moty_lek1
16.12.05, 21:03
Wiecie co jakos tak nigdy nie starałam sie zbliżyc do Boga. Nigdy nie miałam czasu iśc do Koscioła, robiłam wszytsko co chciałam a zapomniałam o najważniejszym. Pewnego dnia dostałam rózaniec Matki Boskiej z Medjugorie i karteczke z jej wizerunkiem :Gdybyś wiedział jak bardzo Cie kocham, płakałbyś z raodśći"
Pomyslałam: "Ktoś mnie na prawde kocha" i nosiłam ja ze soba cały czas. Ja bardzo długo nie mogłam zdac egzaminu na prwo jazdy, probowałam kilka razy ale zawsze przez głupi bład cos mi nie wychodziło. Kiedys kilka minut przed egzaminem poprosiłam Ją z całego serca o wiarę. Juz nie chodziło mi o zdany egzamin, chciałam po prostu sie uspokoić. Wyszłam z placu (1 raz) i czekałam na miasto. Czułam sie bardzo dziwnie. Przyszła w koncu moja kolej. Tego dnia zdałam.
Dzis przed każdym atakiem głodu ide do pokoju i biorę różaniec w ręce.
Jestem jeszcze słaba ( tydzien temu Ja zawiodłam i bardzo mi przykro) ale mam nadzieje ...
Przepraszam.. ale to tylko moje refleksje