W dniu wczorajszym byłam razem z Pitahayą i Kogosią w okolicach Szelkowa odwiedzić kilka rodzin, którym w tym roku robimy paczki na Gwiazdkę. Poruszyła nas bardzo jedna rodzina – Pani Milena i Pan Ante wraz z córkami, i to właśnie dla niej chciałabym Was prosić o pomoc. Dodam, że zajechałyśmy tam bez uprzedzenia, więc zastałyśmy mieszkanie i domowników w takim stanie, w jakim są na co dzień, bez wcześniejszego przygotowania na wizytę "gości".
Najpierw kilka słów o rodzinie – młode, kochające się małżeństwo z dwójką dzieci, trzecie urodzi się na początku stycznia. Dziewczynki są zadbane, odpieluchowane już koło 1 roku życia. Mąż dorabia jak może. Jeśli jest praca, to jeździ nawet do Warszawy czy do Piaseczna, a więc kawał drogi, nie wybrzydza. Jest budowlańcem, więc zimą jest ciężko o pracę.
Mieszkanie – stara lepianka, położona w głębokim lesie, z dala od głównej drogi, składająca się z 2 izb – w pierwszej jest pomieszczenie kuchenne około 8,5 m i pokój mniej więcej 16 m, w którym mieszka cała rodzina. W pokoju stara meblościanka i rozkładana sofa, na której obecnie śpi mama z córkami. Mąż śpi na kołdrze, na podłodze. Dom opalany jest starą kozą, która jest już niestety poprzepalana w wielu miejscach. W mrozy dyżurują w nocy na zmianę, żeby dokładać do pieca i nie wychłodzić mieszkania. W domu nie ma bieżącej wody, nie ma też łazienki ani wc. Z tych „wygód” korzystają w domu obok, ale to jest dom teściów, z którymi nie mają dobrych relacji. Jak mówiła pani Milena – teściowie pomagają, bo jak nie mają pieniędzy, to nie muszą im płacić za wodę i prąd. Chałupa jest w fatalnym stanie, praktycznie ledwo stoi. Wokół poza teściami tylko jedno inne domostwo. W domu bardzo ubogie i zniszczone wszystkie sprzęty, ale za to czysto. Spędziłyśmy tam prawie 2 godziny na rozmowie i zabawie z dziewczynkami. Dziewczynki bardzo zadbane, dobrze wychowane, kontaktowe. Rodzice skromni, nieśmiali, ale również sensowni. Są to ludzie, którzy z racji zamieszkania, warunków w rodzinie nie mieli dobrego startu w życiu i są w takim miejscu i takiej sytuacji nie przez własną głupotę czy zaniedbanie. Pani Milena z mężem nie planują już więcej dzieci. Podpowiedziałam jej spiralę i się zgodziła. Trzeba będzie zorganizować pomoc w tym temacie, jak już urodzi. Trzecie dziecko to też będzie dziewczynka.
Moja ogromna prośba do Was, bo wiem, że można na Was liczyć, czego już wielokrotnie dowiedliście – pomóżmy tej rodzinie stanąć na nogi, chociaż trochę wesprzyjmy, aby mieli lżejsze życie, oni i dziewczynki. Potrzeb jest mnóstwo, ale jak to mówią w kupie siła
Chciałybyśmy zebrać fundusze na zakup:
- łóżko – szukamy jak najsensowniejszego rozwiązania, bo miejsca jest jak na lekarstwo, jakieś piętrowe, najlepiej z wysuwanym dołem (znalazłam już coś wstępnie na allegro), ale może Wy coś podpowiecie, wszelkie sugestie i pomysły są mile widziane. Łóżko dla 4 ale docelowo dla 5 osób.
- Koza + nowe rury – koniecznie trzeba wymienić, chociażby przez wzgląd na bezpieczeństwo dzieci – pan Ante sam ją sobie obstaluje. Dzieci są nauczone, że do kozy się nie podchodzi i nie dotyka, ale warto byłoby też pomyśleć nad jakimś zabezpieczeniem.
- Gładź tynkarska. Pan Ante ją sam położy. Najlepsza byłaby Knaufa tynk wapienno-cementowy, mineralny, bo dom jest drewniany i łatwo o grzyba. Przy mineralnym ściany oddychają. Obecnie są całe spękane. Pan Ante postara się już farby kupić we własnym zakresie.
Pozostałe rzeczy, które są potrzebne można wyszukać u siebie w domach. Może macie i możecie wesprzeć tę rodzinę.
- ubrania dla noworodka i generalnie wszystko dla noworodka i wzwyż. Rzeczy po córeczkach Pani Milena oddała siostrze dla jej dziecka. Wcześniej te rzeczy również dostała od siostry.
- Łóżeczko dla dziecka i reszta do łóżeczka
- jakieś zabawki i rzeczy do malowania (dzieci nieśmiałe ale fajne i potem trochę się rozkręciły)
- wanienka, pieluchy tetrowe (dzieci kąpane są u i przyprowadzane do domu, jak już wyschną). Dla malucha przydałaby się wanienka.
- szafki do kuchni, może macie zbędne.
- firanki (wymiary mam, mogę podać)
- karnisze (firanki są przymocowane na sznurku do ściany)
- pościel na „dorosły” wymiar, ale to dopiero jak będzie łóżko
- ręczniki
- kurtka zimowa dla pana Ante wzrost 177 cm, szczupła budowa ciała
- buty zimowe dla pana Ante rozmiar 40-41
Bardzo gorąco Was proszę o tę pomoc. Wierzę, że się uda zrobić wiele dobrego dla tej rodziny. Adres do wysyłki jak i numer konta jeśli chodzi o zbiórkę podam w e-mailu.