Gość: Basia IP: *.crowley.pl 06.03.04, 21:20 Nie wiem już co to znaczy "normalnie" jeść... Albo nie jem nic albo obżeram sie i przeczyszczam...boże ja już nie wiem gdzie szukać pomocy :((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Missy Re: czy jest szansa na normalność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 22:38 Droga Basiu, pomimo, że dość często używam tego słowa, to nie ma czegoś takiego jak "normalność". Są rzeczy tzw. odgórnie ustalone, albo przyjęte przez społeczeństwo. Ale faktem jest, że to co robisz, nie jest "normalne". Gdzie szukać pomocy? Pomoc się znajdzie, gorzej z odpowiedzią na pytanie, czy chcesz tej pomocy. Poszukaj poradni, psychologa prywatnego lub państwowego, grup wsparcia, chociażby w internecie, w wyszukiwarce. Trudno jest poradzić komuś przez internet, bo wile osób może mieć np. depresję, ta sama nazwa dla choroby, a tak wiele przyczyn. Pozdrawiam. Missy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sandi Re: czy jest szansa na normalność?? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 00:02 Zawsze jest szansa to od ciebie będzie zależało czy ją wykorzystasz czy nie.... Basiu jeśli na prawdę będziesz tego chciała to dasz radę , ważne żeby się nie podawać i walczyć, o swoje uwierz w to prędzej czy późnię ci się uda ! Gdzie szukać pomocy! Możesz znaleźć ją wszędzie, nawet u zwykłych osób którym ufasz , którzy są Ci najbliżsi , tez mogą Ci pomóc w jakiś sposób na pewno będę Cię wspierać w walce z chorobą! Ale uważam , nie zbędna będzie pomoc z ludzi którzy się tym zajmują, psycholodzy , lekarze ..... Po pytaj się , poszukaj w gazetach alo i Internecie , na pewno znajdziesz coś, jakieś na miary. Zobaczysz Wspólnymi siłami na pewno wam się uda ! Ważne żebyś ty tego chciała ! Pozdrawiam! I trzyma kciuki! Sandi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: czy jest szansa na normalność?? IP: *.crowley.pl 07.03.04, 00:28 Dziękuje Wam za słowa otuchy :) Do psychologa chodzę od pół roku. Czy pomaga ?? Nie wiem... Wiem tylko że nikt nie ma pojęcia o tym co robie. Wstyd się przyznać. To mój świat, mój bardzo chory świat. Poza nim na zewnątrz nikt nawet sie nie domyśla. Pozory. W końcu ludzie mają większe problemy niż jakieś tam jedzenie. A ja wpadłam w błędne koło...boje sie że mój organizm w końcu się zbuntuje. A najgorsze jest to że ja lubie sie przeczyszczać...i to jest właśnie chore :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chicka Re: czy jest szansa na normalność?? IP: *.om.om.cox.net 07.03.04, 05:32 Baska, ja mialam dokladnie to samo, przeczyszczalam sie jak tylko zjadlam cos ponad moja norme (a w moim przypadku norma jest jak zjem wiecej niz jablko, jogurt i grejpfrut).. i nie wyzygalam tego,teraz przeczyszczam sie tylko raz na jakis czas ale to chore, wiem ... jak sie przeczyszcze czuje sie lepiej , nie mam tych wyrzutow,ze zarcie ktore zjadlam zamienilo sie w tluszcz, chociaz nie wiem czy tak jest na prawde ale powoli po 3 latach zatruwania, zasmiecania i wyniszczania mojego organizmu zaczynam czuc ze jest cos nie tak, mam problemy z watroba, gorzej niz jakis alkoholik z 20 letnim starzem (tak mi lekarze powiedzieli) oczywiscie nie przyznalam sie do tego ze jestem bulimiczka, bo wstyd.., pozatym serce, tak jak nigdy nie mialam z tym problemow tak teraz czuje jakies klucia, poza tym w glowie mi sie b. czesto kreci... a co do oczyszczania to moja kuzynka miala raka , nie wiem dokladnie czego ale w okolicach miednicy, to od tych herbatek,serio Ci mowie, teraz jest bezplodna, cholerka wiem Baska ze to trudne , bo to uzaleznienie ale pomysl sobie nie miec wlasnych dzieci przez wlasna glupote... chyba nie warto... pomysl sobie o tym za kazdym razem jak siegniesz po herbatke... ja teraz walcze z zyganiem i juz a moze raczej dopiero wytrzymuje 2 dzien, ale jest ok... pozdrawiam i zycze oswiecenia , ja tez na to czekam... jednak laska nie poddawaj sie! ja sie staram ! Odpowiedz Link Zgłoś
jion Re: czy jest szansa na normalność?? 09.03.04, 21:58 Ja mam podobny problem tyle że poszłam drogą głodowania i tylkoraz na tydzień około) deceduje się na żyganie... Moim zdaniem nie mam szans na normalność. Tak jak ty albo się głodzę albo obżeram ale zawsze niezależnie od ilości jedzenia ćwiczę!!! To mój sposób na życie, inaczej nie umiem i w sumie nie jestem pewna czy na prawdę chcę. Wiesz, zastanawiałam się czy nie przerwać tego błędnego koła, ale przecież jak zacznę normalnie jeść to będę gruba... szczerze mówiąc już te głodówki i ... niż wałki tłuszczu, których i tak mam jeszcze za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiazlata Re: czy jest szansa na normalność?? 14.03.04, 23:05 Zaczęłam normalnie jeść i schudłam, polecam Metode Montignac`a montignac.miniportal.pl/zasady.php a oto dowód www.altra.pl/sopelek Zapraszam również na forum MM iportal.nano.pl/montignac/forum/list.php? f=3 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś