Gość: Jurek
IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl
01.03.05, 09:15
Wróciłem 28.02.2005 z imprezy Sfinks organizowanej przez Exim. trwała 8 dni.
Wszystko było super. Przewodniczka - profesjonalistka, po archeologii, ze
specjalizacją Egipt - pani Dorota, elokwentna i bardzo kompetentna. Oby
wszyscy inni przewodnicy byli w części tacy jak ona!!
Impreza dość męcząca - dużo do awiedzania w krótkim czasie. Pobudki o
godzinie 2-4 w nocy, długie przejazdy. Pozostałe programy - dwutygodniowe,
też wstają o tej samej godzinie (konwoje). Różnica zatem nie jest duża.
Hotel LE PASCHA RESORT 4*, bardzo dobry, choć pierwsze wrażenie było takie
sobie, jest w centrum Hurghady ale, że jest bardzo rozległy sięga do morza i
w tamtym rejonie jest bardzo cicho. Jedzenie dobre z wielką możliwością
wyboru potraw i napojów.
Rejs statkiem - to jest to! Dużo byłoby do pisania.
Byłem na wielu imprezach, w bardzo wielu krajach, ale takiego zachowania
Polaków nie widziałem. Jak widać jeżdżą ci, co mają kasę, ale nie zawsze
trochę kultury. Z tego co sam zauważyłem:
1. Uciekają przed płaceniem rachunków w barach
2. Wiedząc, że Arab nie rozumie polskiego, odzywają sie np. "spierd...
szmaciarzu"
3. W publicznym miejscu, przy innych "To jedzenie było obrzydliwe, nie takie
jak we Włoszech (przypuszczam, że tylko tam jeszcze byli, ale chcieli komuś
(słyszącym) zaimponować).
Weżcie ze sobą dużo długopisów do rozdawania!!!!
Jest bardzo bezpiecznie.
Na pytania odpowiem.
jurek