chlebrazowy
19.05.06, 14:19
Będę żywym dowodem, że pewnego dnia można zwyczajnie przestać. (mam nadzieję,
że takie 'publiczne' postanowienie rzeczywiście mnie zmobilizuje ;)
Głupiemu trzeba głupich motywacji, więc dla mnie podstawową jest pozbycie się
opuchlizny na twarzy (bo argumenty zdrowotne nie trafiają).
Od kilku miesięcy jest coraz lepiej, ale teraz kończe to definitywnie. Warto.
Znane są mi mechanizmy prowadzące do wiadomych czynności i rozpoznaję
niewinne początki ataków. Zdrowa żywność, regularne posiłki, nic tuczącego,
żeby wyrzuty sumienia nie ciągnęły w kierunku toalety - ot co!
Za kilka dni dam znać, jak wyniki ;)