Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

26.11.13, 08:27
Witam wszystkich.
Od dłuższego czasu zastanawiałam się aby tu poprosić o pomoc dla mnie i mojej rodziny jest nas 5 ja mąż i troje urwisów 19 miesięcy Oliwka,4 latka Marcin i najstarsza córcia ma 10 lat Wiktoria.Mieszkamy w Katowicach
.Moja sytuacja z miesiąca na miesiąc jest coraz trudniejsza mąż do pażdziernika był od roku na świadczeniu rechabilitacyjnym teraz jest zarejestrowany jako bezrobotny ale to przejściowe bo ciągle szuka jakiejś pracy ma drugą grupę i niestety ze względu na chorobę nie każdą może podjąć , cały mój dochód na 5 osób w tym miesiącu to 760zł zasiłku okresowego i 153zł zasiłku dla bezrobotnych oraz dotacja mieszkaniowa 264złz czego muszę popłacić rachunki a przedewszystkim wykupić leki dla męża bo bez nich nie ma możliwości normalnie funkcjonować Marcin i Wiktoria mają dożywianie w szkole i przedzszkolu korzystam także z pomocy Caritas w formie żywności unijnejdzięki temu możemy przetrwać bo na szczęście mam mąke ,ryż i makaron co prawda w grudniu już mąż otrzyma cały zasiłek bo to było tylko za pare dni ale to i tak ne wystarczy bo będe musiała oddać bierzące długi.
Nasza rodzina była zgłoszona do Szlachetnej Paczki ale niestety nie było u nas wolontariusza,korzystałam również z pomocy na forum szlachetnej paczki ale teraz jak ruszyła akcja nie ma tam już tego forum na priv moge powiedziec kto mi pomógł ale bylo to naprawdę sporadycznie i w sytuacji kiedy już nie miałam wyjścia.
Dlatego tutaj bardzo proszę jeżeli ktoś był by w stanie nam pomóc przedewszystki w postaci mleka dla Oli bebiko 3,lub 3R pampersów4,jakiś konserw coś na chleb,spodenki z dresu na Marcina na 116/ 122 będe ogromnie wdzięczna odpowiem na wszystkie pytania jak również można mnie odwiedzić jeżeli jest ktos z okolicy.
Dokumenty potwierdzające moją sytuację wysłałam do bj32
Obserwuj wątek
    • agus-ka Re: Prośba o pomoc 26.11.13, 13:59
      Nie napisałas dlaczego Ty nie pracujes. Skoro mąż nie pracuję, to Ty możesz wrócić do pracy. Naprawdę w Katowicach nie było wolontariusza? Czemu w takim razie sama się nie zglosilas do tej funkcji. Mialabys szansę pomoc innym potrzebującym.
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 26.11.13, 14:27
        Jeżeli chodzi o kwestię podjęcia przezemnie pracy też wyjaśniałam ją bj32 mój mąż choruje na kręgosłup nie może podnieść więcej niż kilogram po zatym w tym roku już ma trzecie skierowanie do szpitala był już dwa razy w między czasie ma rechabilitację dlatego nie może sie zająć najmłodszą córką którą jedna trzeba podnieść jak to przy dziecku 19 miesięcznym bywa a odnośnie szlachetnej paczki nie napisałam że nie ma wolontariuszy tylko że do mnie nie przyszedł chociaż byłam zgłaszana nie wiem z jakiego powodu ani jak to funkcjonuje,a jeżeli chodzi o bycie wolontariusze to podobnie jak z pracą żeby to robić trzeba mieć na to czas a nie robić tego po łepkach.
        agus-ka napisała:

        > Nie napisałas dlaczego Ty nie pracujes. Skoro mąż nie pracuję, to Ty możesz wró
        > cić do pracy. Naprawdę w Katowicach nie było wolontariusza? Czemu w takim razie
        > sama się nie zglosilas do tej funkcji. Mialabys szansę pomoc innym potrzebując
        > ym.
    • 3fanta Re: Prośba o pomoc 26.11.13, 15:28
      Z jakiej dzielnicy Katowic jesteś?
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 26.11.13, 17:32
        Giszowiec
        3fanta napisała:

        > Z jakiej dzielnicy Katowic jesteś?
    • alin9 agula3101 26.11.13, 19:35
      Wiktoria nosi jaki rozmiar?Wy(rodzice) macie ubrania?Piszesz,że mąż nie może dźwigać.Czy Dałabyś radę pracować na same nocki(wtedy raczej śpią).Nie odbierz tego jako złośliwość.Może na czas nieobecności w pracy jakaś znajoma by pomogła?
      • agula3101 Re: agula3101 26.11.13, 20:22
        Wiki ubrania ma na 146 jeżeli chodzi o nas to ja mam troche za małą kurtke zimową bo to dostałam dla Wiktori ale na nią jest jeszcze za duża bo na 152 a ja mam 164ale jakoś daje rade a mężowi to by się jakieś dżinsy przydały bo ma tylo jedne bo strasznie schódł przy chorobie a jest dość wysoki 188cm i trudno takie dostać w ciucholandach.
        Ja naprawdę z miłą chęcią bym poszła do pracy ale naprawde jest to nie możliwe niestety Oli w nocy jeszcze wstaje i to czasami bardzo często mąż ciągle szuka pracy gdzieś jako stróż czy na jakimś parkingu już nawet wyciągnoł sobie zaświadczenie o z KRK bo wszędzie tego wymagają on ma to że zatrudniając sięw zakładzie pracy chronionej nie problemu jeżli pujdzie do szpitala bo mu więcej wolnego przysługuje dlatego bardziej skupiamy się na tym aby to on poszedł do pracy.
        A jeżeli chodzi o znajome to się już przekonałam na własnej skurze że są dopuki jest dobrze albo jak ja mogę im w jakiś sposób pomócza przypilnowanie Oliwki we wrzesniu jak szłam na zebranie musiałam dać 20zł dyche za godzine to ja bym na to nie zarobiła niestety bardzo się traci znajomych jak się pojawiają problemy,ja już nie raz się zawiodłam ale i tak dalej jestem naiwnasmile
        alin9 napisała:

        > Wiktoria nosi jaki rozmiar?Wy(rodzice) macie ubrania?Piszesz,że mąż nie może dź
        > wigać.Czy Dałabyś radę pracować na same nocki(wtedy raczej śpią).Nie odbierz te
        > go jako złośliwość.Może na czas nieobecności w pracy jakaś znajoma by pomogła?
        • 3fanta Re: agula3101 26.11.13, 21:59
          Jeżeli potwierdzi się sytuacja u moderatorki to postaram się pomóc.Ja jestem z Koszutki
          • agula3101 Re: agula3101 27.11.13, 06:49
            Dziękuję serdecznie
            3fanta napisała:

            > Jeżeli potwierdzi się sytuacja u moderatorki to postaram się pomóc.Ja jestem z
            > Koszutki
        • alin9 Re: agula3101 27.11.13, 20:12
          Z ubraniami rozmiarowo kompletna rozbieżność.
          Ja naprawdę z miłą chęcią bym poszła do pracy ale naprawde jest to nie możliwe
          > niestety Oli w nocy jeszcze wstaje i to czasami bardzo często mąż ciągle szuka
          > pracy gdzieś jako stróż czy na jakimś parkingu już nawet wyciągnoł sobie zaśw
          > iadczenie o z KRK bo wszędzie tego wymagają on ma to że zatrudniając sięw zakła
          > dzie pracy chronionej nie problemu jeżli pujdzie do szpitala bo mu więcej wolne
          > go przysługuje dlatego bardziej skupiamy się na tym aby to on poszedł do pracy.
          Dziwi mnie,że tak ciężko chory,niemogący dźwigać szuka pracy a nie Ty.Łatwiej chyba wstać do dziecka kilka razy niż dźwigać po 10 godzin albo siedzieć w ochronie 12 lub 24.Nawet w zpch nie będą tolerować wiecznego szpitalnego.Po co taki pracownik?Dla statystyk?Wiem coś o tym.Nawet jak pójdzie w ramach dodatkowego urlopu z pfron to wieczna nieobecność słabo widziana.Ja szukałabym tez przez Ciebie.
          • agula3101 Re: agula3101 27.11.13, 22:18
            Trudno to wyjaśnić tak opisując
            ja poprostu nie umiem sobie wyobrazić jak można by zostawić komuś niespełna dwu letnie dziecko kto nie może go wziąść na ręce aby włożyć do łóżeczka trzeba podnieść wyjąć tak samo nakarmić też no nie wiem jak to wyjaśnić.
            Mąż może chodzić co prawda ma dni że bez laski sie nie obejdzie ale innego wyjścia nie widze ja do momentu zajścia w ciąże z Marcinem pracowałam i żadnej pracy się nie boję stałam po 10 godzin na mrozie i napewno jak tylko bym miała zapewnioną opiekę dla Oliwki poszłabym do pracy.Zdaję sobie sprawę że jest to zawiła sytuacja i jest to błędne koło ale na dzień dzisiejszy tylko mąż może podjąć jakąś pracę.
            A z tą rozbieżnością rozmiarową to nie rozumię o co chodzi.

            alin9 napisała:

            > Z ubraniami rozmiarowo kompletna rozbieżność.
            > Ja naprawdę z miłą chęcią bym poszła do pracy ale naprawde jest to nie możliwe
            > > niestety Oli w nocy jeszcze wstaje i to czasami bardzo często mąż ciągle
            > szuka
            > > pracy gdzieś jako stróż czy na jakimś parkingu już nawet wyciągnoł sobie
            > zaśw
            > > iadczenie o z KRK bo wszędzie tego wymagają on ma to że zatrudniając sięw
            > zakła
            > > dzie pracy chronionej nie problemu jeżli pujdzie do szpitala bo mu więcej
            > wolne
            > > go przysługuje dlatego bardziej skupiamy się na tym aby to on poszedł do
            > pracy.
            > Dziwi mnie,że tak ciężko chory,niemogący dźwigać szuka pracy a nie Ty.Łatwiej c
            > hyba wstać do dziecka kilka razy niż dźwigać po 10 godzin albo siedzieć w ochro
            > nie 12 lub 24.Nawet w zpch nie będą tolerować wiecznego szpitalnego.Po co taki
            > pracownik?Dla statystyk?Wiem coś o tym.Nawet jak pójdzie w ramach dodatkowego u
            > rlopu z pfron to wieczna nieobecność słabo widziana.Ja szukałabym tez przez Cie
            > bie.
            • isabelka20 Re: agula3101 27.11.13, 23:13
              To jak mąż szuka pracy jeśli ledwo chodzi, a czasem musi mieć laskę? Pisałaś o ochronie. Mój mąż przez kilka lat pracował w ochronie, początkowo jako pracownik ochrony, później jako kierownik i powiem Ci, że po tych chyba łącznie 6 latach ciągłego stania dziś mając 31 lat ma kręgosłup tak zjechany, że czasem też leki nie pomagają.
              Słuchaj powinnaś ty szukać pracy. Małą możesz zostawić z mężem i nie pisz, że nie wyobrażasz sobie jak można ... pomyśl ilu ludzi niepełnosprawnych niemogących podnosić dzieci wychowuje pełnosprawne dzieciaki.
              • isabelka20 Re: agula3101 27.11.13, 23:14
                sorki mój mąż ma 29, a ja 31 wink
              • julka-4 Re: agula3101 27.11.13, 23:20
                Ja w ciąży miałam operację,po której nie mogłam dzwigać powyżej kg i się schylać.Gdy mała miała 3 miesiące kolejną( w sumie do skończenia przez nią 2-3 lat miałam ich 5).Po każdej takie same zalecenia.Tylko raz poprosiłam w szpitalu żeby mąż dostał na mnie L4 bo bez dzwigania i schylania do małej nie poradzę sobie-usłyszałam że nie ma wskazań do tego żeby mąż dostał L4 na mnie.Też musiałam sobie poradzić,a mój ma pracę po 12-14 godz na dobę.Sądzę naprawdę że łatwiej Tobie będzie znależć pracę niż mężowi który ledwo chodzi i do tego ciągle będzie na zwolnieniu.
            • alin9 Re: agula3101 28.11.13, 10:35
              Z tą rozbieżnością to chodziło o rozmiary ubrań.A nad żłobkiem Myślałaś?Sprawa choroby nie od dziś więc wcześniej można było o tym myśleć.Jak chcecie poprawić finanse to rozważcie wszystkie możliwości.
              • agula3101 Re: agula3101 28.11.13, 18:26
                O żłobku myślałam w pierwszej kolejności jeszcze jak byłam w ciąży chciałam Oli dać na miejce na które był zapisany Marcin ale się nie dało i musiała być wpisana od nowa na listę może uda jej się dostać od przyszłego roku ja dzieci pujdą do przedszkola.
                Mąż do zeszłego roku pracował i gdy myśleliśmy że będzie już wszystko oki dostał się do pracy pod kopalnią nie pod żadną firmą jak to było wcześniej w końcu umowa o pracę dojężdżał 40km w jedną stronę mieliśmy w perspektywach przeprowadzkę i również moją prace też tam na kopalni bo taką mam szkołę wszystko legło w gruzach i to nie jest tak że jak go 7 lat temu w plecach zabolało to przestał pracować nikt się tego nie spodziewał że tak się to potoczy jeszcze nawet w tym roku w maju jak jechał na rechabilitację do ustronia były nadzieje że choroba nie będzie postępować że da się z tym coś zrobić że leki pomogą.
                Ja staram się zrozunieć wasz tok myślenia ale jeżeli mąż podejmując gdziekolwiek pracę tak jak pisałam wcześnie ZPCH nie bedzie miał możliwości iśc na l4 ze względu na pobyt w szpitalu bo pracodawcy się to nie będzie podobało bo jeżeli chodzi o rehabilitację na miejscu zawsze idzie się dogadac co do godziny to jak ja w tym momencie mam iść do pracy co z dziećmi jak mąż będzie w szpitalu też będe musiała iść na wolne to na mnie w tym momenćie pracodawca będzie patrzył pobłażliwie bo nie rozumię dlatego szukamy pracy dla niego są różnego typu zakłady nie koniecznie musi to być ochrona poprostu dałam to za przykład on nie może fizycznie pracować nic podnosić ciężkiego ale jest mnóstwo innych zajęc które będzie mógł wykonywać widocznie może coś robić jak ma umiarkowany stopień niepełnosprawnośći.
                Naprawdę nie jest tak ze siedzimy w domu i czekamy na gwiazdkę z nieba do tej pory staraliśmy sobie jakoś radzić braliśmy różne aspekty pod uwagę z Mopsu z okresówki korzystam dopiero od tego miesiąca ale teraz jak tym bardziej nie dostałam jeszcze rodzinnego mamy ciężko i dlatego poprosiłam tutaj o pomoc.
                alin9 napisała:

                > Z tą rozbieżnością to chodziło o rozmiary ubrań.A nad żłobkiem Myślałaś?Sprawa
                > choroby nie od dziś więc wcześniej można było o tym myśleć.Jak chcecie poprawić
                > finanse to rozważcie wszystkie możliwości.
                • alin9 Re: agula3101 28.11.13, 19:35
                  Nie denerwuj się.Ja Was nie osądzam bo mnie nic do tego.Szukam tylko jakiejś(niefinansowej)rady z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej.Stąd wiem coś o postrzeganiu chorowitości w zakładach.Też pracuję i też mam trójkę dzieci.Pamiętaj,że stopień niepełnosprawności nie świadczy proporcjonalnie o stanie chorego.Jeden będzie schorowany a drugi tylko chory.Jeden idzie na leki inny nie.Już mamy różne stopnie funkcjonowania.
                  • agula3101 Re: agula3101 28.11.13, 20:24
                    Ja się nie denerwuję mnie poprostu przerasta sytuacja w której obecnie się znalazłam i staram się wszystko dokładnie wyjaśnić
                    alin9 napisała:

                    > Nie denerwuj się.Ja Was nie osądzam bo mnie nic do tego.Szukam tylko jakiejś(ni
                    > efinansowej)rady z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej.Stąd wiem coś o postr
                    > zeganiu chorowitości w zakładach.Też pracuję i też mam trójkę dzieci.Pamiętaj,ż
                    > e stopień niepełnosprawności nie świadczy proporcjonalnie o stanie chorego.Jede
                    > n będzie schorowany a drugi tylko chory.Jeden idzie na leki inny nie.Już mamy r
                    > óżne stopnie funkcjonowania.
            • prochottka1 Re: agula3101 29.11.13, 19:22
              agula3101 napisał(a):

              > Trudno to wyjaśnić tak opisując ja poprostu nie umiem sobie wyobrazić jak można by zostawić komuś niespełna dwu letnie dziecko kto nie może go wziąść na ręce aby włożyć do łóżeczka trzeba po dnieść wyjąć tak samo nakarmić też no nie wiem jak to wyjaśnić.


              dziecko w tym wieku potrafi chodzic i nie ma potrzeby noszenia na rekach
              z lözeczka mozna wyjac szczebelki i samo wejdzie i wyjdzie
              dziecko moze wejsc tacie na kolana jak np siedzi
              wiec Twoje argumenty na nie sa smieszne

              dwu latek moze dostac kawalek jablka, marchewke czy cos innego do raczki
              i zjesc
              nie bedziesz pracowac trzy dni bez przerwy wiec nie przesadzaj
              wröcisz z pracy to nakarmisz

              trzeba zmienic myslenie w waszej sytuacji
              • isabelka20 Re: agula3101 29.11.13, 19:45
                nie rozumiem szczerze mówiąc podejścia, że co będzie jak ty pójdziesz do pracy, a mąż do szpitala i będziesz musiała wziąć zwolnienie. Wiesz ja lekarzem nie jestem, ale sytuacja zdrowotna twojego męża nie poprawi się na tyle, że będzie jak mały chłopiec, także musicie podjąć radykalne kroki i tu praca się kłania, innej rady nie ma. Naprawdę wielu ludzi w podobnej sytuacji pracuje i dają radę, podobnie jak samotne matki. Twoje argumenty są tak naprawdę od czapy.
                • agula3101 Re: agula3101 29.11.13, 21:48
                  Niie twierdze że się poprawi bo tak nie będzie u nas tylko w tej chwili co by rozwiązało tą sytuację jest żłobek ale niestety to graniczy z cudem aby się dostać tak jak Pani wspomniała o samotnych matkach one mają pierwszeństwo ja niestety nie a żeby było śmieszniej to żłobek mam pod oknem dosłownie.Prosze nie róbcie ze mnie jakiegoś nieroba bo tak nie jest a tylko będe miała możliwość pujścia do pracy to tak zrobię bez chwili wachania.
                  isabelka20 napisała:

                  > nie rozumiem szczerze mówiąc podejścia, że co będzie jak ty pójdziesz do pracy,
                  > a mąż do szpitala i będziesz musiała wziąć zwolnienie. Wiesz ja lekarzem nie j
                  > estem, ale sytuacja zdrowotna twojego męża nie poprawi się na tyle, że będzie j
                  > ak mały chłopiec, także musicie podjąć radykalne kroki i tu praca się kłania,
                  > innej rady nie ma. Naprawdę wielu ludzi w podobnej sytuacji pracuje i dają radę
                  > , podobnie jak samotne matki. Twoje argumenty są tak naprawdę od czapy.
              • agula3101 Re: agula3101 29.11.13, 21:42
                Jóż nie wiem jak to opisać naprawdę przedewszystkim do dwóch lat oli brakuje jeszcze 5 miesięcy w tym wieku to dużo oczywiście je normalne posiłki ale ona jest naprawdę zywiołowym dzieckiem wszędzie gdzie jest to możliwe się wspina ja nie mowię że nie pójdę do pracy bo akurat mam taki kaprys i mi się nie chce pracowałam w moim życiu bardzo ciężko i nie zamierzam cały czas siedzieć w domu bo już czasami do głowy dostaję od siedzenia w domu ale teraz sytuacje tego wymaga cały czas jest mowa o jednym dziecku ja oprucz Oli mam jeszcze dwoje Wiktoria to już panna daje sobie ze wszystkim rade no i ok mozna jej nie brać pod uwagę w tej kwesti ale Marcin ma 4 latka trzeba go zaprowadzić do przedszkola i przyprowadzić mąż zostając z Olinką w domu już nie ma takiej możliwości bo nie wjedzie ani nie zjedzie z wózkiem po schodach no a na nogach to by szła bardzo długo i napewno w innym kierunku niż by powinnasmile my z mężem braliśmy wszystkie aspekty pod uwagę i niestety on musi iść do pracy trudno może wyjde teraz na bezduszną małpę biednego chorego męża do pracy wygania ale nie ma innego wyjścia.
                • bj32 Re: agula3101 29.11.13, 22:19
                  "ona jest naprawdę zywiołowym dzieckiem"
                  Jak większość dzieci w tym wieku. Moje tez było hiperaktywne, a mi zaczął wtedy siadać kręgosłup do tego stopnia, ze nie tylko kilograma, ale nawet kubka z herbatą nie byłam w stanie podnieść. Zaprowadzenie 4latka do przedszkola nie jest jakieś szczególnie skomplikowane, panna może ojcu dopomóc troszku...

                  Dodatkowo nie cytuj całych postów interlokutora.
                • julka-4 Re: agula3101 29.11.13, 22:39
                  agula3101 napisał(a):
                  Marcin ma 4 latka trzeba go zaprowadzić do przedszkola i prz
                  > yprowadzić mąż zostając z Olinką w domu już nie ma takiej możliwości bo nie wje
                  > dzie ani nie zjedzie z wózkiem po schodach no a na nogach to by szła bardzo dłu
                  > go i napewno w innym kierunku niż by powinna
                  Popraw mnie jeśli się mylę,ale na giszowcu jest chyba jeden żłobek i jeśli masz go pod oknem to po schodach nie musisz chodzić bo tam same bloki z windą.Jesli się mylę to przepraszamwink
                  • isabelka20 Re: agula3101 30.11.13, 07:08
                    z tym pierwszeństwem u samotnych matek to bym nie przesadzała, przynajmniej w Szczecinie coś takiego nie obowiązuje. Dobra ja wysiadam z tego pociągu, bo dyskusja typu ja o zupie ty o d... jest dla mnie bez sensu.
                    Liczę jednak na to, że ogarniecie sytuację zawodową bez szukania dziwnym przeciw wskazań.
                  • agula3101 Re: agula3101 30.11.13, 08:12
                    nie mylisz sie są bloki ale żeby wejść do klatki są schody mąż nie da rady wjechać z wózkiem po tych zjazdach
                    • prochottka1 Re: agula3101 30.11.13, 13:31
                      agula3101 napisał(a):

                      > nie mylisz sie są bloki ale żeby wejść do klatki są schody mąż nie da rady wjec
                      > hać z wózkiem po tych zjazdach

                      no wybacz jesli maz nie moze odprowadzic dziecka do przedszkola bo za trudno i za ciezko to jak moze isc do pracy ???

                      jako kto chce pracowac.

                      wiele matek odprowadza dzieci do przedszkola i potem idzie do pracy wiec mozna
                      trzeba tylko chciec
                      • agula3101 Re: agula3101 30.11.13, 14:23
                        czytajcie uważnie mąż nie ma problemu z zaprowadzeniem dziecka do przedszkola robi to codziennie ale idąc razem z Oli nie da rady sobie z wózkiem poprostu nie może wykonywać nic fizycznego.
                        Powiedziałam wam prawdę jaka jest u mnie sytuacja ale widzę że okłamując was miała bym u was wsparcie bo równie dobrze mogłam napisać że szukam pracy i nikt nie byłby wstanie tego sprawdzić,wtedy było by wszystko oki.
                        Jest mi okropnie przykro że próbujecie mnie ukamieniować nie znając sytuacji i łapanie paru słów nie łącząc tego w całość.
                        Zakładając tu mój wątek miałam nadzieję na jakie kolwiek wsparcie i podniesieniu na duchu a teraz czuje się nikim niech będzie że sytuacja jaka nas spotkała to moja wina siedze sobie w domu nic nie robie i czekam na gwiazdkę z nieba to jest naprawdę przykre.

                        prochottka1 napisała:

                        >
                        > no wybacz jesli maz nie moze odprowadzic dziecka do przedszkola bo za trudno i
                        > za ciezko to jak moze isc do pracy ???
                        >
                        > jako kto chce pracowac.
                        >
                        > wiele matek odprowadza dzieci do przedszkola i potem idzie do pracy wiec mozna
                        > trzeba tylko chciec
                        • prochottka1 Re: agula3101 30.11.13, 14:45
                          nikt Cie tu nie kamienuje
                          zadajemy pytania zeby poznac sytuacje ale jakiekolwiek propozycje sa na NIE
                          i SIE NIE DA
                          Ty do pracy nie pöjdziesz bo nie ma z kim dziecka zostawic
                          maz do pracy nie pöjdzie bo chory (dlaczego nie stara sie o rente) i nawet dziecka nakarmic nie moze
                          nie moze prac fizycznych wykonywac
                          wiec jakiej pracy szuka??


                          wiec jak chcesz taka sytuacje zmienic???
                          z takim podejsciem wasza sytuacja nie zmieni sie przez kolejne miesiace
                          stan meza bedzie sie moze pogarszal a dziecko chorowalo w przedszkolu
                          wiec Ty dalej do pracy nie pöjdziesz
                          • agula3101 Re: agula3101 30.11.13, 15:16
                            Mąż do pracy pójdzie juz nawet w poniedziałek będzie załatwiał na parkingu do renty brakuje mu 4 miesiąceniestety przez długi okres czasu pracował na umowe zlecenie lub o dzieło zdażało się też że na czarno i w ostatnich 10 latach nie ma 5 przepracowanych legal na umowe o pracę i po odliczeniu okresu nieskładkowego brakuje mu 4 miesiące.
                            Ja też w niedalekiej przyszłości zamierzam iść do pracy może na początek nie koniecznie na cał etat pod koniec stycznia będzie od nowa ruszało u nas targowisko mam tam trochę znajomości i dobrąopinię bo już tam pracowałam więc jak będzie taka możliwoś to pujdę do pracy
                            prochottka1 napisała:

                            > maz do pracy nie pöjdzie bo chory (dlaczego nie stara sie o rente) i nawet dzie
                            > cka nakarmic nie moze
                            > nie moze prac fizycznych wykonywac
                            > wiec jakiej pracy szuka??
                            >
                            >
                            > wiec jak chcesz taka sytuacje zmienic???
                            > z takim podejsciem wasza sytuacja nie zmieni sie przez kolejne miesiace
                            > stan meza bedzie sie moze pogarszal a dziecko chorowalo w przedszkolu
                            > wiec Ty dalej do pracy nie pöjdziesz
                            >
                    • julka-4 Re: agula3101 30.11.13, 14:19
                      agula3101 napisał(a):

                      > nie mylisz sie są bloki ale żeby wejść do klatki są schody mąż nie da rady wjec
                      > hać z wózkiem po tych zjazdach
                      Naprawdę nie da rady zjechać?Niewiem w którym bloku mieszkasz,czy ,masz zjazd normalnie betonowy czy te szerokie szyny.Ale to naprawdę chyba nie jest takie skomplikowane?Nadżwigać sie przy tym nie musi.Naprawdę zgadzam się z poprzedniczką do jakiej pracy on pójdzie ,jeśli nawet taki podjazd sprawia mu problemy.Przedszkole też macie pod domem zawsze mogłabyć odprowadzać przed pracą.No ale tu trzeba chciećwink
                      • agula3101 Re: agula3101 30.11.13, 22:15
                        Nie da rady bo prędzej by wjechał do góry niż zjechał w dół dla mnie też to nie jest żaden wysiłek i też było mi to trudno zrozumieć
                        Do przedszkola mam troszkę dalej i oczywiście gyby praca była nie wcześniej jak na 7 to nie było by problemy z zaprowadzeniem oprócz czwartku bo Marcin na 8 ma rechabilitację.
                        a we wtorki na 14 logopede
                        Jeżeli chodzi o pracę od męża to już wcześniej napisałam że prawdopodobnie będzie ją miał na parkingu.
                        julka-4 napisała:


                        > Naprawdę nie da rady zjechać?Niewiem w którym bloku mieszkasz,czy ,masz zjazd n
                        > ormalnie betonowy czy te szerokie szyny.Ale to naprawdę chyba nie jest takie sk
                        > omplikowane?Nadżwigać sie przy tym nie musi.Naprawdę zgadzam się z poprzedniczk
                        > ą do jakiej pracy on pójdzie ,jeśli nawet taki podjazd sprawia mu problemy.Prze
                        > dszkole też macie pod domem zawsze mogłabyć odprowadzać przed pracą.No ale tu t
                        > rzeba chciećwink
                        • alin9 Re: agula3101 03.12.13, 07:58
                          Przepraszam a mąż nie może zaprowadzić syna do logopedy?Marcina chyba nie trzeba nosić?Wymiękam jak to dalej czytam.
                          • agula3101 Re: agula3101 03.12.13, 08:42
                            Jakbys czytała uważnie to napisałam że mąż zaprowadza Marcina do przedszkola zarówno na rechabilitację i do logopedy i nie ironizuj tylko Oliwke chybe w tym czasie nie wiem do beczki schowa i nie tak jak napisałaś w następnym watku że chłop do roboty ja tez pracowałam do pracy wróciłam jak wiki miała niecały rok i nie było to problemem nawet była jeszcze karmiona piersią bo nie tolerowała nic innego po za tym była bardzo chorowitym dzieckiem jak była malutka i byłam w stanie wszystko pogodzić tak samo jak pojawił się Marcin a co do zaprowadzenia Marcina przez Wiktorię do przedszkola nie ma takiej opccji to są tylko dzieci muszą przejś koło ulicy i nigdy nie będe miała pewności że bezpiecznie dojdą jakby chodził do przedszkola za blokiem to oki ale tak nie jest a co do grupy męża ma umiarkowaną umi chodzić ubrać się więc żadna komisja nie da mu innej i też już wcześniej napisałam że pójdę do pracy jest to kwestia paru miesięcy i muszę to jakoś przetrwać szukałam jakiegoś chałupnictwa ale niestety trudno coś pewnego znależdż.
                            Ktoś kto nie był w takiej sytuacji nigdy tego nie zrozumi dla mnie jak wcześniej pisałam też to był kosmos
                            alin9 napisała:

                            > Przepraszam a mąż nie może zaprowadzić syna do logopedy?Marcina chyba nie trzeb
                            > a nosić?
                            • bj32 Re: agula3101 03.12.13, 13:13
                              Agula, czy ja mam tylko takie wrażenie, czy życie rzuca Wam klody pod nogi? Mąż nie zjedzie, przedszkole na osiedlu jest daleko, Oliwka jest chorowita, trzeba przejść koło ulicy, a dzieci sa niedorozwinięte i nie wiedza, ze na jezdnie sie nie wbiega?
                              "nigdy nie będe miała pewności że bezpiecznie dojdą"
                              Za 40 lat też nie będziesz miała tej pewności, zwlaszcza, jak zrobisz z nich lebiegi. Ja mam córę słabosłyszącą i do 12 r. ż. woziłam ją do szkoły z przesiadką, ale głównie z powodów prawnych. Teraz jeździ sama i też się niepokoję, ale na litość bogów! Nie bede jej do 18 lat karmiła piersią i do 24 nosiła w chuście!

                              I używaj opcji "Odpowiedz", a nie "Odpowiedz cytując", bo się wnerwię.
                            • alin9 Re: agula3101 03.12.13, 17:02
                              > Ktoś kto nie był w takiej sytuacji nigdy tego nie zrozumi dla mnie jak wcześnie
                              > j pisałam też to był kosmos
                              Dla mnie to też kosmos.Ciągle Piszesz to samo.Nie ironizuję tylko stwierdzam fakty.Sama Napisałaś,że nie masz jednego dziecka.My o tym wiemy.Z męża albo robisz mega chorego albo bronisz.Zdecyduj się jak jest.Ty mojej sytuacji i wielu innych osób też nie Zrozumiesz bo nie przeżyłaś.Nie ironizuj.
                • alin9 Re: agula3101 03.12.13, 07:53
                  Ciesz się,że masz normalnie rozwijające się,zdrowe dziecko.To Ty mówisz tylko o jednym,najmłodszym ,dziecku.Najstarsza może śmiało pomóc choćby w sprawie zaprowadzania do przedszkola.Kwestia dogadania w przedszkolu.Jak mąż taki nic nie mogący to pewnie ma odpowiednie papiery.Całkowicie niezdolny do pracy.Schody są problemem a Ty go do pracy Wysyłasz?Nadal w imię mitu chłop zarabia na rodzinę.Ogarnij się to nie te czasy.Z podziwu wyjść nie mogę.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: agula3101 03.12.13, 21:00
                    Jak mój chłop miał poważny wypadek, krwiaki mózgu. I mi lekarze powiedzieli że on może nie przeżyć, to modliłam się o każdy jego oddech. A był jedynym żywicielem rodziny. Jak wrócił do domu ze szpitala i był na zwolnieniu i stracił uprawnienia do wykonywania zawodu to nie wiedzieliśmy jak długo uda mu się byc na zwolnieniu. Już po czterech dniach w robocie byłam. Żebyśmy chociaż na chleb mieli. A dziecko mam słabo rozwijające się. Mąż prowadzał do przedszkola i przyprowadzał. Jak pracowałam w nocy to też dawał sobie radę. I też się bałam czy nic się nie stanie. A jak mógł wrócić do pracy to zaczęły się rehabilitacje różnego typu z dzieckiem i musiałam zrezygnować z pracy.
                    Tak więc jeśli naprawdę się chce to można sobie życie zorganizować. I dodam że korzystam z pomocy OPS bo mamy nie wiele.
                    Jednak serio, to myślę że masz problem dogadania z mężem pewnych spraw. A od tego trzeba zacząć.
    • vendea0 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 10:02
      Napisz czy potrzebujesz kurtek, butów na zimę dla Oliwki i Marcina oraz jaki rozmiar. Czy Ty potrzebujesz butów, kurtki , podaj również rozmiar. Jestem z Katowic, jeśli sytuacja się potwierdzi będę mogła Ci pomóc.
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 13:23
        Marcinowi by się przydały buty rozmiar30 bo ma tylko że troche za duże bo też je dostałam kurtki ma A Olisia nie potrzebuje nic bo dla niej dostaje ubrania od siostry po córce,ja tak jak pisałam wcześniej nie mam kurtki ta w której teraz chodzę ma trochę krutkie rękawy bo ona miała być dla Wiki a na nią jest jeszcze za duża z butami tęż nie jest zbyt ciekawie typowych zimowych nie mam rozmiar 41 będe naprawdę wdzięczna za każdą pomoc mam nadzieję że nie będzie problemu z potwierdzeniem mojej sytuacji.
        vendea0 napisała:

        > Napisz czy potrzebujesz kurtek, butów na zimę dla Oliwki i Marcina oraz jaki ro
        > zmiar. Czy Ty potrzebujesz butów, kurtki , podaj również rozmiar. Jestem z Kato
        > wic, jeśli sytuacja się potwierdzi będę mogła Ci pomóc.
        • vendea0 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 14:08
          Ok, zobacze dzisiaj bo powinnam miec buty po moim synu, jakieś ciepłe spodnie tez się chyba znajdą, to dam Ci jutro znać. A jaki rozmiar ubrań Ty nosisz, bo moze tez będę miała dla Ciebie kurtkę zimową. Butów niestety dla Ciebie mieć nie będę - nie ten rozmiar.
          • agula3101 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 14:53
            Ja mam 168 i jestem dość szczupła
            vendea0 napisała:

            > Ok, zobacze dzisiaj bo powinnam miec buty po moim synu, jakieś ciepłe spodnie t
            > ez się chyba znajdą, to dam Ci jutro znać. A jaki rozmiar ubrań Ty nosisz, bo m
            > oze tez będę miała dla Ciebie kurtkę zimową. Butów niestety dla Ciebie mieć nie
            > będę - nie ten rozmiar.
            • bergamotka77 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 19:27
              agula
              nie zrozum mnie zle ale majac meza powaznie chorego jaki jest sens rodzic kolejne? chyba ze trzecie urodzilo sie zanim zachorowal. Poszukam czegos dla ciebie - moze kurtka sie znajdzie tylko raczej M/L jesli jestes b. szczupla moze byc za duza...
              • agula3101 Re: Prośba o pomoc 27.11.13, 21:35
                Powiem tak jesteśmy ze sobą 20 lat nasze życie nie polega na robieniu sobie dzieci na pierwsze czekałam 10 lat drugie było po 6 latach a OLisia że tak powiem to było dla nas ogromne zaskoczenie ale dziękuję Bogu że mam zdrowe dzieci a o tym że mąż jest poważnie chory dowiedzieliśmy się w zeszłym roku przez pare lat był leczony na korząnki czy jak kto woli rwe kulszową dopiero jak leki przeciw bólowe jóż nie pomgały tak samo blokady i przez przypadek trafił do innego lekarza bo akurat jego lekarz miał zbyt dużo pacjentów okazało się co jest naprawdę.
                Oczywiście rozumie twoje pytanie i nie zrozumiałam go żle postarałam się na nie dość jasno odpowiedzieć a jeżeli chodzi o kurtkę będę wdzięczna lepiej trochę większa niż za mała
                bergamotka77 napisała:

                > agula
                > nie zrozum mnie zle ale majac meza powaznie chorego jaki jest sens rodzic kolej
                > ne? chyba ze trzecie urodzilo sie zanim zachorowal. Poszukam czegos dla ciebie
                > - moze kurtka sie znajdzie tylko raczej M/L jesli jestes b. szczupla moze byc z
                > a duza...
    • wolnaola26 Re: Prośba o pomoc 28.11.13, 12:43
      Witam.
      Najmłodsza jaki rozmiar ubranek nosi?
      Proszę o wiadomość na priv.
    • bj32 Mam takie: 29.11.13, 17:18
      Świadczenie rehabilitacyjne 75%, dożywianie, zasiłek dla bezrobotnych,
      • agula3101 Re: Mam takie: 29.11.13, 17:21
        oki zaraz wyśle to co ci jako pierwsze wysyłałam
        • bj32 Re: Mam takie: 29.11.13, 17:31
          Zasiłek okresowy i dodatek mieszkaniowy.
          • agula3101 Re: Mam takie: 29.11.13, 17:38
            ten zasiłek był do zeszłego miesiąca do 16 pażdziernika a od 17 jest zarejestrowany
            • bergamotka77 Re: Mam takie: 30.11.13, 22:53
              No dobra agula mam ciepla kurtke narciarska z polarem ktory mozna odpinac. Mialam wystawic na allegro ale ci podaruje jesli masz taka potrzebe - bluze z polaru mozna wypiac gdy bedzie cieplej. Podaj pls adres na priv smile
              • agula3101 Re: Mam takie: 01.12.13, 08:34
                Masz nie aktywne konto nie da się napisać wiadomości to jest mój meil anowak3@vp.pl
                lub podaj mi swój.
                Bardzo ci dziękuję.
                bergamotka77 napisała:

                . Podaj pls adres na priv smile
    • jansen25 Re: Prośba o pomoc 01.12.13, 10:15
      Współczuję choroby męża.
      Znam dziewczynę, której mąż jeździ na wózku. Od wielu lat, więc może się wcześniej nauczył się samodzielności. Teraz pracuje (przez komputer), działa społecznie, w domu potrafi zrobić wszystko - i robi więcej niż żona, która pracuje poza domem. Przy małych dzieciach robił praktycznie wszystko, może one były jakieś wybitnie grzeczne w domu? Maluchy do przedszkola odprowadzały sąsiadki razem ze swoimi dziećmi. Teraz rodzina ma łatwiej, bo mama uzupełniła wykształcenie i jej etat nie składa się z 40 godzin w tygodniu.
      Do niedawna było im bardzo ciężko - dochodziły opłaty za studia dziewczyny - ale oni inwestowali w siebie, w swoją rodzinę, chłopak korzystał z różnych darmowych kursów i dopłat do turnusów rehabilitacyjnych, nie mieli nawet dopłat do mieszkania, bo korzystali z użyczonego (ale opłaty musieli wnosić).
      Pomoc mieli tego rodzaju, że dzieci miały darmowe 2-3 tygodnie wakacji u rodziny, dopłatę do przedszkola i ubranka od innych osób. Ale powiem Ci, że aż chciało im się pomóc, bo widać było, jak bardzo pracują na swoją przyszłość.
      Nie wiem, jaką kwotą opieka Was wspomaga, pewnie nie jest to zawsze 1177 zł, jak w ubiegłym miesiącu, ale wygląda na to, że stale coś dostajecie. I tak ma być przez kilkanaście lat?
      Nie chcę Cię pouczać i dołować, ale musisz pomyśleć, co będzie dalej. Czy nie ma możliwości pracy w nocy, np. przy inwentaryzacji? Czy nie możesz wziąć domu do sprzątania? (Ja brałam przy kilkumiesięczniaku). Ktoś pisał o wolontariacie - to też okazja do zorientowania się o możliwościach dorobienia.
    • renata.36 Agula... 01.12.13, 11:11
      Ty się wez chwile zastanów, zanim komus znikąd podasz swój numer telefonu.
      • agula3101 Re: Agula... 01.12.13, 11:36
        Nie sądze żeby podanie telefonu było zbrodnią telefon i tak mam tylko na karte więc w najgorszym wypadku mogę go zmienić ja tu tyle danych podałam że jak ktoś zna giszowiec nawet wie gdzie mieszkam.
        renata.36 napisała:

        > Ty się wez chwile zastanów, zanim komus znikąd podasz swój numer telefonu.
        • bj32 Ziemia do Agula! 01.12.13, 17:26
          Kiepska praktyka tak czy owak.

          Oraz powtarzam: nie cytuj całych wypowiedzi poprzednika. To niezgodne z Regulaminem i zacznę ciąć.
          • agula3101 Re: Ziemia do Agula! 01.12.13, 19:51
            oki zrozumiałam
            a co do cytowania poprawie sięsmile
            • penelopa40 Re: w sprawie technicznej 02.12.13, 12:27
              do każdego pisze się: nick czyli nazwa z forum + gazeta.pl, czyli penelopa40@gazeta.pl, bj32@gazeta.pl i tak dalej, nie potrzeba mieć żadnego aktywnego konta czy nieaktywnego...
              • agula3101 Re: w sprawie technicznej 02.12.13, 13:00
                Dzękuję za podpowiedż
                penelopa40 napisała:

                > do każdego pisze się: nick czyli nazwa z forum + gazeta.pl, czyli penelopa40@ga
                > zeta.pl, bj32@gazeta.pl i tak dalej, nie potrzeba mieć żadnego aktywnego konta
                > czy nieaktywnego...
        • claudel6 Re: Agula... 02.12.13, 13:44
          agula, napisz do mnie na priv claudel6@gazeta.pl. ja też mam kurtkę do oddania (dla Ciebie), moge też Ci kupic pampersy i mleko, jeśli jest jakiś sklep online, który do Ciebie wysyła.
          • agula3101 Re: Agula... 02.12.13, 17:57
            Napisałam meila do ciebie dziękuję serdecznie
            • noemi23 Re: Agula... 03.12.13, 13:49
              Tak się zastanawiam, bo autorka wątku piszę, że najmłodsza córka ma ponad 1,5 roku obecnie. Więc po jakiego grzyba prosi o mleko modyfikowane Bebiko 3 R, czy w sytuacji jakiej się znajduje nie powinna raczej szukać oszczędności i już jakiś czas temu przestawić córkę na zwykłe krowie mleko, które jest o wiele tańsze? U mojego brata też nie jest łatwo pod względem finansowym, dlatego wraz z moimi rodzicami dużo im pomagamy, ale oni też starają się oszczędzać na czym mogą i np. młodego przestawili na mleko zwykłe krowie po skończonym roku, pieluchy kupowali też tańsze, przeważnie Dada z Biedronki itp. Mam również znajomą której ciągle brakuje kasy i nagminnie wysyła smsy z prośbą o pozyczkę, ale pieniądze wydaje lekką reką, wypala paczkę papierosów dziennie, na każdej imprezie rodzinnej imieniny, urodziny itp. jest obecna w dodatku z kosztownym prezentem, sama również wyprawia wszystko co jest okazją do imprezowania, swojej najmłodszej córce kupowała oryginalne pampersy ponieważ cyt. "one są najlepsze dla dziecka i nie będzie innych próbować", i takich przykładów niegospodarności jest wiele więcej. Nie uważam że agula3101 żadnej pomocy nie potrzebuje, ale po prostu czasem warto przeanalizować czy posiadane środki wydaje się z głową i czy nie można na czymś zaoszczędzić wink
              • bj32 Re: Agula... 03.12.13, 14:02
                No, ja dziecku podle stosowałam pieluchy z ubytkow, bo mialam dostęp free. Fakt, że same w sobie byly stosunkowo badziewne, w dodatku tu brakowało rzepa, tam wszystkich rzepów... Tyle, ze Anka uporczywie nie miala problemów.
                Za to na mleko krowie do 3 lat była uczulona. Teraz może wypić cysterne i OK, wtedy nie. Na sojowe też się uczulila, ale zamiast HA kupowalam ze znajomej hodowli kozie i z bani - nawet nie gotowalam, tylko podgrzewalam. Ale jakoś w koszta nie szlam, bo też mi taniej wychodziło, niż HA...
                • noemi23 Re: Agula... 03.12.13, 14:40
                  No też właśnie o to mi chodziło bj wink Czasem warto przeanalizować czy można znalezć jakieś tańszy zamiennik; w twoim przypadku to było mleko HA na mleko kozie, czy też tańsze pieluchy, które i tak bez względu na markę lądują ostatecznie w tym samym miejscu wink Cenię takich ludzi i uważam, że chętniej się takim pomaga, wiedząc, że stale szukają oszczędności na czym tylko mogą, zamiast wydawać jak leci.
                  • bj32 Re: Agula... 03.12.13, 14:50
                    Nie no, aż tak tych oszczedności nie szukam, zeby obsesyjnie suspicious
                    Ale też i o pomoc nie proszę big_grin
                    Ja wiem, że niektóre dzieciaki na niektóre pieluchy sie uczulają. Ale pole manewru jest spore i z mlekiem, i z pieluchami i z wszystkim. To juz nie epoka bledow i wypaczen, kiedy można było do tetry wybrać szare mydło albo proszek E.
                    Ale zawsze mnie dziwi postawa, że na dowolną propozycje pada odpowiedź "się nie da"... Bo to wskazuje na ewidentną niechęć. Szczególnie, jeśli owo "się nie da" jest poparte natychmiast argumentem, dlaczego się nie da. Natychmiast mam wrażenie, że nawet na "idź, zrób kupę" odpowiedź padnie "sie nie da, bo jestem głodna" wink
                  • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 14:51
                    noemi23
                    Nie masz pojęcia jak kalkuluje moje wydatki
                    • missmiriam1 Agula 03.12.13, 15:07
                      Czy na 116/122 tylko spodnie dresowe potrzebujesz? Za tydzień mogę Ci kilka ciuszków na ten rozmiar wysłać. Przypomnij mi się w weekend.
                      • agula3101 Re: Agula 03.12.13, 15:15
                        przedewszystkim spodnie ewentualnie jakieś bluzki takie do przedszkola.Dziękuję przypomnę się
                    • alin9 Re: Agula... 03.12.13, 17:10
                      Pewnie z głową.Wybrzmiewasz troskliwie.Więc pewnie pierwsze opłaty i dzieci generują koszta.Nie ironizuję.
              • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 14:42
                [b]Przedewszystkim nie Oli jest chorowita tylko Wiki jak była mała może jestem nad opiekuńcza ale nie dam 10 letniemu dziecku pod opieke dziecka 4 letniego któremu wszystko może szczelić do głowy.Chciałam was bardzo przeprosić że śmiałam wogule tu prosić o pomoc wydawało mi się że akurat tu mogę nie proszę wszędzie gdzie popadnie bo napewno to już też zostało sprawdzone i nikt nie może mi tego zarzucić. Jeżeli chodzi o imprezy nie pamiętam kiedy byłam chyba że na urodzinach u rodziców którym prezenty robią dzieci w postaci laurek pieluchy kupuje nawet tańsze niż DADA bo w carfurze te pomarańczowe pampersy są tansze o 2 zł i też stosuje je tylko do spania lub jak gdzieś wychodze tak używa nocnika Bebiko to koszt 14.99 na 4 do 5 dni no faktycznie rozrzutność niestety krowiego nie może od dzisiaj to chyba według waszych wskazówek będe dziecku dawać kawałek marchewki ze szklanką wody bo to najtańsze i na wode nie jest uczulona.Mam dzieci w różnym wieku i jakoś sobie dawałam radę nie siedze od 10 lat na portalach i szukam pomocy zrobiłam to tu i bardzo żałuję zrównałyście mnie z ziemia nie uważam żebym na to zasłużyła więc najlepiej pożegnajmy się na tym etapie.
                • bj32 Re: Agula... 03.12.13, 14:56
                  Dobra, Wiki była, Oli nie jest. Nikt Ci nie zarzuca ani palenia, ani imprez. Noemi wtrąciła dygresyjny przykład.
                  "według waszych wskazówek będe dziecku dawać kawałek marchewki ze szklanką wody bo to najtańsze i na wode nie jest uczulona"
                  A na marchewkę? No OK, nie może krowiego. Dowcip polega na tym, że Bebiko jest na bazie krowiego i na przykład z tej przyczyny moja córka wówczas ze skazą nie mogła. Mamy zatem dysonans.
                  Natomiast kompletnie nie rozumiem, czemu strzelasz focha.
                  • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 15:12
                    No to powiem tak nie może takiego z kartonu nawet rozcieńczonego bo zaraz ma biegunki Marcin miał nie cały rok i już mu normalny kleik gotowałam nie było żadnego problemu ale odpowiedz mi tak szczerze czy uważasz że dla cztero latka opieka o 6 lat starszej siostry jest ok.Tak jak napisałam wcześniej jak bym nie była pod tak zwanym murem nie prosiłabym o pomoc nie chodzi mi o to aby ktoś mnie przez ileś tam miesiecy utrzymywał poprostu teraz za dużo się zbiegło wszystkiego i mam pełną świadomość że w najbliższym czasie na mnie spocznie zarabianie na dom i opeka nad dziećmi jak pisałam choroba męża jest postępująca w niedługim czasie napewno będzie miał endo proteze stawu biodrowego ale dopuki teraz jest w stanie jeszcze co kolwiek robić i taeż pisałam o tym że załatwia pracę na parkingu gdzie do jego pracy będzie należało naciśnięcie guzika to też żle ja poprostu wiem że on sobie przy dzieciach nie poradzi znam mojego męża jesteśmy od 20 lat razem i wiem jakie mam dzieci.
                    A jeżeli chodzi o to że na wszystko mam odpowiedż a mam tylko z jednego prostego względu że braliśmy to wszystko pod uwagę i myślałam o powrocie do pracy.Mówisz ze szczelam focha może nie dokładnie tak ale dlacze wy nie znając dokładnie mojej sytacji oceniacie mnie na podstawie kogoś i prubujecie zaszczczuć
                    • bj32 Re: Agula... 03.12.13, 16:41
                      "czy uważasz że dla cztero latka opieka o 6 lat starszej siostry jest ok."
                      Zdefiniuj najpierw "OK". Bo wiesz... Moja 4 lata starsza siostra często się mną opiekowała. Ba! Ja jestem z pokolenia, kiedy mnie 5 - 6letnią można było zostawić pod dochodzącym nadzorem sąsiadki. I jakośnie było problemu - to dzisiaj z dzieciakow robi tlumoki i inwalidów.
                      Agula, ja wiem, ze masz trudno, ale część Twoich przemyślanych uzasadnień bardziej mi przypomina "nie bo nie" niż faktyczne trudności.
                      • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 17:25
                        Jeżeli chodzi o definicje tego OK to chodzi mi o to że to nie jest najlepszy pomysł puszczać ich razem w miejsca gdzie jest dość sporo jeżdżacych samochodów bo nie da sobie z nim rady co innego zostawić w domu jak ide naprzykład do sklepu zgodze się bo jak nie było męża to Wiki zostawała z Marcinem i nic sie nie stało jest jak na swój wiek bardzo samodzielna ale masz rację zmieniły się czasy teraz nawet w szkole do 3 klasy prawidłowo powinno się zaprowadzać i przyprowadzać dziecko ja od pierwszej klasy chodziłam sama moi rodzice pracowali na zmiany.
                        Nie jest tak jak ci się wydaje że" nie bo nie" i jeżeli tylko znajdę jakąś prace w której dam radę pogodzić moje obowiązki to nie będe się zastanawiać tylko ją podejmę nie mam w naturze liczyć na czyjąś łaskę i naprawdę uwierz było mi bardzo nie zręcznie prosić tutaj o pomoc
                        • bj32 Re: Agula... 03.12.13, 17:34
                          "zmieniły się czasy teraz nawet w szkole do 3 klasy prawidłowo powinno się zaprowadzać i przyprowadzać"
                          Do ukończonych 12 lat, gwoli ścislości, nie możesz dziecka zostawić bez opieki - zgodnie z ustawą. Ile osób to robi faktycznie? Czy samodzielnie chodzący do szkoły 9latek jest zatrzymywany przez Straż Wiejską, a rodzice karani? Jakoś nie bardzo.
                          "jeżeli tylko znajdę jakąś prace w której dam radę pogodzić moje obowiązki to nie będe się zastanawiać"
                          Jeżeli. Prawdopodobieństwo żadne. Bo jakie masz na to szanse faktycznie? Na pracę, ktora pozwoli Ci zaprowadzić dziecko do przedszkola, drugie do żłobka, opatulić męża kołderką, poodbiera te dzieci i tak dalej?
                          Co do "w domu może zostac, a odprowadzić nie" - nie wierzę. Widzę po swojej: prędzej ją puszczałam samopas z rowerem na podwórko, niż zostawiłam w domu, żeby sobie zaczęła gotować...
                          A próbowałaś kiedykolwiek tego odprowadzania? Nie? Spróbuj, idź 10 metrów za nimi, niewidzialna i obserwuj. Zdziwisz się. Bo poradzasobie znakomicie.
                          Zawsze też istnieje opcja szelek.
                          • atena12345 Re: Agula... 03.12.13, 19:18
                            bj32

                            > Zawsze też istnieje opcja szelek.

                            No nie przesadzaj bj, bo ja stara niepowiemco nie mogłam sobie poradzić z moim 2-latkiem na smyczy, a 10-latka?
                            Pomysł zaprowadzania do przedszkola przez 10-latkę, conajmniej niefrasobliwy.
                            Różne są dzieci, ale ....
                            Mojej 11-latki nie zostawiłabym z 5-letnim bratem nawet na 5 minut. I nie chodzi tu o samodzielność czy jej brak, bo sama w domu zostaje bez problemu, nawet na kilka godzin i nawet, gdy jest chora (nie obłożnie oczywiście)
                            • atena12345 Re: Agula... 03.12.13, 19:20
                              Aaa..
                              Myślę sobie jednak, że skoro sam tata nie może, to 10-latka może mu pomóc-iść z nim po prostu
                              • bergamotka77 Re: Agula... 03.12.13, 19:52
                                Zadeklarowałam kurtkę ale teraz sama nie wiem czy w to wchodzić. Nie lubię takich fochów. Pomyslę, czy przyjsc ci z pomocą, bo zaczely mi sie nasuwac watpliwosci. Male dziecko to alergik? Cos z tymi biegunkami sciemniasz. 15 zl to sporo za opakowanie mleka zwlaszcza ze taki maluch pije go duzo i na pewno na 5 dni nie wystarczy...Jesli jest alergikiem to dostanie od alergologa czy pediatry recepte na mleko i taki np. Bebilon Pepti kosztuje wtedy 10 pln a nie dwa razy tyle. Mam dwoje alergikow, kitu mi nie wcisniesz.
                                • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 20:16
                                  NIE padło ani razu słowo alergik poprostu nie ma biegunki po zwykłym mleku z kartona i tyle,OLI pije go 3 razy dziennie to nie jest aż tak strasznie dużo.A jeżeli chodzi o kurtke już dziękuję pisałam do ciebie na priv i nie odpisywałas i claudel6 zaoferowała mi w tej kwesti pomoc jak i w zakupie żywności oraz mleka i pieluch.Z tego co widzę wy nie czytacie całości tylko czepiacie się wyrwanych słów i patrzycie jak tu jeszcze bardziej komuś dokopać ale nic już więcej nie pisze bo i tak zaraz napiszecie że mam focha.
                                  • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 20:18
                                    agula3101 napisała:

                                    > NIE padło ani razu słowo alergik poprostu nie ma biegunki po zwykłym mleku z ka
                                    > rtona i tyle,
                                    Miało być ma biegunki bo oczywiście zaraz jakieś sokole oko się do tego doczepi
                                    • noemi23 Re: Agula... 03.12.13, 23:06
                                      1,5 roczne dziecko poisz 3x dziennie mlekiem? Nie no wybacz, ale z twoim podejściem to zawsze ci będzie brakować, jeśli przy tak prostych rzeczach nie potrafisz wprowadzić tańszej alternatywy. No wybacz ale to nie jest maleńkie dziecko, któremu mleko w proszku niezbędne jest do zbilansowanej diety jak to trąbią w reklamach. W tym wieku dziecko czerpie przede wszystkim korzyści z normalnych posiłków, a tak jak pisała jedna z forumek nabiał w zupełności wystarczy w postaci twarożku, jogurtu itp. Ale spoko ty nie będziesz przecież na przyzwyczajeniu dziecka oszczędzać, choćby reszta rodziny miała głodem przymierać, albo nie miała co na kark włożyć... Rozumiem że po Bebiko 3 R przejdziesz na 4 R?
                                  • ale_to_ja Re: Agula... 03.12.13, 21:16

                                    Dalej szukasz pracy?
                                    Dzisiaj widziałam ogłoszenie na sklepie Smyk na 3 stawach.
                                    Idź jutro i złóż cv.
                                  • bj32 Re: Agula... 04.12.13, 12:40
                                    "NIE padło ani razu słowo alergik poprostu ma biegunki po zwykłym mleku"
                                    I te biegunki nie są objawem alergii oczywiście... No to nie dawaj żadnego mleka. Dawaj jogurt, kefir i przetwory. Mleko nie jest niezbędne do życia. Nawet dwulatkowi.
                                    A że masz focha i ciskaniem się zrażasz do siebie ludzi to też fakt.
                            • bj32 Re: Agula... 04.12.13, 12:36
                              Ja swoja prowadzalam do 3 lat i nie mialam problemu, chociaz to szatan silny, a ja jestem kurdupel i mi rece od kregoslupa siadają.
                              Ja wiem, ze dzieci sa rozne, ale tez i czasy mamy takie, ze jak sie ktore rusza w ogole, to pewnie ma ADHD i robimy z nich kaleki. Ja jak swoją przy kuchence widze, a wlasciwie przy piekarniku, to natychmiast mam zawal, chociaz wiem, ze jest ostrożna, rozsądna i nigdy sobie nic nie poparzyła - w przeciwieństwie do mnie big_grin
                              Może i mógłby ten ojciec do spóły z 10latką, ale co wtedy z tym wózkiem? We dwoje nie zjadą... A może ojciec do przedszkola, a 10latka z najmłodszym w domu przez te 15 minut...?
                              • atena12345 Re: Agula... 04.12.13, 13:10
                                Jak ja miałam córkę w przedszkolu, a Młodego wózkowego, to zostawiałam wózek na dole klatki przypięty do rurek.
                                Trzeba szukać sposobu. Nie może być tak, że ojciec siedzi w domu, a matka nie może do pracy, bo ojciec sobie z dzicmi nie poradzi. Przecież osoby na wózkach inwalidzkich radzą sobie z dziećmi, osoby niewidome itp.
                                Za parę miesięcy będzie można malucha za rękę prowadzić i nie będzie problemu z wózkiem.
                            • isabelka20 Re: Agula... 04.12.13, 18:06
                              Ateno ja w wieku 10 lat przyprowadzałam swojego brata z przedszkola, tak samo jak moja 8 latka chodzi sama do szkoły i sama z niej wraca. Wszystko zależy od odległości i dziecka, ale też nie przesadzajmy.
                              • atena12345 Re: Agula... 04.12.13, 19:12
                                isabelka20 napisała:

                                > Ateno ja w wieku 10 lat przyprowadzałam swojego brata z przedszkola, tak samo j
                                > ak moja 8 latka chodzi sama do szkoły i sama z niej wraca. Wszystko zależy od o
                                > dległości i dziecka, ale też nie przesadzajmy.

                                Nie przesadzam. Moja córka już w 1 klasie dama chodzła do szkoły. Myślę, że dużo zalerzy od tego młodszego. Mój niestety jest nieposłuszny i mimo prawie 5 lat nie zostawie go z córką.
                    • alin9 Re: Agula... 03.12.13, 17:17
                      jak bym nie był
                      > a pod tak zwanym murem
                      Ale Jesteś z tego co Piszesz i dlatego chwytałabym się wszystkiego.6 lat starsza siostra nie da rady ciut pomóc?To wiele naszych ziomków jest strasznie wyrodna.Tekst o mężu nieradzącym sobie przy dzieciach mnie zdziwił.Może trzeba było zauważyć to przy pierwszym dziecku.Ty Go znasz bo jesteście 20 lat.o pierwszym byliście 10.Chyba już było widać?I Wiesz jakie masz dzieci.Normalne i zdrowe.Ciesz się z tego faktu.
                      • agula3101 Re: Agula... 03.12.13, 17:38
                        Wiesz co to naprawdę nie ma sensu co bym nie napisała zawsze znajdziesz coś co ci nie pasuje i widze że naprawde dalsza ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu
                        • alin9 Re: Agula... 03.12.13, 17:43
                          Ty tak twierdzisz.Napisz coś albo zastosuj po przemyśleniach pewne zasady.Też byłam taka na nie do prac dodatkowych.Przemyślałam i zastosowałam zmodyfikowane.Dało się.Ten "stawiacz do pionu" był mi potrzebny.Czasami pracuję po 14 dziennie mając rodzinę.Dzieci chodzą do placówek bo by mnie zamknęli.
                    • miedzymorze Re: Agula... 03.12.13, 21:49
                      agula3101 napisała:

                      > No to powiem tak nie może takiego z kartonu nawet rozcieńczonego bo zaraz ma bi
                      > egunki

                      Może po prostu (tak jak wielu ludzi) ma nietolerację laktozy, spróbuj czy z jogurtem (naturalnym, nie żadnym danio) albo kefirem jest to samo - czasem po mleku jest masakra, a jogurt albo kefir daje radę.

                      Mąż ma zakichany _obowiązek_ radzić sobie z dziećmi, najlepiej niech zacznie ćwiczyc od dziś wink

                      pozdr,
                      mi
                  • noemi23 Re: Agula... 03.12.13, 15:15
                    Bj, że tak powiem z klawiatury mi to wyjęłaś wink Dzięki ci za to, bo właśnie muszę odejść od kompa żeby zjeść zacierki z ziemniaczkami na wodzie- to mój regeneracyjny posiłek po jelitówce, z powodu której wczoraj umierałam wink A co do Aguli to skoro nie masz sobie nic do zarzucenia, to po co się tak wkurzasz? Z tego co zauważyłam to jeszcze nikt nie rzucał obelg pod twoim adresem.
    • claudel6 Re: Prośba o pomoc 03.12.13, 22:04
      fyi - kupiłam paczke pieluch, mleko i troche jedzenia. dla aguli też wysle kurtkę.
      • agula3101 Dziękuję 05.12.13, 16:02
        Ogrome podziękowania dla Pani claudel6 za zakupy które dzisiaj otrzymałam dzieci również dziękują za czekolady i serki
    • katiko Re: Prośba o pomoc 13.12.13, 00:28
      Agula, nie wiem czy jeszcze potrzebujesz kurtki dla siebie - mam jedna na 164 ale dla chudzinki.
      Wiec to zalezy jakie masz ksztalty.
      Ja po ciazy juz w nia nie wejde bo nie tyko pare kg extra ale i biust wiekszego rozmiaru.
      I daj znac jakiego rozmiaru ubrania i buty nosicie ( w tabelce) by po wszystkich postach nie szukac. Najlepiej tak:
      Imie, wiek, (wzrost, waga), rozmiar ubran (bluzy, spodnie), rozmiar buta.

      To zobacze co sie nam uda w szafach znalezc.
      Pozdrawiam.
      Mozesz napisac na mf.in.germany@gmail.com
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 13.12.13, 07:22
        Napisałam do Pani na meila
        • agula3101 Podziękawania 18.12.13, 10:50
          Bardzo dziękuję za ubranka dla Marcinka od missmiriam1 są ślicznejeszcze raz dziękuję.
          • ale_to_ja Re: Podziękawania 20.12.13, 11:37
            A jak idzie szukanie pracy?
            Złożyłaś na Trzech Stawach?

            elementarz.edu.pl/aktualnosci/?opt=showcont&I=3&II=0&III=0&pid=6718
            Tu jest oferta darmowego żłobka. W Katowicach.
            Sprawdź może się załapiesz.
            • agula3101 Praca 20.12.13, 15:06
              Tak byłam zlożyłam ale wątpie żeby coś z tego było nie to wykształcenie nawet dzisiaj byłam w PUP dostałam oferte do sprzątania na pocztę dzwoniłam mam się zgłosić po świętach.
          • missmiriam1 Re: Podziękawania 20.12.13, 14:50
            Przypomnij mi się też po Nowym Roku smile
            • agula3101 Re: Podziękawania 20.12.13, 15:07
              Dobrze dziękuję
              missmiriam1 napisała:

              > Przypomnij mi się też po Nowym Roku smile
    • agula3101 Jeszcze raz proszę was o pomoc 27.01.14, 10:30
      Witam po raz kolejny w grudni uzyskałam od was pomoc i w rzeczową i w postaci rad moja sytuacja zaczyna się zmieniać jednak mój mąż poszedł do pracy ale ze względu iż nie opłacałam róznicy do dodatku miał być on wstrzymany i musiałam zacząc to opłacac mój zasiłek okresowy na dzięń dzisiejszy jest to jakieś 570zł nie pamiętam dokładnie a decyzję mam do odbioru z czego ja dostaję 188,17 reszta idzie na konto KSM na czynsz mój dochód w tym miesiącu to zasiłek dla bezrobotnych męża 578 i świadczenia rodzinne 340 na chwile obecną mam 4zł w portfelu a jeszcze musze jakoś ten tydzień przetrwać a naprawdę nie wiem jak nawet nie ma już żywności z caritasu w przyszłym miesiącu już będzie lepiej bo mąż dostanie za pół miesiąca wynagrodzenie bedzie sie jeszce starała o zasiłek aktywizacyjny czy jakoś tak sie to nazywa ale teraz nawet już nie mam od kogo porzyczyć proszę ogromnie pomóżcie mi jężeli mam coś przesłać umowe męża że faktycznie podjoł pracę czy cokolwiek proszę napisać.
      Starałam sie nawet sprzedać jakieś ubranka po Olisi ale z marnym efektem bardziej mi wychodzi oddawanie smile
      • agula3101 Błagam pomózcie mi 28.01.14, 22:12
        Błagam pomózcie mi ten ostatni raz już naprawde nie mam skąd wziąść na jedzenie jutro jeszcze ugotuje makaronu i jakoś przetrwamy ale już nie mam praktycznie nic ani na chleb byłam dzisiaj u nas w kościele w poradni rodzinnej ale jest zamknięta tam czsem uzyskałam jakąś pomoc w formie żywności cokolwiek mnie ratuje cukier jakaś puszka coś dla dzieci na kanapki i ewentualnie kaszke mleczną dla Oli
        • atena12345 Re: Błagam pomózcie mi 28.01.14, 22:33
          Wyšlij mi swój adres i nr tel. Jutro zrobię Ci podstawowe zakupy.
          Dobranoc
          • agula3101 Re: Błagam pomózcie mi 29.01.14, 07:45
            OGROMNIE DZIKUJĘ
            napisałam.
            atena12345 napisała:

            > Wyšlij mi swój adres i nr tel. Jutro zrobię Ci podstawowe zakupy.
            > Dobranoc
            • atena12345 Re: Błagam pomózcie mi 29.01.14, 07:57
              zrobiłam zakupy w Almie. Podstawowe: wędlina, ser, mąka, mleko, jajka, ciastka, płatki, makaron, przecier pomidorowy, jabłka, marchew.
              Dostawa dziś miedzy 18 a 20. Podałam Twój telefon dla kuriera
              • agula3101 Re: Błagam pomózcie mi 29.01.14, 08:36
                atena12345 jeszcze raz ogromnie dziękuję wiem że mało jestem ci bardzo bzrdzo wdzięczna
                • agula3101 Re: Błagam pomózcie mi 29.01.14, 19:28
                  atena12345 zakupy dotarły DZIĘKUJĘ
                  • atena12345 Re: Błagam pomózcie mi 29.01.14, 19:41
                    agula3101 napisała:

                    > atena12345 zakupy dotarły DZIĘKUJĘ

                    Dzięki za info. Powodzenia
    • mama_duzych_dzieci Re: Prośba o pomoc 07.04.14, 10:50
      A jak sobie teraz radzisz? Czy sytuacja się poprawiła? Jak zdrowie męża?
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 07.04.14, 12:06
        Witam jakoś po malutku nie ma rewelacji ale zawsze mąż pracuje w ZPCH w zeszłyn tygodniu wrócił z dwu tygodniowej rechabilitacji niestety musi sie oswoić z myślą że będzie miał operacje na proteze stawu biodrowego ale to jeszcze troche czasu terminy są potworne ale ważne że jest ten stały dochód co prawda minimalna ale jest lepsze to niż zasiłek teraz jeszcze dostawał przez dwa miesiące zasiłek aktywizacyjny z urzędu pracy za znalezienie pracy na własną ręke,zwrot z podatku połatał dziury ja rozglądam sie za jakomś pracą dorywczą żeby to wszystko szło pogodzić,tak że tak teraz wygląda też dostałam z urzędu propozycje na sprzątanie tak po dwie godzinki dziennie ale jak narazie czekam na telefon.Dziękuję za zainteresowanie.
    • mama_duzych_dzieci Re: Prośba o pomoc 07.04.14, 12:55
      Napisz mi proszę jak wygląda u Ciebie sprawa świąt? Czy są jakieś pilne potrzeby odnośnie butów, ubrań dla dzieci? Czy dacie sobie radę? Może na maila gazetowego? Pozdrawiam.
      • agula3101 Re: Prośba o pomoc 07.04.14, 15:04
        napisalam na meila
        • agula3101 Ogromne Podziękowania 16.04.14, 20:42
          Chciałam Ogromnie podziękować mama_duzych_dzieci za paczkę z ubraniami dla Wiktori i Marcina,Wiki szalała ze szczęścia co chwilę przymierzała i pytała a którą bluzkę mam założyć jak również za zakupy żywnościowe które przerosły moje najśmielsze oczekiwania.Dziękujemy całą rodziną i życzymy zdrowych i wesołych świąt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka