satinelle
08.09.07, 19:04
Wspolczuje wszystkim wzmagajacym sie z ta choroba tym samotnie i tym
ktorzy maja kogos kto ich wspiera....wrecz zazdroszcze..wiem jak to
jest ..lekarze..leki ..ale jezeli samemu nie ma sia silnej woli to
nic nie pomoze..ja juz nie mam sily ani checi ..ale trzymam kciuki
za tych ktorzy widza szanse dla siebie....