kolla74
31.08.05, 11:07
10 dni temu ukradziono nam spod drzwi po raz kolejny wózek, stał na korytarzu
zamykanym , ponieważ mieszkamy w małej ciasnej kawalerce. Stało się to w
ciągu dnia , zostawiłam go na dosłownie na chwilę.
Korytarz w bloku jest zamykany ale ktoś odblokował zapadkę.
chciało mi się wyć bo w lutym skradziono nam głeboki.Kupiliśmy więc następny,
bo córka miala siedem miesięcy.
teraz ma 13 miesięcy.
mamy nosidło, ale dla mnie jest to za duży wysiłek , nie mam zdrowych nóg,
mam dozywotnio przyznany stopień niepełnosprawności.
piszę tutaj na forum, bo może ktoś ma zbędną małą parasolkę-wózek.
Nasza sytuacja materialna jest w tej chwili dosyć trudna.
pozdrawiam