Dodaj do ulubionych

zabije się

20.05.07, 20:07
Zabije się! Skończe z tym raz nan zawsze. Mam już wszystkiego dość. Na co ja
wogóle licze?! Ciągle mam nadzieję, że coś się zmieni, przychodzę po pomoc.
Nikogo to nie obchodzi?! Bezdomne psy zbiera się z ulic, przygarnia do domu,
daje się im opiekę i ciepły kąt. Zwierzęta zasługują na to, ja chyba nie...
Obserwuj wątek
    • misti_ja Re: zabije się 20.05.07, 20:18
      Tak mi jest strasznie przykro, nie mogę powstrzymać łez, weźcie mnie z tąd,
      prosze. Był dzisiaj taki piękny dzień. Już nic więcej nikomu nie powiem.
      Wyryłam sobie żyletka na rece napis : "kochaj mnie". Już mnie nic nie obchodzi,
      co sobie ludzie o mnie pomyślą, mój wygląd mnie nie obchodzi, obowiązki mnie
      nie obnchodzą, nic! Chce już być na drugim świecie. Tylko Pana Boga obchodzi
      mój los, gdybym w Niego nie wierzyła to bym się już dawno zabiła.
    • misti_ja Re: zabije się 20.05.07, 20:38
      Idę spać. Może się już nie obudzę : ( a może obudzę się i zobacze, że stał
      się cud. Znowu mam nadzieję, znowu będę szukać, "pukać do drzwi", prosić. Znowu
      zrobię sobie poczucie straty, znowu będą łzy...
      • misti_ja Re: zabije się 20.05.07, 21:16
        Patrzę się teraz przez okno. Jest już ciemno, przestało padać. Miałam wrażenie,
        że świat płakał razem ze mną. Lało tak strasznie, że myślałam, że nas
        zaleje : ) a jak jeszcze hukło piorunem to aż sie przestraszyłam. Przez
        chwilę pomyślałam, że ten piorun strzeli we mnie i wreszcie wszystko się
        skończy. Uspokoiła się trochę ta noc, jutro powinno znowu wzejśc słońce.
        • misti_ja Re: zabije się 20.05.07, 21:24
          : (
          • kobitka_81 Misti! 20.05.07, 21:41
    • kobitka_81 Za szybko enter... 20.05.07, 21:47
      Spokojnie! Połóż się do łóżka i odpocznij. Pomyśl sobie, że wszystko, co dzieje
      się wokół teraz nie ma znaczenia. Wiem, że to trudne, ale staraj się nie myśleć
      o niczym. Wiedz, że ja jestem myślami z Tobą i chociaż Cię nie znam, to bardzo
      bardzo mocno życzę Ci tego, aby w Twojej duszy zaświeciło słońce.

      Nie będę mówić "Uśmiechnij się" bo wiem jakie to trudne. Ja zawsze jak jest mi
      źle, staram się zasnąć. Napij się herbatki i połóż. Naprawdę będzie Ci lepiej.

      Pozdrawiam i ściskam mocno :)
      • misti_ja Re: Za szybko enter... 20.05.07, 21:52
        Już się uśmiechnęłam jak mi odpisałaś : )
        ale chyba nie na długo :(
        • agatorka Re: Za szybko enter... 20.05.07, 22:50
          wiem, ze to co napisze może wydać sie trudne, ale spróbuję.
          Spróbuj swoje doły traktować przez pryzmat choroby, tzn na pewno wiesz, ze
          choroba FIZYCZNIE powoduje huśtawki humoru , więc skrzywia widzenie nie tylko
          ciebie samej ale też całego świata. To co ci sie wydaje w dole bulimicznym nie
          jest prawdą, a przynajmniej jest duże prawdopodobieństwo, ze nie jest prawdą.
          Jeśli mnie nie rozumiesz to poczytaj o deprsji, albo lepiej o chorobie
          afektywnej dwubiegunowej. Bulimia powoduje podobne (bez górek, tylko dołki)
          objawy do ChAD- człowiek nie jest w stanie panowac nad pojawiającymi się
          dołkami, ale czasem chorzy z czasem potafia sie troszeczkę do tych dołów
          zdystanować, bo wiedza, ze to co czują jest masochistycznym okłamywaniem sie,
          oszustwem- ja tak mam, ryczę i czekam aż minie, bo wiem,ze minie...
          Nie wiem,czy racjonalne tłumaczenia mogą ci pomóc, ale warto było spróbowac :)))
          trzym się, niedługo wyjdzie słońce, musi wyjść :)
          najwazniejsze: nie możesz podejmować ostatecznych decyzji, bo nie myślisz
          obiektywnie :/
          i chyba nie chesz,zeby się nad toba litować jak nad bezdomnymi psiakami; gdy
          będziesz pozytwnie nastawiona do świata to spotkasz sprzyjającyh ci ,a może
          nawet kochających ludzi,a nie tylko litujących sie nad tobą.

          Przecież wiesz, ze jesteś tego warta, czuję to z twoich wypowiedzi,ze to wiesz :)
          • nala007 Re: Za szybko enter... 20.05.07, 22:56
            mam takie same mysli dzis :((((((((
            • misti_ja Re: Za szybko enter... 21.05.07, 07:45
              Obudziłam się dzisiaj jednak. Ze snu wyrwały mnie słowa mojej matki: " gdzie
              jest moja bluzka, spóźnię się do pracy, pożałujecie tego, głupie, kudły wam
              powyrywam...", a ja tym razem nic nie zrobiłam, nie wzięłam jej żadnej
              cholernej bluzki. Po co sie starać skoro i tak cię będą orażać?!
              Muszę iść zaraz do pracy. Uwielbiałam ją, a teraz już mi się nic nie chce.
              Sprubuję jeszcze raz, a jak nie to koniec :(
              • misti_ja Re: Za szybko enter... 21.05.07, 07:47
                Tak bardzo mi się NIE CHCE żyć! :(
              • to_jaaa Re: Za szybko enter... 21.05.07, 08:03
                misti_ja napisała:
                > Muszę iść zaraz do pracy.

                DO PRACY???? to ty jesteś dorosła???? a piszesz jakbyś miała 15 lat i była
                zahukaną nastolatką
                weź kobito, wyprowadź się, zacznij nowe życie, idź na terapię, a nie ślimtaj w
                poduszke i na forum!!!
                • misti_ja Re: Za szybko enter... 21.05.07, 08:14
                  Mam 18 lat, prawie 19. Nie zarabiam jeszcze tak dużo żeby się wyprowadzić bo
                  bym to już dawno zrobiła.
                  • misti_ja Re: Za szybko enter... 21.05.07, 08:19
                    Na terapie się umówiłam, ale muszę jeszcze prawie miesiąc poczekać na pierwszy
                    termin. Nic mnie już nie obchodzi co sobie ludzie pomyślą. Chce przestać
                    istnieć. Muszę to napisac bo zwariuję albo zrobię to o czym w tej chwili myślę.
                  • to_jaaa Re: Za szybko enter... 21.05.07, 10:10
                    jak się chce - wszystko można
                    spakuj paszport i wyjedź, zawalcz o siebie
                    ale to oczywiście trudniejsze niż okrzyki "chcę przestać istnieć"
                    • misti_ja Re: Za szybko enter... 22.05.07, 09:10
                      Ja nic już nie chcę! Gdzieś mam nowe życie, gdzieś mam w ogóle życie, zdrowie,
                      paszport. Jestem za stara żeby chcieć jednej podstawowej rzeczy! Wiedziałam to
                      już wcześniej ! Mam się zamknąć i nie narzekać. Ciągle to słyszę. Gdzieś mam
                      moją "rodzinę", ona mi już nie przeszkadza. Po cholere mam gdzieś wyjeżdzać i
                      spać później na dworcu. Co mnie obchodzi walka o siebie. Czuję dziwny spokój,
                      już wszystko jest mi obojętne, nic już nikomu nie powiem,
                      koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • stary_zgred1 Re: Za szybko enter... 25.05.07, 13:24
                        misti_ja napisała:

                        > Ja nic już nie chcę! Gdzieś mam nowe życie, gdzieś mam w ogóle życie,
                        zdrowie,
                        > paszport. Jestem za stara żeby chcieć jednej podstawowej rzeczy! Wiedziałam
                        to
                        > już wcześniej ! Mam się zamknąć i nie narzekać. Ciągle to słyszę. Gdzieś mam
                        > moją "rodzinę", ona mi już nie przeszkadza. Po cholere mam gdzieś wyjeżdzać i
                        > spać później na dworcu. Co mnie obchodzi walka o siebie. Czuję dziwny spokój,
                        >
                        > już wszystko jest mi obojętne, nic już nikomu nie powiem,
                        > koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                        Boże, czytając cię jakbym słyszał moją Asię. Tez mi ciągle powtarzała - mam cie
                        gdzieś!, dlaczego na mnie krzyczysz?, co ja ci zrobiłam?, nie rozumiesz mnie!,
                        odejdź, zostaw, co cię to obchodzi! Samobójstwem tez straszyła. Zawsze
                        byłem "tym złym", nie mogłem mieć złego humoru czy gorszego dnia - bo zawsze
                        ciągneło to za sobą konsekwencje w postaci awantury. Tylko ona mogła być biedna
                        i niezrozumiana - ja nigdy. Odebrała mi cechy takie jak mozliwośc swobodnego
                        wypowiadania sie, mozliwosc krytyki, udzielania dobrych rad.

                        Nadal ją kocham - ale wczoraj powiedziałem sobie - dość - jesli jeszcze trochę
                        pobędę w jej towarzystwie to ona zabije nie tylko siebie ale i mnie. A ja chcę
                        żyć, chcę kochać, ale nie przez pryzmat czyichś urojeń, na czyjś sposób.
                        dlatego solidaryzuje się z twoją mamą - ona z pewnością tez ma dosyć gehenny z
                        toba. Zastanów się czy tylko ty cierpisz - moze jesteś wyłacznie przyczyną
                        cierpienia? Jeśli nie jesteś tchórzem - to zrób ten ogromny wysiłek i staw
                        czoło sobie samej. Jeśli natomiast chcesz trwac w tym okropnym stanie do
                        którego sama się doprowadziłaś - to przynajmniej przestań ranic innych
                        • ereszkiqal Re: Za szybko enter... 25.05.07, 14:46
                          stary_zgred1 :rozumiem Cie ,ze masz dosc zycia w toksycznym zwiazku,ale nie
                          mozna nas "szufladkowac".Misti_ja ma powazny problem i o ile chlopaka mozna
                          sobie wybrac,to rodzicow sobie nie wybieramy.Byc moze,ze
                          misti_ja "zatruwa"rodzine,ale kto jak kto ale matka powinna byc przy niej i jej
                          pomoc robiac wszystko co jest w mocy czlowieka ,by ratowac swoje dziecko.Wierz
                          mi ;nie tkwi w chorobie bo tak sie jej podoba ,tylko nie umie zyc inaczej- mimo
                          najszczerszych checi.Ta choroba tkwi gleboko w nas i na ogol nieswiadomie w
                          nia "wpadamy"Nie chcesz zyc ze swoja dziewczyna ,Twoja sprawa.Jesli np.Twoja
                          dziewczyna bylaby juz Twoja zona tez bys ja zostawil?????Zastanawia mnie jedna
                          rzecz czy to Ty nadajesz sie na zyciowego partnera...
    • dierra misti 21.05.07, 08:26
      Przeczekaj to, jak jest tak źle to może być już tylko lepiej. Może nie od razu
      ale będzie lepiej. Pamiętaj że nie jestes sama, może forum to nie duzo ale mi
      bardzo pomaga.
      Trzymaj się
      Dierra
    • misti_ja Re: zabije się 21.05.07, 08:40
      Jastem głupią idiotką! Czego ja w ogóle chcę?! koniec
      • dierra Re: zabije się 21.05.07, 09:11
        wiesz dobrze że nie prawdą jest to co piszesz, nie jesteś głupią idiotką, jak
        możemy ci pomóc?
        Dierra
        • m821 Re: zabije się 22.05.07, 23:23
          Hej
          Mam nadzieję, że jednak sie nie poddałaś...
          Jestem tego zdania co Dierra, teraz może być już tylko lepiej.
          Nie poddawaj się, a to co niektóre zacięte w sobie osoby piszą to chyba tylko
          wyładowanie agresji i złości, jednak jak na moje oko to w złym kierunku.
          Trzymam za Ciebie kciuki, też miewałam takie myśli, ale nadal trwam.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka