11.12.04, 22:28
Gdybyście mogły zupelnie bez barier, bez granic, bez zahamować, stanać przed
swoja mamą/przed rodzicmi i powiedziec jej/im co wam leży na sercu, co was
boli, co cieszy, toco byście powiedziały?

ja:
... Mamo kochaj, wybaczaj błędy, pozwalaj na podtknięcia i kolejne próby i
kochaj, kochaj, kochaj.....
Obserwuj wątek
    • marilka123 Re: słowa 12.12.04, 11:04
      Powiedziałabym:
      że nie zdaje sobie sprawy co sie ze mna dziej,że mam bulimie,że to czesciowo
      przez nią bo powiedziała mi,że mi tyłeczek urósł i ja zaczełam sie odchudzać
      ,powiedziałabym,ze zależy jej tylko na sobie,moze z pozoru robi cos dla mnie,ale
      ja wiem,ze to jest po to aby miała z tego własną satysfakcje tylko i
      powiedziałabym heszce wiele wiele innych
    • kusiorek Re: słowa 12.12.04, 11:22
      Tacie bym powiedziała: "Strasznie Cię kocham i dziękuję, bo wiem, że zawsze
      byłam dla Ciebie oczkiem w głowie i zawsze chciałeś, żeby mi było jak
      najlepiej, niezależnie od sytuacji Ty jeden starałeś się mnie zrozumieć i
      wybaczałeś błedy - nawet te poważne".
      A mamie: "Zawsze brakowało mi Twojej akceptacji i miłości, zawsze tęskniłam, by
      mieć matkę, bo rzadko czułam, że ją mam; nigdy nie byłam dla Ciebie dość dobra,
      a Ty chciałaś mieć córkę idealną, dlatego wzajemnie zadawałyśmy sobie ból i
      cierpiałyśmy, nie mogąc dojść do porozumienia; zawsze kierowałaś się tylko
      swoim doświadczeniem i chciałaś tworzyć życie innych według własnego
      scenariusza, mnie wysłuchać nie umiałaś, czasem słuchałaś, ale nie starałaś się
      zrozumieć"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka