tynaba
20.02.06, 17:00
Mój mąż wziął adwokata . Sedzina mnie wogóle nie słuchała . Odrzuciła wniosek
o adwokata z urzedu. ten dupek pieniedzy mi nie przysyła , ale teraz udaje
wielkiego ojca , który dziecka nie widział od 10 mc . Nie mam nic , na
adwaokta mnie nie stać . Co mam robic. Nie stać mnie na ubranka dla synka ,
dla siebie a teraz to . Mam dosyć . Zaczynam wierzyc ,ze ten świat to jedno
wielkie gó..!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przepraszam , ale musiałam , bo cały czas
ryczę jak głupia .