Dodaj do ulubionych

Australia vs reszta swiata

IP: *.mega.tmns.net.au 28.12.03, 10:03
Zauwazylam, ze to glowny temat wielu postow; ktory kraj jest lepszy + kto
zarabia wiecej.
Temat nudny, ale drazony do znudzenia.
Dzisiaj odwiedzilismy ogrod botaniczny w Gorach Blekitnych. Pogoda swietna;
chlodno, mzawka, wszystko w chmurach. Pojechalismy ok.100km poza Sydney by
obejrzec drzewa sosnowe 'Wollami Pines', odkryte w 1994 roku w okolicach
parku narodowego (ok 150 km od Sydney). Sa to drzewa z epoki dinozaurow,
istnialy na ziemi juz ponad 150mln lat temu i jest to jedyne tego rodzaju
odkrycie na swiecie. Ogrod botaniczny probuje je zaaklimatyzowac do warunkow
gorskich (plot wokol z drutem kolczastm, bylam zaskoczona, nawet wystawa
Picasso, Monet,Van Goegh + inni tego nie miala). Przy okazji zwiedzilismy
czesc ogrodu z roslinoscia z zimnych regionow swiata; Ameryka Polnocna,
Japonia, Europa itp. Bylo inaczej.
No coz nie zatrzele Was $$$ w Oz, czekam wiec na wasze spotrzezenia,
swiateczne i nie tylko. Prosze 'zejsc z dachow' i napisac cos'artystyczno-
przyrodniczego'.
Pozdrawiam z Sydney
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Australia vs reszta swiata 28.12.03, 12:25
      Ubawil mnie Twöj list, bo to jest to co mi od tygodni wlasnie podpada: ta
      koniecznosc udowodnienia wyzszosci tego nad tamtym. zupelnie jakby o to
      chodzilo. I tu i tam jest pieknie, dobrze, zle, beznadziejnie, tylko oczywiscie
      na inny sposöb, zalezny od kraju. Dlaczego nie mozemy sobie pokojowo powiedziec
      ze u mnie jest fajnie ale gdzie indziej jest tez fajnie itd. Jest po prostu
      masa ciekawych miejsc i nie trzeba ich stale poröwnywac i dawac ocen.
      Ciekawe co piszesz o tych drzewach. Jak to zostaly odkryte? Czy rosly gdzies
      w normalnie niedostepnym miejscu? Tego sobie tu wlasnie w Europie nie moge
      wyobrazic, bo u nas wszystko takie przytulne, malutkie. Napisz prosze o tych
      drzewach.
      • Gość: Khan-of-Oz Re: Australia vs reszta swiata IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.12.03, 13:19
        Prawdziwie stare drzewa to rosna na Tasmanii. Korzenie tych drzew rozposcieraja
        sie na przestrzeni setek kilometrow.
    • Gość: Khan-of-Oz Re: Australia vs reszta swiata IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.12.03, 13:13
      Podobnie stary gatunek sosny znajdziesz w ogrodzie botanicznym w Sydnej, tez
      zakratowany dla efektu, a jurajskie skrzypy rosna nad rzeka Paramatta. Skoro sa
      jurajskie, to musialy je niegdys obgryzac dinozaury.
    • ertes Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? 28.12.03, 17:20
      Widzisz Kan z OZ problemem jest nie Australia ktora niewatpliwie jest piekna
      tylko jedna z forumowiczek, ktora zawsze o niej pisze w taki sposob zeby
      udowodnic innym ze mieszkaja w miejscach brzydkich, zimnych, nieciekawych i
      ogolnie do kitu.
      Poniewaz jest nas tu stala grupa czytelnikow to wreszcie zdecydowana wiekszosc
      znielubila australie dzieki owej forumowiczce.
      Stad tez te mnostwo watkow anty.
      Acha, dodam jeszcze ze czasami niektorzy z Was wtoruja tej forumowiczce.
      Sami stwarzacie sobie taki obraz. Zauwaz ze nie ma podobnych postow o Kanadzie
      czy nawet USA. Nie watpie ze bylyby gdyby owa forumowiczka mieszkala zamiast w
      AU to w CDN lub USA.
      • Gość: emigrant Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 18:05
        wczoraj ogladalem z nudow film nakrecony w AU w latach 80-tych
        road warrior czyli Mad MAX 2
        Nie rozumiem jak wy mozecie tak zyc!
      • soup_nazi Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? 28.12.03, 22:58
        Ni cholery nie moge domyslic sie co to za forumowiczka, hehehe.
      • pawel_z_melb Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? 28.12.03, 23:10
        Ertesie,
        Twoje posty sa zawsze na poziomie, dlatego tez zdziwil mnie ten.

        Przyznam ze czytuje liste dosc wyrywkowo, wiec moglem cos istotnego przeoczyc:

        Mam swiadomosc jednak ze styl Luizy budzi w wielu agresje;
        dla mnie jednak opis (taka moja nieudolna podrobka) 'siedze sobie popijajac
        jasminowa herbatke i patrze na pieknych ratownkow' jest po prostu sposobem
        przekazania radosci zycia, a nie wywyzszaniem sie.
        (Choc nie watpie, ze niektorych moze to draznic)


        Wiadomo tez, ze kazdemu zdaza sie czasem przesadzic - nikt nie jest doskonaly -
        ale nie znajduje nic - ani w stylu ani w skali co by uzasadnialo chamskie
        napascie jakich obiektem bywala zarowno Australia jak i Luiza.
        (Jesli pamietasz, takim obiektem - zupelnie niezasluzenie byla tez 'Aniutek'.
        Pamietasz?)

        Mysle sobie tak, ze prymnitywne natury potrzebuja 'chopca do bicia' (moze byc
        dziewczyna, a nawet to 'lepiej'. Mysle,ze podobny mechanizm prymitywnego
        sadyzmu kryje sie za "Polish jokes".


        Bo powiedz, czy jestes w stanie wskazac 2 teksty osoby ktora masz na mysli, a
        ktore uzasadnialyby istniejacy poziom agresji niektorych?
        • pawel_z_melb PS: utrudnienie 29.12.03, 01:00

          >czy jestes w stanie wskazac 2 teksty osoby ktora masz na mysli, a
          > ktore uzasadnialyby istniejacy poziom agresji niektorych?

          Poniewaz, jako sie rzeklo kazdemu sie zdarza przesadzic od czasu do czasu, to
          czy jestes w stanie pokazac 2 paskudne teksy inkryminowanej osoby ktore
          ukazaly sie na przestrzeni jednego tygodnia?

          (bo np. stary wiarus raz przesadzil na tyle, ze sam na to zareagowalem - ale
          przyznac nalezy ze wlaczy w slusznej sprawie - tj. przeciw skorumpowanej
          biurokracji (a nie przeciw Polsce, jak niektorzy chcieliby to widziec...

          No wlasnie - czy pamietasz czasy kiedy wszelka krytyka wladzy
          byla 'antypolska'?

          jakies skojarzenia?

          >
          • ertes Re: PS: utrudnienie 29.12.03, 01:39
            Wiesz, ja nawet nie napisalem nigdzie 'Luiza' a Ty od razu wiesz o kogo chodzi.
            Czy nie jest to zastanawiajace?

            Mozesz zgodzic sie lub nie z moim zdaniem ale ja zdania nie zmienie.
            To jest moja odpowiedz na post Kan-z-OZ. Jesli nie widzisz w jaki sposob posty
            owej forumowiczki moga byc dla innych wkurzajace to ja nic nie poradze a na
            pewno nie bede udowadnial.

            Jesli przyczyny szczegolnego traktowania AU widzisz inaczej to wyjasnij gdyz
            gdyby jak twierdzisz owa forumowiczka nie miala nic do tego to nie trezba by jej
            bronic.


            A co Wiarus i jego idee fix ma do postow o AU to juz zupelnie nie rozumiem. Ani
            tym bardziej Twojego ostatniego zdania.
            • Gość: pzm Re: PS: utrudnienie IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 29.12.03, 03:50
              > To jest moja odpowiedz na post Kan-z-OZ. Jesli nie widzisz w jaki sposob
              posty owej forumowiczki moga byc dla innych wkurzajace to ja nic nie poradze
              a na pewno nie bede udowadnial.
              >

              coz..
              widze, ale nie rozumiem - to tak jak z tym ze dzieci w przedszkolu wykpiwaja
              okularnikow czy pozniej piegowatych;

              podobno biala wrone tez stado zwykle zaciuka na smierc...

              widze - ale nie rozumiem.

              Luiza jest zdecydowanie inna, ale nie jest ani wredna, ani agresywna.

              > Jesli przyczyny szczegolnego traktowania AU widzisz inaczej to wyjasnij

              no to juz chyba to zrobilem...


              jedynie dobry przyklad(Y) postow ktorych nie czytalem moglyby to zmienic...

              jestes w stanie dac takie?

              P.

              PS: porownaj swieze:
              polaczki z usa jak wam smakuje wolowinka........ (7) Gość: BSE
              to niez Au..

              a post

              NIE CHCE WRACAC DO POLSKI BO TAM MORDUJA!!!!! (22) Gość: luiza
              to oczywiscie nie 'nasza' Luiza tylko podrobka..

              pozdrowko

              Pawel
              • Gość: CGN Re: PS: utrudnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:05
                Znow sie wdajesz Pawel w pyskowki? Firma "Przegraj-Przegraj" cos marnie dziala?
        • Gość: foxy007 Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.03, 01:16
          dlaczego polacy mieszkajacy w AU (10 + lat) probuja wmowic reszcie swiata w
          jakim to cudownym kraju zyja. Luisa, Stary czy inni tubylcy nigdy nie zdobyli
          sie na odrobine krytyki lub obiektywnej oceny kraju w ktorym zyja.
          Mialem okazje mieszkac w melbourne,odwiedzac sydney czy canberre .Od kilku latw
          toronto. Prawda jest okrutna. jestem blizej cywilizacji kulturowej i prawie w
          pepku cyw.technolog.
          • Gość: pzm rownowaga... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 29.12.03, 03:40
            juz w kilku postach wspominalem ze australia nie jest krajem idealnym.

            (moze na nie nie trafiles); ale naszym zdaniem bilans KRAJU W KTORYM ZYJEMY
            wypada ZDECYDOWANIE POZYTYWNIE.

            dlatego tu nadal jestesmy.

            czego i wszystkim innym zyczymy.

            gdziekowiek sa.

            pozdrowko

            Pawel
            • Gość: Kan_z_oz Do Basi IP: *.mega.tmns.net.au 29.12.03, 12:12
              Jest kilka miejsc gdzie mozna zobaczyc te sosny. W naturze, jest ich tylko
              okolo 100 sztuk w jednym z najbardzej niedostepnych regionow Wollemi Park.
              Rosna w kanionie i prawdopodobnie dlatego przetrwaly. Nikt dokladnie nie wie
              gdzie. Parki chronia miejsce z obawy, ze naplyw turystow moglby zniszczyc
              ostatnie dorosle okazy drzew. Sa dostepne do ogladania w kilku ogrodach
              botanicznych w Sydney i Australii. Pierwsza zostala zasadzona w 1998 roku w
              Sydney Royal Botanic Gardens. Jest to tylko malenkie drzewko za stalowymi
              pretami. Te, ktore pojechalismy obejrzec za Sydney, rosna tez za ogrodzeniem,
              ale sa juz troche wieksze. Widzielismy je w Mt Tomah rosnace na stoku gory.
              Rozmnazanie jest b skomplikowane, gdyz produkuja tylko mala liczbe nasion,
              ktore musza byc lapane w siatki, rozposcierane pod drzewami. Liscie wyrastaje
              bezposrednio z galezi i maja dziwnie wygladajaca kore.
              Znalazlam tez troche zdjec, tylko nie wiem jak przeslac.
              E-mail chyba jest naprostszy, mam je w My Pictures?
              Pozdrawiam





              • basia553 Re: Do Basi 29.12.03, 13:17
                Uciesze sie ze zdjec, bo sobie naprawde tych drzew wyobrazic nie moge!
                Jesli mozesz, to albo zalacz tutaj link, albo wyslij mi na skrzynke GW.
                Ja sie nie moge ruszyc z Europy, wszedzie mi za daleko, a przy tym
                chetnie bym obejrzala i NZ i Australie. Tylko to sa takie ogromne obszary
                i odstrasza mnie, ze zawsze zobaczy sie tylko malenki wycinek wiekszej
                calosci. Nie sposöb na urlopie zobaczyc dosyc. Tak wiec ogladam chetnie
                filmy, zdjecia, a potem jade w swojskie, europejskie görki i napawam
                sie swojskim, europejskim pieknem smile))
                • Gość: Kan_z_oz Link IP: *.mega.tmns.net.au 30.12.03, 11:07
                  Przesylam Ci link o ktory pytalas.
                  www.rbgsyd.gov.au/information_about_plants/wollemi_pinePozdrawiam
            • Gość: foxy007 Re: rownowaga... IP: *.sympatico.ca 30.12.03, 22:34
              prawda jest okrotna. wiekszosc z was zyje w AU poniewaz NIE MACIE
              INNEGO WYBORU!!! Ja ten wybor mialem 10 lat temu.
              P.S. dlaczego nie przyznasz ze wszystkie zachodnie dzilnice Melbourne dziwnie
              smierdza vietnamem czy inna azja. Sunshine,St.Albans, Fotckray.Biali ludzie sa
              tam mniejszoscia. Wiec zrob mi te przyjemnosc i powiedz cos prawdziwego.To co
              TY Pawel i twoi kumple z AU PISZECIE o tym kraju kojazy mi sie z propaganda
              sukcesu w dawnej PRL.
      • Gość: Kan_z_oz Re: Australia vs reszta swiata -dlaczego? IP: *.mega.tmns.net.au 29.12.03, 12:37
        Mowisz o klopotach z jedna forumowiczka z Oz.
        Wez pod uwage, ze polowa wszystkich wypowiedzi z Australii wychodzi z jednego
        zrodla i to pod roznymi nazwami. Jest to wystarczajaco drazniace, gdy po
        tygodniu Starywiarus przypomina mi, ze znowu prowadze dialog z Kaganem (Khan
        Of Oz,Caganem, Aussie, CGN, Luisa).
        Z Kanady czytam z zaciekawieniem posty od Mailmana (pare opisow z podrozy).
        Mam tez nadzeje, foxy007 napisze cos o rozrywkach kuluralnych i prawie pepku.
        Chetnie tez poczytalabym cos z US, zamiast zwyczajowego 'bicia piany'. Nie mam
        zadnych watpliwosci co do tego, ze inne kraje sa ciekawe i pod wieloma
        wzgledami przewyzszaja Oz.
        Pozdrawiam
    • Gość: CGN Re: Australia vs reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:57
      Nie piszesz o mieszkancach slumsow Sydney (Cabramatta itp), skad do
      najblizszej plazy i do parku narodowego jest czesto ponad 50km i ponad godzine
      jazdy, a na ulicach rzadza gangi mlodocianych azajatow i handlarze narkotykami!
      I o tym, ze mlodych Australijczykow nie stac juz na kupno domu, a wiec tzw.
      Australian Dream stal sie niedostepny dla wiekszosci Aussies... sad
      • Gość: Kan_z_oz Re: Australia vs reszta swiata IP: *.mega.tmns.net.au 01.01.04, 14:07
        Rozczulilam sie nad watkiem o Cabramacie. Czy wiesz ile te slumsy kosztuja?
        Wnioskuje, ze nie masz "fogiest idea". Biedacy w slumsach po $ 500,000 AU.
        Cabramatta to bizness, gotowka, nielegalni emigranci z Azji i narkotyki. Nie
        chcialabym tam mieszkac i nie musze bo w tej cenie mozesz kupic lub wynajac w
        innych czesciach Sydney. Artamon; 2 bedroom $ 250AU/week, lub 350-450 do
        kupna, nie masz zadnych problemow.
        Nieruchomosci w Sydney sa drogie; $ 500,000 to w wielu zachodnich dzielnicach
        min, blizej centrum 700-800,000. Milion w Sydney nie kupuje Ci juz dobrego
        domu w promieniu 7 km od CBD. Kupuje ci mieszkania, blizniaki itp.
        Ciekawe ile kupuje 1mln w NY?? Czy moze ktos odpisac? Mam wrazenie, ze wszyscy
        tu piszacy mieszkaja na Manhatanie,Beverlly Hills i Malibu.
        Osobiscie "olewm" ,ze mieszkam 50 km od plazy, moge dojechac.
        Najwazniejsze ,ze mieszkam. Ksiazeta i wielkopanstwo, obudz sie CGN, zapytaj
        Europe kto kupuje domy w Niemczech czy Francji, Holandii, Szwecji itp.
        Australian dream skonczyl sie; a byl to dom na dzialce 1000m2 w Sydney o
        powierzchni mieszkalnej nie mniejszej niz 250m2. Wynajac mozna za
        $300 - $400/week wiec twoi Aussie nie maje ochoty trudzic sie. Domy panstwowe
        w Sydney kosztuja $ 75/week w Sydney. Bezrobocie placi od $450 AU/week na
        rodzine z dzieckiem do $ 950/week na wielodzietna. Szkoda zachodu, lepiej
        dorobic na czarno.
        Tax placisz gdzy pracujesz, gdy inwestujesz nie musisz. Zapytaj ksiegowego,
        jesli nie wie zmien go.
        Masz chlopie PHD wykorzystaj to i nie truj.
        Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie Ohydny optymizm Luizy 31.12.03, 15:41
      Nie Australia jest problemem, a moj optymizm gdy mowie o niej (i nie tylko o
      niej). Wiele osob nie moze zniesc optymistow takich jak ja, ktorzy zazwyczaj
      maja szklanke do polowy pelna. Przywara Polakow jest to ze wola narzekanie niz
      wyrazanie radosci i wyraznie widac na tym forum jaka straszliwa groze i
      nagonke budzi fakt, ze jestem zadowolona z zycia w Australii. Czy to takie
      dziwne ze ktos nie tylko cieszy sie z zycia ale jeszcze na dodatek o tym mowi?
      Mimo ze jestem z niego ogolnie zadowolona, moje zycie nie bylo nigdy uslane
      rozami i pewnie nigdy nie bedzie (prosze sobie poczytac odpowiednie watki
      archiwalne), ale nie zamierzam z tego powodu budowac w sobie frustracji takich
      jak wiadome osoby wypowiadajace sie na tym forum. Malkontenctwo prowadzi do
      podwyzszonego cisnienia, oplucia sobie brody, otylosci, pijanstwa, spadku
      libido oraz kwasnego wyrazu twarzy.

      Szanowni oponenci! Nie jestem biala wrona i nie da sie mnie zadziobac,
      wykurzyc trollowaniem ani glupimi postami. Proponuje zebyscie umiescili mnie
      na "liscie wrogow" z opcja niewyswietlania moich wpisow. To wam oszczedzi
      frustracji i byc moze przedluzy zycie. Odpowiedzi na wasze posty nie
      gwarantuje, szczegolnie jezeli juz trafiliscie na moja szara liste ;oD

      Co do tonu moich postow Pawel byl najblizej prawdy. Lubie Australie i dobrze
      mi sie tu zyje, ale nie bede brala udzialu w glupawych dyskusjach nad
      wyzszoscia jednego kraju nad drugim. Co dobre dla jednej osoby, moze nie
      podobac sie innej. A moje komentarze o ratownikach, kwiatkach i truskawkach sa
      tylko wyrazem radosci zycia i umiejetnosci cieszenia sie rzeczami drobnymi i
      codziennymi a nie proba udowodnienia wszystkim ze gdzie indziej jest zimno,
      zle i ogolnie "be", jak to probowal wmowic mi Ertes. Poza tym to nie moja wina
      ze u mnie w grudniu witna franzypany i owocuja truskawki.

      Pozdrawiam z hamaka (z widokiem na possumy buszujace w eukaliptusie i
      przystojnego sasiada w szortach), ledwie przykryta sarongiem, leniwie saczac
      herbatke imbirowa i siegajac do miseczki truskawek (jak juz szpanowac, to na
      calego)
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>

      PS Kan, przepraszam za skrecanie watku - zaraz biore sie za dzialalnosc
      botaniczna ;oD
    • luiza-w-ogrodzie Wollemi i biala waratah 31.12.03, 15:51
      Kan, bylas w Wollemi National Park albo w jego poblizu - w pozostalosciach
      mieasteczka Newnes albo w starym tunelu kolejowym? Te tereny sa rzeczywiscie
      trudno dostepne, z labiryntem glebokich wawozow, nic dziwnego ze uchowaly sie
      tam sosny Wollemi. Australia jest tak wielka, ze nie we wszystkie zakatki
      dotarli przyrodnicy.

      Slyszalam pare miesiecy temu ze istnieje jeden jedyny krzew bialej waratah
      rosnacy w dziczy. Gdzie? To podobny sekret jak polozenie wawozu w ktorym
      rosnie Wollemi pine.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>

      PS Linki do ciekawych kolekcji roslin autralijskich:
      www.anbg.gov.au/chabg/bg-dir/collections.html
      • ertes Re: Wollemi i biala waratah 31.12.03, 16:16
        Dlaczego po tym tekscie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=9870897&a=9874995
        Pawel od razu zaczal bronic Luize. Dlaczego. Tam nie jest wymienione niczyje
        imie a wydaje sie ze wszyscy wiedzieli o kogo chodzi.
        hmmm zastanawiajace....
        • starypierdola Re: Wollemi i biala waratah 01.01.04, 02:22
          Odpowiedz dla Ertesa: Australijczycy nazywaja to "mateship". Mate sie nie
          krytykuje tylko bezwarunkowo wspiera.

          Ciekawa dyskusja! Tak sie skalda ze mieszkalem in w USA i w Kanadzie i w
          Australii i w kilku innych krajach. Dorzuce wiec moje dwa grosze.

          W ciagu kilku lat austalijskich mialem okazje zwiedzic caly kraj, od konca do
          konca: od lasow tropikalnych w okolicach Port Douglas i Cains do wspanialych
          lasow jarrah i kari w WA, od pustkowia Kimberley do Philips Island i
          Tasmanii. "Wspialem" sie na Mt. Koz-ias-ko, na Ayers Rock (Uluru) i na Cradle
          Mountain. Bylem 2000 m pod ziemia w Mt Isa i 1200 m w Kalgoorlie. Bylem
          kilkakrotnie we wszystkich "stolicach" (oprocz Darwin; jakos mnie tam nie
          ciagnelo)jak i w Broken Hill, Kalgoorlie, i w wielu innych miastach
          w "outback". Zeglowalem po wszystkich okolicznych oceanach i morzach (oprocz
          Carpentaria; za duzo scierwa w wodzie na moj gust). Robilem scuba diving na
          Great Barieer Reef i na Ningaloo Reef. Jedyna rzecz ktora mi zostala do
          zaliczenia to wyscig jachtowy z Sydney do Hobart; ale pracuje nad tym: czy
          ktos moze pomoc?).

          Moje obserwacje: Australia to sliczny i ciekawy kontynent. I przyjemnie sie
          tam zyje kazdemu sredniakowi i biedakowi.

          Az za przyjemnie. I dla tego ten kraj ktory byl najbogatszym na swiecie w roku
          1900 (na glowe mieszkanca) zsuwa sie na skali dobrobytu w dol, i w dol, i w
          dol....

          Najwiekszy problem to egalitaryzm ktory zapewnia stosunkowo dostatnie zycie
          biedocie ale nie daje zadnych incentyw tym najbardziej przedsiebiorczym i
          rzutkim. Najbogatsi i rzadzacy (elita?) trzymaja sie kupy i zarobione
          pieniadze chowaja za granica (podatki niemilosiernie wysokie; max tax rate
          kolo 50% stosuje sie do dochodow powyzej AUD30,000 (mniej wiecej).
          Cala masa problemow socjalnych czeka na rozwiazanie, a obfitosc swiadczen
          socjalych bankrutuje ekonomie. Na jak dlugo starczy dobrobytu temu "Lucky
          Country"??. Poprzednie rzady Labor (Labour!!) Party zaczely kraj reformowac i
          dostosowywac go do XX wieku (ale jeszcze nie do XXI). Niestety populistyczne
          rzady Liberalow ten proces odstawily na boczny tor... zeby jeszcze nastepne
          trzy lata!

          Niektore inne problemy wytknalem w szeregu innych watkow.

          Najwiekszy jednak problem to odleglosc. TO JEST KONIEC SWIATA

          Rada (nieproszona i niewygodna): chwyccie sie roboty bo z pustego i Salomon
          nie naleje.

          SP
          • ertes Re: Wollemi i biala waratah 01.01.04, 03:04
            Swoja droga to jestem ciekaw kogo oklamujesz i po co. Bo jednym piszesz ze
            mieszkasz w Kanadzie, innym ze w USA a jeszcze innym ze w Australii.
            Jak to jest drobny klamczuszku?
            • starypierdola Rzeczywistosc 01.01.04, 04:46
              Czlowieku, OBUDZ SIE! To jest:
              1. byt wirtualny
              2. XXI wiek!
              Pomyslnego Nowego Roku (z San Mateo, CA??)
              SP
              • starypierdola Re: Rzeczywistosc 01.01.04, 04:52
                Ilustracja probelmu o ktorym pisze wyzej:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=9929117SP
                • starypierdola Re: Rzeczywistosc 01.01.04, 05:10
                  Link:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=9929117
                  W poprzednim linku jest za duzo staregopierdoly (SP)
        • Gość: pzm napasci... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 01.01.04, 08:59
          zdaje sie, Ertesie,
          ze juz Ci odpowiedzialem dlaczego.
          (to wcale nie 'maeship');
          Luiza od pewnego czasu jest obiektem atakow(nieuzasadnionych moim zdaniem).

          Byc moze niektorym sie nie podoba jej 'poetycko-udchowiony' styl; a mnie sie
          wydaje ze mamy w zyciu za malo poezji...

          I za malo radocsci zycia.

          i o tym zdaje sie mial byc ten post...

          pozdrawiam i zycze duzo radoci zycia w NOwym Roku 2004!



          --------

          practice random acts of kindness...

          Pawel

          • andzrej.b Ogród Luizy 01.01.04, 09:39
            W czerwcu najpiękniej ogród zakwita Luizy
            Którego nieistnienie zabija jak topór
            Zawieszony na tęczy pod gwarancją wizji
            Rozżarza się w olśnieniu purpurowych kopuł
            W czerwcu najpiękniej ogród zakwita Luizy

            Luiza której lekkość gracja i swoboda
            Metal z różą a krzemień z obłokiem kojarzy
            Biega bezbronna w ciemnych lewadach ogrodu
            Serca wyryte w korze mając na swej straży
            Luiza której lekkość gracja i swoboda

            Kawalkada dąbrowy czujność sarnich blasków
            Gamę śmiechu Luizy powtarza gdy ona
            Rozrzucająca włosów rozgwiazdę na piasku
            Poddaje nagie gardło śmiechem zwyciężona
            Kawalkada dąbrowy czujność sarnich blasków

            Łaskę Luizy może zdobyć tylko męstwo
            Pewność rzutu i nerwów szaleńcze napięcie
            Zwycięzco umazany gęstą krwią zwierzęcą
            Przynieś jej lwią paszczękę i serce łabędzie
            Łaskę Luizy zdobyć może tylko męstwo

            Prostotę tajemnicy ogrodu Luizy
            Labiryntów i altan puszcz i klombów kwietnych
            Ptaszarni i rykowisk gonów gazel chyżych
            Pojąć potrafi tylko prawy i szlachetny
            Prostotę tajemnicy ogrodu Luizy

            Którego nieistnienie zabija jak topór
            Realnością śmiertelnych poczekalni ziemi
            Przeklęty rojeniami dzieci i idiotów
            Wydrwiony mgieł nonsensem ginie w neurastenii
            Którego nieistnienie zabija jak topór

          • ertes Re: napasci... 01.01.04, 11:55
            Pawle zdaje sie ze to Ty zaczales pisac o Luizie a nie ja.
            W moim pierwszym poscie nie wymieniam zadnego nicka...
            • Gość: Kan_z_oz Re: napasci... IP: *.mega.tmns.net.au 01.01.04, 13:42
              Foxy napisala;
              P.S. dlaczego nie przyznasz ze wszystkie zachodnie dzilnice Melbourne dziwnie
              smierdza vietnamem czy inna azja. Sunshine,St.Albans, Fotckray.Biali ludzie sa
              tam mniejszoscia. Wiec zrob mi te przyjemnosc i powiedz cos prawdziwego.To co
              TY Pawel i twoi kumple z AU PISZECIE o tym kraju kojazy mi sie z propaganda
              sukcesu w dawnej PRL.

              Nie moge komentowac na temat Melbourne, gdyz mieszkam w Sydney.
              Wiele dzielnic 'smierdzi azja' w Sydney, czy to miala byc obraza? Mnie to nie
              przeszkadza. Australia jest zolta i czarna jesli chodzi o populacje, czy to
              znaczy ze jest lepsza/gorsza nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Biala rasa
              jest w mniejszosci i bedzie sie zmniejszac.

              Nie wiem tez co 'moi kumple napisali na forum rok/dwa temu gdzyz czytam i
              pisuje od 7 miesiecy. Moze dobrze byloby odpowiedziec na post zamiast wywlekac
              cos o czym nie mam 'bladego pojecia'?

              Moje opisy z Oz sa subiektywne, ten kraj wyraznie mi sie podoba i Sydney jest
              moim domem.
              Przeczytaj inne posty znajdziesz w miare obiektywne opisy.

              Na temat propagandy w RP nie moge sie wypowiadac. Bedac osobe przed 40tka,
              slabo pamietam propagande z Polski. Lata 80-te bylam zbyt zajeta wykupowaniem
              kartek by moc zajmowac sie bzdurami.
              Przyjechalam do Oz w 1992 czyli wtedy gdy Ty wyjechalas do Kanady. Musisz wiec
              byc znacznie starsza.
              Wyboru z wyjazdem nie mialam, teraz go mam. Kanada interesuje mnie
              turystycznie, tylko i wylacznie. Kulture moge rozwija w Europie.
              Podkreslam, iz nigdy nie twierdzilam, ze Oz jest idealnym krajem. Ma wady
              ktore widze. Prawda jest taka, ze my radzilismy sobie Ok w Polsce. Radzimy
              sobie jeszcze lepiej w Oz. Czy interesuje mnie Kanada/US?, na dzien dzisiejszy
              nie. Jesli tam jest tak dobrze, to moge cie zapewnic, ze damybysmy sobie tam
              rade jeszcze lepiej niz tutaj.
              Wciaz nie napisales o co konkretnie chodzi, czyli bicie piany.
              Pozdrawiam z Sydney
              • Gość: CGN Re: napasci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:03
                Foxy napisala; P.S. dlaczego nie przyznasz ze wszystkie zachodnie dzilnice
                Melbourne dziwnie smierdza vietnamem czy inna azja. Sunshine,St.Albans,
                Fotckray.Biali ludzie sa tam mniejszoscia. Wiec zrob mi te przyjemnosc i
                powiedz cos prawdziwego.To co TY Pawel i twoi kumple z AU PISZECIE o tym kraju
                kojazy mi sie z propaganda sukcesu w dawnej PRL.
                C: Nic dziwnego, bo sa oni, jak nasz Pawelek, produktem PRLu... sad
                A Azja smierdza tez Sprigvalle i Noble park, mimo iz sa na wschodzie. Podobnie
                dzieje sie tez i w Dandenong... sad No coz, Australia jest w stanie upadku od
                roku 1974... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka