Dodaj do ulubionych

anoreksja?

14.10.05, 23:15
BMI na pograniczu niedowagi, 55 kg i 175cm, chcęć wagi 50kg, delikatne
odchudzanie ( nie głodówka), niechęć jedzenia, brak akceptacji własnej
figury...czy są to początki anoreksji, czy to nic groźnego? Możecie mi pomóc
z diagnozą?
Obserwuj wątek
    • zuzia_sl Re: anoreksja? 14.10.05, 23:43
      wedlug mnie to anoreksja, u mnie tez sie tak zaczelo.....
    • kwiatuszek_82 Re: anoreksja? 14.10.05, 23:47
      Dziewczyno, lepiej uważaj bo to wsęp do anoreksji. Przy takim wzroście, ważąc
      55 kilo uważasz że jesteś gruba????! Przecież to śmieszne!!! Ja ważę 60 kilo
      przy 172 wzrostu i uważasm że jestem szczupła. Jednak według Twoich kryteriów
      muszę być niezłym grubasem - chęć wagi 50 kilo to stanowczo początek czegoś
      niedobrego... Uważaj bo szkoda marnować parę lat życia dla kilku kilogramów.
      • mykaaa Re: anoreksja? 14.10.05, 23:49
        ale ja naprawdę wyglądam grubo...pomarańczowa skórka...ta pupa i te nogi...;/
        • kwiatuszek_82 Re: anoreksja? 15.10.05, 00:41
          Wiesz jaki ja mam cellulit? Lepiej nie pytaj. Ale kupiłam sobie lepszy balsam i
          staram się wszędzie chodzic na piechotę. A przede wszystkim chyba nie wiesz że
          cellulit wcale nie jest oznaką grubości, bo mają go nawet bardzo szczupłe
          dziewczyny - moja chudziutka koleżanka ma taką samą "skórkę" jak ja. Cellulit
          jest skutkiem braku ruchu i siedzącego trybu życia, i lepiej więcej poćwiczyć
          niż pakować się w jakieś gó... uwierz bo wiem co mówię.
    • mykaaa Re: anoreksja? 15.10.05, 10:16
      ale ja ćwiczę, codziennie.
      • kwiatuszek_82 Re: anoreksja? 15.10.05, 10:22
        Spróbuj dołączyc do tego masaż (są takie fajne wałeczki z wypustkami:) i troche
        lepszego kremu, tylko nie spodziewaj się cudu od razu, bo cellulitu łatwo się
        nabawić ale bardzo trudno się go pozbyć - walka z nim trwa nawet kilka
        miesięcy. No i nie zapominaj że My - chore, mamy zwaloną przemianę materii i
        dlatego jest nam o wiele trudniej się tego pozbyć:) Cierpliwości, najpierw
        zdrowie potem walka z cellulitem:) Pozdrawiam!
        • mykaaa Re: anoreksja? 15.10.05, 10:41
          dziekuje za dobre rady :)
          • kwiatuszek_82 Re: anoreksja? 15.10.05, 19:30
            Nie ma sprawy:) Zycie Ci duzo zdrowka bo tego nigdy za wiele:)
            • mykaaa Re: anoreksja? 15.10.05, 22:31
              fakt, tego akurat zawsze mieć pod dostatkiem :)
              ja jednak postanowiłam przejść na lekką dietę :)
              • kwiatuszek_82 Re: anoreksja? 15.10.05, 23:26
                oby tylko ta dieta nie byla zbyt lekka:) ja za bardzo lubie slodycze i nie mam
                szans nawet na lekka diete:) bo u mnie wszystkie diety sa czekoladowe:)
                zazdroszcze silnej woli:) pozdrawiam!!!
    • mykaaa Re: anoreksja? 19.10.05, 21:50
      Obecnie ważę 51kg :) Czyli schudłam 4!! Od piątku planuje jeszcze dietę. Liczę,
      że dojdę do 48 kg. Potem, jak obiecałam samej sobie, przestanę....
      Apropo diet czekoladowych, słyszałam, że są wyjątkowo skuteczne :D Pozdrawiam
      maniaczki czekolady ;)
      • dlaczegoj Re: anoreksja? 20.10.05, 10:48
        Mykaaa-pisałas ze chcesz schudnąc do 50 a teraz co?Juz Tobie to nie odpowiada???
        Liczysz ze dojdziesz do 48 i co dalej????Prosze przestan sie juz odchudzac,bo
        wiem jak to jest gdy jest ciagle"za duzo" tłuszczyku a liczby na wadze sa
        ciagle za wysokie.....
        • kwiatuszek999 Re: anoreksja? 20.10.05, 13:44
          a Ty dlaczegoj przestan ja o cokolwiek prosic, podejrzewam,ze podoba jej sie to
          ze jest w centrum zainteresowania, i tak nikt nie przemowi jej do rozumu.
          • dlaczegoj Re: anoreksja? 20.10.05, 14:34
            Moze lubi byc w centrum zainteresowania,ale nieprzestane bo wiem jakie to
            trudne gdy sie juz wpadnie w to bagno!!!!!
            Mam dosc tego ze coraz wiecej dziewczyn w to wpada,dlatego jesli tylko moge to
            staram sie je zawrócic z tej drogi która wybrały.
            Nawet jesli to ma byc tylko głupie pisanie.Przynajmniej bede miala swiadomosc
            tego ze starałam sie pomoc a nie tylko czytałam i siedziałam bezczynnie.
            Jeśli sadzisz ze takie podpuszczanie i aluzje cos zmienia to sie mylisz!!!
            Moze akurat wejdzie na to forum osoba ktora sie skapnie na poczatku swojej
            drogi i łatwiej jej bedzie z tego wyjsc niz osobie ktora jest w stanie
            wykonczenia i niestety niesprawnego do konca mozgu.Bo ta choroba w głebszym
            stopniu zaawansowania zaczyna pobierac "zapasy" z mozgu i niestety to prawda ze
            w takim stanie osoba nie moze juz poprostu logicznie myslec!!!!!!!!!!!
            • mykaaa Re: anoreksja? 20.10.05, 15:31
              Odnośnie słów kwiatuszeka999, nie chcę być w centrum zainteresowania. Jeśli tak
              by było, rodzina i przyjaciele, a przede wszystkim Osoba, którą kocham,
              wiedziałaby o tym, co mi jest. Jestem chora na ED, przyznaje się do tego, do
              własnej głupoty.
              Dzięki osobom takim jak dlaczegoj być można któraś z nas pójdzie po rozumiem do
              głowy. Może ja, może ktoś inny. Nie wiem.
              Wiem jedno, boję się przytyć, a raczej nie chcę. Ciągle wydaje mi się, że
              jestem gruba, za gruba. Możliwe, że takie rozumowanie mi przejdzie. Jednak
              wiem, że jeżeli zacznę kurację u lekarza, z czasem zaczęłabym jeść, a to
              doprowadziłoby mnie do przytycia, a jak powiedziałam, tego nie chcę. I tu koło
              się zamyka. Nie mam pojęcia co dalej.
              • dlaczegoj Re: anoreksja? 20.10.05, 18:32
                Mykaaa,a może niechcesz isc do lekarza bo boisz się,że dowiesz sie prawdy przez
                to ze odkryjesz podłoze tego ze sie ciagle odchudzasz i nie mozesz siebie
                zaakceptowac?Może boisz sie ze jak przytyjesz to stracisz nad czyms kontrole w
                swoim zyciu?NIe mowie tutaj o kontroli nad swoim ciałem ale czyms zupełnie
                innym.Moze sa w twoim zyciu takie rzeczy za ktore np.chcialas byc
                odpowiedzialna,ale ktos ci nie pozwalał na samodzielnosc w decydowaniu o nich.
                Ty sie tak naprawde nie boisz jedzenia.tylko ze sobie z czyms nie poradzisz?
                Prawda????? Zastanów sie nad tym,moze jednak bedzew arto wybrac sie do kogos
                kto moze pomoc tobie odnalezc to w czym naprawde tkwi sedno twojego strachu?
                Nie pisze tutaj konkretnie o psychologu ale nawet o jakies zaufanej
                osobie,ktora zna ciebie dobrze,Ty jej ufasz i uwazasz ze mogła by Tobie pomóc
                • mykaaa Re: anoreksja? 20.10.05, 18:45
                  No tak, wszystko to, co napisałaś jest prawdą. Od momentu kiedy choroba stała
                  się właściwie moim życiem, zaczęła mnie prześladować i być naprawdę zauważalna,
                  odczuwam strach, przed czym? Wiele przyczyn napisałaś w swojej odpowiedzi.
                  Poza tym, w jaki sposób mam porozmawiać o mojej chorobie? Nawet z przyjacielem
                  nie wyobrażam sobie tego...nie boję sie braku zrozumienia, czy akceptacji. Może
                  bardziej przejmowałabym się konsekwencjami, czy tym, że zawiodłam wszystkich?
                  Cholera, nie wiem.
                  Ale rozmowa na forum, bądz, co badz anonimowym, pomaga. Nawet bardzo. Jeśli
                  oczywiście ktoś wysłucha. (dlaczegoj, dzięki:*)
                  • dlaczegoj Re: anoreksja? 21.10.05, 11:04
                    Ja na początku bałam sie o tym rozmawiac otwarcie,bo własnie obawiałam sie
                    braku zrozumienia albo ze pomysla"co za wariatka,jak ona moze bac sie przytyc
                    skoro tak wygląda" albo "czemu ona nie je,przeciez nie powinna sie obawiac o
                    swoj wyglad" itp.
                    Co do zawodzenia to tak naprawde krzywde robisz sobie.Moze i wpływ na to miało
                    otoczenie i kontakty,ale to TY na tym najbardziej ucierpisz.To na TWOI zdrowiu
                    i funkcjonowaniu sie to odbije. Zastanów sie czy warto.Ja przez anoreksje i
                    to,że zamknełam sie w sobie straciłam naprawde duuużo mni.przyjaciół ,ktorych
                    zawsze mi dosłownie zazdroscili,bo mialam ich na stosy.Byłam
                    tpwarzystka,pomocna,otwarta na nowe kontakty i propozycje zaangażowania sie
                    praktycznie we wszystko.Dlaczego???? Bo po prostu żyłam pełnia życia,a przez
                    moją chorobe........Straciłam to co mialam najcenniejsze
                    Juz nawet matka jest tak zrezygnowana,że dosłownie się poddała.Taka silna
                    kobieta jak ona,która odnosi niewiadfomo jakie sukcesy(nie tylko w pracy)
                    poddała sie bo nie potrafi nawet pomóc corce.
                    Dlatego Mykaaa,bierz się w garść i nie pozwól aby to cos spieprzyło Tobie zycie
                    tak jak mi!!!!!
                    • mykaaa Re: anoreksja? 21.10.05, 12:33
                      Postanowiłam, że umówię się na wizytę u psychologa. Jak dla mnie, to jest
                      ogromny postęp. Dlaczegoj, dziękuję :***
                      • nieokielznanaaa Re: anoreksja? 21.10.05, 18:37
                        Mykaa... ściskam Ci dłoń...z trafnej decyzji (tj zdecydowanie się na wizytę u psychologga) Bulimia towarzyszy mi od trzech lat. Uwierz mi, poniosłam niemalże smiertelen konsekwencje tej paskudny, wiele straciłam ( i bynajmniej nie pisze tu o kilogramach), popadłam w ostrą depresję.. Teraz spijam pianę swoich błędów. Nigdy, tak jak obecnie, nie poililam się do drastycznej i solidnej walki z ED. W przeciągu trzech tygodni pol;egłam tylko dwukrotnie. Uwierz mi, dotychczas nigdy nie udało mi się zwalaczyc o taki sukces. Pisze, ponieważ moj problem zblizony jest do Twojego.. W walce z bulimią pomaga mi nieskokaloryczna (nie więcej niż 800kcal, bywało też 500) dieta oraz ćwiczenia. W przeciągu dwóch miesięcy spadek wagi wynosi 6kg. Nie chce już bardziej chudnąć (162cm, 47,5kg) , ale obawiam się też przytyć.. Kontroluję wagę, obiecałam dwóm najblizszym mi osob, ze w momencie, gdy waga ukaze 45kg, podwyzsze kalorycznosc posilkow.. Ale poki co żyję w ciągłym strachu. (mimo wszystko jest zauwazalna zmiana w mojej psychice, rzecz jasna na lepsze, po dwoch latach psychicznej katuszy, czuję, że zmierzam ku dobremu. P.s na psychoterapię uczęśzczam reguralnie od dwóch lat...
                        CHRONI NAS BÓG!
                        • mykaaa Re: anoreksja? 21.10.05, 18:57
                          Zadzwoniłam, umówiłam się na czwartek na wizytę. Zobaczymy co z tego będzie.
                          Dzisiaj ledwo doszłam do domu po spacerze z braku sił, wymiotowałam po
                          obiedzie. Niedobrze;/ Tak wygląda życie jesli sie schudnie 8kg w 3 tyg.
                          Przyjaciel mnie opieprza cały czas, mówi, że jestem niepowazna. A co
                          najważniejsze...powiedziałam osobie, która kocham....chyba przeżył szok, na
                          początku nie do końca uwierzył.....dziwna sytuacja. Napewno bardzo zła.
                          • jagnabe Re: anoreksja? 28.10.05, 17:52
                            "By móc lepiej przyjrzeć się samej anoreksji należy określić jej główne cechy ,
                            a są nimi :
                            - chorobliwy lęk przed przybraniem na wadze lub otyłością, nawet jeśli u osoby
                            stwierdzona jest niedowaga
                            - odmowa utrzymania własnej wagi w granicach normy dla swojego wieku i wzrostu,
                            co nie jest spowodowane żadnym schorzeniem fizycznym ani psychicznym.
                            - BMI równe lub mniejsze od 17,5
                            - nieprawidłowa ocena wagi własnego ciała, wymiarów, sylwetki
                            - lekceważenie skutków stałego spadku wagi
                            - amenorrhoea – wtórny brak miesiączki w ciągu trzech kolejnych miesięcy"
                            to są tzw. kryteria do diagnozy anoreksji. Zastanów się czy je masz...
                            Tak naprawdę to najważniejsze jest to, czy nastąpiło zatrzymanie
                            miesiączkowania. Pozdrawiam i zachęcam do wizyt u psychologa! Jaguś
                            • mykaaa Re: anoreksja? 28.10.05, 18:43
                              Mam, mam. Co prawda niespodziewanie miesiączka przyszła po dłuższym czasie. Ale
                              jest. W/w oznaki są. Ale co z tego, że się wiem o objawach, jeśli nie potrafię
                              się przyznać do choroby.
                              Pozdrawiam.
                              • dlaczegoj Re: anoreksja? 29.10.05, 10:29
                                Qrcze-GRATULUJE!!!!!!!
                                Moze to ciebie zmobilizuje do robienia postepow i niedługo juz nie bedziesz
                                musiała sie przyznawac ze jestes chora:D
    • mykaaa Re: anoreksja? 29.10.05, 12:31
      Anoreksja, czyli przede wszystkim zaburzenia psychiczne. Fizyczne objawy
      pojawiają się dopiero po pewnym czasie. U mnie już zaczynaja się pojawiać -
      omdlenia, słabość (już nie mogę zupełnie ćwiczyć), brak ochoty na wszystko,
      obniżone libido, wstręt do jedzenia, a głównie - wstręt do samej siebie!
      To tylko niektóre skutki choroby, już nie wspomnę o anemii...

      Piszę to, że być może kolejna dziewczyna, która zacznie obserwować u siebie
      zmiany na tle psychicznym, najpierw się zastanowi, w co sie pakuje.

      Wczoraj miałam BARDZO poważną rozmowę z moim chłopakiem. Nie wierzyłam, że moje
      nastawienie może ulec takiej poprawie. Chcę wygrać z chorobą! I razem z moim
      Bysiem nam się to uda!

      Nie pozwolę, że to paskudztwo miało nade mną władzę. Oczywiście, że nie od razu
      zacznę jeść, powoli, stopniowo. A jak już nabiorę sił, znowu zacznę ćwiczyć,
      pływać, trenować, wrócę do drużyny....

      Dziewczyny, jeśli mogę, to proszę Was, żebyście znalazły (np. tak jak ja) siłę
      na walkę. Wiem, że dla niektórych z Was to może być śmieszne, jeszcze kilka dni
      temu sama tak sądziłam. Ale uwierzcie, z tym trzeba chcieć wygrać, żeby móc
      tego dokonać!

      Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka