Gość: pic IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 20:47 www.se.pl/wydarzenia/opinie/stefan-hambura-zbadac-stan-psychiczny-tuska-i-obu-klichow_222985.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: GiM Re: wataha w żalobie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.12, 20:58 Bo JaroZbaw i AntekPolicmajster to wiadomo,że idioci - więc nie ma co ich badać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: wataha w żalobie IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 21:05 tylko na tyle cie stać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiM Re: wataha w żalobie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.12, 21:11 Ciebie trollu - tylko stać na wklejanie "linków". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moralny emerycie, siusiu i kimać IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 21:19 rano kac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiM Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.12, 21:23 Widzisz dziecko - jeszcze baaaardzo daleko mi do emerytury. A jak zjadłeś kaszkę - to pochodź troszkę "w pionie" - bo Ci "się uleje" i zabrudzisz śliniaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SD Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.olsztyn.mm.pl 21.01.12, 23:45 Z tego co wiem, to Hambura jest adwokatem niemieckim i codziennie zgłasza jakiś wniosek by państwu polskiemu dowalić. A to Klicha podpieprzyć do prokuratora, premiera i prezydenta do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, całą sprawę tej wyprawy smoleńskiej do Komisji Europejskiej (!!!???) itp. Olali go tam zupełnie. Tak więc zamiast się cieszyć z głupiego dowcipu pana adwokata, to najpierw należałoby przede wszystkim zbadać stan psychiczny samego pana adwokata St. Hambury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rah Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.12, 09:30 ciebie badać nie trzeba, jest oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SD Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.olsztyn.mm.pl 22.01.12, 15:22 No to co goowniarzu, tylko na tyle was stać. Jak brakuje merytorycznych argumentów, to najlepiej wycieczki personalne. Rusz głową. Wysil się, a na wstępie jeszcze sobie poczytaj : wyborcza.pl/1,75478,10929223,Pesymizm_plynie_z_Radia_Maryja.html Swoją drogą, to chyba chciałbym już być na tej emeryturze. Emeryt w sumie chyba nie ma tak źle - zwłaszcza ten wczesny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiM Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.12, 15:37 Taaa - jak ruszy głową - będzie miał wstrząs mózgu. Jeżeli ma tam jeszcze mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umiom czytać ? Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.12, 16:03 Za kulisami Tuskokraju Menedżerowie z trzech spółek powiązanych kapitałowo z Petrolinvestem Ryszarda Krauzego wręczali łapówki urzędnikom Ministerstwa Środowiska. W zamian dostali koncesje na wydobycie gazu łupkowego. Tak podejrzewają warszawska prokuratura apelacyjna i ABW". "Zarzut przyjęcia największej w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości łapówki [ok. 5 mln zł - dopisek AZ] postawili warszawscy prokuratorzy Andrzejowi M., byłemu dyrektorowi Centrum Projektów Informatycznych MSWiA" - te dwa cytaty pochodzą z czwartkowego "Dziennika. Gazety Prawnej" (11 stycznia 2012 r.). W ten sam czwartek podano, że mężczyzna, który we wrześniu 2011 r. podpalił się przed kancelarią premiera, miał rację, pisząc, że w skarbówce były poważne nieprawidłowości. Czy te informacje warto brać pod uwagę, interpretując postrzelenie się w ostatni poniedziałek płk. Mikołaja Przybyła z prokuratury wojskowej? Gdy obserwuję medialnych komentatorów spraw publicznych w Polsce, bardzo często przypomina mi się porzekadło: "Widzimy poszczególne drzewa, a nie widzimy lasu". Drzewa to poszczególne zdarzenia, takie np. jak strzał płk. Przybyła, konferencje prasowe szefów prokuratury, śledztwa korupcyjne, żenujące przewlekanie procesów peerelowskich zbrodniarzy, nieprawidłowości w skarbówce, ale także pani minister od przeciwdziałania korupcji w ubiegłej kadencji Sejmu, tak aktywną w mediach. Pamiętajmy: w polskim lesie jest wiele innych podobnych drzew, nie wszystkie są chore. A co jest lasem? Jest nim ogólny kontekst społeczny, w którym poszczególne zdarzenia się pojawiają. Mówiąc językiem socjologii - las to strukturalne, systemowe uwarunkowania ludzkiego działania. Właśnie za rozpoznanie kontekstu zjawisk korupcyjnych była odpowiedzialna specjalnie powołana pani minister w kancelarii premiera Donalda Tuska. Czy ukazała nam kształt lasu? Nie wiadomo, by chociaż trochę przyczyniła się do odsłonięcia systemowych uwarunkowań korupcji w Polsce. Ale jeszcze przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi publicznie wygłoszono pogląd, że na tym właśnie, by tego nie robić, polegało jej zadanie. Jak w ubiegłym roku publicznie stwierdził były wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: "To kompletnie dekoracyjna postać. Ma być dokładnie taka, jaka jest. Ma dobrze udawać, że walczy z korupcją, i tyle" (Kulisy Platformy, Warszawa 2011). Nie chodzi tu o krytykę pani, którą wyborcy ponownie wybrali do Sejmu z listy PO. Idzie o to, że ta dekoracyjność jej postaci i urzędu jest częścią całości, którą jest las. Las, czyli system Jak najlepiej opisać faktyczne cechy systemu władzy, jakim jest III RP? Zacznijmy od pochodzącej z 2003 r. wypowiedzi gen. Tadeusza Rusaka, w latach 1997-2001 szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, zresztą jedynego próbującego te służby reformować. "Kiedy przyszedłem do WSI w grudniu 1997 r., natknąłem się na tak poważne afery, że właściwie one uzasadniały złożenie wniosku o rozwiązanie służb". Pytany przez dziennikarkę: "Zatem pomysł rozwiązania WSI nie jest zły?", Rusak rozwija: "Politycy, którzy tego chcą, myślą przede wszystkim o pozbyciu się ludzi, których nie boję się nazwać kryminalistami. - Czyli w WSI ciągle są kryminaliści? - Tak. Potwierdza to fakt, iż niedawno jeden z wysokich oficerów WSI dostał wyrok za groźby karalne wobec prokuratora. Mimo to nadal pobiera pensję". Generał Rusak mówi, że sprawę nielegalnego handlu bronią zgłosił "przecież do prokuratury, bodajże w 1998 r., i jaki jest efekt pracy organów ścigania? Żaden. A z materiałów, jakie mi wówczas pokazano, wynikało jednoznacznie, iż popełniano przestępstwa. Prokuratura, umarzając sprawy, nawet nie raczyła mnie, czyli składającego doniesienie o przestępstwie, o tym poinformować. Nie miałem zatem szans na odwoływanie się od tej decyzji. Tak samo działa prokuratura wojskowa dzisiaj. Problem dotyczy zatem nie tylko WSI, ale i wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w zielonych mundurach. Nie było tam przecież żadnej weryfikacji, nawet takiej jak w UOP. Jak można wierzyć w skuteczność pracy prokuratury, jeżeli niedawno złożyłem do niej doniesienie o przestępstwie - wymuszaniu na oficerach WSI fałszywych zeznań pod groźbą wyrzucenia z pracy, a prokuratura umorzyła sprawę, mimo że groźba została spełniona? Oficerowie zostali zwolnieni ze służby. Potwierdza takie groźby dziewięć osób, a uzasadnienie decyzji prokuratury brzmi: brak znamion czynu przestępczego. To ta sama prokuratura, która umarzała śledztwa dotyczące nielegalnego handlu bronią. Jak zatem można mówić o praworządności w armii?" ("Dziennik Polski", 12 września 2003 r.). Nie tylko w wojsku chory system trwa To wypowiedź z 2003 r. - WSI kieruje wtedy gen. Marek Dukaczewski. Tadeusz Rusak mówi: "Problem w tym, że grupa, która w tej chwili kreuje politykę WSI, ma duży wpływ na działalność prokuratury. Ta sama z siebie pewnych rzeczy nie robi. WSI szukają możliwości wpływania na decyzje prokuratury i innych organów poprzez lokowanie tam swoich ludzi, poprzez łapanie osób pracujących w tych organach na czynach nie całkiem zgodnych z prawem, szukanie haków". Chociaż, o ile wiem, nikt nie podważył tych wypowiedzi gen. Rusaka, to mediom nie przeszkadza, by gen. Dukaczewskiego często zapraszać w roli komentatora. W poniedziałek (9 stycznia) gen. Dukaczewski wystąpił w programie "Fakty po Faktach" jako komentator wydarzenia w Poznaniu. Pół godziny później gościem Moniki Olejnik był Janusz P., którego Ruch zgłosił tego generała jako eksperta do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Dwie osoby z jednego środowiska dostają okazję wystąpienia w roli osobnych, pozornie niezwiązanych ze sobą głosów. Szczęśliwym trafem komisja sejmowa wniosek odrzuciła. Informacje docierające do opinii publicznej, nie tylko w związku ze strzałem płk. Przybyła, wskazują, że po krótkim okresie prób zmian za rządów PiS bieg spraw w prokuraturze wojskowej wrócił w stare koleiny. Czy prokuratura cywilna wyłamuje się z III RP? Obecne oddzielenie prokuratury od rządu ma wiele słabości. Są jednak oznaki tego, iż niektóre postępowania znalazły się, przynajmniej częściowo, poza zasięgiem nieformalnych grup interesów. Tylko dwa, wymowne, przykłady z ubiegłego roku: postawienie zarzutów Ryszardowi Krauzemu oraz byłemu szefowi UOP, gen. Gromosławowi Czempińskiemu. Prokuratura podjęła zatem działania wobec oligarchy biznesu oraz ważnej postaci środowiska tajnych służb. Obecny establishment czuje się zaniepokojony sytuacją, w której jego członkowie mogą być przez prokuraturę potraktowani tak samo jak zwykli obywatele. Wygląda, jakby niektórzy prokuratorzy zachowywali się nieodpowiedzialnie, zupełnie tak, jakby w Polsce już nie było "autorytetów" wielce dla kraju zasłużonych. Nie tak miały wyglądać standardy Tuskokraju, jako wyższej fazy III RP! Planowane już przed strzałem płk. Przybyła włączenie prokuratury wojskowej do cywilnej mogłoby spowodować dalsze uniezależnienie części postępowań od nieformalnych grup interesu. Jednak publiczne nasilenie napięcia pomiędzy prokuraturą cywilną a wojskową może osłabić tę pierwszą. Prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta nie trzeba nawet usuwać ze stanowiska, by uniemożliwić mu skutecznie działanie. Wystarczy wywołać wokół niego publiczne kontrowersje, a właśnie z tym mamy teraz do czynienia. Szef, którego autorytet publicznie jest podważany przez podwładnego, ma ograniczone pole działania. Nagle może okazać się, iż w wielu sprawach, mimo formalnych uprawnień, ma związane ręce. Niepokój prezydenta Powstaje wrażenie, że aktywność prezydenta Bronisława Komorowskiego po incydencie w Poznaniu jest ponadstandardowa. W mojej ocenie, prezydent jest nie tyle zaniepokojony biegiem spraw państwowych, ile raczej obawia się, iż wydarzenie w Poznaniu może niekorzystnie wpłynąć na jego osobiste położenie. Jakie są przesłanki takiego rozumowania? Kluczową częścią politycznej drogi Bronisława Komorowskiego w III RP były funkcje wiceministra i ministra obrony narodowej - w rządach Tadeusza Ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bklj Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.12, 23:03 teraz beczą po fance stalina i lenina, to ich idolka ta stalinówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiM Re: emerycie, siusiu i kimać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.12, 23:13 Po Tobie trollu - NIKT płakał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Niedługo będzie już trzeci rok płaczu tej watahy IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.12, 23:33 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisłocka stalinowców zawsze bez księdza zakopywali ? IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.12, 17:16 do forumowych czcicieli Odpowiedz Link Zgłoś