Można

19.05.06, 14:19
Będę żywym dowodem, że pewnego dnia można zwyczajnie przestać. (mam nadzieję,
że takie 'publiczne' postanowienie rzeczywiście mnie zmobilizuje ;)
Głupiemu trzeba głupich motywacji, więc dla mnie podstawową jest pozbycie się
opuchlizny na twarzy (bo argumenty zdrowotne nie trafiają).
Od kilku miesięcy jest coraz lepiej, ale teraz kończe to definitywnie. Warto.
Znane są mi mechanizmy prowadzące do wiadomych czynności i rozpoznaję
niewinne początki ataków. Zdrowa żywność, regularne posiłki, nic tuczącego,
żeby wyrzuty sumienia nie ciągnęły w kierunku toalety - ot co!
Za kilka dni dam znać, jak wyniki ;)
    • pula20 Re: Można 19.05.06, 16:01
      no to zycze powodzenia, duzo sily i wytrwalosci i 3mam mocno kciuki!!!napewno CI
      sie uda:*
    • awwika Re: Można 19.05.06, 17:34
      Czesc. Ja wytrwalam tydzien w takim postanowieniu tez e wzgledu na opluchlizne
      na twarzy!! :) ale teraz znowu jest mi trudniej, Czy moglabys sie do mnie
      odezwac? otzrebuje czasem dostac obuchem w glowe zeby nie zaczac kombinowac i
      siebie samej przkonywac....pewnie wiesz o czym mowie.
      Pozdrawiam!
      Moje gg. 8600143 :)
      • tigerina Re: Można 19.05.06, 20:58
        a ja znowu widze sie opuchnieta jak nie wymiotuje:(:(
        • zmarnowana Re: Można 21.05.06, 22:04
          To jest coś takiego, że jak się często wymiotuje to ta ślina się bardziej
          produkuje w śliniankach, bo się jej więcej zużywa. A jak się nagle przestanie
          wymiotować to ona tam nadal produkuje się w większej ilości, ale nie zużywa się
          tak szybko, więc zbiera się w śliniankach i one są jeszcze bardziej
          powiększone. Ale to chyba szybko mija,bo te ślinianki się przyzwyczają, że nie
          trzeba już tak dużo produkować śliny.
          • tigerina Re: Można 21.05.06, 23:15
            dziekuje zaq wyjasnienia...
            wreszcie ktos mnie "oswiecil"
    • chlebrazowy Re: Można 24.05.06, 22:26
      Poniewaz obiecałam (równiez sobie) raport, oto on: od czasu postanowienia jest
      czyściutko. Niestety wciąż nie jestem w stanie pohamowac jedzenia (dobrze -
      pożerania). To jak dotąd nie wypaliło, ale pracuje nad tym. Utyłam, ale staram
      sie wyrzuty sumienia stłumić, przy czym mam nadzieję, że wkrótce będę w stanie
      hamować napady. Z pewnością nie moge powiedzieć, że przegrywam... :)
      ps: nie mam regularnego dostepu do internetu, nie mam tez gadu, więc niestety
      nie jestm w stanie 'pisywać'. Trzymajcie się ;)
      • purecharm Re: Można 24.05.06, 23:29
        Nie chce bron Boze hamowac Twojego entuzjazmu, jednak zdajesz sobie sprawe, ze bulimia to problem psychiki, nie jedzenia? Mozesz i wytrzymac pol roku bez rzygania, ale jak nie wyzdrowiejesz 'psychicznie', to nie ma szansy na pokonanie choroby. Mi jedzeniowo idzie swietnie, pracuje jednak nad psychika i to jest znacznie trudniejsze niestety...
        • tigerina Re: Można 25.05.06, 01:23
          tak..masz racje..

          to nie cialo trzeba leczyc...a przed wszystkim dusze...
          • chlebrazowy Re: Można 27.05.06, 11:52
            oczywiście, czyste 'leczenie objawowe' na dłuższa metę niewiele da. To jest
            sygnał pierwszego kroku do 'głebszej' zmiany - pozbywanie wię wyrzutów sumienia
            związanych z jedzeniem. Jasne, że sa dalsze poziomy, ale to już zostawiam
            psychologowi ;)
            pozdrawiam ciepło
Pełna wersja