Dodaj do ulubionych

Jazda samochodem - buty

22 lata temu
Mam następujący problem, nie wiem czy jest to typowe czy nie, ale od
naciskania sprzęgła w samochodzie wycierają mi się podeszwy w butach.
Odczuwam to później przy chodzeniu w butach, ponieważ podeszwa jest w pewnym
miejscu miękka. Może ktoś ma sposób jak temu zapobiegać. Czy też jedynym
sposobem są buty do jazdy z grubą podeszwą?
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Jazda samochodem - buty IP: *.chello.pl 22 lata temu
      Wygodne buty to podstawa, napewno całe i nie szpilki, nie może tez noga spadać ci z pedałów. Musisz czuć sie komfortowo bo inaczej strzeszcie sie ludzie na drodze i ty też.
      • aankaa Re: Jazda samochodem - buty 22 lata temu
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Wygodne buty to podstawa,

        do chodzenia

        > napewno całe i nie szpilki,

        całe - żeby po "wizycie w kałuży" mokro nie było, a co do szpilek - ???

        > nie może tez noga spadać ci z pedałów.

        nóg na pedałach się nie trzyma, raczej o nie opiera (jedynym pedałem, o który
        zawsze opierasz nogę jest pedał gazu, reszty "dotykasz" gdy zachodzi taka
        potrzeba)

        > Musisz czuć sie komfortowo

        nie tylko w samochodzie ;)

        > bo inaczej strzeszcie sie ludzie na drodze i ty też.

        strzeŻcie (gwoli wyjaśnienia)
        i takich "radzących" - też


        można jeździć w szpilkach, na bosaka, w traperach z podeszwą grubości
        niebotycznej, baletkach - wpływ rodzaju obuwia na sposób/bezpieczeństwo jazdy
        jest proporcjonalny do umiejętności (jazdy samochodem, oczywiście)
        • nglka Re: Jazda samochodem - buty 22 lata temu
          Koleż"anko" ;)

          aankaa napisała:


          > całe - żeby po "wizycie w kałuży" mokro nie było, a co do szpilek - ???

          - Jak dla mnie - logiczne jest, że szpilki są butami stricte wyjściowymi. W domu
          chodzimy w kapciach, w mrozy w ciepłych buciorach a czasem... w szpilkach - w
          samochodzie za to w WYGODNYM I ODPOWIEDNIM obuwiu (niekoniecznie chodzimy) ;)

          > nóg na pedałach się nie trzyma, raczej o nie opiera (jedynym pedałem, o który
          > zawsze opierasz nogę jest pedał gazu, reszty "dotykasz" gdy zachodzi taka
          > potrzeba)

          - O przepraszam - ja nogę to opieram o kaloryfer, gdy siedzę przy komputerze a
          na sprzęgle nogę stale trzymam to silniej, to mocniej uciskam (na prawdę trzeba
          aż tak szczegółowo? ;))


          > można jeździć w szpilkach, na bosaka, w traperach z podeszwą grubości
          > niebotycznej, baletkach - wpływ rodzaju obuwia na sposób/bezpieczeństwo jazdy
          > jest proporcjonalny do umiejętności (jazdy samochodem, oczywiście)

          - W szpilach można ale na party, na bosaka - na basenie, w domu, po ulicy w
          lecie - jak kto lubi ale jeśli kierujemy pojazdem - musimy mieć odpowiednie
          obuwie - do tego chcemy czy nie chcemy - zmuszają nas przepisy. Za "kierowanie"
          autem bez odpowiedniego obuwia (którym wg przepisów nie są buty na wysokiej
          podeszwie czy obcasie, nie są klapki - bo uniemożliwia to wyczucie pedałów i
          jednocześnie może spowodować ześlizgnięcie się stopy - to samo dotyczy gołych
          stóp). To, droga koleż"anko" nazywa się "zagrożeniem dla innych kierujących".
          • Gość: Aga* Re: Jazda samochodem - buty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
            A ja tam się zgadzam z aankaą, jeśli ktoś umie niech sobie jeździ w czym chce.
            Sama prowadzę często w szpilkach właśnie, ba, czesto w klapkach na szpilce,
            czasem boso, zdarzało mi się także w drewniakach. A propos drewniaków, które
            spotkają się niewątpliwie z wielkim odzewem, właśnie w takim obuwiu jeździ
            większość kierowców TIRów - co Wy na to ?
            Chciałabym wiedzieć, który to przepis zabrania jazdy w butach na obcasie ???
            Podczas rutynowych kontroli, kiedy policjanci widzą mnie w szpilkach co
            najwyżej dziwią się, że mi tak wygodnie. Nigdy nie zwrócono mi uwagi na ich
            niestosowność za kierownicą.

            Trzymanie nogi na sprzęgle przez cały czas to niewątpliwie brak umiejętności
            prowadzenia ;( Prowadzi w prostej lini do tzw. "palenia" sprzęgła i przez
            mechaników jest wyszydzane jako tzw. babskie jeżdżenie, więc wątopię aby było
            się czym chwalić.
            • f.l.y Re: Jazda samochodem - buty 22 lata temu
              osobiście wolę prowadzić w butach na obcasach, ponieważ są delikatniejsze od
              butów z grubą podeszwą zakładancyh do spodni np. i bardziej czuję pedały..
              w ciężkich buciorach mam ciężką nogę...
              w klapkach nie prowadzę...noga się wyślizguje z klapek... natomiast na boso -
              czasami... ;)

              teoria 'szpilek' wzięła się chyba z tego, że instruktorzy jazdy na kursach nie
              wpuszczali do samochodu panienek w szpilkach...i racja!
              uczyła się taka dopiero trzymać nogi, gdzie potrzeba...

              co do niszczenia butów - podeszwy nie, ale boki moich szpilek brudziłam sobie
              kiedyś w cieniasku... w moim nowym, szerszym autku nic mi się z butami nie
              dzieje...

              pozdrawiam...

              ps' chyba większym zagrożeniem od szpilek są lusterka wsteczne dla niektórych
              kobiet...
          • lola211 Re: Jazda samochodem - buty 22 lata temu
            To, droga koleż"anko" nazywa się "zagrożeniem dla innych kierujących".

            Oczywiscie , ze tak.Mam kolesia w drogówce, który wiele juz widzial i spotyka
            sie z przypadkami spowodowania kraksy przez kobiete, ktorej wysoki obcas
            uniemozliwił wcisniecie pedału hamulca, zatem nie jest to
            bezpodstawne "oskarzenie" szpilek.Niewygodne są tez klapki czy japonki.Nie
            napisze ze nie da sie w nich prowadzic, bo owszem, da sie, ale stwarza to juz
            ryzyko, co gorsza dla innych uzytkowników, nie tylko dla pani elegantki.
            Boso i w byle jakich butach to mozna sobie jeździc, ale polna droga.
        • tralalumpek Re: Jazda samochodem - buty 22 lata temu
          zgadzam sie z toba aankaa
          cala reszta wywodow jest troche bez sensu
          jezdze duzo autem i przede wszystkim w butach na obcasach, bo nie wyobrazam
          sobie wozenia butow w bagazniku na zastepstwo.
          to jest chyba tak jak w przyslowiu o baletnicy i rabku...

          jezeli jade kilkaset km, to wtedy mam buty sportowe na nogach ale na codzien
          (robiac 100, 150km dziennie) rodzaj butow nie robi mi roznicy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka