Dodaj do ulubionych

chciałam się leczyć...

25.05.05, 13:45
..w styczniu zapisałam się do lekarza z K-wa....termin - środek maja!!....i
powiedział,że nie może mi pomóc....nie widzi u mnie motywacji.....a ja od
stycznie czekałam jak na wybawienie.........
Obserwuj wątek
    • zielona79 Re: chciałam się leczyć... 25.05.05, 13:57
      to jakis debil chyba, zmien lekarza!!!
      • rzofinka Re: chciałam się leczyć... 25.05.05, 14:02
        Niestety to był podobno bdb specjalista.....winy jak zwykle szukam w sobie.....
        • zielona79 Re: chciałam się leczyć... 25.05.05, 14:51
          to byl idiota, a nie dobry specjalista. on powinien ci pomoc i razem z tobą
          odszukac motywacje, a nie jeszcze bardziej dołowac...nie przejmuj sie, a juz na
          pewno nie obarczaj sie winą!!!
    • agi19 Re: chciałam się leczyć... 25.05.05, 15:01
      Czy to może dr.Curyłło w Krakowie? To podobno spec i mam się do niego zgłosić,
      ale nie mam motywacji, a raczej niechęć.
      • rzofinka Re: chciałam się leczyć... 30.05.05, 14:04
        Tak.Odpisałam Ci Agi.Nie wiem co teraz robić.Myślałam,że na zasadzie TO JA CI
        TERAZ POKAŻE,skończe z tym.Byłam tak potwiernie zła i jakaś tak...nie wiem jak
        to opisać..teraz zobojętniało mi wszystko....powiedzial,że to forum jest
        beznadziejne bo sprawia,że czujemy sie NORMALNE....
        • to_ona Re: chciałam się leczyć... 31.05.05, 21:22
          CO ZA KRETYN! CHRZANIĆ GO, GÓWNO, A NIE SPECJALISTA, OT CO!!!!!!



          Gdzieś Ty go znalazła? On jest od tego, żeby Cię zmotywować, Ty wpatrzona w
          niego jak w ostatnie wybawienie (udowodnił, że nim być nie może),a on z takimi
          hasłami. sam siebie by nie wyleczył, moim skromnym zdaniem.

          Trafiłaś na kogoś, kto jest kłodą i przeszkodą, nie bierz go na serio. Źle
          trafiłaś, ale to bynajmniej nie Twoja wina. Tak już mamy, że o prawdziwego
          specjalistę dzisiaj tridno. Szalenie. Szukaj dalej, zdrowiej, proszę....
          Udowodnij, że od jakiegoś kretyna nie zależy cale Twoje "JA", proszę....

          ___________________________________

          toonaczytoja.blox.pl/html
          • rzofinka Re: chciałam się leczyć... 01.06.05, 11:51
            Próbuje....ale jakoś nie wychodzi....miało byż normalnie od 1szego..a
            tu??!!...lepiej nie mówić.......mam tylko nadzieje ,że od tego dna sie
            odbije......a ten lekarz podobno jest bardzo dobry...miałam chyba po prostu pecha
            • polnylisek Re: chciałam się leczyć... 29.06.05, 22:30
              cześć rzofinka, miałam podobnie jak Ty, też w okolicach maja w pełnej
              desperacji próbowałam do kogoś się zwrócić, jestem z Krakowa, byłam najpierw w
              osrodku interwencji kryzysowej, tam pani psycholog podała mi tylko adresy do dr
              Curyło i na Lenartowicza, poszłam do doktora i zbył mnie w ciadu 2 minut,
              powiedział że może mi poświęcić więcej czasu końcem września. Sama nie wiem,
              czy to ja już naprawdę nikomu nie potrafie powiedzieć o moich problemach, że
              nikt nie traktuje mnie powaznie, znowu czuję się niewidzialna dla nikogo. Ale
              staram się pomóc sama sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka