Witam na nowo.
W poprzednim watku zaczela sie goraca dyskusja na temat szczytu w Brukseli.
Watek zlapania Saddama jakos nie chwycil

.
A wracajac do kwestii Brukseli (i tego ze Mags "nie bedzie sie klocic"

-
Polska w Brukseli pokazala, ze prowadzi spojna i niezalezna polityke
zagraniczna. My bylismy przygotowani na kompromis ale inni nie chcieli o tym
slyszec.
Polska zblaznila sie ostatnio wiele razy ale raczej akurat nie w Brukseli.
A jezeli chodzi o zamrozenie budzetu - wiadomo bylo, ze beda teraz naciski
polityczne. Pozyjemy, zobaczymy. Polowa budzetu to CAP ktorego Francja nie da
ruszyc - akceptacja konstytucji w obecnej formie pozwolila by ten stan
utrzymac na zawsze - bo Francuscy rolnicy potrafia wszystko "wystrajkowac".
Czy wy wszyscy chcecie powiedziec, ze Polska powinna posluchac upomnien
Chiraca i "cicho siedziec"? Niedoczekanie...