mycch
16.04.08, 08:05
Spacerowałem sobie niedawno po nocnym Chełmnie, niemal zawsze zwracam wtedy uwagę na sposób, w jaki oświetlone są nasze zabytki czy choćby zwykłe kamienice. Ale zwłaszcza zabytki - z tej to racji, że niektóre z nich zostały oświetlone w sposób celowy. Chciałoby się oczekiwać, że dzięki temu budowla zyska więcej magii...
Niestety, zapewne z powodów finansowych zrobiono to -przyznajmy- tak sobie, po amatorsku, być może wg idei "im jaśniej tym lepiej". Efekt końcowy jest dosyć mizerny, czasem może być nawet odwrotny niż zamierzono...
Spójrzmy na to okiem turysty, który przechadza się nocą po naszym mieście. Oczywiście to, co oświetlone rzuca mu się w oczy pierwsze: fara, ratusz, bramka. Chciałby to uwiecznić. Co go spotyka?
Fara stanowi najmniejszy problem, oświetlenie jupiterem na szczęście poległo z wielkością obiektu i się rozmyło.
Ratusz to już nie lada wyzwanie. Biedny turysta chciałby uwiecznić ten miły widok, ale sfotografowanie nocnego ratusza, to nie taka prosta sprawa: do wyboru jest najczęściej albo wyraźna wieża i czarny rynek, albo widoczny rynek i porażająca bielą wieża. Ktoś, kto wymyślił oświetlenie tak się widocznie w tą wieżę zapatrzył, że zapomniał o bryle całego budynku. O właściwym natężenu i barwie również nie pomyślał. Oczywiście - lepsze takie oświetlenie niż inne, mam nadzieję, że kiedyś ratusz prawdziwie się rozświetli.
Kolejne wyzwanie i właściwie to, co mnie skłoniło do napisania na forum: bramka. No nie wiem komu należy pogratulować, ale... nieźle popłynął. Proszę się przejść i zobaczyć samemu. Pieta, jeden z ważniejszych elementów bramki od zawsze była za mocno oświetlona, ale ostatnio widocznie znaleziono w magazynie jedynie fest-halogeny i "no panie, kazali, to zamontowalim" i dowalono tak mocnym światłem, że czekać aż (przepraszam jeśli kogoś obrażę) Matka Boska zasłoni sobie oczy (póki co jeszcze rozłożonymi) rękoma. O zdziebko wyobraźni proszę! Jeśli źródło swiatła musi być tak blisko, to na litość - włóżcie mniejszą żarówę, a za zaoszczędzone na prądzie pieniądze kupcie żółty filtr.
Jest w Chełmnie jeszcze jeden obiekt, który był fatalnie oświetlony, ale żarówa na szczęście siadła i jest już lepiej. Dlatego nie napiszę co to za budynek, bo zaraz jakiś nadgorliwiec poleci i spsuje ;)
To tyle narzekań. Dla równowagi mogę napisać, że Chełmno miało ogrom szczęścia, gdy udało się "załapać" na program (zdaje się Philipsa?) oświetlenia ulic. Ulice i parki dzięki takiemu oświetleniu zyskały bardzo wiele. Lampom rtęciowym i białym jupiterom powiedzmy stanowcze NIE! ;)