jestem potworem

02.09.08, 15:59
Jestem potworem...powtarzam te dwa slowa codziennie juz od dlugiego
czasu. Podobnie jak wy choruje na bulimie - to gowno ciagnie sie za
mna juz 7 rok z wiekszymi i mniejszymi przerwami.teraz siedze przed
klawiatura i nie wiem co pisac...wszystko zostalo juz powiedziane w
tych historiach ktore mozna tu znalezc...moze procz jednego...to co
czyni mnie potworem to moja nieodpowiedzialnosc i egoizm - mam 3
miesiecznego pieknego synka i nawet On nie potrafil mnie wrwac z rak
bulimii. Choroba powrocila jeszcze przed zajsciem w ciaze jeszcze
przed slubem a wystarczyly uszczypliwosci mojej obecnej
tesciowej.Wszystko potoczylo sie potem lawinowo i do tego momentu
nie moge z tym skonczyc.Czasem mysle jak to by bylo gdyby mnie nie
bylo :(
Juz nie moge...jestem potworem
    • ankaaa Re: jestem potworem 02.09.08, 18:07
      Ja proponuję jeszczę za grypę - 1 godz klęczenia na grochu, a za ból
      głowy - 30 min biczowania.

      Nie bądź taka wyjatkowa ;) - to się leczy.

      BTW 1, ciąza jeszcze nikogo nie wyleczyła więc czemu miałaby i
      Ciebie wyleczyć ?
      BTW 2, choroba nie bumerang - "nie powraca", jesli jesteś WYLECZONA
      a nie zaleczona.

      • malgogulek Re: jestem potworem 03.09.08, 13:56
        coz...watpliwej jakosci to wyjatkowosc
    • renatam2 Re: jestem potworem 03.09.08, 11:30
      mnie 20 lat choroba zrobiła swoje.Trzy lata temu byłam w klinice
      tylko trzy tygodnie- wyszłam taka podbudowana ,myślałam że mam juz
      za soba chorobe.Chciałam wszystko zmieniac wyniosłam z kliniki dużo
      dobrego.Ogrom wskazówek jak rozładowywać stres jak stawiac
      granice ,bo tego nie umiałam musiałam sie sama uczyć.Od dzieciństwa
      byłam bardzo posłuszna i pracowita ,tylko chciałam zeby ktos mnie
      pochwalił i przytulił niestety tego brak mi do dzis. Ja podobnie jak
      Ty miałam w domu toksyczną atmosfere i te złe emocje zamiast
      wykrzyczec przemilczałam ,a pożniej żygałam od 7 do 10 razy dziennie
      miałam takie epizody ,ze trzesłam sie jak galareta ,nie mogłam
      chodzic ręce i twarz wykrecało mi z braku potasu i
      elektrolitow.Powiedziałam sobie nigdy nie wrocę do
      zwracania .Niestety to uzależnienie trwało bardzo długo ,i mam znów
      napady bulimi .Boje sie nie chce tego robic ,znow nie rozumie swego
      postepowania ,dlaczego tak robie -może znów chce być szczupła 3 lata
      temu ważyłam 47 teraz 60to fakt tłuszczyk troche mi wyplywa i tego
      nie lubie wzrostu mam 164.Mm znów zaburzenie odżywiania ,znów
      potrzebuję pomocy . Więc wszystko zrobie żeby sobie pomóc
      • malgogulek Re: jestem potworem 03.09.08, 13:55
        renatam2, trzymam wiec mocno za ciebie kciuki.Nie poddawaj sie!!!
        • solangelika Re: jestem potworem 08.09.08, 09:34
          Nie jesteś żadnym potworem!Jersteś fajną wartościową dziewczyną,tylko troszkę
          się pogubiłaś.Idź do psychologa,porozmawiaj z kimś bliskim,nie bój się ich pomoc
          jest niezastąpiona.Potrzebujesz wsparcia,ciężko jest poradzić sobie samemu,ja
          mam już to za sobą,3 lata temu wymiotowałam ostatni raz,mam chwile słabości,ale
          zaciskam zęby.Pomimo iż przytyłam w ciąży dużo staram się tym nie
          przejmować.Trzymam za Ciebie kciuki!Ale wyciągnij rękę po pomoc!!
Pełna wersja