to sie czasem dzieje z ex-mezami, ex-zonami, ex-
                      ministrami i extremistami'

                      jestem ex-maz, wiec akceptuje
                      • Gość: pijar akceptuje 'ex' ale IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.01.04, 10:42
                        z wyjatkiem extremistow (podkreslic!)
    • niejack Tez sie melduje:-) 07.01.04, 13:54
      Dobrego 2004'go wszystkimsmile
      • 3e3 Re: Tez sie melduje:-) 07.01.04, 14:51
        ....Z oddaliwink))
        Dorzuce trzy grosze do dyskusji emigracyjnej. Ja rozumiem i DS-a i Raka. Jak
        sie troche popracuje w UK, a potem w PL, to poprostu Wyspa jawi sie jako kraina
        szczesliwosci i spokoju wielkiego. Prawa Pracownika w kraju nad Wisla poprostu
        nie istnieja. Masz oczywiscie mase mozliwosci, pod warunkiem, ze poswiecisz swe
        zycie dla korporacjiwink) Dlatego rozumiem Raka, ze robi co lubi, ale sie nie
        zarzyna sie i tego mi brakuje. Z drugiej strony w PL ma sie przyjaciol, kiszone
        ogorki, Mazury itd.
        Ale jak to mowia wszedzie dobrze gdzie nas nie mawink)
        A zeby nie bylo bardzo smetnie to zycze wszystkim pomyslnych wiatrow w 2004!
        E- spedzajaca 24h w pracywink))
        • ex-rak Re: Tez sie melduje:-) 07.01.04, 15:16
          3e3 napisała:

          > ....Z oddaliwink))
          > Dorzuce trzy grosze do dyskusji emigracyjnej. Ja rozumiem i DS-a i Raka. Jak
          > sie troche popracuje w UK, a potem w PL, to poprostu Wyspa jawi sie jako
          kraina
          >
          > szczesliwosci i spokoju wielkiego. Prawa Pracownika w kraju nad Wisla
          poprostu
          > nie istnieja. Masz oczywiscie mase mozliwosci, pod warunkiem, ze poswiecisz
          swe
          >
          > zycie dla korporacjiwink) Dlatego rozumiem Raka, ze robi co lubi, ale sie nie
          > zarzyna sie i tego mi brakuje. Z drugiej strony w PL ma sie przyjaciol,
          kiszone
          >
          > ogorki, Mazury itd.
          > Ale jak to mowia wszedzie dobrze gdzie nas nie mawink)
          > A zeby nie bylo bardzo smetnie to zycze wszystkim pomyslnych wiatrow w 2004!
          > E- spedzajaca 24h w pracywink))

          Tako rzecze kobieta pracujaca!!!

          Rzeczywiscie z Was tak wyciskaja tam, nie powiem gdzie?

          Powinnas sie poskarzyc w Nity ankiecie.

          Poza tym ja tez tu, nie powiem gdzie, pracuje w pocie czola i duchu
          entuzjazmu, tylko moze nie 24 h na dobe.
          Napisz kiedys cos wiecej o tych swoich 24 godzinnych przezyciach.
          • dsl Re: Tez sie melduje:-) 07.01.04, 15:25
            > Poza tym ja tez tu, nie powiem gdzie, pracuje w pocie czola i duchu
            > entuzjazmu, tylko moze nie 24 h na dobe.

            A ja na razie pracuje 8h, ale ponad 2h spedzam w dojazdach. I chyba to mnie
            najbardziej meczy.
            A co do Polski - rzeczywiscie tutaj (w UK) sie spokojniej pracuje i prawa
            pracownika istnieja. Tak wiec jak wracac do Polski to tylko na dyrektora wink))
          • dsl Zona mi kazala napisac... 07.01.04, 15:36
            ... ze jej jednak te ankiety nie ida tak rewelacyjnie (ma dopiero 11 z 50) tak
            wiec jakbyscie znali jeszcze jakichs Polakow co pracuja jako CRA (w Polsce) to
            by byla bardzo wdzieczna za informacje...
            • 3e3 Re: Zona mi kazala napisac... 07.01.04, 16:04
              DS powiedz zonie, ze postaram sie docisnac tych co mi obiecali te ankiety
              zrobic, napisze jej maila w weekend bo wtedy przewiduje chwile wolnego czasuwink))
              Jutro znowu wyjezdzam. Ogolnie firma jest bardzo "upolityczniona" i
              sformalizowana do bolu, ale mam nadzieje, ze dam rade pociagnac rok bo to mi
              zrobi CV;D
              • ex-rak Re: Zona mi kazala napisac... 07.01.04, 17:31
                3e3 napisała:

                > DS powiedz zonie, ze postaram sie docisnac tych co mi obiecali te ankiety
                > zrobic, napisze jej maila w weekend bo wtedy przewiduje chwile wolnego
                czasuwink)
                > )
                > Jutro znowu wyjezdzam. Ogolnie firma jest bardzo "upolityczniona" i
                > sformalizowana do bolu, ale mam nadzieje, ze dam rade pociagnac rok bo to mi
                > zrobi CV;D


                Niestety biurokracja i formalizm w farmaceutyce jest wszechobecny. O mnie tez
                musimy przestrzegac wielu formalnych regul tworzenia, opisywania i
                przechowywania danych. A sa to przeciez to tylko badania podstawowe. Wyobrazam
                sobie jak to musi wygladac gdy sie badania przerzuca na homoida.
    • bee22 PBI czyli... 07.01.04, 18:39
      ..Polska Biblioteka Internetowa
      www.pbi.edu.pl/index_.php
      nie zebym zachecala do zabijania czasu w przerwie na lunch, ale dla tych co
      maja stale lacze w domowych pieleszach...
      • ex-rak Re: PBI czyli... 07.01.04, 21:42
        bee22 napisała:

        > ..Polska Biblioteka Internetowa
        > www.pbi.edu.pl/index_.php
        > nie zebym zachecala do zabijania czasu w przerwie na lunch, ale dla tych co
        > maja stale lacze w domowych pieleszach...


        Bee, probowalas to czytac on-line?
        Nie wiem jak wy, ale ja jakos nie moge sie zmusc ma dluzsze czytanie w
        internecie.
        Artykul ponad dwa ekrany najczesciej przekracza mozliwosci mojej koncentracji.
        Moge przejrzec jakos notke prasowa lub komunikat w literaturze, ale dluzsze
        rzeczy musze drukowac.
        Ale jest to swietne zrodlo dostepu do rzeczy, ktorych tak na codzien sie nie
        ma w domu na zapyzialym zadupiu, np. lektury szkolne typu A. Mickiewicz - Pan
        Tadeusz; ksiegi 1-12 oraz A. Fredro ksiega 13. Musze polecic Bartkowi, wlasnie
        ma przerabiac ten poemat w szkole. Niech sie chlopak podksztalci troche.
        • xiv Re: PBI czyli... 08.01.04, 12:02

          > Nie wiem jak wy, ale ja jakos nie moge sie zmusc ma dluzsze czytanie w
          > internecie.

          Tak ma większość. Wymagania artykułów dla portali są inne niż dla gazet.
          • bee22 Re: PBI czyli... 08.01.04, 12:26
            czytam glownie z ekranu, musialam sie przyzwyczaic, bo grozilo mi zasypanie
            makulatura wink a jednak i tak sporo drukuje, bo milsze kartki niz laptop pod
            poduszka wink
            mam sporo e-ksiazek jako pdf'y, glownie po polsku i tu juz moje lenistwo
            wychodzi (bo ilez kilo mozna przewiezc w walizce i przeniesc na wlasnych
            plecach????)
            z tej biblioteki mam male szanse korzystac, kiedys trzeba pracowac, a internetu
            w tutejszym domu nie mam
        • Gość: Adaśko Re: PBI czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 09:15
          A to już mają mojego "Pana Tadeusza"???
        • Gość: raczek nieboraczek Re: PBI czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 09:17
          Ex-raku, figa z makiem z tym "Panem Tadeuszem":
          Vide poniżej skopiowane wyniki wyszukiwań PBI:
          Parametry wyszukiwania

          Autor: Mickiewicz
          Tytuł: Pan Tadeusz



          Lista wyników

          Nie znaleziono żadnych pozycji pasujących do zapytania


      • Gość: Cypcio Re: PBI czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 09:20
        Ale tam nadal w kółko i na okrągło takie kwiatki:
        Parametry wyszukiwania

        Autor: Mickiewicz
        Tytuł: Pan tadeusz



        Lista wyników

        Nie znaleziono żadnych pozycji pasujących do zapytania


        • ex-rak Re: PBI czyli... 23.01.04, 13:10
          Gość portalu: Cypcio napisał(a):

          > Ale tam nadal w kółko i na okrągło takie kwiatki:
          > Parametry wyszukiwania
          >
          > Autor: Mickiewicz
          > Tytuł: Pan tadeusz
          >
          >
          >
          > Lista wyników
          >
          > Nie znaleziono żadnych pozycji pasujących do zapytania


          Przyznaje sie do czystej forma indukowanej mitomanii swiadomie stosowanej.
          I bije sie z pokora w piersi, a moj lep plugawy popiolem posypuje.
          Ksiega 13 byla, ale rzeczywiscie ktos wyrwal 12 poprzedniczek. Pewnie byly
          niecenzuralne.

    • dsl WATEK ZAMKNIETY 09.01.04, 10:45
      I tyle
    • maczacz Re: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.) 24.05.04, 17:29
      dsl napisał:

      > Witam na nowo.
      >
      > W poprzednim watku zaczela sie goraca dyskusja na temat szczytu w Brukseli.
      > Watek zlapania Saddama jakos nie chwycil wink.

      Chwyc sie za zadek, palancie!
    • Gość: BeXa Wracajmy do kraju! IP: *.sympatico.ca 25.05.04, 08:24

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka