Gość: ola Re: Złośliwość kobiet IP: 145.221.24.* 17 lat temu tak jak ktos powiedzial - ubrac bez gustu/wyzywajaco/tandetnie etc sie mozna, nikt nikomu nie broni.... ale plakac potem ze ktos skomentowal nie tak, ze komus sie taki wyglad nie podobal nie nalezy! jak chcesz zeby twoj wyglad podziwiano i chwalono - postaraj sie ubrac tak zeby innym sie podobalo - ale czy naprawde tego chcesz? ubierac sie dla innych? Odpowiedz Link Zgłoś
walislaw_konski Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Ja tylko tak na marginesie: dzięki, że przywróciłaś mi wiarę w kobiety. Jednak nie wszystkie uważają, że najlepszy strój dla kobiety z jakąkolwiek, nawet minimalną nadwagą to jakiś aseksualny wór pokutny, a krótkiej spódniczki i obcisłej bluzki z dekoltem nie wolno założyć, bo nie, przecież to mogłoby wyglądać seksownie. Dziękuję. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu Anka czy ty nie wiedziałaś , że baby sa naprawdę wredne :) pracowałam kiedyś w instytucji gdzie 90% załogi to były kobiety , plotki były na porzątku dziennym , teraz pracuje w męskim towarzystwie i mam święty spokój:)Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: occupee Re: Złośliwość kobiet IP: *.acn.waw.pl 17 lat temu jestem w 6 miesiącu ciąży. czuje się bardzo dobrze, wyglądam też - wydawało mi się - całkiem dobrze jak na ten czas ciąży. nie mam większych problemów z cerą, nie mam tłustych włosów, robię makijaż, przytyłam 5 kg, nie noszę do pracy/uczelni dresów tylko eleganckie ubrania. ostatnio na uczelni dwie koleżanki zapytały trzecią czy będę miała córkę czy syna. gdy usłyszały że córkę to powiedziały że: "to widać, bo urodę zabrała" nawet jeśli tak jest, nawet jeśli sama myśle o swoich znajomych że któraś wygląda w ciaży lepiej a któraś gorzej to nigdy tego nie komentuję. nigdy nie wiadomo co taka kobieta przechodzi, jakie problemy ma z ciążą, ze zdrowiem, jaki w ogóle ma wpływ na swój wygląd. sama mam za sobą 3 lata starań o zajście, jedno poronienie, podejrzenie ciąży pozamacicznej. ta ciąża to jeden z najszczęsliwszych okresów w moim życiu, a gdy sie słyszy takie komentarze to człowiek zaczyna się zastanawiać czy ludzie naprawdę są zupełnie bezduszni i bez wyczucia. czasami życie jest brutalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Złośliwość kobiet IP: *.aster.pl 17 lat temu A mi sie nie wydaje aby Twoj stroj był ok .Przepraszam, ale białe kozaczki, mini i obcisła blzka wygladaja tanio i na kobiecie o rozmiarze 36 i 40. Jeżeli ktos sie w ten sposób ubiera ,to jasne jest ze chce prowokowac i jasne jest ze beda o nim mówić. Kwestia rozmiaru nie ma znaczenia . to zwyczajnie tandetny i bazarowy strój. Ale to tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu No i co z tego, że bazarowy? Wystroiła sie laska tak jak jej i jej mezowi się podobało i balowała cała noc. Co w tym złego? Czytając takie wątki jak ten (nawt jesli to podpucha i trolizm) doceniam fakt, ze tu gdzie jestem, ludzie wychodzą do klubów wystrojeni w najdziwniejsze stroje i nikt nikogo nie wyśmiewa. Ja ubieram sie raczej skromnie, niektórzy mówią, ze nawet za skromnie, ale do głowy by mi nie przyszło przezywanie koleżanek, które w weekendy wychodzą się bawić poprzebierane jak z japońskiej kreskówki. Mi to w niczym nie przeszkadza i nie uwłacza mojej godnosci. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asf Re: Złośliwość kobiet IP: *.acn.waw.pl 17 lat temu Teraz już wiesz, że nie należy się z tymi paniami zadawać. Ja mam tylko kilka starych przyjaciółek (jeszcze ze szkoły) do których mam zaufanie, a w biurach zadaję się tylko z facetami. Przynajmniej nie mają problemów na temat wzoru moich butów. Grupek wzajemnej adoracji zaprzyjaźnionych pań z biura unikam, bo widzę, że one w gruncie rzeczy rywalizują ze sobą na ciuchy, figury i zainteresowanie kolegów, zamiast zając się robotą. ;-P Pewnie i tak mnie obsmarowują, że gruba i rozczochrana. :P Odpowiedz Link Zgłoś
ferero Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu może to były koleżanki sąsiada którem ślinotok robi się co rano na twój widok. a że masz męza i w ogołe to nie ma odwagi tylko ma dużo znajomych brzydkich koleżanaek ktore maja trochę wolnego heheehe. ? Odpowiedz Link Zgłoś
palla2206 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu przeczytałam tylko część odpowiedzi (tych pierwszych) od Pań. Na post o złośliwości odpowiadają również złośliwie.... Myślę ze każdy ma prawo się ubierać jak chce z dużym czy małym biustem.. Kobiety są i będą zawistne. Ja mam od lat ten sam problem. Ty opisujesz ze lubisz eksponować biust, ja tego nie robię. Nie mam lekkiej nadwagi przy wzroście 160 cm ważę niecałe 50 kg a mój biust to 70G. Duży biust ma to do siebie że zwraca uwagę, z doświadczenia wiem że dekolt tu nie ma aż takiego znaczenia. Myślę że skomentowały to tak z zazdrości bo tak najczęściej jest wśród kobiet, może mężowie owych koleżanek wykazali za duże zainteresowanie tobą lub same maja kompleksy i przeszkadza im to że ty nie masz. A co do komentarza o tym, że może mężowie nie maja ochoty patrzeć na biust to większej bzdury nie czytałam... żadna z was nigdy nie wpadła na pomysł że to że faceci patrzą to nie wina kobiet na które patrzą tylko właśnie jest to ich własna wola???nie chce - nie patrzy! Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizzy Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu Jeżeli Twój mąż był z Tobą to ok, ale jeżeli poszłaś sama, to nie bardzo wiem, po co te cycki na wierzchu? Wszędzie przewija się "mój mąż", "mój mąż". A Ty, co lubisz? Zyjesz dla męża, czy dla siebie? Czy jak jemu podobać się będą półnagie pośladki, czy jak stwierdzi, ze woli gdy chodzisz bez bielizny, to tak będziesz się pokazywac innym ludziom? Ubierać się sexi a wyzywająco to dwie różne rzeczy. I co z tego, że mam ładne nogi i miseczkę D, a to tego łądną buzię i jestem wysoka? Czy teksty "wyglądasz jak modelka" mam traktować jak zaproszenie do pokazania cycków i tyłka? Owszem, chodze w krótkich sukienkach, bo lubię, nie włożyłabym szerokich gaci bo nie znoszę, ale ubranie krótkiej kiecki i wywalenie cycków jest już dla mnie obleśne. Trudno mnie czymś zniesmaczyć ale jak kiedyś towar w sklepie podała mi młoda dziewczyna z ogromnym biusem wywalonym na wierzch, to zrobiło mi się słabo. To wszystko musi miec smak, jak jestem tłuściejsza, to daruję sobie ciuchy jak dla top modelki, a wyeksponuję bardziej biust, ale wywalenie i cycków i tyłka nie jest dobrym pomysłem. Tak sobie myślę czy jeżeli jakaś z Twoich koleżanek miała by miseczkę FF i cycki na wierzchu, Twojemu mężowi nagle nie podobała by się bardziej od Ciebie. Może tu tkwi problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Złośliwość kobiet IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 17 lat temu Masz rację lizzy. Pani z głównego postu ubrała się niestosownie do miejsca publicznego. Wyglądał wulgarnie, a nie seksownie. A wielu ludzi (nie tylko kobiet) to krępuje, wręcz denerwuje. Seksownie to nie oznacza świecenie tyłkiem i cyckami. Tak to sobie możesz po domu chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Re: Złośliwość kobiet IP: *.adsl.inetia.pl 17 lat temu No i masz na forum przykłady tego samego, co pokazały Twoje koleżanki. Zazdrość i tyle. Insynuacje, że chciałaś "uwodzić" strojem mężów koleżanek. Ze chodzisz z "cyckami na wierzchu". Te, z którymi imprezowałaś były wściekłe o to, że - najprawdopodobniej - wzbudziłaś też zainteresowanie ich małżonków. Panowie prawdopodobnie odcierpieli swoje ("widziałam, jak się gapiłeś na tę grubaskę. Gdybyś tylko mógł poszedłbyś z nią do łóżka!" - "Ale przecież nic nie zrobiłem!" - "Ale zrobiłbyś!"). Najprawdopodobniej i Twoje koleżanki, i niektóre "forumowiczki" są wściekłe również o to, że - jak się wydaje - dobrze układa Ci się w małżeństwie, a to, niestety, nie jest częste. Reakcją jest wylewanie żółci. A swoją drogą okazuje się, że nie ma co być zbyt szczerym na forach internetowych, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce Cię zmieszać z błotem. Zresztą uwaga, którą usłyszałaś w pracy najprawdopodobniej nie była przypadkowa, została wypowiedziana tak, byś ją usłyszała i by było Ci przykro. Sądzę, że powinnaś się jednak zastanowić, czy dalej będziesz się tak ubierać w tym akurat towarzystwie, czy nie. Zawiść jest potężną siłą i na Twoim miejscu uważałbym na te panie. Twój wybór, czy będziesz je "drażnić", czy - co wydaje mi się lepszym rozwiązaniem - po pierwsze ograniczyć kontakty, w taki jednak sposób, by one tego nie odczuły. I dobrze bawić się w innym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Gość portalu: któś napisał(a): ("widziałam, jak się gapiłeś na tę grubaskę. Gdybyś tylko mógł poszedłbyś z nią do łóżka!" - "Ale przecież nic nie zrobiłem!" - "Ale zrobiłbyś!"). boskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniakin Re: Złośliwość kobiet IP: *.nokia.com 17 lat temu Ja p...le, polskie piekielko i jak zwykle wiecznie oceniajace, zazdrosne baby-plotkary w roli glownej. Do roboty by sie wziely, a nie obrabiac tylki innym. Do autorki - nie przejmuj sie komentarzami i ubieraj sie jak chcesz. Wazne, zeby te idiotki nie odebraly Ci pewnosci siebie. Bo to Twoje wlasne samopoczucie jest najwazniejsze, a nie tych zakompleksionych plotkar. To one maja problem, nie Ty. PS: Mam wrazenie, ze to prowokacja, ale wiem, ze takie sytuacje sie zdarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu do anikin-problem jest powazny,to juz nie jest plotkowanie to czasami nękanie lub mobbing.Ja znam przypadki gdzie takie kobiety albo sie pochorowaly psychicznie albo fizycznie.I to silne charaktery.Nie wiem skad sie te babska urwaly.Ale ich podlosc nie zna granic! Coś na ten temat wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feoragh Re: Złośliwość kobiet IP: *.klaudyny.waw.pl 17 lat temu Nie przejmuj się, dziewczyno. Skoro kupiłaś sobie seksowne ciuchy, to przecież nie po to, żeby chodzić w nich po domu - nie żyjemy przecież w Emiratach Arabskich, gdzie inaczej nie wolno. Mąż znajomej wręcz nalega, by ubierała się seksownie na imprezy - pewnie chce się trochę pochwalić, jaką ma atrakcyjną żonę. Spódnica do kozaków to mało - ona zakłada czasem kozaki do pół uda i gorsetowe topy i jeszcze nikt nie robił im z tego powodu wyrzutów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josoma Re: Złośliwość kobiet IP: 213.17.216.* 17 lat temu Mam zdecydowanie feministyczne poglądy, mój mąż zaś uważa że największymi wrogami kobiet sa inne kobiety. Cóż czytając wasze wypowiedzi ze smutkiem stwierdzam,że ma jednak ma rację... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg W miejscach publicznych nie wszystko wypada IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 17 lat temu Wiesz, ja też czasami ubiorę się seksi i odsłonię to i owo dla mojego lubego. Ale robimy to w domu, przy romantycznej kolacji, a nie w publicznym miejscu. Naprawdę, dziewczyny czasami zachowują się jakby nie znały granic i dobrego smaku w ubiorze i zachowaniu się. Wielu ludziom twoje wyeksponowane piersi i miniówka mogła się nie spodobać, tym bardziej jeśli twoje koleżanki były tam ze swoimi facetami. Poza tym jakoś nie widziałam, żeby faceci, którzy chcą być seksowni dla swoich kobiet, ubierali się w miejsca publicznie typu: rozpięta do połowy koszula, a z niej wystająca włochata klata, albo rozpięty rozporek. W miejscach pulicznych nie wszystko wypada. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wafelek Re: Złośliwość kobiet IP: 80.50.54.* 17 lat temu A Ty się nie przejmuj ! dobrze się bawiłaś z mężem? to bawcie się dobrze dalej tylko zmień towarzystwo :-)jak ma Ci ktoś cokolwiek do powiedzenia niech powie Ci to w oczy nie za plecami, półgębkem. ktoś kto Cię obgaduje nie zasłużył na to żeby być Twom znajomym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
shigella Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Nie badz seksistowska, obracam sie w 'meskiej' firmie i to, co czasem mowia koledzy o napotkanych niewiastach jest jeszcze gorsze, niz to, co powiedzialy Twoje kolezanki. Moim zdaniem powinnas od razu odpowiedziec kolezankom cos w stylu "Przykro mi, ze tak myslicie i prosze was, byscie na drugi raz zwracaly mi uwage bezposrednio, a nie obgadywaly mnie za plecami". Inna sprawa, ze czasami taki zlosliwy komentarz (chociaz boli) pozwala odkryc, ze cos jest nie tak. Mozna w takim ukladzie przyjac dwie strategie - Twoja "nic wam do tego, a na drugi raz w ogole nie zaloze bluzki, a co!" i "a moze jak zaloze inny fason, to bede wygladac ciekawiej, mniej wulgarnie i bardziej pociagajaco". Pamietaj, ze faceci nie zawsze lubia miec wszystko podane na tacy, ale lubia uzywac wyobrazni, wiec jesli zalozysz cos subtelnego i powiewnego, przez co jednoczesnie zakryjesz i odkryjesz to efekt moze byc lepszy niz epatowanie wszystkich swoimi ksztaltami. Niestety, w naszej kulturze konotacja opisanego przez Ciebie stroju jest jaka jest i mozesz albo sie z tym pogodzic, albo cierpiec bo ludzkiej mentalnosci nie zmienisz. Owszem, nie zyjemy w Afganistanie, ale jednoczesnie nie mieszkamy nad Orinoko i prezentacja "towaru na wystawie" moze wiele osob razic. To, ze w czyms wygladasz seksownie nie znaczy, ze maja Cie w tym ogladac wszyscy (w tym niektorzy przymusowo). Nie chodzisz po miescie w samej bieliznie, prawda? Tak na marginesie wiem o czym mowie, bo na jednej z imprez przebralysmy sie za "krysie" z bialykozaczek. Wygladalysmy bardzo pociagajaco, ale skojarzenie z zaloga 'wesolego domku' bylo jedynym, cisnacym sie na usta i eksperymentu chwilowo nie planujemy powtarzac, zwlaszcza publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu Koleżanki masz wredne, to nie ulega żadnej wątpliwości. Nie jest się miłym dla kogoś i jednocześnie obgaduje za plecami, choćby tylko wygląd. To się nazywa fałsz. Z drugiej strony - ubrałaś się w niezbyt dobrym guście. Jeżeli eksponuje się dekolt, to już nie zakłada się spódniczki mini. I na odwrót - przy spódniczce mini zakrywamy piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolę chłopaków Re: Złośliwość kobiet IP: *.acn.waw.pl 17 lat temu Aniu, bez względu na to, jak będziesz wyglądać, koleżanki zawsze Ci obrobią tyłek. Nawet jak nie będą miały powodu, to go sobie wymyślą. Solidarnośc jajników istnieje tylko w miejskich legendach, kobiety są wobec innych kobiet wyjątkowowo surowe i nietolerancyjne. Nie mówię tu o wypróbowanych przyjaciółkach czy bliskich osobach, do których masz zaufanie, ale w większości przypadków możesz liczyć na uśmiech i komplement w Twojej obecności i wiadro pomyj jak nie będziesz słyszeć. Też jestem ciekawa, dlaczego tak jest, ale nie widzę sensownego wyjaśnienia. A odpowiedzi Pań na Twój post są na to kolejnym dowodem. Kilka sensownych postów wśród mnóstwa wypowiedzi bez związku z Twoim pytaniem (czyli złośliwością kobiet,a nie oceną Twojego wyglądu i stosowności stroju), naszpikowanych krytyką, obelgami, ocenami i złośliwością. Możesz sobie na tej podstawie obliczyć, jaką masz szanse trafić na kobietę, która czyta ze zrozumieniem i myśli o czymś jeszcze poza dokopaniem innej kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Nie zapomnij: nie tylko faceci walcza o babki. Tez kobitki maja taki (czesto automatyczny, odruchowy, animali(sty)czny) program - walcza o uwage i sympatie facetów, nawet wtedy gdy jest to bez sensu. Czesto, tak jak w przypadku "hopuf", tak tez i Twoje "towarzyszki plciowe":) sa sfrustrowane, niepewne, zawistne, zazdrosne, maja kompleksy. I dlatego ta jadowita ironia. Byc moze u facetów byloby podstawienie nogi, jakas zlosliwosc czy rabniecie w noc. Babki czekaja, czekaja, a dopiero potem jadowicie oczerniaja, ironizuja, robia brzydkie aluzje. To taki rodzaj konkurencji o limitowane dobra. :) Niestety nieraz niezdrowej, takiej trucizny. Poprostu natura, hormony, instynkty. Dobra: (byc moze) jestes gruba, (byc moze) megacycata, (byc moze) niepiekna itp., ale to Ty masz tzw. ksiecia, adorujacego Cie i vice versa. A one (byc moze) staly tam gdzies przy scianie i gryzly paznokcie. A nawet jak nie byly same, to i tak zawsze to widac i wszyscy obecni czuja, co jest jakas tam sztywna, powierzchowna znajomoscia, a co - tak jak u Was - godna podziwiania i pozazdroszczenia superprzyjazn damsko-meska, gdzie partnerzy sie lubia, sobie smakuja i to pokazuja (bo szczescia i stabilnej-harmonijnej-"kompletnej"- "doglebnej" relacji wcale nie da sie ukryc). Najprawdopodobniej przemawia z nich frust. Nic wiecej. No, moze niepewnosc. I niezrozumienie, "dlaczego ta grubaska itd. ma to, czego my, choc sie tak wyginamy/odchudzamy/...., od lat nie mozemy znalesc/osiagnac/zdobyc/doznac ?" :)))) Wierz mi - tak to dziala, przynajmniej u slonskich bab i synków. :) PS: Osobiscie uwielbiam dobrze zbudowane, kobiece Kobiety. :)) MNIAM Dla kochajacej sie Paary: gratulacje! srd pzdr + pyrsk ze Slonska ! roznice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thin Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu Twoja teoria pasuje do kilku procent kobiet. Tylko kilku procent. Takie małe pytanko - jakbys się czuł, gdyby Twój kumpel ubrał obcisłą koszulkę na ramiączkach i stringi wystające spod gaci i co chwila prężyłby mięśnie, a wy siedzielibyście ze swoimi dziewczynami, którym by gały wyłaziły od spoglądania na owego kumpla? Przyznasz, ze jego ubiór byłby niestosowny. Moja znajoma jest gruba. Taka klocowata budowa ciała. Nie da się o niej powiedzieć, że ma lekką nadwagę. Ma sporą. A jak się ubiera? Otóż uwielbia dekold, no i ma co w nim pokazać. Ale nigdy nie ubrała się wyzywająco. Jak dekold, to owszem, mini, ale w rozsądnej długości, albo dośc obcisłe spodnie. Bluzki tylko obcisłe, ale nigdy nie wyłazi jej nic znad paska od spodni, a miąło by co wyłazić. I jakoś nie słyszałam, by komuś przeszkadzał jej styl ubierania. Ale gdyby prócz sporych dekoldów ubierała wyzywające mini, to wybacz, tylko wystawiła by sobie samej opinię. Na tym polega dobry gust - umiar i wyczucie, kiedy co możńa ubrać. Tak jak Ty nie ubierzesz na spotkanie z potencjalnym szefem wyciagniętej koszulki i potarganych gaci /no chyba, ze starałbyś się o pracę śmieciarza i Twój potencjalny szef wyglądałby podobnie/, tak ona nie powinna ubierać się wyzywająco idąc z koleżankami do knajpy. Tłumaczenie, zę jej facetowi tak się podoba jest dziecinne - mojemu podoba się jak chodze naga po domu. Czy wychodząc gdzieś z nim także mam tak wyglądać? Na tym polega także kultura - to, co mi odpowiada nie musi odpowiadać innym. Ale trzeba szanować innych i nie przesadzać z tzw. wyzwoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Złośliwość kobiet IP: *.infinity.net.pl 17 lat temu Rzecz gustu. Mądrzy ludzie wiedzą, że nie komentuje się wyglądu innych, bo to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
szkaradnik Podsłuchane w pracy... 17 lat temu Stara baba, umalowała się jak Rosjanka, kiecka z Cepelii i nastolatkę udaje Ona nigdy nie chodzi w spódnicy - ma krzywe nogi albo żylaki (O mężatce) Kto jej takie mądre i ładne dzieci zrobił?? (Komentarz kolekcjonerki obuwia) Ona miała więcej kochanków niż ja par butów Stara się ukryć, a kurze łapki i tak każdy zobaczy ... Ubrała się w szmateksie i udaje wielką damę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zippy Re: Złośliwość kobiet IP: 85.222.87.* 17 lat temu Czy ktoś z piszących tu w obronie swobodnego dobierania swojego ubioru może mi wyjaśnić, jaka jest różnica między jedną panną, która łamie zasady dobrego wychowania nieodpowiednio ubierając się na spotkanie towarzyskie, a jej koleżanką, łamiącą je przez obgadywanie? Jaka jest różnica między "mam prawo ubierać się i zachowywać, jak chcę i gdzie chcę" a "mam prawo do własnego zdania i wypowiadania go gdzie chcę i jak chcę"? Przecież oba sprowadzają się do jednego "mogę robić, co mi się podoba i nikomu nic do tego"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Złośliwość kobiet IP: *.fbx.proxad.net 17 lat temu > Mam duże piersi (miseczka E) Polecam (nie ze złośliwości, a z czystej solidarności babskiej), bo widzę, że się przyda: www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Złośliwość kobiet IP: *.tbcn.telia.com 17 lat temu To twoje zycie, twoj wyglad, twoje cycki, twoja kiecka i twoj maz. Jak sie komus nie podoba to niech sie nie patrzy. Ubieraj sie tak jak sie sama z tym dobrze czujesz - nie patrz na innych! Jesli sa tacy wrazliwi/zazdrosni to niech siedza w domu - tam moga sobie grymasic i zapraszac tylko kolezanki zapiete pod sama szyje. A tak nawiasem mowiac, wyglada na to, ze twoje kolezanki, pomimo doskonalej wagi nie czuja sie pewnie w swojej skorze i potraktowaly cie jako konkurencje (komplement dla ciebie:)) Przykro mi tylko ze zepsuly ci wspomnienie fajnej dla ciebie imprezy. Pozdrawiam i szczescia zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Większość komentarzy bez sensu. Czy uważacie, że do klubu należy ubrać się jak do kościoła? Nonsens przecież. Kluby właśnie po to są, żeby ubierać się wyzywająco, robić to na co się ma ochotę i dobrze się bawić. Gdyby autorka wątku była nieodpowiednio ubrana, ochroniarze nie wpuściliby jej do klubu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu Zmień koleżanki, to jakieś sztywne rury. Ja tam lubię popatrzeć na moje przyjaciółki (obie biuściaste i zaokrąglone), kiedy podkreślają wdzięki odważnym strojem. Mnie w kwestii biustu Bozia poskąpiła, więc mogę chociaż popodziwiać u kogoś ;) A klub, jak to już ktoś stwierdził, to nie kościół i można zaszaleć z ciuchami. Poza tym, umówmy się: gust jest jak d..., każdy ma swój. I tyle w temacie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmena Re: Złośliwość kobiet IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 17 lat temu Zlosliwe, zakompleksione i zazdrosne kolezanki? Bez watpienia. Przeciez grubaska kiepsko ubrana to jak nic obiekt zazdrosci. Kazda chcialaby byc taka. I jeszcze do tego faceci! Jak powszechnie wiadomo wykazuja oni olbrzymie zainteresowanie spasionymi laskami w mini. A jesli jeszcze sa one posmiewiskiem? Toz nie ma lepszego afrodyzjaku dla kazdego cudzego meza! Nic dziwnego, ze kolezanki poczuly sie zagrozone i zaczely cie zlosliwie wysmiewac! Jestes gruba. Nie trzeba cie ogladac ze wszystkich stron by wiedziec, ze waga 75 kg przy wzroscie 175 to zbyt duzo. Nic w tym zlego. Niewiele sposrod nas moze sie pochwalic idealna sylwetka. Ale rownie niewiele oczekuje zachwytow na swoj widok. Dziewczyny, kobiety SA solidarne, wbraw powszechnej opinii. Kolezanki potraktowaly cie bardzo lagodnie. Duzo gorsi sa faceci. Mozesz byc pewna, ze nie odpuscili sobie i pojechali po tobie od gory do dolu. Wsciekac sie raczej powinnas na te pseudoprzyjacioleczki z forum, ktore probuja ci wmowic, ze zrobilas dobrze. Przyjaciolka to ktos kto wie, ze bedziesz posmiewiskiem i zrobi wszystko by do tego nie dopuscic. Nie bedzie ci wmawiac, ze z cyckami na wierzchu i wielkim tylkiem w mini wygladasz dobrze. "Jesli dobrze sie czujesz w tym stroju to nie rezygnuj z niego, nie sluchaj innych, zazdroszcza ci" to pseudoporady. Ubranie dopasowuje sie do sylwetki. Kazde ubranie - takze kostium kapielowy (nie wiem skad bzdurny pomysl postu powyzej, ze moze grubasy nie powinny chodzic na basen). Na pewno sama widzialas panienki w zbyt malych dzinsach, wbijajacych sie tam gdzie niepowinny i w za krotkich bluzeczkach spod ktorych wylewaja sie zwaly sadla. Panienki pewnie dobrze sie w tym czuly. Wygladaly odrazajaco. I nie ma sie co oburzac. Tak jestesmy skonstruowani, ze oceniami innych. Podpitego prezydenta, ciotke z fioletowymi wlosami. Wszyscy wszystkich. Takze i te pseudoswiete z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu no to jeszcze powiedz nam mmeno, dlaczego te "serdeczne" przyjaciółki "objechały Ankę od góry do dołu" w firmowej kuchni, w rozmowie z innymi współpracownikami, a Ance ani słowa nie powiedziały, że ICH ZDANIEM dziewczyna źle wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta Nie jesteśmy krowami tylko kobietami IP: 188.33.65.* 17 lat temu Jak dla mnie duże piersi są obrzydliwe i uważam, że nie powinno się skazywać tych, którzy takich nie lubią na ich widok. Nie rozumiem zachwytu kobiet nad swoimi krowiastymi piersiami. Dla mnie to byłby wstyd, że nie wyglądam jak kobieta tylko jak krowa. Ja robię wszystko, żeby moje i tak małe wyglądały na mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Nie jesteśmy krowami tylko kobietami IP: *.ssp.dialog.net.pl 17 lat temu Jesteś facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dośka Re: Nie jesteśmy krowami tylko kobietami IP: *.chello.pl 17 lat temu OOoooo na pewno. Proponuje się jeszcze elastycznym bandażem owijać, wtedy nikt nie zauważy, że w ogóle masz biust. Co za hipokryzja. Założę się o każde pieniądze, że wypychasz stanik watą albo skarpetami jak możesz, oraz że nosisz push up-y. Odpowiedz Link Zgłoś