Dodaj do ulubionych

my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce...

03.09.06, 23:14
Jeśli ktoś chce.... niech się wypowie...
Mam problem... Problem ze sobą... echhhh...
Podrawiam! i życzę powrotu do zdrowia...
wszystkim które naprawde tego chcą!
Obserwuj wątek
    • kiur18 Analizując ranking 04.09.06, 20:20
      na początku Twojej strony, napiszę krótko: Do widzenia. Do zobaczenia w
      kostnicy!
      Jest druga opcja: do zobaczenia na fotelu u psychologa. To tyle :)
    • tuuska1 Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 04.09.06, 22:16
      nie wiem co ci powiedzieć , mnie też wydawało sie , że nie chce byc zdrowa- no
      bo jak umre to i tak wygram , bo bede chudym umrzykiem , a przecierz to jest
      najważniejsze. Cały swiat jednak mi sie przewartosciował. Czekałam na wyniki
      badan które miały potwierdzic lub wykluczyc śmiertelną chorobe. Czy aby ty
      potrzebujesz takiego wstrząsu? Uważaj co piszesz, bo los nie zawsze jest
      łaskawy .
      • m_o_n_a Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 04.09.06, 23:47
        ale... ja tylko chcę trochę schudnąć :D
        Czy to tak wiele???
        ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
        Ja widząć siebie w lustrze z moimi 40kg wyglądam...
        jak potwór... przecież wszędzie mam tłuszcz!!!!!!!!!
        Nikt nie może mi nie pozwolić tego zmienić...
        Bo ja chcę wywalczyć dla siebie lepsze jutro...
        Chcę móc spojrzeć w lustro z 100% uśmiechem i zadowoleniem...
        A nie..... <no comment> .....

        P.S. Do kostnicy to chyba mi jeszcze daaaallllleeekkkooooo...
        A u psychologa.... hmmm... nigdy nie byłam... i narazie nie mam większego
        problemu... aby się tam kierować... więc... wolałabym się tam nie zjawiać!

        Pozdrawiam i przepraszam jeśli kogoś uraziłam!
        3mam za Was kciuki!
    • kiur18 Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 05.09.06, 16:06
      WItam.
      Kiedyś myślałam podobnie jak Ty. Wydawało mi się, że waga, którą mam, nie jest
      adekwatna na "wymiary" anorektyczki. Jednak weszłaś na to forum. To już
      powinien być dla Ciebie jakiś znak. Nie powinnaś się upierać i mówić, że tylko
      z wagą 30kg będziesz szczęśliwa. Widocznie masz bardzo małe poczucie własnej
      wartości, skoro dwie cyferki na wyświetlaczu wagi czynią Cię szczęśliwą. Może
      kup sobie kalkulator? Wyświetlisz 19, wtedy będzie baaaaaaaaaaaaaaardzo
      szczęśliwa. (Przyklej sobie 18 na plecy. Wtedy ludzie naprawde powiedzę, że
      jesteś cool ;)
      Cyfry nie mogą świadczyć o poczuciu własnej wartości i postrzeganiu siebie. Nie
      będę Ci prawić morałów, bo i tak o nich zaraz zapomnisz. Ja będę pisać i pisać,
      a Ty i tak pójdziesz do kuchni i wyrzucisz obiad. Nie wiem oczywiście, czy ktoś
      Cię kontroluje, lub dba o Ciebie, ale na etapie którym jesteś powinny to być
      pielęgniarki ze szpitala psychiatrycznego. Nie są to pogróżki, czy żarty, to
      szczera prawda.
      Pisałam już kilka takich postów. Mój psycholog porównywał życie anorekstyczki
      do trzymania ręki w garnku z wrzątkiem. Powinniśmy same, bez niczyjej pomocy ją
      wyjąć, ale my tylko jęczymy, że boli. A to przecież takie proste ;) Rozwiązanie
      jest tak blisko.
      Możesz też wyobrazić sobie jazdę na starym, zardzewiałym rowerze. Masz w garażu
      super BMW, ale Ty wolisz stary rower. Mam nadzieję, że rozumiesz metaforę tych
      słów.
      Ja do niczego Cię nie zmuszę. Mam już powyżej uszu postów osób, które uważają,
      że są grube, warząc 35, 40, 45, 50kg. To tylko przejaw ich choroby, gry, w
      którą ja już nie daje się wciągnąć. Lustro, opinie innych są wyrocznią prawdy.
      My patrzymy na swoje ciała w inny sposób. Poprzez pryzmat choroby.
      Przemyśl moje słowa. Mogłabym napisać jeszcze wiele przykładów, rad i pomysłów,
      ale wie, że puścisz je w zapomnienie. Umrzesz na własną prośbę. Chcesz być w
      grobie za miesiąc, dwa, pół roku? Proszę bardzo? Myślisz, że zwolnisz jedno
      miejsce na tym świecie? Proszę bardzo, byle szybko? Takich chorych jak Ty jest
      obecnie na pęczki. To XXI wiek, wiek chorób i kompleksów Kate Moss. Nie jesteś
      jedyna i wybitna.
      Pomyśl jednak, że jest tylko taka jedna oosba na świecie jak Ty. Masz własne
      wnętrze, które okresla Cię na tym świecie. Masz nam coś do przekazania. Mnie,
      swojej rodzinie, sobie własnej. Pokaż nam te skarby... Zostaw po sobie ślad,
      nie głupią wzmiankę: To ta, która nie chciała jeść, idiotka jakaś...
      Pozdrawiam.
      • m_o_n_a Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 05.09.06, 19:45
        Echhh.... dlaczego uważasz że zapomne Twoje słowa?
        Że nie przemyśle ich i potraktuje jak "śmieci"?
        Co do cyferek.... To ja i tak jestem zjeb*na bo nie umiem nawet
        wytrzymać na diecie...!!! Taka bezwartościowa.......
        Uważasz że nie należy mi się nic od życia?
        Może chociaż >> trochę szczęścia???
        Co do trafienia do grobu to... DZIEWCZYNO! Traktujesz mnie jak
        jakiegoś szkieleta który umiera na łóżku szpitalnym...
        a to jest nie fair... Bo ja tak nie wyglądam! nie jestem.....ech
        A kalkulator mam i... nic mi nie daje... :P
        Pozdrawiam! i przepraszam jeśli Ciebie uraziłam!
        Gratuluje zdrowia i zdrowego rozsądku!

        P.S. A jeśli ktoś będzie myślał że jestem głupią idiotką
        która nie chciała jeść... to według mnie jest...>tu sama sobie dopisz... :D
        :*
        • tuuska1 Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 06.09.06, 08:32
          Mona- ty nie na żarty potrzebujesz pomocy, zabrnęłaś za daleko, a jesli powrót
          okaże się nie mozliwy?
          • m_o_n_a Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 06.09.06, 17:38
            ......... nie....
            Za daleko ?
            Wątpliwe...
            Powrót już jest...
            W moim przypadku to chyba nie może on okazać się nie możliwy!
            w każdej chwili... mogłabym...przestać...
            Ale po co? Skoro nie jestem jeszcze szczęśliwa?
            Waga cały czas stoi w miejscu... więc nie ma rezultatów...
            A ja na nie czekam! Tylko nie moge ciągle jeść! w tym problem!!!
            Pozdrawiam!
          • m_o_n_a Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 06.09.06, 17:38
            > Mona- ty nie na żarty potrzebujesz pomocy, zabrnęłaś za daleko, a jesli powrót
            > okaże się nie mozliwy?

            ......... nie....
            Za daleko ?
            Wątpliwe...
            Powrót już jest...
            W moim przypadku to chyba nie może on okazać się nie możliwy!
            w każdej chwili... mogłabym...przestać...
            Ale po co? Skoro nie jestem jeszcze szczęśliwa?
            Waga cały czas stoi w miejscu... więc nie ma rezultatów...
            A ja na nie czekam! Tylko nie moge ciągle jeść! w tym problem!!!
            Pozdrawiam!
            • tuuska1 Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 06.09.06, 22:15
              mona- nie napisałas ile masz wzrostu. No bo faktycznie , jesli mierzysz 145 cm -
              to twoje 40 kg jest ok, dzieci 12 letnie właśnie przy takim wzroscie mają
              wzorcową wagę , czy ty aby nie masz tyle lat, no bo waga to akurat w takim
              przedziale wiekowym.
              • m_o_n_a Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 07.09.06, 18:39
                Mam 167cm wzrostu i prawie 15 lat...
                wiec nie 12.... ani nie 145cm....
                I dla mnie waga wzorcowa nie jest 40kg... tylko mniej...
                przykro mi tak czuje... i niestety nic nie potrafie
                na to poradzić...!!!
      • amelka201 Re: my-thin-dreams.blog.pl Jeśli... ktoś chce... 06.09.06, 08:59
        Kiur to co napisalas powinna przeczytać kazda dziewczyna wchodzaca na to
        forum.... bardzo ładnie i trafnie ubrałas to w słowa.Popieram w 100%.... Trumna
        albo fotel u psychologa,wybór nalezy do nas samych.Tyle ze wieksosc swiadomie
        wybiera to pierwsze i jeszcze sie nad soba uzala... Pozdrawiam kiur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka