cruella
24.08.06, 13:56
Rzecz, którą oddałam potrzebującej mamie znalazłam właśnie na Allegro,
wystawioną za 70zł. Skąd wiem, że to moja? Po bardzo charakterystycznych
śladach użytkowania

)).
Wiem, ze temat ten był poruszany niejednokrotnie ale...po prostu jest mi
przykro. Za te pieniądze mogłabym kupić dzieciom zeszyty, inne potrzebne
rzeczy do szkoły. A tak ktoś inny sprzeda. Przykro mi tym bardziej, że nie
była to jedyna rzecz, którą tej mamie oddałam.
Niestety nie pamiętam nicka tej mamy, wykasowałam listy.
Tylko nie piszcie, ze przecież oddałam to nie powinnam mieć pretensji. Oddałam
mamie, która pisała, ze nie stać jej na taki zakup. Nie oddałam na sprzedaż.
Poza tym potrzebowała tej rzeczy, dlaczego więc sprzedaje?