Dodaj do ulubionych

do pani doktor

25.09.07, 22:24
Witam, już pisałam o Klebsielli w moczu i kale mojego 4 m. synka. Jesteśmy już
po leczeniu Biodacyną ( 12 zastrzyków).
Jaś odzyskał apetyt, częstotliwość kupek spadłą do 1-2 dziennie, martwi mnie
jednak fakt, że nadal są one luźne i z takim białym "serkiem". Dodatkowo od
kilku dni marchewka którą mu już podaję tak jakby przez niego przelatywał w
niezmienionej formie ( wcześniej kupki były tylko troszkę bardziej pomarańczowe)
Czy to może świadczyć, że bakteria nadal jest? A może to wina antybiotyku?
Moja pediatra kazała zrobić kontrolny posiew dopiero za 10 dni. Czy naprawdę
konieczne jest tak długie czekanie?
Jeszcze jedno? 3 letni synek koleżanki też miał tą bakterię jako niemowlę,
koleżanka powiedziała mi że ona stale pojawia się u niego w posiewach ale jej
lekarz twierdzi że tak może być bo mały nie ma teraz żadnych objawów. Jak to w
końcu z tą klebsiellą jest? Może być czy nie?
Obserwuj wątek
    • barbara.gierowska Re: do pani doktor 26.09.07, 20:09
      Witam,
      Uwazam,ze opisywany wyglad stolca jest do
      zaakceptowania,marchewka czesto opuszcza organizm
      w formie ( pozornie) niezmnienionej.
      Co do wykonywania posiewu - trzeba istotnie
      oczekać minimum kulka dni,10 jest tez
      racjonalnym wyborem.
      Co do obecności Klebsielli,to w moczu nie mo9ze
      jej być na pewno ( mocz z załozenia ma byc
      jałowy).
      Natomiast co do stolca - przy bezobjawowym
      nosicielstwie istotnie przyjmuje sie postawe
      wyczekującą i podaje się jedynie probiotyki w
      celu wyparcia nieopozadanego szczepu.
      Istotne jest tez o który konkretnie z gatunkow
      Klebsielli chodzi i czy jest ona wysokooporna na
      antybiotyki czy nie ( Tzn czy szczep jest ESBL
      dodatni czy ujemny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka