morrou
27.02.05, 15:29
Czesc kochane. jestem anoreksa i bulimiczka. Juz dlugo z tym walcze i idzie
mi coraz lepiej. Mam teraz taki newralgiczny moment w zyciu: podejmuje duzo
decyzji waznych, wyprowadzam sie z domu, jestem prawie niezalezna finansowo
od rodzicow, mam chlopaka (sama go poderwalam!!!). I wiecie co? W moim zyciu
po prostu nie mam miejsca na obzeranie. Ok, stale kontroluje ilosc jedzenia,
ciagle jem tylko tyle, na ile sobie pozwole, lae nie chodze glodna i nie
rzygam. jak pomoglam sobie, tzn wyprowadzilam sie z popie..nego, ch..owego
domu, jak znalazlam prace, jak przestalam robic to, co podoba sie rodzicom,
to PRZESTALAM ZREC I ODCHUDZAC SIE. Trzymajcie kciuki na mojej nowej drodze
zycia. Zycia poza bulimia.