Dodaj do ulubionych

Bylam w Egipcie.

09.05.03, 14:16
Wybralam sie tam z biurem Alfa Star. Bylam bardzo zadowolona. Po raz pierwsz
w czasie podobnej wycieczki wszystko bylo perfekcyjnie zorganizowane.
Przewodnik byl Egipcjaninem i to nawet lepiej. Mowil po polsku odrobine
niegramatycznie, ale bez problemu dalo sie go zrozumiec, a dzieki swojemu
pochodzeniu posiadal interesujace i niestandardowe informacje. Byl
przesympatyczny i bardzo spontaniczny. Wszyscy byli nim zachwyceni.Nie
spotkalam nikogo, kto mialby co do niego jakiekolwiek zastrzezenia.

Mieszkalam w hotelu Dreams Beach w Sharm el Sheikh. Tu nie bylo juz tak
rozowo. Hotel mial 5*, a moim zdaniem wedle ogolnie przyjetych standardow,
zaslugiwal na gora 3. Bylo brudno i jedzenie bylo okropne. Brakowalo potraw
dla wegetarian, a dodatkowo przez 2 tygodnie podawano non stop to samo! Mimo
to nie zaluje, ze wybralam ten hotel. Mial WSPANIALA plaze. Byl przy niej
nawet pomost, z ktorego bez zadnego sprzetu i nawet bez umiejetnosci
plywania mozna bylo obserwowac rafe.

Jesli chodzi o wycieczki, to goraco polecam kolorowy kanion, ale tylko dla
tych, ktorzy nie maja klopotow z kondycja i/lub kregoslupikiem. Gdybym przed
wyjazdem wiedziala, jak bedzie wygladac ta wycieczka, nigdy bym sie na nia
nie zdecydowala, ale teraz wiem, ze warto. To byl najwspanialszy wyjazd w
moim zyciu!

Przy okazji obejrzelismy Klasztor Sw Katarzyny, ale nie podobal mi sie. Moze
okazac sie interesujacym tylko dla tych, ktorzy traktuja wizyte w nim jak
przezycie duchowe.

Pojechalam jeszcze na jeep safari i bylam bardzo zadowolona. Niesamowita
atmosfera i piekne widoki. Jest tylko pare mankamentow. Po pierwsze w biurze
o tym nie mowia, a osoba prowadzaca motor powinna miec jakies doswiadczenie
w "oblugiwaniu" podobnych maszyn (chociazby samoachodu). Po drugie
koniecznie trzeba wziac ze soba okulary przeciwsloneczne i husteczke, zeby
moc chronic twarz przed wiatrem. Wreszcie dowiedzcie sie dokladnie, czy
jedziecie na dzienne, czy nocne safari. Mi obiecano wschod ksiezyca, a w
trakcie imprezy okazalo sie, ze jest dzienna i o ksiezycu mowy byc nie
moze...

Nurkowalam z hotelowym klubem nurkowym Scubadreamer i bylo bardzo dobrze.
Atmosfera na lodzi cudowna, poznalam wielu bardzo interesujacych ludzi, a
rafa... Brak mi slow :) W moim klubie nie bylo Polakow, ale nie stanowilo to
problemu, bo obsluga powoli i wyraznie mowila po angielsku. Wszystko dlugo i
cierpliwie tlumaczyli :)

To by bylo na tyle :) Chetnie opowiem na wszystkie pytania!

Pozdrawiam, Ania

Ps. Bedac na Synaju koniecznie musicie zobaczyc wschod ksiezyca w pelni!
Niesamowite...
Obserwuj wątek
    • Gość: miriam Re: Bylam w Egipcie. IP: 213.77.38.* 09.05.03, 14:18
      ◄
    • Gość: camel nie rozsmieszaj mnie :))))) IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 05:11
      jak piszesz, ze bylas w egipcie, i spedzielas 2 tygodnie w jednym hotelu to nie
      bylas w egipcie tylko w jakims tam hotelu nad morzem... W doatadku bylo tam
      duzo Polakow i Ruskich :)



      camel


      anulex napisała:

      > Wybralam sie tam z biurem Alfa Star. Bylam bardzo zadowolona. Po raz pierwsz
      > w czasie podobnej wycieczki wszystko bylo perfekcyjnie zorganizowane.
      > Przewodnik byl Egipcjaninem i to nawet lepiej. Mowil po polsku odrobine
      > niegramatycznie, ale bez problemu dalo sie go zrozumiec, a dzieki swojemu
      > pochodzeniu posiadal interesujace i niestandardowe informacje. Byl
      > przesympatyczny i bardzo spontaniczny. Wszyscy byli nim zachwyceni.Nie
      > spotkalam nikogo, kto mialby co do niego jakiekolwiek zastrzezenia.
      >
      > Mieszkalam w hotelu Dreams Beach w Sharm el Sheikh. Tu nie bylo juz tak
      > rozowo. Hotel mial 5*, a moim zdaniem wedle ogolnie przyjetych standardow,
      > zaslugiwal na gora 3. Bylo brudno i jedzenie bylo okropne. Brakowalo potraw
      > dla wegetarian, a dodatkowo przez 2 tygodnie podawano non stop to samo! Mimo
      > to nie zaluje, ze wybralam ten hotel. Mial WSPANIALA plaze. Byl przy niej
      > nawet pomost, z ktorego bez zadnego sprzetu i nawet bez umiejetnosci
      > plywania mozna bylo obserwowac rafe.
      >
      > Jesli chodzi o wycieczki, to goraco polecam kolorowy kanion, ale tylko dla
      > tych, ktorzy nie maja klopotow z kondycja i/lub kregoslupikiem. Gdybym przed
      > wyjazdem wiedziala, jak bedzie wygladac ta wycieczka, nigdy bym sie na nia
      > nie zdecydowala, ale teraz wiem, ze warto. To byl najwspanialszy wyjazd w
      > moim zyciu!
      >
      > Przy okazji obejrzelismy Klasztor Sw Katarzyny, ale nie podobal mi sie. Moze
      > okazac sie interesujacym tylko dla tych, ktorzy traktuja wizyte w nim jak
      > przezycie duchowe.
      >
      > Pojechalam jeszcze na jeep safari i bylam bardzo zadowolona. Niesamowita
      > atmosfera i piekne widoki. Jest tylko pare mankamentow. Po pierwsze w biurze
      > o tym nie mowia, a osoba prowadzaca motor powinna miec jakies doswiadczenie
      > w "oblugiwaniu" podobnych maszyn (chociazby samoachodu). Po drugie
      > koniecznie trzeba wziac ze soba okulary przeciwsloneczne i husteczke, zeby
      > moc chronic twarz przed wiatrem. Wreszcie dowiedzcie sie dokladnie, czy
      > jedziecie na dzienne, czy nocne safari. Mi obiecano wschod ksiezyca, a w
      > trakcie imprezy okazalo sie, ze jest dzienna i o ksiezycu mowy byc nie
      > moze...
      >
      > Nurkowalam z hotelowym klubem nurkowym Scubadreamer i bylo bardzo dobrze.
      > Atmosfera na lodzi cudowna, poznalam wielu bardzo interesujacych ludzi, a
      > rafa... Brak mi slow :) W moim klubie nie bylo Polakow, ale nie stanowilo to
      > problemu, bo obsluga powoli i wyraznie mowila po angielsku. Wszystko dlugo i
      > cierpliwie tlumaczyli :)
      >
      > To by bylo na tyle :) Chetnie opowiem na wszystkie pytania!
      >
      > Pozdrawiam, Ania
      >
      > Ps. Bedac na Synaju koniecznie musicie zobaczyc wschod ksiezyca w pelni!
      > Niesamowite...
      • anulex Re: nie rozsmieszaj mnie :))))) 12.05.03, 15:46
        Rosjan i Polakow bylo akurat wyjatkowo niewielu. Glownie Wlosi i Niemcy. Egipt
        zwiedzilam pare miesiecy wczesniej. Oczekuje na interesujace i konstruktywne
        rady dotyczace sposobow spedzania wolnego czasu.
        • Gość: camel Re: nie rozsmieszaj mnie :))))) IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 17:10
          anulex napisała:

          > Rosjan i Polakow bylo akurat wyjatkowo niewielu. Glownie Wlosi i Niemcy.
          Egipt
          > zwiedzilam pare miesiecy wczesniej. Oczekuje na interesujace i konstruktywne
          > rady dotyczace sposobow spedzania wolnego czasu.


          alez prosze bardzo. co cie interesuje? ja ci moge powiedziec gdzie warto sie
          zatrzymac, w ktorym hotelu, kogo mozna tam spotkac...ale to jak sobie tam czas
          zorganizujesz..to wlasnie ta cala przyjamnosc. Zeby nikt ci nie podal na tacy
          kilku swiatyn, tylko zebys wial/wziela przewodnik i sama "odkryla" cos co dla
          siebie. Wiesz, nawet zwykly handel z przewoznikiem przez nil, to jest atrakcja.

          camel
          • anulex sposoby spedzania wolnego czasu 12.05.03, 17:39
            Kiedy zwiedzam Polske, lubie jezdzic sama i na spokojnie ogladac sobie (jak
            mowisz - odkrywac) to co mnie interesuje. Kiedy jade do kraju, ktory slabo
            znam i po ktorym nie wiem czego sie spodziewac, wole skorzystac z pomocy
            przewodnika. Nie widze w tym niczego zlego.

            Czasem nie chce zwiedzac, a jedynym moim marzeniem jest odpoczynek. Tak zwane
            odmozdzenie. Wtedy dobrze jest, kiedy ktos poda Ci wszystko na tacy. W Sharm
            el Sheikh znalazlam idealne warunki, zeby sie zrelaxowac. Mnie czytanie w
            sloneczku, interesujace rozmowy z wczasowiczami, plywanie z rybkami i
            podobne "glupoty" nie nudza ani troszke.
            • Gość: camel Re: sposoby spedzania wolnego czasu IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 19:44
              anulex napisała:

              > Kiedy zwiedzam Polske, lubie jezdzic sama i na spokojnie ogladac sobie (jak
              > mowisz - odkrywac) to co mnie interesuje. Kiedy jade do kraju, ktory slabo
              > znam i po ktorym nie wiem czego sie spodziewac, wole skorzystac z pomocy
              > przewodnika. Nie widze w tym niczego zlego.
              >
              > Czasem nie chce zwiedzac, a jedynym moim marzeniem jest odpoczynek. Tak zwane
              > odmozdzenie. Wtedy dobrze jest, kiedy ktos poda Ci wszystko na tacy. W Sharm
              > el Sheikh znalazlam idealne warunki, zeby sie zrelaxowac. Mnie czytanie w
              > sloneczku, interesujace rozmowy z wczasowiczami, plywanie z rybkami i
              > podobne "glupoty" nie nudza ani troszke.

              wiesz, aj tez uwieilbiam odpoczywac. raczej wole w tym celu wyspy kanaryjskie,
              bo maja ocean (z duzymi falami) i wspaniale gory. Niestety mam awersje do
              duzych hoteli i pewnei stad moja awersja do hurghady i miejsc temu podobnych.
              Zawsze najciekawszych ludzi spotykalem w malych hotelikach, gdzie sniadanie je
              sie przy stole z klkoma innymi osobami. Kilka razy spedzalem "zorganizowane"
              wczasy w hotelach masowych i zawsze niezmiernie brakowalo mi fajnych
              spontanicznych ludzi. Albo bali totalnie popieprzeni, albo towarzystwo z nosem
              w gorze, albo proletarait biegajacy z videokamerami i nagrywajacy swoje zony
              jak wlasnie spozywaja sniadania i co sie wlasnie na talerzu znajduje.
              Moze wlasnie dlatego nie lubie masowki. Wole cos bardziej indywidualnego. Poza
              tym, jezeli masz ochote na zwiedzanie innego kraju nikt nie proponuje ci jechac
              samej. Bierzesz 2-3 osoby i hajda. Troche wiedzy nalezy zasiegnac w ambasadach
              i w sieci.

              camel
              • anulex relax 15.05.03, 11:13
                Wyspy Kanaryjskie sa fajne, tyle ze nie maja raf koralowych. Dlatego wole
                Egipt.

                Jesli chodzi o duze hotele, to albo musiales byc wyjatkowo negatywnie
                nastawiony albo miales poprostu olbrzymiego pecha :) Ja w czasie swoich
                pobytow w Egipcie poznalam bardzo duzo interesujacych i przesympatycznych
                osob, z ktorymi kontakt utrzymuje do dzis. Uwazam, ze warto bylo wyjechac
                chociazby po to, zeby ich spotkac :)

                Kiedy jechalam do Egiptu po raz pierwszy, to mimo ze probowalam zdobyc jakies
                informacje, nie wiedzialam nawet mniej wiecej jak to wszystko bedzie wygladac.
                Jedni mowili, ze dziki kraj i strach samemu wyjsc na ulice, a inni zapewniali,
                ze bezpiecznie i wrecz "po europejsku". Rezydent, ktory o wszystkim opowie i
                pomoze sie odnalezc w nowym otoczeniu, jest bardzo przydatny. Dodatkowo bez
                Georga moj wyjazd bylby "niepelny" :) Zupelnie nie to samo...
                • Gość: camel Re: relax IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 14:35
                  moj pierwszy wyjazd do egiptu byl totalnie spontaniczny..
                  po prostu stalem przed biurem turystycznym...i wpadlem na pomysl, zeby sobie
                  kupic bilet na samolot. Polecielismy w dwojke (z kumpelka, ktora spotaklem w
                  francji :) Nie rezerwowalismy nic..na miejsu wszystko sie samo znalazlo. Tzn
                  na lotnisku wystarczy chwile poczekac, a ktos sam podejsdzei z propozycja
                  hotelu...a namwet kilka osob, wiec mozna sobie cos wybrac:) placilismy po 5$.
                  a potem to juz poszlo jak po masle. lokalnym busikiem do asyutu, potem tez
                  lokalnym busem do oaz na zachodzie, potem aswan,, abu simbel... zaglowka ( z 6
                  australijczykami) do luxoru (trwalo 3 dni), pozniej hurghada (bylismy 2 dni i
                  sie zmylismy)..do kairu, tam 4 dni..i do domu. lacznie kosztowalo nas to 250$ +
                  smolot. bylismy 3 tygodnie.
                  teraz wybierajac sie do egiptu tez nie rezerwuje hoteli, po prostu juz wiem
                  gdzie i za ile:)))

                  camel


                  anulex napisała:

                  > Wyspy Kanaryjskie sa fajne, tyle ze nie maja raf koralowych. Dlatego wole
                  > Egipt.
                  >
                  > Jesli chodzi o duze hotele, to albo musiales byc wyjatkowo negatywnie
                  > nastawiony albo miales poprostu olbrzymiego pecha :) Ja w czasie swoich
                  > pobytow w Egipcie poznalam bardzo duzo interesujacych i przesympatycznych
                  > osob, z ktorymi kontakt utrzymuje do dzis. Uwazam, ze warto bylo wyjechac
                  > chociazby po to, zeby ich spotkac :)
                  >
                  > Kiedy jechalam do Egiptu po raz pierwszy, to mimo ze probowalam zdobyc jakies
                  > informacje, nie wiedzialam nawet mniej wiecej jak to wszystko bedzie
                  wygladac.
                  > Jedni mowili, ze dziki kraj i strach samemu wyjsc na ulice, a inni
                  zapewniali,
                  > ze bezpiecznie i wrecz "po europejsku". Rezydent, ktory o wszystkim opowie i
                  > pomoze sie odnalezc w nowym otoczeniu, jest bardzo przydatny. Dodatkowo bez
                  > Georga moj wyjazd bylby "niepelny" :) Zupelnie nie to samo...
                  • pan_pndzelek Irytujący jest ten kretyn camel 18.06.03, 07:57
                    Ja dziękuję za "hotele" po 5 USD za dobę, o których on pisze. Wybieram się do
                    Hurghady do Ali Baby ***** i nic mnie nie powstrzyma, żadne takie głupie
                    pieprzenia "wielkiego podróznika". Na plaży się nie nudzę, bo nigdy we własnym
                    towarzystwie się nie nudzę. Po prostu pojadę z Hurghady na jakieś wycieczki.
                    Tak samo robiłem bywając w Tunezji i w wielu innych krajach. Dlatego nie
                    słuchajcie idioty, najlepiej jechać do dobrego hotelu i mieć zapewniony
                    spokojny wypoczynek bez niespodzianek i szarpania się.
                    • Gość: gosc Re: Irytujący jest ten kretyn camel IP: *.toya.net.pl 18.06.03, 19:35
                      pan_pndzelek napisał:

                      > Ja dziękuję za "hotele" po 5 USD za dobę, o których on pisze. Wybieram się
                      do
                      > Hurghady do Ali Baby ***** i nic mnie nie powstrzyma, żadne takie głupie
                      > pieprzenia "wielkiego podróznika". Na plaży się nie nudzę, bo nigdy we
                      własnym
                      > towarzystwie się nie nudzę. Po prostu pojadę z Hurghady na jakieś wycieczki.
                      > Tak samo robiłem bywając w Tunezji i w wielu innych krajach. Dlatego nie
                      > słuchajcie idioty, najlepiej jechać do dobrego hotelu i mieć zapewniony
                      > spokojny wypoczynek bez niespodzianek i szarpania się.



                      Wreszcie ktos przerywa te brednie camela.
                      Dzieki pan_pndzelek.

                      A teraz do camela : Czlowieku, jak chcesz spokoju i niepowtarzalnych doznan,
                      to jedz na Pustynie Bledowska, tam nie spotkasz zadnego wielblada.
                      I nie truj dupy ludziom, ktorzy chca za wlasne pieniadze spedzic urlop w/g
                      wlasnego widzimisie.
    • Gość: katrix Re: Bylam w Egipcie. IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 23:01
      on nikogo do niczego nie zmusza : O
      a nie musicie od razu "jechac" po camelu
      a poza tym o gustach sie nie dyskutuje :)
      • pan_pndzelek Jeszcze o głupku camelu 19.06.03, 12:42
        Chodzi o to, że ten głupek jednego dnia (12.05) powpisywał się na wszystkie
        możliwe posty bredząc jak potłuczony. To jakiś podrostek, który pierwszy raz
        się wyrwał "w świat" mając pewnie góra 200 USD w kieszeni i teraz "poucza"
        wszystkich jak wypoczywać należy...

        A do łez rozbawił mnie tymi "hotelami" za 5 USD. Chyba nie wyobrażasz sobie że
        biały człowiek mógłby w czymś takim mieszkać, no chyba że i tu mieszka w
        slumsach (camel?). Chłopczyk po prostu nie miał forsy i był do tego ZMUSZONY, a
        nam tu na forum dorabia ideologię do "prawdziwych" podróży...

        Jeszcze raz powtórzę: uwielbiam drogie hotele, uwielbiam leżeć na plaży i
        nurkować, uwielbiam zwiedzać zabytki poruszając się klimatyzowanym autokarem z
        ochroną wojska, bo czuję się bezpiecznie. To są warunki UDANEGO urklopu. A
        chłopczyki takie jak camele niech jeżdżą do Skierniewic na wczasy (przepraszam
        Skierniewiczan)...
        • viper999 Re: Jeszcze o głupku camelu 19.06.03, 14:07
          Szanowny Panie pndzelek.
          Jeżeli uwielbia się drogie hotele, wypoczynek na plaży i poruszanie się
          klimatyzowanym pojazdem to oczywiście nie ma w tym nic złego, daj Ci Panie
          Boże jak najwięcej! Ale tytuowanie publiczne od kretynów, głupków i biednych
          chłopczyków świadczy o Twoim zaskakująco niskim poziomie i braku podstawowych
          zasad dobrego wychowania nie wspominając już o kulturze osbistej. Swietnie że
          stać Cię na przyjemności ale nie tylko Ciebie, a poza twoimi "wypowiedziami"
          nie widziałem tu podobnych urągań.
          Skwituję to tak: Chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy!
          Viper
          • Gość: camyk Re: Jeszcze o głupku camelu IP: *.chello.pl 22.07.03, 23:28
            viper999 napisała:

            > Szanowny Panie pndzelek.
            > Chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy!

            ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
            SUPER! Popieram w tym przypadku;)
        • Gość: MAJA Re: Jeszcze o głupku camelu IP: *.acn.pl 19.06.03, 18:03
          SŁUCHAJ KOLEGO, A MOŻE SZUKASZ ZONY, BO JA TEZ KOCHAM DROGIE HOTELE ITD I
          SZUKAM BOGATEGO MĘŻA, A Z TEGO CO SŁYSZE TO BYŚ PASOWAŁ? REFLEKTUJESZ?
          a TERAZ JADE DO EGIPTU DO 5 GWIAZDKOWEGO HOTELU LEZEĆ I PATRZEC W SŁONCE,
          NURKOWAC I BAWIC SIE.CO TY NA TO?
          • Gość: mat Re: Jeszcze o głupku camelu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 19:40
            Maja? Maja? -ja Beatę poznam Po dwóch słowach .Beatko pakój walizki, dzisiaj w
            nocy wylatujesz. Udanych wakacji!
            • Gość: mat Re: Jeszcze o głupku camelu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 19:49
              Acha . Camel wcale nie jest głupkiem.Wielu ludziom odpisał i pomógł, a że lubi
              co innego,to jego pieniądze i jego wybór. Uszanujmy to, tym bardziej że Ciebie
              pndzelek wcale nie znamy.
              • frugo3 Re: Jeszcze o głupku camelu 22.07.03, 20:50
                Kto nie ma miedzi ten w domu siedzi, sztuką jest nie mieć miedzi i coś
                zwiedzić, sam tak kiedyś w czasach młodości studenckiej robiłem , ale dziś
                fakt nikt mine na tułanie sie po Świecie nie zmusi , dzis wybieram leżycho na
                plaży bo mnie na to stać , ale szanuje camela, nieh zwiedza.
                • Gość: Globtrotter Re: Jeszcze o camelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 21:17
                  Komentarze Pana, który aspiruje do niemieckich wycieczek nie komentuję.

                  Tym których interesuje odkrywanie innych krajów polecam stronę
                  www.virtualtourist.com (w języku language). Szczegolnie polecam Forum na tej
                  stronie. Dla tych, którzy szukają tanie bilety w dalekie podróże proponuję
                  stronę www.ltur.de (w języku sprache).
                • Gość: Globrotter Re: Jeszcze o camelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 21:18
                  Komentarze Pana, który aspiruje do niemieckich wycieczek nie komentuję.

                  Tych których interesuje odkrywanie innych krajów polecam stronę
                  www.virtualtourist.com (w języku language). Szczegolnie polecam Forum na tej
                  stronie. Dla tych, którzy szukają tanie bilety w dalekie podróże proponuję
                  stronę www.ltur.de (w języku sprache).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka