Gość: lusje jeszcze pare slow IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 20:03 uwierzcie ze nie bylo mi latwo to napisac bo lzy plyna sznurkiem jak groch! jestescie mi bliskie ale jednak kazda z Nas walczy sama,sama z soba!a w to nikt nie zaingeruje.nikt nie wejdzie do srodka mnie i powiem "Lusje..ocknij sie...co robisz???" nikt tego nie zrobi a moje sily na wchodzenie tam juz sie wypalily! kurwa ale mi zle i smutno i moglam szczerze wogole nie zaczynac tej walki chyba! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: jeszcze pare slow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:33 wpadłam tylko na chwilkę aby wam napisać że dzisiaj 18 dzień no i dzisiejszy dzień był świetny no i jakoś dzisiaj nie miałam za bardzo apetytu trzymam za was mocniutko kciuki RAZEM UDA NAM SIĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: jeszcze pare slow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:54 lusje kochana,potraktuj ten dzien jako gorszy i zapomnij o nim! Najłatwiej jest sie poddac,ale tu chyba nie o to chodzi. Przeczytaj swoje starsze posty,bylas taka zadowolona i dumna z siebie po kazdym kolejnym, czystym dniu.Skoro zdecydowalas sie na wygrac z bulimia to walcz. Zastanow sie czy warto zaprzepascic te wszystkie dni Swojej ciezkiej pracy nad soba? Wierze w Ciebie z całego serducha. Lilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara do lusje IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 07:51 kochana lusje to dzięki tobie wczoraj przebrnęłam przez ten dzień. było mi wczoraj cholernie cięzko - leżałam na łóżku kuląc się w bólach i wyłam ze cztery godziny. myślałam sobie - wystarczą tylko sie pozbyć zawartości żołądka i poczuję ulgę... ale wtedy pomyslałam o was i wytrzymałam (i chociaż napiłam się wczoraj senesu uważam to za wygrany dzień). dziś mój ósmy. czuję się już o niebo lepiej - w ogole wszystko wyglada dziś łatwiej, bo przebrnęłam. doswiadczenia trudności, załamki są nam bardzo potrzebne w tym zdrowieniu i ja na nie tak patrzę. "moc w słabości się doskonali". wyczuwam już trochę te subtelną granicę, której przekroczyć mi nie wolno... każda z nas sobie wyznacza granicę: dla jednej będzie to niewymiotowanie dla drugiej walka z napadami jedzenia dla trzeciej rezygnacja z przeczyszczaczy. każda z nas jest inna - jedna moze dochodzic do siebie gwałtowną rewolucją (jem normalnie albo mniej niż zwykle nie przeczyszczam sie nie wymiotuje) druga małymi krokami (nie wymiotuje ale pozwalam sobie na jedzenie tego co chce). najważniejsze widzieć cel i do niego iśc. ściskam cię mocno a co do tego wypalenia to nie ptrzyjmuje tego do wiadomosci wracaj mi tu zaraz! sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara i jeszcze IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 08:33 WYDAJE MI SIĘ ZE KAŻDA PRÓBA WYJSCIA Z CHOROBY JEST POTRZEBNA! nawet jesli miałaby trwac kilka dni... to swiadczy o tym że sytuacja w której sie znalazłyśmy nie jest normalna nie jest naturalna. to strasznie trudne gdy tak naturalna rzecz jak jedzenie jest w naszym zyciu wypaczona. normalnie człowiek je gdy jest głodny i je żeby normalnie funkcjonować. je i trawi. nasze postrzeganie jedzenia nie jest naturalne - jest wypaczone. i w żadnym wypadku nie można nam myslec że to normalne że tak już musi być bo cośtam jedzenie to tylko jedzenie wymaga odpowiedniej instrukcji obsługi 1. jem gdy jestem głodna (tzn. burczy mi w brzuchu) 2. jem tyle ile mam na talerzu 3. trawię (tzn. pozwalam zeby mój organizm wziął z jedzenia wszystkie te mikro i makro cuda dzieki którym cera, włosy i moje samopoczucie bedzie lepsze) 4. ignoruję panikę i wszelkie złe emocje LUSJE nawet jesli chcsz zrezygnować z forrum to nie rezygnuj z walki o normalnosc NIE PODDAWAJ SIE to mówiłam ja sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 09:52 lusje wiem ze nikt niemoze wtargnac teraz do Twego domu (a bardzo bym chciala) i wziac Cie za fraki i postawic do pionu mowiac NIEEE ROB TEGOOO!!! wiem ze decyzja zalezy do nas samych ale prosze tylko zebyc przemyslala to jeszcze kilka dni i wtedy NAPRAWDE POSTANOWILA! kryzysy sa nieodzowna czescia zdrowienia i ja mam nadzieje ze jestes po prostu w chwilowym dolu. wiadomo bylo ze droga przed nami wyboista i z mnostwem sciezek w bok ale trzymaj sie tej na wprost prosze Cie!!! niejeden jeszcze raz bedzies chiala i Ty i ja i wiele innych dziewczyn zrezygnowac ale nie rob tego, nikt nie powiedzila ze walka z bulimia jest latwa, zadna z nas jeszcze tego nie doswiadczyla wiec nie wiemy jaich reakcji sie po sobie spodziewac. wytrzymaj jeszcze pare dni przemysl czy chcesz wlezc znow w to bagno z ktorego wyszlas juz jedna noga zaczynajac walczyc, wytrzymujac siedem dni, prosze tylko zebys nie mowila zadecydowanego nie i juz nie wiem co napisac.. l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Lusje: czytać i się przejąć do głębi IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 14.09.04, 10:24 dzień dobry... że się tak wyraże :( Lusje!!!! Ty mnie się w niedziele pytałaś gdzie ja jestem, a teraz sama robisz nam coś takiego? mnie jakoś idzie, ale ja na razie mam wakacje i zero stresów i problemów, w październiku okaże się ile moge wytrzymać! Będziesz mi wtedy potrzebna! Teraz jesteś mi potrzebna! A walka z bulimią to nie kwestia miesiąca ale długa walka i każdej z nas zdarzy się dzień gorszy, bardzo zły i tragiczny i okropny i dobrze bo takie jest całe życie a my mamy umieć żyć bez bulimii. Błagam, odezwij się i nie zostawiaj nas. Poczytałam sobie wątek :"ja już umarłam", naszą pierwszą rozmowę. w sumie zbliżenie do tego forum zawdzięczam Tobie, nikomu innemu. I wiesz co? i błagam Cię jeszcze raz, zostań ze mną. wyjdziemy z tego razem. nie chcesz przecież tak żyć prawda, kochana, najdroższa, najmilsza, najserdeczniejsza Lusje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia koszmar IP: 80.51.243.* 14.09.04, 10:25 czesć.wczoraj po trzech dniach atak.najadłam sie tak ze ledwo sie ruszałam.nie potrafie juz nawet wymienić po prostu było tego tyle ze niesposób zapamiętac.było mi tak źle...ryczałam pół dnia.Odstawiłam przeczyszczacze ale itak dziś czuje sie z tym kiepsko.mam jakiegoś doła i nie potrafie sobie poradzić.wczoraj znowu słabosci zwyciężyły.dzis próbuje jeszcze raz od początku.nie wiem czy sie uda bo przestaje juz wierzyc.przepraszam za smęty ale musiałam to jakos z siebie wyrzucić.mam już tego dość!!!!!!!!!!gratuluje wszystkim którym sie udaje i trzymam kciuki za tych którzy przegrywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara !!! IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 10:34 ale tu nikt nie przegrywa!!! ja zabraniem. kategorycznie zabraniam! proszę mi się nie mazać, ładnie walczyć, bo przełoże przez kolano! no! lusje słoneczko, odezwij się proszę tu albo na gg bo ja się tu zamartwiam strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka i jeszcze pare słów IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 14.09.04, 10:36 milcia, ja też się czasami objadam, postaraj się wtedy mimo wszystko nie wymiotować, i ciesze się że próbujesz znowu, o to chodzi, większość z nas próbowała wiele wiele razy! Lusje, Ty też Z NAMI trawić!! i zawsze pisz tutaj o każedej wpadce, im ich więcej tym potem zwycięstwo będzie większe! co do naszej "nienormalności" bo coś takiego wyczytałam przed chwilą, to zastanówmy się, czy istnieją normalni ludzie? :) a może duszek analfabeta jest normalny? :) więcej wyrozumiałości dla siebie dziewczynki! jesteś normalne. tylko troszkę zagubione. a jak z tego wyjdziemy to będziemy super silne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: i jeszcze pare słów IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 11:25 szyszko kochana co do normalnosci to myślę że jestesmy normalne jak najbardziej (!!!) ale nasze zachowania n i e j e s t - i tylko to miałam na mysli. jedzenie i rzyganie nie jest normalne, bo niszczy organizm i co tu dużo mówić - z a b i j a. rozmawiałam chwilkę z lusje, chyba trochę lepiej mam nadzieję że szybciutko tu wróci i sama opowie co u niej tymczasem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje walcze IP: *.upc-e.chello.nl 14.09.04, 11:21 Boze Dziewczyny siedze teraz i sie poplakalam jak pozytalam Wasze posty gdzie bylo skierowane do mnie pare slow.. wiedzialam ze nie uda mi sie przejsc tak obok zeby nikt nie zareagowal ale nie sadzilam ze jestescie az takie wspaniale! nie sadzilam ze mam w Was az tak duze oparcie i przez co wracaja mi sily do dalczej walki! iem nitk nie powiedzial ze bedzie latwo,ze przejdzie tak sobie ciach i juz,jestem zdrowa! i kurcze wiem ale tez 9 moich dni jest kropla w morzu mojego zycia ale warto przezyc nastepnych takich siedem jednak aby umiec cieszyc sie zyciem i soba! Boze jak ja sie ciesze ze kiedys przez przypadek trafilam tu na to forum,ze zaczelam cos pisac i ze spotkalam WAS!ze do tej pory mi naprade pomoglyscie i nie zdajecie sobie sprawy ile znaczycie teraz. jednak nie potrafie odstawic pisania tu ,do Was...japize do Was,do tych ktore tego potrzeboja a nie do tych obsmarkanych ludzi ktorzy nie wierza w Nas i wrecz doluja. moze chcialm byc silna i ignorowac ich jednak znam siebie i kazdy nawet najmniejszy komantarz bralam do siebie.oni mogli mnie nie widziec a napisac ze jestem gruba i bylo by do mnie!bym jakos to sobie do siebie zawsze dopasowala,ze mnie mogl ktos poznac czy cos..nie wiem juz..ale jakos zawsze!!! Dziewczyny DZIEKUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawet nie wiecie ile dla mnie znaczycie,nawet tego nie wiecie!!!bo ja mam prawde mowiac tylko Was! nie mam tu nikgo innego kto moz emi pomoc i choc bym chciala nie skoncze z forum bo dzis pierwsza rzecz rano to dolecialam do komputera poczytac co u Was. bede trawic!bo chce wiec bede!!!! L. aha wiecie szlam dzis ulica ...ide ide ide..i plakata na slupie wisi z koncertem jakims z muzyka klasyczna czy operetka jakas i tytul jai zgadnijcie tego przedsiewziecia..."la trawiata":)...On zawsze wie kiedy do mnie przemowic!!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: walcze IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 11:27 o! a ja własnie napisałam że może napiszesz a ty piszesz :-))) uszy do góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: walcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 11:30 Jestem z Ciebie dumna! Wspaniała z Ciebie dziewczyna! Tak trzymac i nie puszczac. Milego dnia Lilo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje i jeszcze dodam IP: *.upc-e.chello.nl 14.09.04, 11:37 i jeszcze dodam ze dzekuje Ci Sara za dobre slowa w moim kierunku!i nie zostawie Cie Szyszka tez bo wiem jak by mi bylo ciezkawo,mowie z pelna premedytacja jakbys Ty odeszla,tak jak by odeszla kazda z Was tu,nie odchodzimy i potraktujmy mojego wczorajszego posta jakos glupote ktora nie powinna sie tu znalezc! zapominamy ze Lusje miala dola jak stodola i ze napisala te bzdety!nie pamietamy i dziekuje raz jeszcze! :) trzymajcie sie: Ihasa,Szyszka,Lilo,Sara,Kellis,Kasiulka,Alexia,Czarna (wracaj!!!) i ......Lusje:) chyba nie zapomialam nikogo jak tak to jej przepraszam! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka radocha IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 14.09.04, 13:39 Hip hip hura!! wróciłaś i dzięki za poprawę humoru Lusje :) fajnie Saro że pogadałyście, jesteś super i jeszcze dodać trzeba do pzdrowień Lusje: "trzymaj się Milcia" i Wy wszystkie!! Hura :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje i bzdurexy part two IP: *.upc-e.chello.nl 14.09.04, 13:52 jak juz wrocilam to popisze bzdur jak zwykle bo ostatnio sie zaniedbalam w pisaniu tych glupot tylko jak zauwazyluscie mialam kryzys wieku sredniego:) nie wspomne nic o "niej' tylko o glupotach co mnie otaczaja napize!to bedzie gitara i muzyka bedzie grala jak dotychczas. znalazlam sobie szkole mody,chce bardzo mimo studiow na uniwersytecie zrobic cos kreatywnego i madrego wiec bede Wasza stylistka:)! kocham ciuchy a szczegolnie "2-nd handy" wiec jak tam zawsze wlece to mnie malo nie wrzuca na sile!:)..wydaje mnostwo kasy na te lachmany wiec chyba musze zaczac dobrze zarabiac np.pielic ziemniaki czy zbierac ogory z pola..no cos kreatywnego musze zrobic:)oprocz jedzenia oczywiscie. jutro wybieram sie na cotygodniowy wypad na sklepy i jej juz mnie swedzi stopa ak pomysle co ja moge kupic!co znajde i co mi sie jakos dziwnie przyklei do reki jak zwykle.... wogole to Szyszka na tej stronie co podalas tak sobie polazilam i fajne sa te koronki tam!myslalam zeby sie nauczyc robic cos takiego ale ja to mal ocierpliwa i odrazu bym sprula to co zrobilam,albo na drutach bym podziergala:) a co do mojego szalika w kole,to dokladnie byla taka duza chusta trojkatna z wloczki,z 2-nd handu oczywiscie,lekko sie poprula mi przez to kolo ale za to sie pogniewalam na rower i powiedzialam mu ze jak on mi zepsol chuste,moja ulubiona dodam,to ja mu nie naprawie lancucha i stoi pod domem z popsutym lancuchem!wiec to male sprostowanie nie szalik a chusta,wloczkowa,ziergana,kremowa,duza!takie poncho...:)ale p oco ja to pisze....:)!?! co do dzis to wchrzanilam juz ....ojej ile ja wchrzanilam i siedze ,mysle sobie niech to dunder swisnie ale dobrze mi z tym jedzeniem w belcunie,trudno zjadlam to zjadlam ..pokuta w postaci nastepnego walka na brzuchu pojawi sie ale trudno! chyba znowu wracam do normalnosci!jak kiedys...te moje bzdury nareszcie wrocily na prosta!!! Dziewczynki damy rade! Milcia sory ze zapomialam Cie dodac,jeszcze wczoraj z Toba na gg rozmawaialm a dzis o ...zapomialam!..przepraszam! trawimy trawimy ...:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka wrrr... IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 14.09.04, 17:22 chlip... objadłam się!!!! kurczę no!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: wrrr... IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 17:45 ja nie, ale i tak marnie - żołądek boli... i plus trzy kilo na wadze... no i jak tu się cieszyć że 8 dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje lambada IP: *.upc-e.chello.nl 14.09.04, 17:52 a ja dzis owoce same prawie i objadlam sie ale owocami ale z tone wciag jak z bicza walnal!!! szyszka i co z tego...zes sie objadla??!! zyjesz ,ciesz sie!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia ... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 18:21 hello! taki ladny dzionek, bylam nawet nad rzeka z facetem jadlam owocki i ogolnie rzecz biorac trzymalam sie planu. a co mnie podkusilo???!! nawet nie bylam glodna. to nie byl duzy atak. ale i tak dalam plame!!!!!!mialam sie juz wiecej tutaj nie odezwac bo tak mi glupio... (mowia ze glupota nie boli.....) pije sobie miete i zaraz wychodze z domu zeby sie czyms zajac. mam nadzieje ze nadal jestem jedna z was i nie zlinczujecie mnie wirtualnie. choc moglby ktos przyjsc i nakopac mi do dupy tak ku przestodze. pozdrowka a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: ... IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 18:24 jak trzeba to ja kopa mogę dac tylko nie wiem czy nogą sięgnę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ... IP: *.upc-e.chello.nl 14.09.04, 18:46 do nakopania w dupe do mi pierwszej prosze bo ja wlasnie obiad wsunelam jka sie patrzy kurcze wszystko nawet z mala dokladka a wczesniej..... Boze nie licz!:) nakopcie mi prosze!:):):) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: takie tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:50 dzisiaj mam wreszcie troszkę czasu no i postanowiłam nadrobić zaległości w czytaniu postów no i dopiero dzisiaj przeczytałam o rzekomym odejściu Lusje chyba ze dwa razy czytałam ten post no i nie mogłam w to uwierzyć no ale dobrze że wszystko się już wyjaśniło gdy czytałam te wszystkie posty zauważyłam że mimo tego że jesteśmy dla siebie całkiem obcymi osobami to rozumiemy się niemalże bez słów wspieramy się w trudnych momentach i jesteśmy niemalże przyjaciółmi Aż miło mi się zrobiło jesteście dla mnie niemalże jak druga rodzina wiem że zawsze mogę na was liczyć że zawsze mnie wysłuchacie pocieszycie a niraz nawet skarcicie to wy czyli szyszka, Lusje,Ihasa Asia i Czarna pomogłyście mi w moich najtrudniejszych momentach To chyba właśnie ten wątek zmotywował mnie do podjęcia walki jak to dobrze że istniejecie i zawsze mogę na was liczyć no i wy terz możecie zawsze na mnie liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Kasiulki ale i innych IP: *.upc-e.chello.nl 15.09.04, 09:19 witam... narobilam troche wiesz niepotrzebnie ambarasu bo powinnam zamknac sie i siedziec pocichu a nie wypisywac ze odchodze....ale mialam strasznego dolasa ,ktory mi nie dawal zyc i bylo beznadziejnie zle wiec zdecydowalam - KONCZE!... nie daly mi tego zrobic nasze Dziewczyny i dzieki im za to,bo wyglupilam sie tylko z takimi postami! fajnie ze sie trzymas zi dajesz rade depczas Szyszce - Terminatorce po pietach:) u mnie juz lepiej i bedzie jeszcze lepiej bo tak jak napisala Sara- ze mozna skonczyc z forum ale nie mozna(!!!!0 skonczyc walki o normalnosc!!!i to sie liczy!bede wspominac te slowa za kazdym razem kiedy cos mi sie nie bedzie powodzilo a wiem ze wtedy mi pomoga!!! takze pamietaj Kasiulka i inne Laski tez:)...nie zaprzestajemy walczyc o normalnosc za wszelka cene ale nie cene zdrowia!!!! pisz czesciej:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka szyszkowanie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.09.04, 10:50 Cześć! mam 24 dni za sobą i troche kiepski humor bo wczoraj strawiłam dużo kaloriów :) Lusje- ja rzadko nie pisze, codziennie kilka postów, tylko one może giną w tłumie? ^_^ w październiku będzie gorzej jak się zacznie semestr zimowy :( a teraz moje zmartwienie: co tu robić żeby zapanować nad napadami objadania się??? (nie mylić z normalnym głodem) jak mam jakieś problemy czy kłopoty to wtedy wiem przynajmniej że mam się trzymać na baczności i jakoś się trzymam. ale czasami ten wilczy apetyt przychodzi jakoś tak znienacka... czy bulimia prowadzi ze mną wojne podjazdową?! tchórzu jeden, stań do otwartej walki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara kolejny wieczór IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 19:31 to mój 8 dzień. tym samym udało mi sie pokonać moją magiczną liczbę 7 dni. i wiecie co, czuję że tych dni może być co najmniej 80! ;-) tfu, tfu, żeby nie zapeszyć. jakoś idzie. jakoś się układa. (nie we wszystkim oczywiście, bo by było zbyt pięknie ;-) ale przynajmniej w łazience spędzam mniej czasu. :-))) a to wszystko dzięki forum, dzięki dziewczynom (cmok cmok) i dzięki mnie!!! :-))) z tego mijsca chciałabym pozdrowić jage311 i palome z którymi mam kontakt gadu- gadu-mailowy. myślę o was wszystkich i trzymam kciuki. i za siebie też. wasza sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kolejny wieczór IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 01:31 oprocz wpadki dzien mija pozytywnie. mam sily zeby zaczac liczyc od nowa. pozyczylam sobie wreszcie las wegas parano. moze jeszcze dzis obejrze? w sumie jak zwykle nie chce mi sie spac. pozdrawiam moje dzielne amazonki!(ale text...;) jestesmy silne!!! bede sobie to ciagle powtarzac uwierze i wygram :)))) no bo przeciez mosi gdzies byc koniec tego piekla! a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kolejny wieczór IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 01:33 musi ;) juz nawet z ortografia ciezko ...;)))))) pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kolejny wieczór IP: *.lublin.mm.pl 15.09.04, 06:07 licz dalej a ten dzień wyrzuć z głowy uściski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 15.09.04, 06:25 dzień dobry! lusje, ihasa, szyszka, czarna, lilo, keliss (coś ostatnio rzadko piszesz :(), asia (chyba sie jeszcze nie znamy), kasiulka, alexia, milcia! and inne!!!!!! ja dziś od switu na nogach. mięśnie mnie bolą bo wczoraj ćwiczyłam jogę i rozruszyłam zastałe ścięgna. dziś mam w planach lekarza i drugą cześc badań (stres) a potem kilka godzin w pracy, odwiedziny przyjaciółki, a potem na pewno tu zajrzę i sprawdzę jak sobie radzicie ;-))) i tyłki zleje komu trzeba dobrego dnia to pisałam ja - sara (9 dzień :-)))))))))!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje dzien jak codzien IP: *.upc-e.chello.nl 15.09.04, 08:18 teraz juz mozna tak mowic ze dzienjak codzien mi dzis stuknela dycha wiec jestem happy i mam sily teraz do nie-pawiowania! ordynarnie powiedziane wiem! dzis mam busy day i trzeba zrobic mnostwo rzeczy ,bede w domu dopiero po 22 chyba albo i dalej wiec nie wiem czy dzis juz dolacze moja notke z przebiegu dzis. narazie idzie ok. wogole cos zadko piszecie - Szyszka i Ihasa!w pazdzierniku sie wybacza bo szkola ale teraz opisywac co u Was!i u innych tez oczywiscie! Sara - gratuluje ,depczesz mi po pietach:)ja 10 Ty 9...tak ma byc!!! buzaki siusiaki L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia boje sie IP: *.eltronik.net.pl 15.09.04, 11:02 cześc.u mnie jakiś kryzys.boje sie każdego dnia.nie wierze w siebie.myśle tylko o jednym i na pewno wiecie o czym...ciągle jestem głodna jesć jesć jesć...już nie moge.chce walczyć ale chyba jestem juz zbyt słaba.to straszne ale jedzenie jest moją pierwszą i ostatnią myślą.jestem żałosna,obrzydliwa,okropna,wstrętna.wiecie że samej siebie mi żal.czasami próbuje popatrzec na siebie z boku i stwierdzam"Boże co ona z sobą zrobiła?na jej miejscu nienawidziłabym samej siebie".pozdrawiam.Fajnie ze wróciłaś lusje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Milci IP: *.upc-e.chello.nl 15.09.04, 11:25 teraz ja jestem jak aniol i przemawiam do rozumy..tak mi sie wydaje przynajmniej...a wczesniej do mnie przemawiano! Milcia,po pierwsze daj spokoj temu ,daj spokoj!uwierz ze ogladajac twoje zdjecie nawet przez mysl by mi nie przeszlo gdybym spotkala Cie na ulicy ze jestes chora i tak zalamana ....jest ok.wygladasz swietnie inie potrzeba sie marnowac dla paru kilo mniej.. moge sobie tak gadac pewno myslisz a sama przezywalam to samo jakis czas temu! otoz wiem i to mamy my wszystki co to jest chustawka nastrojow i raz przychodza Ci do glowy mysli - "jej ale dobrze wygladam" a za moment chcesz sie powiescic na sznurze od bielizny!.... musimy dac rade i nie zaprzatac sobie wiecznie glowy tym ochydztwem,musimy byc silne i dac z siebie wszystko aby moc pokonac zle mysli i jedzenie.Jedzenie powinno byc dla nas pokarmem a nie udreka,powinno byc czyms co trzeba spozyc aby zyc normalnie,aby funkcjonowac i myslec pozytywnie!a nie nas zabijac! mamy wypaczone poczucie jedzenia i wypaczony do niego stosunek! widzisz to samo jak mnie widzialas jak rozmawialysmy na gg,mowisz "jej lusje ale ladnie wygladasz..." otoz ja siebie tak wcale nie widze ale staram sie juz nie oceniac swojego wygladu!chce sie wyleczyc i walczyc chocby to trawalo wieki.. nie powiem Ci wez i zajmij sie czyms a nie bedziesz myslec o zarciu bo to oczywiscie jest standardowa gadka wszystkich madral ale niestety to jest prawda! ja wymyslam teraz wszystk oco moge byle nie byc w kuchni a z drugiej strony kocham tam przebywac!otwierac po raz milion osiemset szosty lodowke i patrzec co w niej jest choc znam na pamiec co jest na kazdej polce przed otwarciem jej. Milcia dasz rade!wierze w Ciebie i jak i w Nas wszystkie! wierze bo chce i musze wierzyc a bez wiary nie ma mozliwosci wyjscia z tego! dasz rade i mysl pozytywnie choc wiem ze to trudne! dawala rady...:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara do Milci and inne IP: *.lublin.mm.pl 15.09.04, 15:23 właśnie wróciłam z pracy. obładowano mnie dzis stertą nowych obowiazków i nawet mi się spodobało. nie miałam czasu nawet usiąś nie mówiąc o jedzeniu. cały dzień przejechałam na batonie (nie dało rady nic zjesc bo rano mi robili badania i miałam być na czczo) a teraz zjadłam obiad i nie mam siły ani ochoty na nic. moje drogie załamki będą siępojawiały i trzeba się z tym liczyć. codzienna walka pomimo tego ze daje jakies tam zadowolenie jest cholernie irytujące. proszę olewac myśli o jedzeniu. przeciez nie żyjemy po to by jeść! 5 drożdzówek to żadna tragedia, ale nie kumam po co ich aż 5 ;-) przeciez smakują identycznie ;-)))) głowa do góry proszę się nie smucić tylko trawić. sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka przytulić Milcie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.09.04, 11:31 jejku! jak ja Cię dobrze rozumiem! też to miałam, dokładnie to samo: ciągle głodna! poczucie słabości i bezsilności. też to miałam!!! ja też. nie żeby teraz było wszystko ok, ale jest ZNACZNIE LEPIEJ. zobaczysz, po kilku dniach normalności będzie poprawa, a uczucie głodu coraz rzadsze. zastanawiam się jeszcze, jak się teraz odżywiasz? proponuje porządne posiłki o stałych porach, (z zastrzeżeniem że jak się coś skosztuje "nadprogramowo" to nie jest to żadna tragedia) A Twoja chęć walki na przekór wszystkiemu to najlepszy dowód na to że nie jesteś wcale żałosna!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re:drobna załamka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:33 no i dzisiaj znowu miałam drobną załamkę trochę za dużo zjadłam najpierw normalne śniadanie no a jak wróciłam ze szkoły to chyba wymiotłam jakieś 5 drożdżówek no i niestety jeszcze 200 gram jakichć ciastek czekoladowych to po prostu było silniejsze odemnie ale ja już nie chcę tak ja po prostu chcę żyć inaczej normalnie po prostu normalnie wiem że jest już lepiej niż jakieś kilka miesięcy temu no ale nadal jestem zbyt słaba ja chyba nigdy nie skończę z tym jestem po prostu do niczgo takich ludzi jak ja nie powinno wogóle być na świecie dlaczego to musiało spotkać akurat mnie DLACZEGO DLACZEGO????????????????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka nie smucić się IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.09.04, 15:00 co się przejmujesz... ja wczoraj zjadłam całe cappucino (500 kcal), mnóstwo płatków cini minis, paprykarz i jeszcze dużo więcej i musiałam to strawić, a dziś pokutuje. ale nie rzygam! a na pytanie "dlaczego" sama sobie musisz odpowiedzieć :( ja wiem dlaczego to spotkało mnie. zresztą to bez znaczenia. musimy być zdrowe i będziemy choćby nie wiem co bo jesteśmy silne!! powodzenia. nie przejmuj się. 5 drożdżówek i ciastka to nie tragedia. po prostu już dziś nie jedz, napij się herbatki. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: nie smucić się IP: *.lublin.mm.pl 15.09.04, 15:30 jak napisałam wyżej to żadna trageda zjeśc więcej. mi pomaga mięta, zielona herbata, zwykła gorzka herbata oraz leżenie z nogami uniesionymi w okolicach kąta prostego (można połozyć się na podłodze a nogi oprzeć o ścianę). po 30 minutach przechodzi. uściski sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo zły dzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 15:45 Mój 7 dzien,idzie mi tak dobrze,ze mi samej trudno w to uwierzyc. Jem mało, nie mam atakow, schudłam 3 kilo i wszystko super. I własnie dowiedziałam sie, ze nie zdałam pieprzonej poprawki, do ktorej uczyłam sie pół wakacji!Jestem tak zła, ze najchętniej wpadłabym teraz do kuchni i "wysprzatała" wszystko! Czemu life jest tak brutal??? I znowu trzeba sie uczyc :( Pozdrawiam Lilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: zły dzien IP: *.lublin.mm.pl 15.09.04, 16:15 lilo kochana nie pierwszy to egzamin i nie ostatni. i nie warto z jego powodu pożerać chałupy. jestem z ciebie very bardzo dumna i proszę cię nie nawalaj. sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo jest dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:52 Wypiłam sobie mięte i nic nie zjadłam!!! Pomyslałam sobie, ze to, ze sie rzuce na żarcie nie zmieni mojej oceny w indeksie, ani wykładowcy! Najwazniejsze jest zdrowie, a to o nie w koncu teraz walcze. Alez jestem z siebie dumna, ze tez taka siła we mnie drzemie!!!Ha ha Dzieki za wsparcie, jestescie kochane. Miłego wieczoru Lilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka słów kilka IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.09.04, 17:45 często zaczynam się objadać kiedy mam się zabrać za naukę albo sprzątanie. kiedy już zacznę sprzątać/uczyć się to jest o.k ale zabrać się do tego jest bardzo trudno. bo ja właściwie lubie to robić, byle tylko zacząć. i to jest u mnie dużo większe niebezpieczeństwo niż sławne sytuacje stresowe. wtedy zaczynam jeść :( Lilo, nie martw się, zdasz przy kolejnym podejściu, a teraz pociesz się przynajmniej tym że wygrywasz walkę z tą jedzą bulimią. miłego, spokojnego wieczoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa wieczorowa pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:21 hej wszystkim! Lilo gratuluje przetrwania kryzysowego momentu no i 7dni, wow ale nam idzie, jestem pod wrazeniem, kto sie nie przylaczy to idzie jak burza! wiadomo, na poczatku wpadki i potkniecia miala kazda (no prawie:) ale generalnienie ktora sie nie przylaczy to daje rade!!!! nie wiem jak to sie dzieje ale radzimy sobie i zobaczcie ze niewazne gdzie jestesmy, na jakim krancu swiata, nie znamy sie realnie,nie znamy swych historii zycia, nie mozemy sie fizcznie wspierac tylko wirtualnie a trwamy w postanowieniu i nam kurde wychodzi!!! nie wiem czym to tlumaczyc, w koncu kazda z nas sama o sobie decyduje sama walczy, nikt nikogo na smyczy nie trzyma, to jest po prostu niesmaowite, ze kiedys powiedzilaysmy nie i tak juz zostalo:) sorki ze sie tak nad tym rozwodze ale..tak mi sie szczesliwie zrobilo ze jestesmy razem i sobie tak pomagamy:)) a ja dzis 15dzien i choc juz mialam dluzsze okresy czystosci to te dwa tyg uwazam za wyjatkowe i czuje podskornie ze wytrwam tym razem do..konca zycia ofcors:) sle buziaki wszytskim walczacym i trawiacym siostrom i do jutra l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje idzie jak burza! IP: *.upc-e.chello.nl 15.09.04, 22:52 Witam .. wrocilam i powiem ze wciagnelam dzis malo jak na mnie ,nie bede wypisywac co i ile ale malo takze dzien pod znakiem "OK!" no i wpadlam na chalupe ,pierwsze co do kompa...czytma z milion nowych postow i w pewnym momencie padam ze smiechu a post brzmi tak... "...lilo kochana nie pierwszy to egzamin i nie ostatni. i nie warto z jego powodu pożerać chałupy. jestem z ciebie very bardzo dumna i proszę cię nie nawalaj. sara...." Sara,dla mnie dzis wygralas w tym postem a kazda z nas z "nia"!i to mnie cieszy! ja walcze i mimo tych moich zalamek i hustawek nastrojow czuje sie jak mlody Bog latem na lace!jej nie wierze ze tak "latwo" w sumie mozna jak sie chce!z enie trzeba ciagla tylko pier... ze to i tamto jak ja to robilam i sto tysiecy przeciwnosci losy stawiac na piedestale a nie zajac sie czyms konkretnym jak pokonanie wroga!:) Polacy pokonali Niemcow (czy tam ruski) podczas drugiej wojny swiatowej to my tez pokonamy wroga...wzmianka historyczna nastapila teraz jak by ktoras nie zauwazyla...:) jej ale sie ciesze ze chce krzyknac HURAAAAAAAAAAAAAAAA i Milcia ,Ty wiesz nie ma co sie krzywic i grymasic...zjadlas ,nic sie nie stalo,jutro zjesz o pol batona mniej albo i nie :) Kochane Siostry moje wirtualne... Powodzenia!!!! pisala to Lusje,jedna noga co juz wyszla z tego forum a teraz wdepla tu znowu dwiema! si ju jutro!:* L....:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: idzie jak burza! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 23:09 heyo:) szkoda ze pogoda do d...ale i tak dzien mija bardzo pozytywnie i to jest najwazniejsze!!! film byl niezly (ostre narkotyczne jazdy i johnny depp) a poza tym nuda. ale taka fajna. wreszcie mam czas dla siebie. poczytam cos lub obejrze film. dlaczego wczesniej nie trafilam na to forum?! tyle wolnego czasu zmarnowalam na wiecie same co. ale jeszcze wszystko nadrobie. przeciaz wracam do zdrowia :))) paps a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje idzie jak burza! IP: *.upc-e.chello.nl 15.09.04, 23:26 Alexia u mnie tez pogoda do dupy:)jak to Holandia,ciagle pada.... ten juz nawinelam watek o tym dlacego wczesniej nie trafilam na to forum....????....latwiej z nim idzie! pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 06:57 :-)))) dzieeeeeeeń dobryyyyyyy! kochane, mamy nowy dzień! pogoda szmatława, ale nieważne. kto wczoraj nawalał może mieć dziś lepszy dzień, a komu wczoraj szło swietnie moze mieć świetniejszy ;-)) innych opcji nie przewidujemy. ja dziś cały dzień spędzam na nauce w domu, wiec będę tu czesto zaglądac... ostatnie kilka dni było u mnie trochę bardziej obfitych więc dziś postanowiłam - pozwolić żołądkowi trochę odpocząć! bez przesady w drugą stronę ale trochę. dziś mój 10 dzień :-)))) jestem z siebie bardzo dumna i z was tez! od bardzo dawna nie udało mi sie przekroczyć tygodnia... moim celem jest więcej niż pół roku, a moze nawet "zawsze". nigdy nie przypuszczałabym że zwykłe forum może mi w czymś pomóc. pomaga - jednak największą robotę odwala sie samemu... te 10 dni nauczyło mnie - a raczej przypomniało mi że trzeba brać odpowiedzialność za to co się zjadło. trzeba dokonywac wyborów, bo przeciez to co zjem muszę strawić. oczywiście czasem pozwalam sobie na "odrobinę luksusu" (np. wczoraj ciasteczka z bakaliami) ale no cóż... jak mówią widocznie "jestem tego warta"! ;-) chyba rzeczywiście najtrudniejsze są wieczory kiedy wraca się do domu z żołądkiem przyklejonym do kręgosłupa... wymiata sie wszystko. moja rada (sprawdzone - skuteczne) to miec zawsze przy sobie jakieś "małe coś" gotowego tosta, małe jabłko... i co kilka godzin (4-5) chapsnąć. wtedy wieczorem nie będzie napadu, a organizm nie będzie chciał odrabiać całodziennego głodowania. druga rzecz pomocna - to małe opakowania. nie wiem czy też tak macie że jecie aż opakowanie będzie puste. (ja tak mam) musze popracowac nad umiarem i silną wolą. nie wiem jak to jest że chociaz nie mam ochoty to gdy siegnę po dajmy na to jedno ciastko zatrzymuję się dopiero przy ostatnim... no, co za głupota! przecież wszystkie smakują identycznie. ale czy ja w ogóle czuję ich smak? nowy dzień nowa szansa trzymajcie się laski a wszystkie te które jeszcze się do nas nie przyłaczyły mocno zapraszam ja też nie wierzyłam ze dam sobie z tym radę a jednak zaczynam 10 dzień! szczęsliwa bardziej zadowolona z siebie silniejsza i uwaga! co jest w moim przypadku ewenementem - pełna optymizmu :-)))))) DOBREGO DNIA sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje czwartek dzis 11 IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 09:18 Witam wszystkie Was i jej Sara co Ty o 6 rano robisz na nogach???:) otoz idzie...:) ciesze sie i tak jak Wy nie moge uwierzyc w sile forum!chyba samemu bym sie nie zdecydowala na krok zaprzestania to raz a dwa ze juz mam 11 dzien a moglo byc wiecej ... najlepsze jest to ze w ciagu tych 3 tygodni od rozpoczecia akcji miotlam 3 razy tylko...to pewien sukces jak dla mnie! gardlo zregenerowane,rece bez ranek,cera lepsza...coprawda nigdy nie mialam z cera klopotow nawet za mlodu:) ale mimo choroby powinnam jednak zostalam uchroniona! czuje sie jak czlowiek a nie jak opetaniec! jadac tak wczoraj tramwajexem tu pomyslalam ze ci ludzie jak sie tak na mnie patrza napewno nie mysla ze cos ze mna jest nie tak..ze choruje istaram sie zaprzestac...dopiero teraz uswiadamiam sobie jak pozory myla patrzac na czlowieka!malo kto w tym tramwaju by powiedzial ze jestem bulimiczka...bo bede nia juz do koonca moich dni!wiem to i jest to nie uniknione! no wiec pieknego dnia i duzo rozkoszy podniebieniowych,choc ja np.juz dawno stracilam smak i rozkosz jedzenia!nie ciesze sie tym jak inne i inni a szkoda! sama chcialam wiec musze pokutowac! pozdrawiam L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia dzięki dzięki dzięki IP: 81.210.32.* 16.09.04, 11:39 czesć dziewczyny!dziękuje wam za wsparcie.naprawde duzo to dla mnie znaczy.te ostatnie dwa dni nie były najlepsze.Dziś wstał nowy dzień i jak zwykle zaczynam zmagania z samą sobą.dzis sie uda!musi sie udac.Lusje fajnie ze wróciłas i jesteś pełna optymizu!!wieczorem jeszcze napisze jak u mnie a teraz spadam.musze podpisać umowe.kasiula zobaczysz przejdzie zły nastrój tak jak mi.lilo zdasz egzamin i będzie gut.trzymajcie sie papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara dół IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 14:44 po porannej euforii wpadłam w mega doła. odezwę się jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: dół IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 15:25 nie to ze na miescie wciagnelam dzis kielbaske,i 2 tortille...nieeeeeee luz L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara a jednak pisze IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 16:15 pokonałam doła. nie napisze co dzis zjadłam bo dół nie był związany z jedzeniem - tylko z ludzką ignorancją. normalnie szlag mnie trafia jak ludzie mnie olewają. to był zawsze główny chociaż nie jedyny powód moich problemów z jedzeniem. IGNORANCJA. w obliczy olewaczy zawsze czułam się bezsilna, a co za tym idzie beznadziejena i w ogole ostatnia na ziemi... cóż... życie płynie dalej. niektórych ludzi sie nie zmieni ale można zmienić nasz sposób reakcji na ich niewrażliwosc, chamstwo czy głupotę. pomimo tego że jem normalnie (czasem ciut wiecej) i nawet ćwiczę, nie umiem sie cieszyc z kolejnych dni. chodzi nie tylko o relacje z innymi ale również o wzrost wagi. nikt tego nie widzi ale wystarczy że ja wiem. stałam sie bardziej drażliwa. to jeszcze bardziej nakręca mój apetyt. nie poznaje siebie. chyba jedynym wyjsciem jest jakas racjonalna dieta. boję sie tylko ze w moim przypadku (anoreksja bulimiczna) racjonalna bedzie znaczyła restrykcyjna. no już sama nie wiem. s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Boze zlap mnie za reke! IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 17:36 serio tak chce isc sie wyrzygac ze az nie moge no!!!! to co napisalam siedzi we mnie jak w jakims nie wiem czym..widze jak sie trawi jak obsadza mnie na plecach na brzuchu....Boze jak ja sie chce wyrzygac teraz!!! a jak walcze to jej inna sprawa!!!! nie moge juz,wrocilam z tego miasta objedzona i dodalam jeszcze mixem jogutu z owocami i nie moge chodzic...Dziewczyny ratunku ja chce zeby ktos mnie teraz zlapal ze reke i nie pozwolil wsadzic w gardlo a potem pojdzie juz gladko i z gorki jak zawsze!!! co do postu Sary o olewactwie ,to swieta racja..olewajac mnie ktos sprawia ze chce go zjesc a przy tym wszystko inne w zasiegu dloni i wzroku... ale Boze nie moge teraz rozpatrywac problemow innych bo jeszcze nie dosc ze jestem pelna to czuje ze chce zjesc jeszcze,nie moge sie ruszac a chce isc do sklepu!widze wafelki juz ktore bym kupila i zjadla paczke na miejscu migusiem! nie moge juz...ale bol wewnetrzny to malo kto wie... :( L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara łapię IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 18:03 lusje, nie jestem bogiem ale łapię cię za rękę i trzymam zjadłam dziś strasznie dużo jak na moje możliwości i chociaz nie czuję się przeżarta, ale sama świadomość, że to tam gdzieś we mnie siedzi jest koszmarna. tak jest od 3-4 dni. jem na co mam ochotę. a potem czuje się gdzies w środku w głowie jak wieloryb. (sprawdzałam wagę mam na poziomie niedowagi wg BMI) chcę być normalna!!! racjonalna dieta - to musi być następny krok. wiem że do rzygania nie wrócę, boję się jednak ze na nowo zaprzyjaźnie się z herbatami "figura 1" dziś tylko wypiłam ze 4... :( dupa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: łapię IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 18:07 Sara a ja teraz bede miec jeszcze obiad ktory MUSZE zjesc... widze juz nieuniknione!!!!! O BOZE!!! znowu sie zaczyna.... :( L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara !!! IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 18:12 odczekaj z tym obiadem. proszę albo oddaj pieskowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 18:39 huj 11 dni poszlo gdzies wlasnie wiem gdzie ide....KURWA MAC! nawet nie przetlumacze sobie z enie bo ledwo stoje a zjadlam wlasnie okolo 3000kcal wiec nie wytrzymam psychicznie... przepraszam... L.....:(:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: someone przeczytaj to szybko!!! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.04, 18:48 cze.ja jestem z toba!wiem co to znaczy i doskonale cie rozumie!ja ciągle powtarzam sobie od jutra...a tu nic!jednak dzisiaj juz się tak okropnie wkurzyąłm i dobiłam że powiedziałąm DOŚĆ!!!!!koniec z tym wylewaniem żalów w jedzenie! p.s.mam pomysł-a może byśmy się tak obie wspierały?!mi to jest bardzo potrzebne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: przeczytaj to szybko!!! IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 19:07 chetnie chce .... jak kazda z nas tu... kurwa dlaczego my????????????????? L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: przeczytaj to szybko!!! IP: *.lublin.mm.pl 16.09.04, 19:26 kochana, nas tu jest więcej :-))) wystarczy pisać codziennie jak idzie i czytać co pisze reszta. 10 dzień minął obficie ale bez rygi. z racji rozpoczecia drugiej dziesiątki od jutra podnosze sobie poprzeczkę... już przygotowałam rozpiskę w miarę racjonalnej diety (lusje ją tu na forum podała - to ta z tostami) :-)) uszy do góry dziewczyny kto nawalił jutro może się poprawić a kto nie nawalił ten zbiera punkty ;-) całe szczęście że ten dzień już się kończy. mam serdecznie dość moich wahań nastroju. kis kis sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: przeczytaj to szybko!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:09 Cokolwiek bedzie sie działo - pisz! Dzieki temu forum trzymam sie juz 8 dni. Pozdrawiam Lilo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje powrot syna marnotrawnego IP: *.upc-e.chello.nl 16.09.04, 23:58 dzis nawalilam..przyznaje! mysle teraz ze denna jak zwykle,nawalilam na calosci i jest mi zle z tego powodu! dzieki Sarka,juz pisalam ..serio mialam wisielczy humor i Ty mi go porawilas rozmowa na gg:) dziekuje! jutro znowu zaczynam odliczanie.... dlaczego tylko ja wykruszam ???SHIT! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia katharsis IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 03:25 ojej...nie wiem od czego zaczac. czuje ze nastapil przelom. wlsanie dzis wynikla klotnia miedziy mna a moim chlopakiem. chodzilo o to ze za czesto pije i takie tam. a w penym momencie odwazylam sie. spadlo ze mnie chyba z tysiac ton!!! opowiedzialam mu o moim koszmarku i on to zrozumial. balam sie odrzucenia wysmiania i nie wiem jeszcze czego. a to naprawde wyjasnilo wiele kwestii. chociaz stanelo na tym ze szukam ucieczki w alko. nie zrozumcie mnie zle. nie pije duzo ale malo tylko ze praktycznie codziennie. i to jest to bledne kolo. przynajmniej teraz wiem ze mam w nim 100% oparcie. ( w chopaku a nie w alko oczywiscie;)))) przyjemne mile katharsis... ps. damy rade z tym chorobskiem!!! milej nocki i slodkich snow :) a. a moze ACH!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara :-) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 06:30 moja alexio ...bo mówienie oczyszcza. ja też powiedziałam (chyba nawet coś wspominałam na forum) wprawdzie nie facetowi ale znajomemu. niby nic takiego ale bardzo mnie to odblokowało. można uciekać w cokolwiek alkohol, zakupy, toksyczne związki... we wszystko co na moment nas odrywa od choroby i daje chwilowe zadowolenie. zamiast codzienego drinka czy piwa proponuję zjeśc 2 surowe marchewki albo jabłko :-))) - ewentualnie sok warzywny bez cukru - większy pożytek dla organizmu zwłaszcza dla cery i włosów..........cieszę się ze tak ładnie ci idzie :-))) trzymam kciuki i jeszcze gratuluję troskliwego chłopaka! sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara no kto? no kto ciągnie ze mna te walke? ;-) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 06:37 helou to ja wasza sara ;-))) jak zwykle w superanckim porannym nastroju. mam nadzieję że dzis mi tak zostanie do wieczora ;-) sto spraw do załatwienia w tym racjonalne odżywianie (!!!) mój zołądek domaga sie odpoczynku po ostatnich dniach i zamierzam mu w tym pomóc. odezwę się później - teraz musze się zacząć zbierać do lekarza. trawcie trawcie moje hasło na dzisiejszy dzień to UMIAR no zobaczymy jak wyjdzie s. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
laura2 Re: kto zaczyna ze mna walke? 17.09.04, 10:05 JESTEM GOTOWA NA WALKE Z TA CHOLERNA CHOROBA.TKWIE W TYM JUZ 8 LAT I JEST CORAZ GOZREJ.DLATEGO POTZREBUJE POMOCY.ROZUMIEM CIE JAK NIKT INNY ALE NIE MAM NA TYLE SILY ABY SAMEJ SOBIE POMOC.POTZREBUJE PERMANENTNEJ OPIEKI.BO JESTEM SAMA I Z DNIA NA DZIEN SIE ZABIJAM.CZUJE ZE NADSZEDL MOMENT KRYTYCZNY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:15 Własnie miałam odpisywac na twoj poprzedni post.Wszystkie tu walczymy z tym potworem jakim jest bulimia.Pisz cokolwiek bedzie sie działo.W grupie zawsze razniej.Pochwalimy,wesprzemy,a nawet i opieprzymy jak trzeba! Wierze,ze dasz rade. Pozdrawiam Lilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia pomocy!!!!!!!!!! IP: 80.51.243.* 17.09.04, 10:26 nie wiem co powiedzieć.na początek czesć wszystkim.witaj laura!mam nadzieje ze to forum Ci pomoże i wyjdziesz z tego.wiecie co?ja juz nie mam siły na nic.nie chce mi sie chodzić na zakupy,na imprezy,nie chce mi sie mówić,nawet lezeć mi sie nie chce,ale ze nie mam ochoty sie podniesć to itak leze.nie wiem czy to śmieszne czy raczej żałosne.dziewczyny ja po prostu nie mam na nic ochoty! właśnie jestem pełna.to trwa juz trzeci dzień.nie moge zapanować nad sobą.co ja mam zrobić?ja juz trace ochote zeby wogóle żyć.jestem załamana.pomocy!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: pomocy!!!!!!!!!! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 11:13 dziendoberek! milcia - nikt nie powiedzial przeciez ze to bedzie proste. to o czym piszesz zapachnialo mi jakimis poczatkami deprechy....a z tym jest rownie ciezko wygrac jak z buli.... moja rada to duzo ruchu zbilansowana dieta i moze znalezienie sobie jakiegos hobby? ni i TRAWIC! boze jak to sie latwo pisze.... trzymam za ciebie kciuki i mam nadzieje ze juz wkrotce twoje zycie sie zmieni i buli bedzie juz tylko koszmarnym wspomnieniem. ps witam nowe walczace!!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: pomocy!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 11:44 Milcia mowią,ze po tych gorszych dniach przychodza lepsze. Dzisiaj piątek,zmus sie i wyjdz ze znajomymi,napewno poprawi Ci sie humor. Nie daj sie. Pozdrawiam Lilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: pomocy!!!!!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 13:52 milcia kochana jak ci sie nic nie chce to ok. powiedz sobie "ten dzień jest dla mnie" nie zmuszaj się do niczego i nie irytuj. ODPOCZYWAJ! zrób sobie kąpiel w pianie, paznokcie, maseczke... poczytaj babskie gazety... pooglądaj telewizornie. rób cokolwiek albo nic - tylko nie żryj!!! wiem, że to mało subtelne ale tylko to mogę ci poradzić... ewentualnie spacer po słońcu i "deprim" w aptece. sara Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 17.09.04, 13:56 witam cię laura bardzo serdecznie pierwsze dni będą na pewno trudne. właściwie nie mamy tu żadnych zasad oprócz tego że piszemy o tym jak nam idzie. jedyne co nas tu wszystkie obowiazuje to nierzyganie i trawienie. jestem większość czasu w domu jeśli potrzebujesz z kimś pogadać to się nie krępuj. gadu-gadu: 3276917, mail: ja.sara@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 14:34 No i dzisiaj już 22 dzień bez tego obrzydliwego haftania czuję się po prostu dumna z siebie no i przedewszystkim szczęśliwa witam również nowe dziwczyny no i widzę że jest nas coraz więcej no i właśnie o to chodzi ten tydzień jakoś tak szybko minął no i nawet nie miałam za bardzo ataków obżarstwa to znaczy ży chyba idzie mi już coraz lepiej jak czytam tak wasze posty to widzę że wam też idzie świetnie no i to właśnie wasze sukcesy jeszccze bardziej motywują mnie do walki teraz tzn w roku szkolnym mam niby więcej stresów niż podczas wakacji no ale mam też zdecydowanie więcej zajęć szkoła potem nauka jakieś zajęcia dodatkowe od czasu do czasu jakaś książka troszkę mój kochany komputerek nieraz telewizja no i do tego jeszcze obowiązki domowe no i przedewszystkim wyjścia ze znajomymi no i nawet nie mam czasu na myślenie o jedzeniu podstawą w tej walce jest silna wola no i dobre planowanie czasu wolnego no ale teraz weekend no i coraz więcej czasu wolnego no a to u mnie od razu oznacza obżarstwo więc nmuszę się pilnować i nie zmarnować tych 22 dni dziewczyny musi nam się udać nie ma innej możliwości jesteśmy po prostu silne i damy sobie radę trzymam za was mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka wreszcie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 17.09.04, 15:06 Cześć! witajcie po 2 dniach!! Witaj Lauro! byłam odłączona od neta!!:( gratuluje kasiulka, gonisz mnie bo ja mam już 26 dni skończonych! (co ja, płód jestem??) dziękuje Wam wszystkim które tworzycie to forum bo to naprawdę mnie powstrzymuje przed wymiotowaniem. choćby dzisiaj, miałam taką ochotę się tego pozbyć! ale czy to nie szkoda 26 dni???? a dziś wieczorem idę na zajęcia gimnastyczne i nie wiem jak ja wyjdę z tym brzusiskiem ale nie mam wyjścia bo opłacone z góry... chyba czas żebym i ja podniosła poprzeczkę. od dziś liczę także dni bez objadania się bo w końcu nie zmieszczę się w spodnie!! Lusje,siostro, trzymaj się dzielnie! powodzenia wszystkim życzę i miłego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: wreszcie IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 18:18 kolejny dzień z górki. jadłam niewiele, co kilka godzin dzięki czemu jedzenie mnie nie kusiło - nic a nic... ale nie o tym chciałam. czasem mam dośc tego forum. tych kretyńskich postów o rzyganiu, pragnieniu byciu chudą, a nawet byciu anorektyczką... "piszcie co mam robić - idę i jem" czasem mam ochote napisac siądź na dupie i zrób coś konkretnego dla siebie albo dla innych......... takie posty wywołują we mnie agresję - zazwyczaj taka jest moja reakcja na ewidentną głupotę. najczęsciej na takie listy nie odpisuję - zwłaszcza ze nie przechodze burzy hormonalnej zwiazanej z dojrzewaniem i przeważnie jestem 10 a moze wiecej lat starsza niż ich autorki..., ale czasem mam ochotę, naprawdę... wiem że jeśli nie ja to powie im ktoś inny, że one juz wlazły w to gówno, ze jedyne co można - to pokazac im najmniej szkodliwe metody... ale nie! nie przyłoże do tego ręki! jeśli chcą muszą się tatlać w tym szambie same.......... czy to nie jest tak, że częśc młodych dziewczyn traktuje całe to chorowanie jak jakiś klub? mam na myśli taki naprawdę w ich mniemaniu "wyjatkowy", elitarny klub z kręgami wtajemniczonych, własnym słownictwem, metodami, które przypominają jakies rytuały ("ja robię to tak, ale można to robić inaczej...") to jakaś pieprzona moda. "od jutra bede anorektyczką a za miesiac zostane modelką, super laską z super facetem i zycie mi sie bedzie cudownie układać - wystarczy tylko ze schudne 10- 15-20 kilo no to co z tym rzyganiem?" paranoja! s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dużo się dzieje na forum :) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 17.09.04, 18:58 fiu fiu! Saro, spokojnie! Ty nie masz takiej bulimii typowej, tylko anoreksje bulimiczną, o ile dobrze kojarzę? wiesz to zdanko z siedzeniem na d... i zrobienie czegoś pozytecznego :), to ja sobie chyba na karteczce napiszę i będę nosić ze sobą (to nie jakaś zjadliwa ironia- serio mnie to ubawiło i może mi pomoże przestać się zapychać) bo w tej bulimii to już tak jakoś jest że się je i je (no dobra- żre) i potem żałuje bardzo, bardzo... a z tą chęcią bycia szczupłym, to spróbuj zrozumieć te kobiety które naprawdę są grube. ja ważyłam kiedyś prawie 70 kg :( w początkach mojej choroby zachowywałam się troche podobnie jak te dziewczęta i dlatego jestem pewna że i one się obudzą. ja kilka miesięcy temu stwierdziłam dopiero że coś nie gra, że kurcze blade chce przestać jeść i rzygać no i nie mogę!! wpadłam w panikę. a "kółko wtajemniczonych" też w końcu dostanie swój kubeł wody. trzeba im wtedy pomóc. tak jak mnie pomogły listy Lusje a potem Ihasy i innych. dziękuje Wam! dziękuje Ci Saro za kopa w tyłek :) przyda się! w tym wątku obok rozbrajającej Lusje najbardziej przebija Twoja silna osobowość! pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: dużo się dzieje na forum :) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 19:10 szyszko miałam bulimię. znam to z drugiej strony i wierz mi kiedys ważyłam 18 kilo więcej. (najpierw przytyłam z wagi normalnej 15 kilo potem schudłam). czy jestem szczęśliwasz - NIE. mam tak samo niepoukładane życie jak przed przytyciem i wtedy gdy byłam gruba... ale przynajmniej byłam zdrowa. nie napisze tu ile wydałam na lekarzy i ile jeszcze wydam na dentystę. po prostu wkurzyłam się tym sposobem myślenia "bycie anorektyczką i rzyganie są metodami odchudzajacymi i przemieniajacymi życie w bajkę". dla mnie ta bajka trwa juz 6 lat. i naprawdę najgorszym wrogom bym tego nie życzyła. sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ciezko bylo... IP: *.upc-e.chello.nl 17.09.04, 20:08 Witam, dzis cos pozno sie odzywam bo caly dzien zajety jednak nie powstrzymalo mnie to od najedzenie sie na maxa i jeszcze wyprawy do sklepu po kielbase sucha,laske i zjedzenie jej w drodze powrotnej do domu...wiem zalosne!ale byla w papierze wiec nie widzieli ludzie ze mam kielbase i ze ja pozeram jak nic innego!jakby ktos wted ychcial mi ja odebrac to bym mu strzelila w pysk chyba! ale nie o tym bed episac dzis w moim codziennym poscie do Was... po kolacj iwstalam i pierwsze co lece do komputera...do Dziewczyn,co u nich.... ale z jedzniem w brzuchu wiec juz nawet szczoteczke po drodze zmiotlam reka co by zeby umyc po wszystkim i weszlam czytam troche co u Was ale mysl obsesyjna juz mnie atakuje i czulam z ewola mnie aby szybciej isc i rzygnac solidnie do torebki foliowej...lecz zaczelam rozmowe na gg z Sareczka wspaniala ,ktora podtrzymala mnie na duchu i rozsmieszyla ...Dzieki Sara:)..za moment przeczytalam post od Szyszki a w nim slowa do mnie.."...Lusje,siostro,trzymaj sie...".....kurwa lzy mi naplynely do oczu i taka wdziecznosc ze ktos wogole sie przejmuje co sie dzieje itp...i ze potraficie pomoc!!!!podtrzymac na duchu kiedy upadam na morde i chce sie zataplac w gafcie...moze to jest zbyt dosadnie zobrazowane...realistycznie jak w "Chlopach" chyba Reymonta:)...plama jak nie ten autor ale matura byla jakis czas temu....:)..niewazne!...odeszlam wiec i poszlam na gore do pokoju mojego i pomyslalam co mi to da ze wymiotne??!!! nic ,co to ze wywale z siebie troche i czy bede szczesliwsza????NIE! przesiedzialam a slowa Szyszki mi tkwily ze mam sie trzymac!!!!!i sie wytrzymalam!!!! :) pozytywnie sie odrazu nastawilam na dalsza czesc wieczora...zapalilam malego blancika i zapomialam o tym ze mam klopot!duzy!!!ze jestem chora i ze wiem z enie bede niedlugo bo wiem ze wytrzymam! to tak odemnie bzdur troche na teraz...:) witam nowe uczestniczki rajdu bulimia-zdrowie to cos jak Paryz-Dakar tylko jeszcze ciezsze do przejscia!tak to mozna odbierac! wogole nie wiem ja Wasze posty zawsze odbieram pozytywnie i nie ma takich ktore sa dla mnie nawet obojetne!wszystkie biore ze soba w myslach... jak Szyszka moje mogly Ci pomoc wczesniej..ja uwazam ze pisze ostre bzdury!:) Siostry...Wy wiecie ! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara będzie dobrze IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 20:24 ja nie wiem co tam cię rozśmieszyło przeglądam archiwum hehe... a tam takie perełki lusje: - poprostu wiem ze jestem gowno warta sara: - oj nie pierdol jesteś swietna i tym optymistycznym akcentem kończe dzień 11 !!! :-) wprawdzie nie trzymałam się ściśle diety, ale dałam odpocząc żołądkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dobranoc i miłych snów IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 17.09.04, 21:37 wróciłam z gimnastyki. ale się beznadziejnie ćwiczyło z pełnych żołądkiem. czułam znów wszyściutko co zjadłam :( Lusje, nie tylko Ty dziś masz wielkie trawienie!! próbowałam policzyć ile to ja kalorii zjadłam ale ledwo zaczęłam i już wyszło 500 więc sobie darowałam całą resztę. co za różnica...spadam do łóżka. umile sobie trawienie jakąś dobrą książką. czytał ktoś "Króla szczurów"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara łikendos IP: *.lublin.mm.pl 18.09.04, 07:21 cześć mam dziś ful pracy, więc na dłuzej pojawię się dopiero wieczorem. pogoda piękna, nastrój też. postaram się dziś jeść normalnie ale bardziej według diety a nie mojego "widzi mi się". wczoraj mi się prawie udało ("prawie" oznacza dwa batony zobożowe i kisiel :-))) ale nie żałuję. wszystko jest dla ludzi. dwunasty dzień bez rygi rozpoczęty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re:takie tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 11:43 mam dzisiaj troszkę czasu więc postanowiłam wpaść i zobaczyć co u was no bo u mnie jak narazie świetnie doszłam do wniosku że jak sie komuś powie o swoich problemach to od razu robi się lżej no bo ja właśnie tak zrobiłam w poprzednią sobotę powiedziałam o swoich problemach rodzinie no i od razu zrobił mi się lżej chociaż tak szczerze mówiąc oni chyba nie za bardzo wiedzą co to jest bulimia no ale przenajmniej starają się mnie zrozumieć i nie pozwalają mi abym jadła w samotności pilnują abym jadła regularnie ale nie wmuszają we mnie zbyt dużo jedzenia od kiedy powiedziałam im o tym miałam jedynie jeden atak obżarstwa no ale taki w miarę lekki po prostu zjadłam kilka drożdżówek no i troszę ciastek no a potem do końca dnia piłam już tylko herbatki bo po prostu nie byłam głodna dziewczyny porozmawiajcie ze swoimi bliskimi o swoich problemach może też zrobi wam się lżej tak jak mi bo wiem że mam w nich wsparcie od tej pory walczę również dla nich nie tylko dla siebie bo zrozumiałam jak bardzo ich skrzywdziłam tak jak zawsze trzymam za was mocno kciuki i myślami jestem ciągle z wami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ja zaczelam z nia juz walke.. IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 14:55 Witamina z rana :) tzn z poludnia.. kupilam sobie biale futro:) tzn bezrekawnik ...cudo!przynajmniej nie wydalam na zarlo aha i pare plytek vinylowych wiec teraz trzeba zbierac na co innego a nie... glupoty pisze... pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia spowiedz. IP: 81.210.32.* 18.09.04, 16:41 cześć.na początku dziękuje za słowa wsparcia.Sara,Alexia,Lilo jestescie kochane.musze wam cos opowiedzieć:wczoraj byłam u spowiedzi i powiedziałam że często obwiniam Boga za moją chorobe bulimie.ksiądz był wspaniały.zaczął mnie usprawiedliwiać.powiedział że jestem piękna i obserwował mnie cały czas.Kazał mi wziąć głowe do góry i nie przejmowac sie ludzmi."jesli kiedys ktoś powie Ci ze jesteś gruba albo brzydka to na pewno będzie to kobieta która będzie bardzo zazdrosna o ciebie".Nawet nie wiecie jak te słowa do mnie trafiły.Zrobiło mi sie tak lekko i wspaniale.zaczął mówić ze mam spojrzec w lustro i zobaczyć siebie bo skoro mam kompleksy to chyba jeszcze sie nie widziałam.szok!!!dzis czuje sie świetnie.nareszcie sie uśmiecham.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: spowiedz. IP: *.lublin.mm.pl 18.09.04, 17:16 :) och jak się cieszę dziewczyny, że u was super! lusje zazdroszcze ci tego futerka :) u mnie w powietrzu syberia chociaż dużo słońca... jadłam dziś według rozpiski i sporo się uczyłam. było łatwo. co do listów milci i kasiulki to naprawdę obu gratuluję! rozmowa z kimś działa jak psychoterapia. wiecie co, ja codziennie się modlę o swoje wyzdrowienie i o wasze też. (codziennie o 20.30) więc nie ma innego wyjścia musimy zdrowieć! uściski - sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka czas leci IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.09.04, 17:10 cześć. u mnie nic ciekawego poza tym że wszystko mnie boli po wczorajszej gimnastyce :) i że ważyłam rano bardzo dużo :( przeczytałam w którymś wątku o zabijaniu głodu papierosami...ekhm... osobiście polecam gume bez cukru, zwłaszcza wiśniowa jest pycha!! szkoda że jej wczoraj nie miałam!! tylko co brać na poprawę humorku, jak z czekoladą zaczynać niebezpiecznie?? jakieś pomysły? milcia, zapamiętaj tego księdza i od teraz u niego się spowiadaj!! Czarna, czego się nie odzywasz? nie pamiętam czy Ty znowu gdzieś w trasie? pozdrawiam wszystkie wytrwale walczące! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: czas leci IP: *.lublin.mm.pl 18.09.04, 17:20 na poprawę humoru to tylko dziurawiec. moze być do picia jako zielsko moze być w tabletkach (deprim) chociaz ja preferuje herbate karmelową. mmmm... co za zapach! wyczytałam dziś że IMBIR dodawany w MAŁEJ ILOŚCI do jedzenia ma własciwości regulujące trawienie, układ pokarmowy, a nawet może być stosowany jako środek przeciwwymiotny. dziś spróbuje. wrzucę do herbaty szczyptę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia głowa do góry IP: 81.210.32.* 18.09.04, 17:24 tak!!już czas!podnosimy głowy do góry bo wkońcu mamy powody!cały czas mysle o tym księdzu i czuje sie świetnie.dziś chyba troche poimprezuje.czas zaszalec!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: głowa do góry IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 17:42 szkoda ze ksiadz tu nie zrozumie mnie chocbym sie obsrala 3 razy!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka 4 tygodnie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.09.04, 19:22 tyle dziś upłynie odkąd się trzymam!! dziurawiec? wystarczy iść do apteki i powiedzieć "poproszę dziurawiec"? nie słyszałam ale chętnie spróbuje!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: 4 tygodnie IP: *.lublin.mm.pl 18.09.04, 19:36 szyszko WIELKIE GRATULACJE!!! u mnie niecałe 2 nie bez trudności... a co do dziurawca to tak, poproś o dziurawiec :-) jest to naturalny składnik leków przeciwdepresyjnych, u mnie to nawet w sklepie jest przy mięcie, melisie, i rumianku. kiedyś piłam go regularnie - no nie czułam się po nim jakoś euforycznie ale na depresję też nie narzekałam... smakuje trochę jak siano, ale o niebo lepiej niż to co się piło swego czasu na odchudzanie ;-) bleeee jeśli chodzi o herbaty to jestem maniaczką herbat najróżniejszych. zauważyłam ze apetyt na słodycze przechodzi mi po owocowych o intensywnych cytrusowych smakach, wspomninej karmelowej (lipton wypuścił taką serię ale rzadko się trafia w sklepie... pacnie jak karmelki a smakuje normalnie ;-)) a w ogóle apetyt mi hamuje zwykła mocna czarna herbata z odrobiną mleka (mówią na to bawarka ;-P ale ja wolę mówić herbata po angielsku ;-)) no to ide po herbatke sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje kur.. 2 dni..ale wynik! IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 19:50 co ja biedna sie ciesze jak dwa dni temu malo reklamowka w szwach nie poszla od spawiakow!!! ale dzis zalozylam sobie sztuczne paznokcie aby nie haftac!bedzie gut i smrod! buziki L. a ksiadz nadal nie rozumie...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia :))))))))))) IP: 81.210.32.* 18.09.04, 21:05 Lusje u mnie tez nie ma fajnych księży.Musiałam jechać 60 km.zeby takiego spotkac.Nawet nie wiesz jak bardzo mi pomógł.od wczoraj jest moim spowiednikiem i nie mam zamiaru zmieniać.gratulacje!!2dni to nie 0!!Moni ja tez miałam treme i myslałam ze odpadne no i kilka razy odpadłam ale jestem już na swoim miejscu.Tu nie będziesz negowana jak wszędzie....tu się rozumiemy i wspieramy!!! zobaczysz że będzie dobrze!pozdro.zaraz ide spać bo mnie ssie...ale to nawet fajne...hehe bo dawno tego nie czułam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka herbatki my love IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.09.04, 20:29 Saro, a piłaś "winter time"? pycha! herbatka jabłokowo-cynamonowa z TEEKANNE pobobnie "magic moments" winogronowo-pomarańczowo-rumowa. my favourite! i jeszcze truskawkowo-malinowa karmelowe herbatki też są pycha :) i bawarke ja tak uwielbiam!! i co jeszcze? brzoskwiniową z liptona, owoce leśne też niezłe Lusje, zrób sobie tak: policz średnią haftów z ostatnich tygodni i porównaj z średnią z wcześniejszego okresu a będziesz miała super wynik. ja w każdym razie jestem z Ciebie dumna dziewczynki, wszystkie macie być dzielne! ja też muszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni nowa sztuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:52 Cześć dziewczynki... Już od tygodnia czytam wasz wątek...i przymierzam się, żeby do Was dołączyć..choć nie ukrywam,że po pierwsze -> mam tremę jakąś dziwną :)) a po drugie -> boję się, że szybko okaże się,że słaba jestem cholernie...i nie będę mogła podzielić się z Wami długoterminowymi sukcesami... Od 5 lat rzygam jak kot..i mam tego dosyć jak niczego na świecie...w ostatnich 2 tygodniach towarzyszyła mi też mała depresyjka...z którą również chętnie bym się pożegnała!!! Kilka dni temu odważyłam się na parę słów na forum...na które nie pozostałyście obojętne..za co bardzo Wam dziękuję (Szyszce, Lilo i lusje :))...Natchniona waszą wolą walki :)) od 3 dni pracuję nad własną...i choć czuję się jak napompowana – dzielnie się trzymam... Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam kciuki za Wasze powodzenie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia herbatki.... IP: 81.210.32.* 18.09.04, 21:08 słuchajcie laski najlepsza jest czerwona herbata,ale nie taki kicz z samu tylko oryginalna z herbaciarni....zabija apetyt i spala tłuszcz.nazywana jest "czerwonym złotem"dla organizmu.polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka przywitanie+tak ogólnie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.09.04, 21:42 Moni! witaj! baaardzo fajnie że się przyłączyłaś. wiesz, nie w tym rzecz żeby się chwalic "długoterminowymi sukcesami", ale żeby chcieć i próbować jeszcze raz i znowu i szczerze pisać jak idzie, jak coś będzie nie tak, to zaraz kilka głosów spieszy z pomocą. kiedyś Lusje mi napisała: "i co z tego że się objadłaś? żyjesz, ciesz się". na mnie to podziałało. jak jest kilka postów zawsze znajdą się wśród nich jakieś słowa które przemówią właśnie do Ciebie. dlatego pisz! wiecie na co wpadłam? właściwie zawsze mamy 2 szanse. 1- nie przeżerać się. 2- a jak już się przeżresz, nie rzygaj! albo lepiej: straw to na co zasłużyłaś. ale to się fajnie pisze i mądraluje :) a kto jak nie ja objadł się w piątek tak że prawie mógł się toczyć??? kończę to bredzu bredzu... dobranoc i miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje jeszcze do Szyszki! IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 21:49 Boze nie wiem kiedy ta napisalam ale przmowilo to teraz do mnie samej jeszcze... naprawde trzeba sie cieszyc ze zyjemy! u mnie na ulicy mieszka taka holenderka co ma...Boze jaka ona ma twarz!!! totalnie jak by ktos ja skopal jak byla niemowlakiem i na stale znieksztalcoina,oko wyzej i nizej,nos gdzies z boku....strasznie!i wiecie co i ona sie maluje i widze ze stara sie tam jakos ubrac...stara sie a jakie ma zycie???co z tego jak oglada sie codzinnie w lustrze i wie ze nie zmieni jej nawet operacja plastyczna! co widzicie Wy jak patrzycie w lustrzo????czy naprawde jest az tak zle???wiec czemu sie zabijamy????czemu meczymy cialo i umysl???? a ona sie nie zabija tylko stara sie poddawac codzinnie na nowo zyciu????!!!! bo tak trzeba!!!trzeba umiec walczyc i nawet jak sie padnie to umiec sie podniesc i znowu probowac!!!! pa:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje a teraz Wszystkie witamy nowa kolezanke!:) IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 21:43 znowu ja z wieczora bo siedze przed tv i az mnie ciagne z cala premedytacja do kuchni gdzie znajduja sie ....wiecie co sie znajaduje w kuchni prawda!!! straszne uczucie bo chce je pochamowac a nie moge....tzn jeszcze moge jak widac ze tu siedze!:) co do herbatek to ja tu popijam taka co sie nazywa "Sterrenmunt"w tlumaczeniu "gwiezdna mieta" ale w Polsce pewnie inaczej tlumaczona bedzie ,Pickwicka.jaka pyszna..lekko slodka,ale w zapachu i przez t w smaku..niebo w gebiszi!:) wiec juz sie przywitam droga Moniu!przylacz sie i jak czytalas moje posty czasami to przekonaj sie jak ja sobie radze.tez porzyguje czasam ale dziek iforum jakos mam lepsze samopoczucie chociaz! posty mi daja mozliwosc wypowiedzenia wszystkiego co chce tylko a nie duszenia w sobie! dawaj z nami a jak cos bedziesz w moim ogrodku "porzygujacych "ale walczacych! wiem malo smieszne ale ja daje rade i te kilka pawikow zapominam! pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara wieczór.... IP: *.lublin.mm.pl 18.09.04, 21:47 czerwona bniearomatyzowana smakuje jak rozmącone gówno (tak podejrzewam bo nie wiem jak gówno smakuje) i pachnie zgnilizną... ja tłuszczu nie musze spalać bo juz mi tylko zostały resztki na biuscie :-( w ogóle dziwnie sie czuję. dziś tak konkretniej mnie przeszłosc dopadła nie za bardzo jadłam nawet nie miałam ochoty... witam moni - pisz dużo bedzie ci łatwiej lusje - jestem z ciebie dumna dobrych dnimiałas wiecej, mówiłam ci podlicz wszystkie bez dni zawalonych i juz... bez stresu reszte tez sciskam sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje to 23! IP: *.upc-e.chello.nl 18.09.04, 21:51 jak bez zawalonych to byly tylko 3 wiec 26 - 3 = 23:) fajnie juz 23:) az lepiej.. L. Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: kto zaczyna ze mna walke? 18.09.04, 22:58 Witam dziewczyny. Niedawno znalazłam to wspaniałe forum i dziś postanowiłam napisać. Tak jak Wy pragnę skończyć z chorobą. Problem w tym, że nikt o tym nie wie a ja czuję się taka samotna w tym wszystkim.... Próbowałam, ale jest mi bardzo trudno. Mam nadzieję, że z Waszym wsparciem mi się uda. Od jutra zaczynam. Trzymajcie a mnie kciuki. Postaram się pisać codziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 04:18 witam wszystkich! a szczegolnie nowe adeptki sztuki normalnego jedzenia i spokojnego TRAWIENIA :))) dzisiejszy dzionek byl ok. no poza jednym incydentem o ktorym wole nie wspominac. lusje - chyba mozesz dolaczyc mnie do swojego ogrodka....ale serio mam nadzieje ze zle dobrego poczatki..;)))) przynajmniej czuje ze zyje.( a moze raczej odżywam?) nie wiem juz co pisac bo powinnam wlasciwie juz spac ale jakos mi sie nie chce. chcialam napisac do jutra ale lepiej zabrzmi jak powiem " dziendoberek!" no to paps ps "telefon" - niezly film. polecam. a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara niedziela IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 06:02 czesc, coś nie mogę spać... burczy mi w brzuchu... nie pisałam ale wczoraj się zważyłam. waga się stabilizuje. postaram się trochę więcej ruszać i ćwiczyć ramiona i mięśnie klatki piersiowej bo wyglądam niezdrowo. to takie moje postanowienie na nowy tydzień. kolejny dzień. wczoraj wpadłam w mały stresss i o dziwo wcale mnie nie wciągnęlo do lodówki, nawet całkiem odwrotnie... żołądek mi się ścisnął a w głowie znów pojawiła się myśl że nie będę jadła. na złośc wszystkim, na złosc zyciu, bo toczy się tak a nie inaczej... nie pisałam o tym bo wiem że większosc z was chce wyzdrowieć i schudnąć... ostatnio usłyszałam od kogoś bliskiego że od pasa w góre wygladam jak ally mcbeal i zrobiło mi się strasznie przykro, bo przecież to paskudna kobieta ("tereska płaska deska z dupą jak ziarenko kawy"), którą zachwycają sie jedynie małolaty i charison ford - facet z demencją starczą... i szczerze wam powiem że jednak boję się przytycia bo cośtam w głowie mi mówi że grube jest złe, no i wiem ze nie ma cudów w samym biuście nie przytyję.... s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara i jeszcze IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 06:07 i jeszcze mi sie nasunęło po liście alexii... dziewczyny, piszcie konkretnie był haft czy nie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje moje kolko! IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 11:21 a wiec poranne Goede Morege!:) piekny dzien holenderski znowu nastal.slonko swieci a ja na sniadanie zjadlam .....5 kromek chleba suchego!..madre bardzo... potem spojrzalam w lustro i umarlam ze jestem taka gruba i jeszcze zjadalm chleba...nie wiem co mi ale lapie dol z tego powodu a nie chce! od jutra biore sie za diete!!!oczyszczanie przez tydzien dobrze mi zrobi.planuje tylko pic herbatki,wode i czasami cole light:)bo musze! oprocze tego jak wspomnialam wczesniej zakladam kolko porzygujacych:)to nie jest smieszne ale niestety taka prawda.nie potrafie jeszcze konkretnie uwolnic sie od spawa!od czasu do czasu widze ze musze niestety!i h.. z tym!Alexia - przyjetas!:)bdziesz moim zastepca jak zaniemoge przez cos tam. ja dzis musze definitywnie jakis film przykatowac ,nie ma bata,tylko jeszcze mysle jaki i co wogole w tv wyswietla... oj glupoty! badzcie zdrowe i ja ide sobie zapalic co nieco aby byo mi lzej na duszy... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje odchudzanie? IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 11:31 Milcia co to za pusty post????? co za odchudzanie??? no wez pisz no:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia odchudzanie? IP: 80.51.243.* 19.09.04, 11:30 ja też chciałabym schudnąć.niedługo wyjezdzam na studia.tam nikt mnie nie zna i dlatego chce zacząć nowe zycie.Nie chce juz patrzeć w lustro z obrzydzeniem.Cos podświadomie mówi mi że itak mi sie nie uda,ale chce spróbowac.Lusje cola light to jest to hehe.....Boże chyba zwariowałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje odchudzanie? IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 11:37 Milcia sluchaj! a te ztak myslalam jak jechalam na studia.myslalam ze pojade i wzyscy beda sie ze mnie nabijac ze gruba beka itp itd... a okazalo sie inaczej! uwierz ze na studiach jest zlepek wszelkiego rodzaju ludzi! ladni,brzydccy,grubi,chudzi,garbaci,pryszczaci,kujony no i bulimiczki! mieszkalam w akademiku z 3 dziewczynami,po jakims czasie powiedzialam im o mojej przypadlosci i pomagaly mi najbardziej jak mogly!kocham je nadal i mam z nimi kontakt nadal.wiesz trudno wytlumaczyc tez dokladnie co przezywasz bedac bulimiczka ale one staraly sie mnie zrozumiec jakos. dzieki dziewczynom zawzielam sie i schudlam wtedy chyba z 15 kilo,racjonalnie jedzac i cwiczac..np.mieszkalam na 10 pietrze to codziennie wchodzilam po schodach!:)zamiast winda.biegalam z gory na dol po schodach jak bylo zimno i nie moglam na dworze....uwierz nikt sie nie smial!!!! nie wazne ile wazysz !!!uwierz!!!poznasz tam wspanialych ludzi dzieki ktorym zapomnisz o chorobie jak nic! Milcia zycze Ci tego!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: odchudzanie? IP: 80.51.243.* 19.09.04, 11:47 Lusje dzięki!!Ty to zawsze potrafisz pocieszyć!Dobrze że jestes.wiesz bardzo boje sie tego co mnie tam czeka...mam nadzieje że będze miała szczęscie tak jak TY.mam mieszkanie na ósmym piętrze heheh.są dwie windy,ale są też schody na szczęście.pewnie raz wejde i sie zesram i zasapie!!hehe to nie takie proste wejsć tak wysoko z taką masą ale jakos sie wtocze!!hehe.mam nadzieje ze kiedyś popsują sie obie windy!hehe.Boze ale mam dziś humor nie wiem co sie dzieje.treż będe mieszkac z trzema dziewczynami.jedna ma wąsy jak facet...ale spoko chyba jest!właśnie pije kawe i nie jestem głodna,a zaraz ide po cole light hehe.3mam kciuki za was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje studia IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 11:57 wiesz nie wazne czy ma wasy czy brode wazne czy bedziesz umiala sie z nia porozumiec! u nas bylo jeszcze inaczej bo ...dziewczyny mimo tego ze wiedzialy ze ja mam taki problem chcialy abysmy razem mialy jedzenie.tzn wiesz wszystko wspolne w lodowce aby bylo i tyle,a zdawaly sobie sprawe ze ja im moge wymiesc wszystko jak sie patrzy elegancko i dostojnie! jednak mimo wszystkiego powiedzialy ze mi ufaja ,bo maja mnie za normlanego czlowieka !!! bardzo mnie to podbudowalo i dlatego w sumie tez sie zawzielam i zaczelam odchudzac sama nie pawiujac wesolo po kazdym jedzeniu! owszem zdarzaly sie dni kiedy juz nie moglam i poszedl jeden czy drugi spawiak ale one odrazu wyczuly jak wracaly i mozna powiedziec ze wtedy najlepiej mi szla walka z nia! studia niestety przerwalam w Polsce i tak na nowo rozwinal sie motyw bulimiczny!!!:( a wiem ze wtedy bylam na najpeszej drodze do wyzdrownienia totalnego! mimo ze moje problemy z facetami sa i byly,bo zawsze wydaje mi sie ze oni chce tylko jednego i to mnie meczy strasznie!ale podczas studiow przynajmniej mialam jakies tam krotko trwale zwiazki i uslyszalam duzo szczerych (!!!) komplementow! uwazam ze to najlepszy okrez w zyciu! enjoy! L. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: odchudzanie? 19.09.04, 12:06 oj noo dziewczyny! bo zaraz wam tyłki przetrzepię nie rzygamy nie rzygamy!!! bo jeszcze się wam ten ogródek spodoba i gówno wyjdzie po drugie deta oczyszczajaca to najgorszy szid swiata wytrzymasz dwa dni a trzeciego zjesz chałupe ze stodołą i haft nie mozecie przejsc na tę dietę z tostami??? organizm to macie dokładnie wyczyszczony z najrózniejszych składników przez hafty i zapychanie się byle czym. normalna dieta czyli jedzenie co kilka godzin w małej ilosci. nie ma cudów!!! no, troche sie wkurzyłam. herbata woda i cola light? przecież to głupsze niż dieta 300 kal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni weekend.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 11:59 :)) Dziekuję ślicznie za miłe przyjęcie..Kurcze, to naprawde budujące..dziś 4 dzień mam zamiar przetrwać w czystości...choć weekendy zawsze malują się dość czarno i największym są wyzwaniem..Ale plan mam i może nie zgłodnieje... Przeczytałam jakis czas temu zachęte jednej z Was do podzielenia się problemem z rodziną...ech.. mi to kompletnie nie pomogło..Na początku jeszcze, mama starała się mnie zrozumieć, ale w tej chwili mam wrażenie, że wini mnie za słabość..za to, że moja walka (której notabene nie dostrzega wcale) jest bezskuteczna..za to, że "odniosła porażkę jako rodzic"..a mi z tym tak ŹLE!!! Teraz jej "pomoc" polega na tym, że kiedy tylko zauważa, że jem niewiele wykłóca się ze mną, żebym intensywniej zajęła się terapią, zamiast się odchudzać..podczas gdy ja staram się jeść tyle, żeby nie oglądać wyposażenia łazienkowego ze zbyt małej odległości...Dodam, że poglądy mojej mamy przeważnie dalekie są od zaściankowych..heh...kończe te smęty.. Do usłyszenia - trzymajcie się cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: weekend.... 19.09.04, 12:21 moni pamiętaj ze to co robisz ze swoim ciałem czy życiem to idzie na twoje konto. twoja mama to osobna jednostka - nie zdrowiejesz dla niej, dla jej lepszego samopoczucia, spokoju - ale dla siebie!!! z drugiej strony coś nie gra w twoich kontaktach rodzinnych coś co miało wpływ na to że zachorowałas (zaburzenia odżywiania wynikają najczęsciej z toksycznych relacji w rodzinie...) nie musisz o tym rozmawiac z mamą (jeśli wiesz ze to nic nie da, albo ze obie nie jestescie jeszcze gotowe na taką rozmowe), wystarczy ze sama rozwazysz w głowie dlaczego reagujesz objadaniem się i w jaki sposób mozesz reagowac inaczej (najczęsciej oznacza inny sposob na rozładowanie stresu). ja w sytuacji stresowej musze zawsze komus opowiedzieć o tym dlaczego jestem zdenerwowana, wyrzucić z siebie ten cały stres przez słowa, list... inaczej najprawdopodobniej wyrzuce z siebie jedzenie.... pozdrowienia sara (13 dzień) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje niech Moni czyta i zapamieta!:) IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 13:28 Drogie Dziewczyny -> Droga Moni! po pierwsze czytajac Twoj post usmialam sie z jednego zdania jak glupia..dziekuje Ci za to:)a zdanie brzmi: "...podczas gdy ja staram się jeść tyle, żeby nie oglądać wyposażenia łazienkowego ze zbyt małej odległości..." nie wiem czemu mnie tak to rozweselilo ale bylo milo:) po drugie: sluchaj ja jak juz powiedzialam jestem tu sama,nie ma kto mi powiedziec tak normlanie na codzien nic do rozumu bo nikt tu nie wie.Rodzice w Polsce ,najblizsi znajomi tez.I mowilam juz to wczoraj Sarce na gg bo akurat z nia rozmawialam i z moimi Rodzicami...moja Mama sie mnie pyta jak z choroba,ja na to ze ok,prawie nie haftam ale duzo jem.a Ona " to czego duzo jesz???trzeba umiec sie ograniczyc!".... wscieklam sie na masakre!!!zrobilo mi sie tak przykro ,bo odpowiedzialam " bo chce jesc i lubie!" co moglma innego powiedziec.Ona na to ze normalni ludzie tak nie robia,a ja ze wiec ja jestem nienormalna i powiedzialam ze koncze bo chc emi sie plakac i juz ...czesc.... i gdzie ja mam wsparcie????wiem co czujesz bo ja np jestem chora tez nadopiekunczoscia zbytnia,tzn ciagle pytania "gdzie idziesz" , "o ktorej bedziesz","kto z toba idzie"."czemu ten i ten"...KURWA....mialam dosc przez duze D!....moze wydaje wam sie to beznadziejne ze przez takie sprawy tez mozna sie wkurzac i zajadac to ale tak bylo.. nie winie przy tym moich Rodzicow za nic!wiem ze ...w sumie to wlasciwie nie wiem czy ich za cos winic bo starali sie jak najlepiej dla mnie zawsze i mialam to co chcialam.... wlsaciwie nie wiem po co to pisze i po co zaczelam ale wiedz ze moi Rodzica sa moze i bardziej zasciankowi niz Twoi a nawet nie zdajesz sobie sprawy!ciagle mysla latami kiedy Oni byli mlodzi i uwazaja ze tak jest nadal a tu ZONK ,zmiany nastapily... w kazdym badz razie!Moni musisz polegac tylk ona sobie bo ja np musze!!!! polegac tylko na sobie i nie chcodzi tu ze sie uzalam czy cos .poprostu tak jest!!! a mimo co masz Nas! pozdrawiam L. najlepsze na swiecie w tym momencie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje aha i do Sarki IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 13:29 woda,herbatki i cola light to moze "lekko" surowa dieta :)ale musze miec baze szybko przeczyszczajaca bo u mnie w srodku jest teraz tak ikociol od shitoskiego zarcia ze masakra! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia rodzice... IP: 80.51.243.* 19.09.04, 16:01 Moni i Lusje posłuchajcie moje drogie:nie potrafie tego zrozumiec dlaczego tak jest?dlaczego najbliźsi czyli rodzice czasem zachowują sie jak obcy ludzie? jeszcze niedawno mama strasznie mnie wyzywała.ona jest śliczna,zgrabna,wygląda na max 30lat.chyba nie mogła znieść tego jak wyglądam(waga70kg)i chciała mi pomóc w jakis sposób...postanowiła zastosowac terapie wstrząsową...czyli nieustanne powtarzanie mi jaka to ja jestem gruba"Ty grubasie nie jedz tyle,słoniu,berto,tłuściochu,"to jeszcze nie jest takie tragiczne bo najgorsze było kiedy np.wracała do domu a tam pusta lodówka"TY chora psychicznie bulimiczko,co TY z siebie robisz?mam dosć tej Twojej bulimi już nie moge sie doczekać kiedy sie wyprowadzisz bo za samo żarcie twoje to samochód bym kupiła" takie teksty miałam na codzień.teraz sie uspokoiła bo chyba zobaczyła jak bardzo to przeżywam i ze to naprawde jest choroba silniejsza ode mnie.teraz stara sie jakos mi pomóc i nie wchodzi mi w droge.jednak nigdy nie zapomne tych słów i tych łez wylanych przez nie.wtady zdałam sobie sprawe ze słowa potrafią ranić i wręcz zabijać!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka wtrącam kilka słów na aktualne tematy IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 19.09.04, 17:12 Milcia, a w jakim mieście będziesz studiować jeśli wolno zapytać? może w Krakowie? :) Lusje, siostro moja, żadnego rzygania od czasu do czasu!! a przynajmniej żadnych takich założeń, baaaaaardzo Cię proszę. pliiiiiiz... co do dietki, to jeden dzień samego popijania wody i coli chyba wystarczy? a potem coś rozsądnego, no są rozsądne diety!! przepraszam za postawę papy smerfa...zrobisz jak zechcesz a ja Cię będe wspierać tak czy inaczej, pamiętaj o tym! ad. rodziców: do moich nie dociera co to bulimia, ciągle mówią:"e tam, to Ci przejdzie". wiecie, moja mama też zawsze była laska, a ja ważyłam 70 kg! stresujące... tym bardziej że rodzinka i znajomi lubieli to głośno zauważać. miłego wieczorku wszystkim! Ihasa odezwij się! Saro, kupiłam sobie dziurawiec na promocji. ale zbieg okoliczności, akurat on był taniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: ogólnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:15 po pierwsze chciałabym przywitać nowe dziewczyny świetnie że też chcecie się przyłączyć i zacząć walkę no a co do rodziców to niestety bywa różnie moi dopiero od tygodnia wiedzą o mojej chorobie no i trochę się nią przejęli no ale nie wiem jak będzie za kilka dni tygodni miesięcy lat... no i chciałam wam jeszcze powiedzieć że wczoraj był świetny dzień moja pierwsza sobota bez obżerania się od kiedy podjęłam walkę jestem bardzo z siebię zadowolona no i wiem już że dla chcącego nic trudnego uwierzcie dziewczyny wszystko zależy od was ja też już myślałam że każda sobota będzie tak sam czyli obżeranie się do upadłego a tu jednak inaczej no i świetnie się z tym czuję zauważyłam również że wszystkie jesteśmy teraz wielbicielkami herbat za każdym razem jak jestem w sklepie najpierw kieruję się w okolice półek z herbataki napewno skorzystam z waszych opinii no i wypróbuję nowe herbaty może herbaty staną się moją pasją (hehehehe!!!!!!!!) czytając wasze posty o odchudzaniu ciągłym ważeniu się no i o tym że jesteście tak ciężkie że nie możecie się wdrapać na 8 czy tam któreś piętro zastanawaim się ile wy tak naprawdę ważycie skoro wypisujecie już takie gupoty dla mnie kiedyś też najważniejsze było odchudznie (chociaż ważę jakieś 64kg przy wzroście 178 )no ale teraz przedewszystkim chcę pokonać tą wredną chorobę zrozumiałam już jak byłam głupia i jak zmarnowałam sobię życie przez własną głupotę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: ogólnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:19 zapomniałam wam jeszcze dopisać że to juz mój 24 dzień bez haftania wkońcu trzeba gonić szszkę no a wy dziewczyny też nas postarajcie się dogonić no to chyba będzie na tyle no i pozdrowienia dla wszystkich walczących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: rodzice... IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 17:18 mój ojciec żyje w nieświadomości, chyba tak mu wygodniej. natomiast mama w pewnym momencie dała mi swobodę w podejmowaniu decyzji co chcę jeśc i kiedy. (czasem tylko tytułowała mnie "szczypiorkiem", "chudzinką", "szczypaweczką" ale po moich interwencjach - że sprawia mi to przykrośc - przestała) o sprawy mojej choroby nie pytała od miesiecy. dziś wysłałam jej wiadomość że jem normalnie i nie wymiotuję. odpisała że zawsze jest przy mnie. no i kurde się powyłam... s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni The end of weekend :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:25 Kontynuując temat rodziców...Wydaje mi się, że mam całkiem niezły z nimi kontakt (szczególnie z mamą), niestety dopóki wszystko jest OK...jak zaczynają się schody, lezą po nich kłótnie i pretensje..Poza tym, podobnie jak Lusje, wiecznie cienką smyczkę czułam...nadmierne zainteresowanie i ingerencja w moje życie..uwagi, po których całe moje (WŁASNE) spojrzenie zmieniało perspektywę o 180 stopni...Straszne...ale czy mogę ich winić?? Starali się..Mama czasem mówi, że nie może brać na siebie odpowiedzialności za moje postępowanie...heh...a jeśli chodzi o tatę, to choć na początku był "wtajemniczony"...to szybko skutecznie "amputował" ten problem ze świadomości...i może to i dobrze...bo niewielką pomoc niosły mi jego komentarze..(typu:"Widzisz niektórzy nie rzygają...")..Milcia, Szyszka trzymajcie się!! Mam nadzieję, że obecnie bliscy bardziej oszczędzają wasze uchy..i uczucia :)) A teraz czas na coś mega pozytywnego!! Po pierwsze z tygodniowych voyage'y wróciła moja przyjaciółka..jast cudowna i NIE JESTEM sama..rozmowa z nią postawiła mnie troszkę na nogi :)) I choć schudła cholera jedna jak diabli..to muszę jej to wybaczyć ;)) A po drugie i trzcie: to mój 4 dzień i w dodatku nie nafaszerowałam się jak gęś na święta :) Buziaczki dla wszystkich i niech moc będzie z WAMI!! hihih Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje poszukiwania Ihasy! IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 19:07 gdzie jest IHASA???? ponawiam pytanie gdzie ONA???!!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia spotkanie? IP: 81.210.32.* 19.09.04, 19:22 Domyślam sie Szyszko ze mieszkasz w krakowie.no ja ide do torunia.Moze któras z was tam mieszka?fajnie byłoby sie spotkać.a tak wogóle to moze kiedyś urządzimy jakieś wspólne spotkanie i poznamy sie bliżej.pewnie za duzo oczekuje ale bardzo chciałabym żebyśmy sie wszystkie poznały na żywo!!np zjechałybyśmy do jednego miasta na herbatkę...jestem chętna,ale wiem jak teraz ciężko sie wyrwac.pomyślcie o tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia dzieckiem być.... IP: 80.51.243.* 19.09.04, 19:29 wiecie laski mam 3letniego brata...jest kochany!!czasami patrze na niego i tak bardzo mu zazdroszcze.tez chciałabym cofnąć sie w czasie!mieć swój świat i zero problemów.biega teraz przy mnie i słodko sie śmieje.kurcze zaczynam majaczyć! tak czasami myśle że chciałabym sie jeszcze raz urodzić i zacząć wszystko od początku...inaczej...lepiej.zastanawiam sie czy jeszcze moge zmienić swoje życie i stwierdzam ze chyba tak ale to zależy juz tylko odemnie...ja jestem słaba,ale powtarzam sobie że kiedyś wygram i ja zdepcze bulimie tak jak ona deptała mnie latami...wzięło mnie na jakieś refleksje.sama nie wiem czy to dobrze....3majcie sie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ble ble ble IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 20:14 haloha moje mile.. siedze tak w domu i czytam posty... Szyszeczko moja dziekuje ze bedziesz mnie wspierac mimo wszystko!wiedz ze ja Ciebie tez ze wszystkich sil i wszystkich mocy jakie mam:)PAMIETAJ!!!! co do rodzicow to dzwonilam do mojej Mamy..wszystko juz ok..ja ich tak kocham ze nawet nie potrafie tego wyrazic i choc wiem ze zranilam ich duzo razy sa mi najblizsi i wiem ze nie zmienie ich podejscie do swiata bo jest na to juz za pozno..czlowieka charakter zadko jest reformowalny a moja choroba trwa juz zbyt dlugo aby sie rozwodzic co bylo zle a co dobrze w moim zyciu i co mnie do niej doprowadzilo! nie chce widziec mojej Mamy wiecej placzacej przez to ze ja jestem chora i Ona nic nie moze zrobic z tym..jest bezsilna jak ja!!! fuck it!!!!!!! chce byc dzieckiem znowu.moje dziecinstwo bylo swietne i jak mysle teraz to az mnie skreca wewnetrznie z zalosci ze nie moge cofnac czasu i nie zniszczyc sobie zycia wpychajac reke do geby w wieku 16 lat! marzenia.... co do spotkania..wiesz Milcia mysle ze z mojej strony na to zbyt wczesnie! jestesmy tu sobie bliskie a zarazem tak anonimowe i to mi sie podoba ze zadna z Was nie ocenia tego czy jestem gruba czy chuda,ladna czy brzydka...jestem anonimowa a nie chce zeby sie to zmienilo jak bysmy sie spotkaly moze czy cos! nie chce i juz!jezeli jednak zdecydujecie sie na taki krok ja postaram sie dolaczyc w miare mozliwosci przebywania w Polsce...wiec za jakies pol roku moze dopiero...wiecie czego sie tez obaawiam ze okreslil by mnie ktos ze jestem gruba czy cos i wtedy zalamal by sie juz totalnie moj swiatopoglad! koncze mysle te moje wywody bo pogarsza mi sie humor czuje to wewnetrznie a moim ratunkiem przed nie haftaniem dzis byly sztuczne ,naklejane paznokcie ktore siedza i odpadna moze jutro dopiero a teraz nie moge wsadzic reki przez nie do gardla.... kurwa ale jestem glupia zeby paznokcie musialy chronic!!!a nie umysl... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: ble ble ble IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 20:35 lusje ale ty piękna jesteś! i co to za ściemy ludziom wciskasz, hę? im bardziej zdrowieję tym barzdiej dociera do mnie ze jestem chora. rozmawiałam właśnie ze znajomym o zaburzeniach odżywiania i pytał bardzo konkretnie (co jak ile jakie skutki) i był zaskoczony jak to naprawdę wyglada. chyba był nawet zszokowany. nagle dostał olśnienia zrozumiał poje niektóre zachowania reakcje o które się wykłocaliśmy... od dawna wie że jestem chora ale nigdy nie wypytywał o szczegóły dopiero dziś. i wiecie jestem przekonana ze odetchnął z ulgą ze jego dziewczyna mimo "pulchności" czuje jego akceptacje i sama też dobrze się dobrze ze swoim ciałem. a wszystko zaczęło się od takiego testu na anoreksję który znalazłam w sieci... wypisz wymaluj moje reakcje, obawy... podaje linka strona nalezy do jakiś zakonników którzy leczą anoreksje jak dla mnie jest lekko odjechana ale sam test pomaga sobie uzmysłowić wiele kwestii... waae.webpark.pl/anoreksja.html#piecdziesiat ale reszty proszę na zbyt serio nie brać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: ble ble ble IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 20:38 miało być "i sama też dobrze się czuje ze swoim ciałem" i obyśmy tez sie dobrze czuły same ze sobą ;-) śpijcie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ble ble ble IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 20:54 Sareczko ja nigdy siebie nie odbieralam jako ladnej i uwierz tak jest! wiem ze nie jestem masakrycznie brzydka ale mam zastrzezenia do siebie ..zreszta nie chorowala bym na zazeranie moich problemow gdybym akceptowala siebie w 100%! jednak teraz staram sie patrzec na siebie z sytuacji ludzi dotknetych czyms..jak ta babka co ja opisalam albo jak kobieta bez nogi ,ktora tez musi i chce zyc!!! to czym ja sie zajmuje,czyli myslenie o zarci ujest denne i puste i powiem szczerze ze marnuje swoje zycie najbardziej jak tylko mozna zaprzataniem sobie tym glowy!powinnam sie cieszyc ze mam wszystko na miejscu a ze widze siebie jako gruba,powinnam cos z tym zrobic a nie myslec ze fajnie jest byc chuda! i zrobie cos z tym!obiecuje Wam!:) jest mi strasznie ciezko przestac i wiecei to same bardzo dobrze jednak chce i moge sie tu wypisac i moge napisac o innych rzeczach ktore by mnie nurtowaly bo sa to rzeczy ktore sprawiaja ze chce zjesc caly swiat i chalupe ze stodola i taborety! wiem ze mam szanse na bycie zdrowa ,jak kazda z Nas..szansa jest w Nas i jezeli bedziemy chcialy ja odkryc pewnego dnia to zrobimy i mam nadzieje ze nie bedziie juz za pozno,przynajmniej na mnie! pesymistycznie sie zrobilo i refleksyjnie..ale taki mam nastroj!paskudny! przed chila wpadlam w ryki i histerie przy mojej holenderskiej znajomej i nie moglam przestac ... sama z siebie.nie moglam sie uspokoic..chyba poprostu musialam sie wyplakac bo bym explodowala za moment od nawalu brudu we mnie! nie gadam juz nic.. moze ktos teraz cos pozytywnego??? L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i jeszcze coś IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 20:46 i oni nazywaja to anoreksją emocjonalną... mysle że to dobre okreslenie dla wszyskich zaburzonych - bulimiczek też. (czyt. unikanie kontaktów z innymi) s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara marzenia IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 21:36 kochana lusje juz chyba każda z nas tak ma że mysli o osbie jak o ostatniej na świecie. i porównywanie siebie do osób kalekich to chyba nie jest dobra metoda... ja wiem inni mają gorzej ale co z tego. kiedy źle się czuję we włśanym ciele to mnie inne nieszczescia nie pocieszą. ja nie wiem czy bycie szczupłą jest takie fajne. mi wszysycy mówią że mam więcej jeść. wszysycy pytają czy coś jadłam, nie mam anoreksji (nie, skąd ;-))) i normalnie szlag mnie trafia bo ja ktu jesć jak się wszyscy gapią i podliczają. takie sytuacje tylko nakrecały mnie w kierunku haftów. może bycie szczupłą i zdrową - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: marzenia IP: *.upc-e.chello.nl 19.09.04, 22:05 Sarko ale ja poprostu mowie z eludzie naprawde maja gorzej niz MY!i nie warto sie zamartwiac nad blachymi problemami moge powiedziec ale jezeli sie zle czujesz w ciele to juz sie zle czujesz i musisz sobie dac rade jakos..ale jak??? o to chodzi! zeby postrzegac siebie jako kogos wartosciowego a nie jako smiecia ...czy naprawde takie jestesmy czy ja juz za duzo o tym mysle... ble ble ble L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: marzenia IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 22:25 weszłam na inne forum a&b i normalnie horror dziewczyna pisze ze w wieku 9 lat matka kazała jej się odchudzac inna ma 13 lat i chce schudnąć. kurna ja w takim wieku nie miałam jeszcze poczucia ze mam własne ciało nie mówiąc o jakiś jego wymiarach... horror. lusje oczywiście jestesmy wartosciowe, bez względu na to do kogo się bedziemy porównywać. nie musi to być zaraz pani bez nogi... ciało mamy jedno (chyba ze ktoś wierzy w reinkarnację ;-) z ciałem jest się do końca życia trzeba se z nim zaprzyjaźnić. pogładź siebie po bioderku czy ramionach i powiedź że siebie lubisz :-) z ciałem się trzeba "ułożyć" dogadać bo jak inaczej będzie z tobą współpracować :-) nie bedzie pozdrawiam sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia lusje!!! IP: 81.210.32.* 19.09.04, 22:10 dziewczyny czy wy widziałyscie zdjęcie lusje?jest śliczna i nigdy nie powiedziałabym ze walczy z nadwagą.odrazu widać że ma w sobie wiele wdzięku.taka miła,uśmiechnięta i ciepła.zazdroszcze ci urody w pozytywnym znaczeniu poważnie!!spójrz w lustro bo mówiąc o sobie w taki sposób...zachowujesz sie jakbys nigdy sie nie widziała!!jestes śliczna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!słyszysz śliczna!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: lusje!!! IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 22:27 potwierdzam! [śliczne usta cera i włosy, oryginalna uroda] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: lusje!!! IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 22:28 i biust eh... [a ja nie mam] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia :) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.04, 02:05 hello:) jak nie lubie niedziel ( bo takie nudne) tak ta byla zupelnie do przyjecia. moj facet to ma jakas dziwna intuicje. ostatnio zorientowal sie ze haftalam mimo ze niczym nie dalam po sobie poznac. dzis wieczor wzial mnie an pizze ( czy macie tak jak ja? ze dzielicie jedzenie na to "dobre" i "zle"? ja fast foody pamietam tylko jak mialam ataki a normalnie to sie tego nie tykam bo jakos sie boje...) wiec jak chcialam isc do ubikacji to on ze sama nigdzie nie pojde i tak pol zartem pol serio poszedl mnie pilnowac;)) chcial wlasciwie trzymac warte do rana ale nie mial jak ;) a tak na powaznie taka kontrola to mi na pewno na dobre wyjdzie ( tym bardziej ze bedziemy razem mieszkac od pazdziernika.) a przy okazji rozmowy o tym spotkaniu. myslalam o tym ale moze faktycznie za wczesnie?...a zreszta czemu nie? kto z was jest z kraka? milych snow!!! ps. pizza trawi sie normalnie;)))a przy okazji rozmowy o przytyciu - ja wiem ze wygladam juz niezbyt(...) zdrowo i powinnam przytyc z 3 kilo bo nawet denerwuje mnie ze ciagle mi zimno. i tak to rozumiem na zdrowy rozsadek ktory jak twierdze posiadam. ale jak tu wytlumaczyc druga strone medalu? jak nie haftam to mam tak rygorystyczna diete ze nawet ograniczam sie do 2 skromnych posilkow dziennie... nic z tego nie rozumiem...hydrozagadka czy cos..;))) wiem wiem. musze sie zglosic do jakiegos specjalisty. albo po prostu dietetyka bo ja juz nie wiem co to znaczy normalnie jesc... ale jest dobrze!!! wiem ze z tym wygram! szybko zorientowalam sie co mnie dopadlo i zaraz to wyprostuje. no i tym oto optymistycznym akcentem koncze moje nocne wywody bez ladu i skladu :) a. aha! moj e-mail agia9@poczta.onet.pl jak chcecie to piszcie bo nie mam waszych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka poniedziałek IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.09.04, 09:19 hej!! nowy tydzień przed nami. muszę się troche rozpisać żeby zabrać głos w dyskusji. wiesz Milcia, kiedy pytałam o ten Kraków to bardziej może z ciekawości i chęci podzielenia się wrażeniami :) niż żeby się od razu spotykać... ja również cenie anonimowość i fakt że nikt mnie tu nie ocenia pod kątem mojego wyglądu czy bardzo nieśmiałego charakteru (brutalna prawda- ciężko mi otworzyć usta w towarzystwie). aczkolwiek nic nie wykluczam i jakby co alexia to mam Twojego maila i będziemy w kontakcie :) a teraz o samoocenie wyglądu i diet. jak się objem to następnego dnia jem mniej i ćwiczę (2h rowerem lub 1h basen) albo nie jem przez 1 dzień nic a potem już normalnie. w tej chwili jestem z siebie zadowolona ale bardzo boje się utyć!! co do jedzenia "dobrego i złego" to coś w tym jest. unikam pieczywa, bułek, drożdżówek, cukru i słodzonych rzeczy, fast fodów i żarcia na noc (chociaż wczoraj na wieczorku musiałam zjeść 2 kawałki ciasta z kremem- wypadało) unikam tego wszystkiego ale atak obżarstwa to zupełnie inna sprawa :( mam na koncie 29 dni! boje się. jedna załamka (tfu,tfu) i zrobi się wielkie RESET i liczenie od początku 1...2... kończę to przynudzanie ale dzięki jeśli ktoś to czyta! wszystkim "starym" i nowym koleżankom, a także tym które może czytają ale się nie odzywają życzę owocnego nowego tygodnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: poniedziałek IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 09:55 mam dla was niespodziankę z okazji moich dwóch tygodni (!!!) zróbcie sobie własny model www.myvirtualmodel.com do tego pomocny będzie przelicznik jednostek miar miary.hoga.pl/default.asp bo wagę nalezy podać w funtach a wzrosy w calach :-))) zobaczycie jakie jesteście śliczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia poniedziałek uuuufffff IP: *.eltronik.net.pl 20.09.04, 11:02 czesc!!witam z rańca wszystkie walczące.dziś jak zwykle uda sie doliczyć kolejny dzień...ja musze sie do czegoś przyznac:dziś trzeci dzień głodówka.wiem ze to źle,ale nie moge sie powstrzymac!nie moge!postanowiłam że zaraz pójde do sklepu po jogurt i jakies owoce,bo długo tak nie pociągne.ale mam jakieś opory przed sklepem...boje sie ze jak zjem cokolwiek to będe chciała więcej i więcej ...i wiecie jak to sie skończy... boje sie...boje sie!!!!!!!!!!!!ratunku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni Re: poniedziałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 12:10 Dzień dobry :))...mam nadzieję... Od rana strasznie jestem głodna...i walcze ze sobą jak mogę!!! Ale powoli ogarnia mnie paniczny strach!! Dlatego też, zasiadłam sobie tutaj...z zamiarem posmęcenia...i jak najdłuższego zachowania bezpiecznej odległości od kuchni... Wybaczcie więc, że post mało porywający...i taki właściwie o niczym...!!! Na popołudnie mam plany (ratunkowe), więc jeśli będę twarda do 13...duża jest szansa, że mój kolejny dzionek zakończy się w "zdowiu".. Wrzucając kilka słów do koszyka unikanych produktów żywieniowych..wydaje mi się, że tak to już jest, że poza atakami staramy się kontrolować,co by za dużo kcal nie wsunąć...ja wręcz boję się pizzy!! Choć pamiętam czas, kiedy za nią przepadałam.. Milcia,a Ty musisz coś zjeść...bo to, że się głodzisz też do zdrówka Cię nie prowadzi...chodzi o to, żeby jeść normalnie...a nie wcale...Cholera...jak to łatwo się pisze..:( Tak czy siak zjedz jakiś jogurcik..a ja trzymam kciuki, żeby to żadnej lawiny żarcia nie spowodowało! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka głodne? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.09.04, 12:35 milcia! jeśli jednak się objesz (odpukać!!) to postaraj się to strawić. dobrze że się przyznałaś do głodówki. ja się moge głodzić góra 1 dzień i pewnie dlatego zostałam bulinką :) a nie anorektyczką. ja wiem co to dieta i wyrzuty sumienia i waga itp. ale muszę Ci napisać: nie głoduj już więcej, to aż nadto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka do Moni IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.09.04, 12:38 trzymaj się!! ja mam teraz identyko sytuację i muszę wytrzymać do 13.30 czyli do obiadu a potem już mam coś konkretnego do roboty. wsunęłam już gumę bez cukru, kawę z mlekiem i herbatkę i nie dam się! a pizza jest pycha... ale im rzadziej tym lepiej. w zasadzie robie tak: sama nie kupuje i nie pieke, ale jak ktoś zaprosi albo postawi to o.k. byle nie wieczór... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje baju baju z poludnia IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 13:01 Zdrastwujtje padrugi! :) to z ruska na mily dzien:) po 1: jaka ja ladna??!!!nie umiem sie oceniac i ok.wiec glupio mi jka ktos mnie ocenia ale zostawiam temat juz bez komentu i niech bedzie tyle o tym..amen! teraz cytuje: "....nic z tego nie rozumiem...hydrozagadka czy cos..;))) wiem wiem. musze sie zglosic do jakiegos specjalisty. albo po prostu dietetyka bo ja juz nie wiem co to znaczy normalnie jesc... ale jest dobrze!!! wiem ze z tym wygram! szybko zorientowalam sie co mnie dopadlo i zaraz to wyprostuje. no i tym oto optymistycznym akcentem koncze moje nocne wywody bez ladu i skladu :)..." to mnie rozbawilo z postu Alexii:) tez nie umiem normalnie juz jesc ,mam z tym klopot a dzi sod rana faszeruje sie :pomidorem,gruszka,jablkiem i...cola light:) ..ostra dieta bez kotleta!to taki rym powakacyjny:)! dla mnie zagrozone jedzenie to wlasnie fast foody,ciastka,mleko...no duzo by wyieniac inie bede bo w czasie atakowym wszystko idzie i nie wazne co i czy zdrowe czy nie.jak jem to wiem ze jest gdzies granica i dam hapa za duzego i ja przekrocze i wtedy wszysto sie konczy i wiem ze bedzie kibel! oj tam.. trzymajcie sie cieplo i milo i nie glodujecie bo ja nie gloduje:) pozdrawiam. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje one more thing IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 13:01 a ta wirtualna modelka to nie moge byc ja bo jakas szczupla wyszla ,chyba ze sie walnelam w miarach bo mam problem z przelicznikiem!shit! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Sary IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 13:05 sarko przelicz mi wzrost 164cm bo nie umiem..;) i napisz na gg albo tu ..obojetnie L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: do Sary IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 13:28 5,38057742782152 stopy hihi czyli 5'4'' czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re:......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:37 wielkie dzięki dla sary za adres tej stronki ona jest po prostu świetna gdy zobaczyłam tę modelkę od razu zrobił mi się lepiej bardzo mnie to podbudowało bo wczoraj było po prostu koszmarnie myślałam że wytrzymam cały weekend bez obżarstwa a tu klapa miałam wczoraj strasznie stresujący dzień mnóstwo kłopotów rodzinnych no i z tych wszystkich nerwów zjadłam tyle że nie sposób tego nawet wyliczyć mnóstwo tych wszystkich śmieci typy ciastka czekolada czułam że rozsadza mi brzuch nie mogłam się już ruszać ale nie poddałam się i jakoś strawiłm to wszystko pomóżcie mi dziewczyny i napiszcie jak radzicie sobię ze stresem bo moją jedyną reakcją jest żarcie i to w mega wymiarze no i czytając wsze posty doczytałam się że krąży tu jakieś zdjęcie no i powiem że też bardzo chciałabym je też zobaczyć plissssssssss dzisiaj znowu mnóstwo stresów i nie wiem jak to będzie ale posteram się wytrzymać muszę po prostu muszę a jeszcze jedno nie głodójcie dziewczyny bo to nic dobrego nie przynosi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: poniedziałek IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 13:38 a moze wzrost w stopach... kurde zapomniałam. sprawdzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara my virtual model IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 13:49 no jasne, już wiem czemu lusje nie wychodziło bo tak jest w STOPACH wzrost pomyliłam sie pisząc pierwszego posta nie w calach ale w stopach (śmirerdząca FOOT) :-) oczywiscie robiąc swój model wybrałam za grubą sylwetkę. siostra mmnie utwierdziła ze wcale takk nie wyglądam i wybrałam inną.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara my virtual model c.d. IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 16:28 tu też można www.hsn.com/cnt/article/default.aspx?aid=1500&sf=FA&prev=hp nawet lepiej, niż na poprzednim linku :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia ostatni raz......... IP: 80.51.243.* 20.09.04, 17:46 po dzisiejszym dniu stwierdzam że nadaje sie tylko do śmieci.nie żygałam,nie przeczyszczałam sie ale nazarłam,napchałam i zaraz umre.dziewczyny ja juz nie moge.ciągle to samo ja ciągle mam ataki.wytrzymam dwa dni i później znowu.mogłabym tłumaczyć wszystko tą przeklętą głodówką,ale nawet jak nie jestem na głodówce to potrafie wytrzymac max 2 dni.jestem żałosna.czy mój zołądek wogóle ma dno?nie moge juz nie nie nie!!nie mam siły!ja juz nie mam nadziei,bo wszystko itak kończy sie tak samo!to jakaś pułapka z której nie ma wyjscia!labirynt!!cholerny!mam dosć powtarzania sobie ze od jutra znowu zaczynam walke z atakami bo itak podświadomie wiem ze przegram.zaraz sie rozrycze!czasami mysle ze chciałabym uciec od ludzi i od całego swiata.przepraszam za smęty.wiem jestem żałosna Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: ostatni raz......... 20.09.04, 17:56 > po dzisiejszym dniu stwierdzam że nadaje sie tylko do śmieci. nie wolno ci nawet tak myśleć!!! milcia moze przejdz na jakaś dietę. 3 posiłki 2 przekąski. co kilka godzin ugryź coś jednym zębem i uciekaj z kuchni. dasz radę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka główka do góry IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.09.04, 18:06 milcia, milcia, milcia! nie jesteś żałosna, a jeśli tak, to ja tak samo! bo ja też mam ataki zajadania się! zjadłam kiedyś całe ciasto! mieści Ci się to w głowie?? nie rzygasz mimo objadania, a to jest też ogromny sukces!! od czegoś trzeba zacząć, prawda? tylko nie wymiotuj, a zawsze będziesz miała przynajmniej to pocieszenie. mnie to podbudowuje. ja się objadam gdy: -jestem sama w domu -w lodówce jest coś bardzo pycha -nie mam co robić -mam zrobić coś czego bardzo nie lubie -czeka mnie sytuacja, gdzie nie jestem pewna jak sobie poradze duuużo tego. w ciągu 29 dni nierzygania miałam 3 albo 4 ataki, ale ostatnio jakby się nasiliły. musimy sobie radzić. pomyśl o tym, że gdzieś tam Szyszka też się szarpie i upada i podnosi. ja o Was myślę prawie ciągle!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara ....... IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 18:18 miałam dzis bardzo przykrą dla mnie rozmowę, w czasie której zostałam niemal zwyzywana za to jak jem i jak walczę. i miałam taką myśl żeby machnąc na to wszystko ręką, ale się nie poddałam. od dawna nie miałam tylu dobrych dni (niewazne głodnych, najedzonych czy obżartych) najwazniejsze ze nie wymiotuję. powoli wszystko się unormuje najpierw haft potem ilosc jedzenia potem waga... milcia nie poddawaj się nie dołuj naprawdę jestes bardzo dzielna ja przechodze dołki kilka razy dziennie a jednak staram sie wykrzesać z siebie jakaś dobrą energię, zajac się innymi sparawami niz jedzenie. (naprawdę mało teraz myślę o żarciu - za to dużo mówie o swojej chorobie,a nalizuje swoją sytację...) na zawnatzr to moze wygladac jak porażka (przeciez nie jem normalnego obiadu czy normalnych ilosci), ale ja tylko wiem jakim sukcesem jest każdy dzień. kochana nie trać nadziei sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara szperacz IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 16:32 i przelicznik www.americancars.com.pl/przelicz.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 14:02 kochane nie głodujemy, bo jak głodujemy to organizm domaga sie wiecej przy próbie jedzenie i jest tragedia! ja ładnie jem według tej diety z tostami modyfikując ją troszkę. (lusje daj znać jak szklanka ci poszła wczoraj?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka paskudne stresy IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.09.04, 14:23 kasiulka, gratuluje Ci tego, że strawiłaś ciacha i czekolade, wiem jak się wtedy człowiek paskudnie czuje i jak sobie powtarza: no i po co mi to było? i to uczucie ociężałości!! na razie nic na stres nie moge doradzić bo sama mam z tym kłopot :( czasami robie tak: jeśli wiem że grozi mi atak to wsadzam do tego przepastnego pyszczka bezkaloryczne rzeczy: cukierki airwaves, orbit drops, gumy, herbatki, ostatecznie kawusia. przeanalizuj też sytuacje w jakich zaczynasz się objadać, kiedy tracisz kontrole i tak dalej. ja na przykład doszłam tak do kilku ciekawych wnioskow. między innymi mega-odkrycie roku: zamiast żreć mogłam wleść pod kołdre, na jedno by wyszło a sumienie byłoby czyste! powodzenia w dalszej walce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: paskudne stresy IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 14:40 pod kołdrę hehehhe samotnie czy z kims? bo ja postuluję z kimś! uwielbiam was dziewczyny! jesteście lepsze niż ptysie, drożdżowki z makiem i kruszonka!!! sarenka (14 dzień!!!!!!!!!!!!!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje oliwa sprawiedliwa:) IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 16:38 Sarka nie napilam sie bo ... zapomialam..jak m isie przypomnialo to juz w lozku lezalam wesolo:) ale dzis moze skosztuje!napewno!:) wczoraj w sumie moglam zlezc na dol jeszcze po to ale mowie ludzie w kuchni a ja bede szklanami olej walic....pomysla ze nienormalna i jakies polskie zwyczaje preferuje!a i tak mysla zem niezbyt norma:)!pozytywna chyba zreszta! Kasiulka,to zadna specjalna fotka tylko moja.widzialy ja Milcia i Sara raptem.chcesz przesle Ci to daj maila:) co tam jeszcze..aha ide modelke przylukac i zrobic ja na siebie ale jak wczesniej robilam to jakas za szczupla byla wiec to nie ja...ide jeszcze raz! buziaki ptaki L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje o modelce jeszcze IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 16:45 to nadal nie ja..nadal zbyt szczupla mimo wszystkich detali wpisanych. ta strona oszukuje!!:)..ale i dobrze moze...:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: o modelce jeszcze IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 16:57 zobacz na tej stronie którą napisałam wyżej tam wkleja sie wszystkie wymiary bisut, talię, boiodra, długośc nóg i korpusu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s. Re: o modelce jeszcze IP: *.light.csk.pl 20.09.04, 19:06 hej! bardzo mnie interesuje o czym tu piszecie, niestety mam jakby szlaban na net i na razie mam czasu przeczytac te 500 postów, mogłabys mi tu w skrucia wytłumazcyć o czym mogę pisać w tym wątku, czy mam sie przedstawić, itp? dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do nowej uzestniczki IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 19:34 jezeli mam byc szczera to przedstawic by sie przydalo to raz a watek tu przez nas poruszany jest sprawa dosc powazna! z powazaniem...:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara o czym? IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 19:53 przede wszystkim o tym jak nie haftować nie_haftowanie to jedyna zasada reszta to hyde park... piszesz jak jesteś zdołowana albo jak ci wychodzi dziś nam się trochę wątek rozmył. więc zdaję relację. moje pełne dwa CZYSTE tygodnie własnie mijają... i chociaż zostałam dziś opieprzona że JEM ZA MAŁO, WYNISZCZAM SIEBIE I NIE WYJDE Z TEGO to jestem dobrej myśli. rzeczywiście ostatnio jem mniej i staram się pilnowac zeby nie wrócić do haftów i dac żoładkowi trochę odpocząć. kilka dni jadłam na co miałam ochotę i opłaciłam to bólami brzucha. nie jest żle będzie lepiej. pozdrawiam wszystkie stare i nowe czytelniczki. sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazda Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.idea.pl 20.09.04, 20:14 hej dziewczyny, nie jestem tu tak calkiem nowa , bywalam na tym forum wczesniej ale w pewnym stopniu mnie ono przerazilo(za duzo lasek co nie zdaja sobie z powagi sytuacji) tak wiec po czasie nieobecnosci witam ponownie, dziekuje autorce tego watku za zalozenie w koncu czegos co nie przytlacza a wrecz przeciwnie daje wiare i sile.. niestety z powodu braku czasu nie zdazylam przeczytac wszystkich odp ale postram sie to nadrobic... jak wiekszosc z Was borykam sie z tym zasranym gownem ze tak powiem... wydawalo mi sie ze moge w kazdej chwili przestac ale no same wiecie to cholernie trudne... chce z tego wyjsc serio juz raz na zawsze!!! mam dosyc martwienia sie o zarcie i wszystkim co z tym zwiazane, mam nadzieje ze mi pomozecie chociaz wiem ze wszystko zalezy w szczegolnosci ode mnie.. nie pamietam dnia bez odwiedzin kibelka, a to juz trwa ok 3 lat :( najgorsze jest to ze nie wiem co jest tego powodem, ja nawet jak mam full rzeczy do zrobienia to znajduje chwile zeby pomyslec co by tu zjesc.. ok nie bede was dzisiaj za bardzo nudzic, bynajmniej od tej chwili przestaje i jestem pelna wiary ze pociagne ta czystosc przez jakis czas.. trzymajcie kciuki , dam wam znac, zycze powodzenia pa Odpowiedz Link Zgłoś