Dodaj do ulubionych

Bulimia a pies.

14.07.12, 18:26
Witam. Mam 20 lat, od 5-6 mam bulimię. Raz jest lepiej, a raz gorzej- wiadomo. Pozawalałam naukę itd, ale to chyba standard w tej kwestti. Byłam parę razy u psychologa, ale chyba ten rodzaj leczenia na mnie nie działa. Szukam dalej:) Zawsze lubiłam sport i uprawiam go jeśli mam siły i kiedy istnieje ten "dobry okres". Chciałabym kupić psa, żeby uprawiać sport z nim:) żeby jedna istota chociaż akceptowała mnie :D Ale cały czas się boję, że skrzywdzę tego psiaka. Że moje stany depresyjne jakoś go dotkną. Zawsze kochałam zwierzęta, i nie chciałabym, zeby cierpiał. Z drugiej strony czytałam gdzieś, że paru osobom psiak pomógł w walce z chorobą. Dali radę z bezwarunkową psią miłością. Kiedy dopadał ich głód obowiązek spaceru nie pozwalał, albo było szkoda pieniędzy. Gdyby nie bulimia dawno miałabym psa. Ta choroba dobija...
Obserwuj wątek
    • dryfiarz Re: Bulimia a pies. 17.07.12, 23:04
      nikt nie ma nic do powiedzenia....?
    • black_kat Re: Bulimia a pies. 16.09.12, 21:48
      Ja bym kupila i tak.
      • madame.bozydara Re: Bulimia a pies. 19.09.12, 09:28
        Ja bym kupiła, ale wcześniej przemyślałabym sprawy organizacyjne. Zwierzak to nie zabawka, musi zrobić siusiu i te grube sprawy. Trzeba mu zapewnić komfort, a nie swoje bulimiczne humory. Ja źle się obchodziłam z moim psem w czasie anoreksji. Źle mi z tym teraz, bo moja Sarenka nie żyje już siedem lat, ale nadal pamiętam [uwaga, można się śmiać, ale lepiej nie, bo wtedy to było bardzo ważne dla mnie], że byłam zazdrosna, jak mama się nią opiekuje, czasami lepiej [tak czułam] niż mną.
        Teraz marzę o kocie rosyjskim. Nie pozwala mi na to mieszkanie [małe...], ale jestem sama i chciałabym przytulić się do takiego mruczysława i powiedzieć mu, jak czasami jest mi źle, a on wtedy położyłby się na moich kolanach i zamruczał, że bardzo dobrze to rozumie :-)
        • dryfiarz Re: Bulimia a pies. 24.09.12, 00:36
          Wiesz, gdybyś dobrze "urządziła" to mieszkanie, to mogłoby się udać z kicia:P:D Skądś się potem te choroby biorą, wiec nikt się nie śmieje:) Akurat co do przedkładania własnych "widzi mi się" nad potrzeby psa to jestem spokojna, bo to drugie zawsze jest ważniejsze.Tylko, heh wiecie jak to jest, boje się, że spojrzę na niego kiedyś i będę widzieć jaki nieszczęśliwy jest. Nie wiem jak to opisać:)
          • mollitia Re: Bulimia a pies. 29.09.12, 09:15
            To naprawdę miłe, że masz obawy, znaczy nie zrozum mnie źle, po prostu jeszcze nie masz zwierzaka, a już się o niego troszczysz :) Naprawdę niepokojące byłoby gdybyś w ogóle nie miała wątpliwości, bo to co czujesz świadczy o odpowiedzialności. Jeśli, jak zauwazyła madame zwierzą to nie zabawka, masz ku temu warunki i potrafisz się konsekwentnie opiekować, to właścwie uważam, to za dobry pomysł. Kochaj swojego psa, a on sobie z resztą poradzi :]

            Sama mam dwa koty, które wypełniają moje serce i mieszkanko :)

            Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka