Dodaj do ulubionych

Wiara... w miłość :)

06.01.07, 19:41
Dzisiaj wzieło mnie na zastanowienia. Czy myslicie ze milosc egipcjan jest
prawdziwa kiedy mowia to ot tak. Czy oni sami w to wierza?
Obserwuj wątek
    • kasienka245 Re: Wiara... w miłość :) 06.01.07, 22:18
      Nie wydaje mi się żeby KOCHAM CIE powiedziane od tak, w szybkim tempie, kilka
      dni po poznaniu było prawdziwe a nawet jestem tego pewna. Przecież to na tym
      nie polega, żeby po prostu powiedzieć kocham. Do tego przede wszystki trzeba
      czasu...
      Ja usłyszałam KOCHAM po jakims czasie i wydaje mi się że to było prawdziwe....
      pozdrawiam
      • meisser Re: Wiara... w miłość :) 07.01.07, 18:09
        kasienka245 napisała:

        > Ja usłyszałam KOCHAM po jakims czasie i wydaje mi się że to było prawdziwe....
        > pozdrawiam

        Jasne;)))) Chyba sama w to nie wierzysz,co?
        • donia64 Re: Wiara... w miłość :) 07.01.07, 19:00
          zdarza się, ale baaaardzo rzadko, że mówią prawdę...ja znam przypadek, ze
          muzułmanin powiedział ,,kocham cię" na 2 spotkaniu i od pięciu lat nie zmienił
          zdania (ani dziewczyny, do której to powiedział!)czasem zdarzają się rzeczy
          niemożliwe...
          • szaga33 Re: Wiara... w miłość :) 07.01.07, 20:49
            najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak oni to mówią, to sami w to wierzą,
            ale niestety dośc krótko :(
          • rikifiki Re: Wiara... w miłość :) 11.01.07, 15:55
            Oczywiscie ze mowia prawde hehehehe:-)Na serio zas to egipcjanie w
            przewazajacej wiekszosci to urodzeni klamcy i kretacze.Mowia to co chcesz
            uslyszec lub to co jest im na reke.Potrafia sklamac nawet jak zapytasz sie
            ktora godzina-to oczywiscie przenosnia mowiaca o nich.To co zas pisze nie
            wynika z ogolnie przyjetych,czy gdzies wyczytanych opinii,ale z wieloletniej
            znajomosci bardzo wielu egipcjan.Z wielu nacji arabskich ktore poznalem
            egipcjanie to najgorszy sort(aczkolwiek wyjatki sie zdzrzaja,takich tez znam
            choc moglbym na palcach jednej reki policzyc).
            • platynka.iw Re: Wiara... w miłość :) 15.02.07, 09:02
              rikifiki napisał:
              > Oczywiscie ze mowia prawde hehehehe:-)Na serio zas to egipcjanie w
              > przewazajacej wiekszosci to urodzeni klamcy i kretacze.Mowia to co chcesz
              > uslyszec lub to co jest im na reke.

              Rozmawialam kiedys z jednym egipcjanem ktory mi powiedzial-ze Polski sa glupie!
              Ze oni sie smieja z Polek! Bo polka to chce, zeby ja czarowac, obiecywac
              malzenstwo, ze zabierze sie ja do rodzinnego domu, ze sie ja kocha itd.... za to
              Rosjanki sa madre! One tam wpadaja po bara-bara i nie potrzebuja z ich strony
              zadnych bajeczek jak polki!

              A swoja droga zauwazcie jedno-egipcjanin, by sie ozenic z egipcjanka, musi miec
              odpowiedni posag, i zazwyczaj ma go-ale dopiero po 30. Zone juz ma zazwyczaj
              umowiona od dziecinstwa... wiec 1-do 30tki hormony wariuja-dlatego robia
              wszystko, by turystki zaciagnac do wyrka. 2-kazdy lubi flirtowac, podrywac,
              sprawdzac sie-a skoro zone ma zaklepana-wyzywaja sie na turystkach!

              Wiem jedno. Osobiscie mam WIELKA allergie na nich. Nienawidze tej nacji. Ale
              niestety-kochajac Egipt trzeba ich jakos znosic....

              Jednak wierzcie mi-widzialam wiele lez, wiele rozpaczy w oczach polek.... i
              uprzedzalam wielokrotnie przed nimi-a on nic "bo te migdalowe oczy" echh.... a
              potem znowu byl placz i majatek wydawany na sms :-/

              Pozdrawiam, Iwcia
        • kasienka245 Re: Wiara... w miłość :) 08.01.07, 16:19
          Na początku nie wierzyłam...teraz juz wierzę
          • meisser Re: Wiara... w miłość :) 12.01.07, 08:44
            Wierzysz...hmmm.. Dopóki nie natkniesz sie na Twojego "ukochanego" w łóżeczku
            z jakąś ponętną rosjanką na przykład,którą On tez kocha;)Bo to kochliwy naród
            jest,hehehe... A ze sie natkniesz,to moge sie założyć:)
            • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 13.01.07, 15:28
              widzisz nie każdy myśli tak plytko jak ty.....po co ponetna
              rosjanka...wystarczy łatwa POLKA....prawda??????
              • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 13.01.07, 15:34
                zaskakujace jest to iz nawet jesli chlopak przyzna sie ze ma dziewczyne, to i
                tak ROSJANKA czy POLKA pcha mu sie sama do łózka, dziewczyna dziewczynie
                odbiera chłopaka....a co tu gadac o facetach.....a poźniej tyko siedzi sie na
                forach i rozpisuje jacy to oni są straszni naciagacze, jacy nieuczciwi,
                prawda???????? A Polska to taki katolicki kraj, przecież, zaskakujace to wasze
                doswiadczenie....
            • kasienka245 Re: Wiara... w miłość :) 16.01.07, 01:45
              a skąd taka pewność, że się natknę na Rosjankę w łóżku mojego faceta? Czyżbyś
              doznała takiego widoku?
              • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 16.01.07, 16:49
                Widzisz Kasienka....meisser czy inny nick...wie najlepiej, że twoja milość
                kończy się gdy zobaczysz swojego habibi z Rosjanka. Nie wiem skąd to
                przekonanie, na pewno z czegoś wynika, niemniej jednak wszystkie forumowiczki
                przekonane są o złych intencjach Egipcjan. A te co mnają pozytywne
                doświadczenia nie chcą się wypowiadac no i tak są ośmieszane. Jeśli sama nie
                wiesz co jest czarne a co nie, nikt nie zmieni Twojego punktu widzenia......
              • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 18.01.07, 11:07
                A poza tym jeśli ktoś nastawiony jest na sex to bez znaczenia, czy jedzie do
                Egiptu, Grecji, Wloch, jak chce zdradzić to i tak zdradzi....i nie ma co się
                oszukiwać.... Śmieszne jest to co ktoś napisał...miłość do Twojego habibi minie
                Ci gdy zobaczysz go w łóżku z Rosjanką....mi minęłaby gdybym zobaczyla mojego
                chlopaka w lóżku z inną. Wiadomo,życie na odległość jest trudne i wymaga
                wyrzeczeń, jak usprawiedliwić lojalnych Polaków(hahahaahah)......
    • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 08.01.07, 05:07
      To czy wierzysz w miłość nie zależy od tego czy mieszkasz w Egipcie, Polsce,
      Chinach...to czy powiesz 'kocham Cię' na pierwszej randce, po roku, dwóch nie
      wskazuje na intensywność Twoich uczuć. Każdy jest inny, każdy Egipcjanin
      również i nie można mówić ogólnikami....jedni Egipcjanie wierzą w tę jedyną,
      przeznaczoną (zdecydowanie mniej i prawie wyginęli, jednakże się zdarzają),
      inni czekają na łatwe okazje, ktorych bez liku....wszystko od czegoś zależy.....
    • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 08.01.07, 05:12
      Acha....tak wierzą...czy ktoś kiedykolwiek pomyślał dlaczego oni tak
      postępują....tzn...milony czułych słowek, niecodziennych propzycji?????? często
      dlatego że kiedyś wierzyli w piękne uczucie niestety równie PIĘKNE Europejki
      obiecały wszysko, równie dozgonną milość....szybko rezygnując...mając w swoim
      kraju kogoś....bawiąc się tylko uczuciami.....a teraz pretensja że tak chłopcy
      postępują. ja nie dziwię się ani troszeczkę....
      • kasienka245 Re: Wiara... w miłość :) 18.01.07, 02:00
        w tej kwestii się z Tobą zgodzę, znam wiele takich kobietek, które nie wiadomo
        dlaczego mówią tym chłopakom jak to one są w nich zakochane, a potem wracają do
        kraju i dalej to ciągną, wiedząc, że i tak nic z tego nie będzie bo przecież nie
        wyjadą do Egiptu i nie rzucą wszystkiego co maja w Polsce- na pewno chłopaka.
        Chłopak się zaangażuje potem cierpi, jest zdesperowany i odgrywa sie na
        kolejnych turystkach....
        • kwiatek9924 Re: Wiara... w miłość :) 18.01.07, 11:03
          Szczerze przyzna,ze maja rację. Jeśli nadarza się okazja, że panna sama pcha
          się do łożka to dlaczego miałby nie korzystać, prawda? znam jednak ludzi,
          którzy maja swoja godność zarówno Egipcjanie jak i Polki potrafiące oprzeć się
          pokusie...chęci spróbowania jak to jest z Arabem, jak to jest z Europejką. A
          ponieważ mam wielu przyjaciół i przyjaciół przyjaciół to wiedz, że oni
          Europejek nie szanują wcale. Przepraszam, mylę się bo kiedyś slyszałam o takiej
          co nie chciała i nie dość że zdobyła tym milość, przyjaźń to i szcunek swojego
          męża. tak więc trzeba szanować samego siebie, a nie gadać, ta Rosjanka, czy ta
          Polka. To bez różnicy, jak to moja babcia kiedys powiedziała......suka nie da
          pies nie weźmie, chodź to prawa natury, jakże prawdziwe w dzisiejszych czasach.
        • wiktoriaaa22 Re: Wiara... w miłość :) 16.02.07, 23:25
          A ja poznalam Egipcjanina, ktorego zaczarowalam;) , bardzo mnie szanuje, a ze nie chce namawiac mnie do grzechu, mowie ze sex dopiero po slubie, ((w Polsce niech ktos znajdzie takiego mezczyzne?)....
          Szkoda tylko ze oni zyja w tak dziwnym, muzulmanskim kraju niekoniecznie wspanialym dla kobiet, choc one sa przyzwyczajone do swoich glownych rol w zyciu i moze nawet szczesliwe, jednak doroslej kobiecie zyjacej w jakims europejskim kraju przyzwyczaic sie do zycia np. w Egipcie bylo by bardzo trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka