Dodaj do ulubionych

Obsesyjne mysli

10.05.05, 10:34
To jest chore, to wszystko jest tak chore. Czuje sie jak wariatka, dosłownie
chora psychicznie.
Nie moge w nocy spać mysląc o jedzeniu, ale ja juz nie czuje nawet smaków
więc nie wiem czemu mi to sprawia przyjemność. Budze sie bardzo wczesnie i
później chodzę jak zombi, no ale to jest silniejsza- ta jedna głupia mysl
zjeść coś, najść sie i wybełtac.
Bożeeeee to wszystko jest takie chore.
Nie mówie juz o ilości wydanej kasy.
5 rok juz to sie ciagnie i nie widzę żadnych perspektyw.
Tez tak macie? Jak sobie radzicie z tymi myslami o jedzeniu?
Obserwuj wątek
    • sheerley Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 15:50
      :(

      Noelka,ja tak nie mam. To znaczy myslę o jedzeniu bardzo często,(w porownaniu z
      ze zdrowym czlowiekem), ale nie trwa to cały czas...:/

      Piszesz,że to trwa juz 5 lat...A byłas juz kiedyś u lekarza? to znaczy
      probowalas sie leczyć...?

      A staram się nie mysleć o jedzeniu, poprzez zajmowanie sobei czasu jakimiś
      bardziej konstruktywnymi zajeciami...które odciągają moją uwagę od żarcia:/

      Pozdrawiam
      • grubcia5 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 17:18
        powiem ci ze ja chrowalam jakies pol roku wiec nijak sie ma to do twojego
        starzu w tej chorobie ale jakos sobie poradzilam...motywacje mjalam...a
        mmianowicie chcialam po psrostu normalnie zyc...bo co to za zycie kiedy caly
        czas ( nonstop) myslalam o jedzeniu....co bym zjadla...jesli zjadlam to co
        zrobic by to spalic...co moge zjesc i to wybeltac... jak ukryc to przed
        innymi...a jak nic nie wyszlo to zadreczalam sie myslami co tez ja biedna teraz
        zrobie jak przytyje...ta mysl mnie przerazila...doszedl do tego fakt iz
        przstalam miesiaczkowac....bolal mnie brzuch i psuly sie zeby w zatrwazajacym
        tepie...a rzecz ktora przerazila mnie doszczetnie to to ze wreszcie zauwazylam
        ze przestalam to konrolowac i to juz dawno temu...
        ...po tym "oswieceniu" zddazylo sie pare wpadek ale raz postanowilam i od
        tamtego dnia nie mialam juz ataku...wiec jak sobie poradzic..mi wystarczyla
        chec normalnego zycia...to dla mnie bylo sprawa piorytetowa...wazniejsza w tym
        momencie od wygladu...bo zauwazylam ze wolalabym cofnac czas do momentu kiedy
        sie nie odchudzlalam...wiec czego ci moge zyczyc to oswiecenie ...i silna
        wola...mi pomogla i dalej pomaga
        • hana24 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 17:55
          Wlasnie mija 5 rok,odkad mam ten problem
          • noelka84 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 18:50
            no mi tez własnie 5 roczek idzie:(((

            Ale trzeba cos z tym zrobic zeby nie szedł 6 nigdy
        • noelka84 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 17:55
          Ja che normalnie życ, chcę, pragne tego, ale to wymknęło sie spod konroli, nie
          umiem sobie juz z tym poradzić.
          Staram sie motywowac, walczyć itd., ale nie wychodzi mi.
          Tak bardzo chciałabym to przerwać, zamieniłabym sie z każdym dosłownie z każdym.
          Mam nadzieję, że to forum mi pomoze w jakims stopniu i ze będzie lepiej.
          Dziękuje za odpowiedzi:**
          • grubcia5 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 19:34
            ...moze oierz sobie jakis cel...ja na przyklad postanowilam sonie ze nie bede
            sie ibzerala i wymiotowala...nie wyszlo i bylo mi z tym tak strasznie
            zle....czulam sie bezsilna i wrecz beznadziejna...to mnie
            zmotywowalo...powiedzialam sobie ze nie to nie bedzie silniejsze odemnie...z
            kazdym nalogiem da sie zerwac j kazda horobe wyleczyc...a przynajmniej
            probowac....probowac...
            ...dlatego sie mi udalo...ty wiesz ze sprobowac nie tylko mozna ale i trzeba bo
            warto...jesli w to uwierzysz uwierzysz ze nie tylko mozesz sprobowac ale i
            mozeszz tego wyjsc!!!!!
            ...nie wmawiaj sobie ze nawet nie ma sensu probowac z tym skonczyc...przeciez
            to tylko od ciebie zalezy...mialas odwage zaczac to powinnas miec ja zeby
            skonczyc....prosze sprobuj...przeciez tak pragniesz zyc normalnie...to jedyna
            droga!!!!
            niesamowicie trzymam za ciebie kciuki
            • noelka84 Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 21:28
              bardzo dziękuję:))
    • divina Re: Obsesyjne mysli 10.05.05, 22:13
      U mnie 4 rok leci...:((( i przez 4 lata praktycznie...codziennie wymiotuje (z
      krotkimi przerwami) Chce przestac ale to bardzo trudne a czasem juz mysle ze
      niemozliwe:(((
      • shila666 Re: Obsesyjne mysli 11.05.05, 10:20
        Denerwuja mnie te wasze odpowiedzi,ze wystarczy sobie pomyslec jak dobrze jest
        zyc normalnie i samo przejdzie.Ludzie to jest choroba!!!!!!!!Sama o tym dobrze
        wiem.W twoim wypadku trwa to juz 5lat,wiec moja jedyna rada to po prostu
        leczenie.Bulimia jest choroba psychiczna i w wiekszosci przypadkow,a
        szczegolnie tak zaawansowanych,pomaga jedynie leczenie.
        • grubcia5 Re: Obsesyjne mysli 11.05.05, 17:45
          tak specjalistko...ale najpierw trzeba zachciec sie leczyc...to jest
          najwazniejsze...a ja wlasnie sobie pomyslalam ze moge z tego wyjsc, ze chce, ze
          dam rade bo chce zyc normalnie...poradzilam sobie bez lekarza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka