wuj-ek
29.04.09, 16:54
niestety Pan Sowa to kawał chamiska. na powitanie text "jestem Polakiem kur...
ja pierd...." interesuje go tylko sprzedanie fakultetów, robi się bardzo
agresywny po pytaniu o ubezpieczenie w przypadku korzystania z usług innych
biur (np. Abba sharm, nie dość że usługa Jerozolima tańsza o 70 dol, to z
obiadem, ze zwiedzaniem Betlejem, polska przewodniczka Magda - bardzo rzeczowa
osoba), pan sowa sprzedajac Jerozolimę nie informuje ze jest akurat świeto
żydowskie i wycieczka jest bez sensu bo nic się prawie nie zobaczy , bo nas
miejscowi nie wpuszczą ...co tam sprzedaje aby orżnąć "rodaków". Na próbę
reklamacji sprzedanego szmelca wyprasza ze sali spotkań lub proponuje
załatwienie sprawy na zewnatrz „jak się cos komus nie podoba” jest tak
niekompetentny że założył sie ze mną o dobra vodkę oto że czas w kwietniu
przestawia się do tyłu (jak twierdzi Sowa ) sic podstawowa informacja jaka
powinien przekazać jest podana błędnie (co nie jest bez znaczenia gdy
dokładnie w tym czasie mam wykupiona impreze np. safari) oczywiście flaszki
nie zobaczyłem sowy na szczęście tez już nie bo nie pokazał się więcej ani w
hotelu, a jest to jego obowiązek ani na lotnisku. Mijajcie puchacza z daleka
nie wierzcie mu, to zwykły oszust!!!