Dodaj do ulubionych

egzystencja (??)

22.05.05, 21:02
Wszystko jest nie tak jakbym chciala,całe moje zycie jakos przeplywa mi przez
palce.Kazdy dzien skalda sie z tego samego,rzygam non stop,co zjem wymiotuje
i tak w kolko.Kuchnia wc kuchnia wc ... juz mam tego serdecznie dośc.Do tego
moj chlopak ktory dobrze wie co mi dolega i nie wiem czy tego nie rozumie czy
co ale wcale mi nie pomaga sie wyleczyc.Wrecz przeciwnie czasami cos glupiego
mi docina a jak pytam po co tak gada to odpowiada ze wtedy sie smiesznie
denerwuje a ja naprawde sie wszystkim przejmuje.Sama nie wiem czy go
kocham.Czasami wyobrazam sobie chlopaka ktory ma zupelnie inne cechy i z
ktorym jestem.Moze to ja jestem jakas nienormalna,moze zyje jakims idealem.Bo
mam takie wrazenie ze tylko ja jestem na tym świecie nienormalna.Nie wiem po
co ja w ogole jestem na tym świecie
Obserwuj wątek
    • fiona84 Re: egzystencja (??) 22.05.05, 22:03
      Rzuc go czym predzej!!! Wie o twojej chorobie i sie podsmiechuje?
      Niedorozwiniety emocjonalnie gnoj! Zacznij terapie... Mam nadzieje, ze wszystko
      sie ulozy. Terapi pomaga. Nie marnuj sobie zycia choroba (bo to nie jest
      prawdziwe zycie, tylko wegetacja) i niedorobionym facetem- rzuc i nalog
      jedzenia, i jego :) Sama nie znaczy samotna! :) Odwagi, Amelka! Badz dzielna! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka