Dodaj do ulubionych

Mądre książki...

11.10.10, 22:42
... klasyki, arcydzieła czy jak je tam zwał.
Przyznacie się, które z nich rzuciliście w kąt, bo byliście za głupi albo książka była strasznie nudna? :)
Zacznę od siebie - nie dałam rady "Braciom Karamazow", a w tej chwili mam załamanie psychiczne po pierwszym tomie "Czarodziejskiej góry" :)
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: Mądre książki... 12.10.10, 00:04
      "Czarodziejska góra" to moje przekleństwo... zawsze dochodziłam do połowy, a potem coś mnie rozpraszało. Od czasów nastoletnich pierwszy tom przeczytałam chyba już z 6 razy, nie dochodząc do drugiego.

      "Gra w klasy" mnie przerosła :)

      Ale "Braci Karamazow" połknęłam na plaży w Helu. Za to "Biesy" mnie pokonały.

      Mam teraz ochotę na dłuuuugie powieści, może powtórzę swoje podejścia :)
      • 2szarozielone Re: Mądre książki... 12.10.10, 00:05
        Ach, no i do Ulissesa nawet bałam się podejść...
        • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:24
          Do "Ulissesa" też nie podchodzę :)
          Wystarczy mi umęczenie "Czarodziejską górą" :)
      • conena Re: Mądre książki... 12.10.10, 13:48
        > Za to "Biesy" mnie pokonały.

        to tak jak mnie:-) ale kiedyś do nich wrócę.
        ponadto, okazałam się za słaba na Murakamiego.
        • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:23
          To nie ty jesteś za słaba, tylko Murakami przynudza. Mam wrażenie, że każda jego książka to wariacja na ten sam temat. Z wyjątkiem "Po zmierzchu".
          • sru_karka Re: Mądre książki... 13.10.10, 09:07
            Przynudza? Nie dla mnie ;)
            Każde spotkanie z jego twórczością powoduje, iż totalnie zatapiam się w jego świecie. Aczkolwiek nie mogę czytać tych książek jedna po drugiej. Zawsze daję sobie czas na złapanie oddechu ;)
    • sundry Re: Mądre książki... 12.10.10, 10:12
      Tak samo Bracia Karamazow i Martwe dusze, poza tym Czerwone i czarne. Lolitę dopiero za drugim podejściem, a i tak było ciężko. Grę w klasy oddałam walkowerem, po tym jak zobaczyłam, że w jakiejś dziwnej kolejności trzeba to czytać.
      • sru_karka Re: Mądre książki... 12.10.10, 11:01
        Ja przez Lolitę nie przebrnęłam. W wielkich męczarniach doszłam do połowy i poddałam się ;) Natomiast film z Jeremim (mrr) bardzo mi się podobał :)
        • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:25
          Polecam wydanie "Lolity" z obszernymi przypisami. Dzięki temu człowiek zaczyna rozumieć, o co chodzi :) Niestety to wydanie jest chyba teraz ciężkie do dostania.
    • 8n Re: Mądre książki... 12.10.10, 12:48
      ulisses :(
    • forumowicz_pospolity Re: Mądre książki... 12.10.10, 17:04
      cały wagon by sie znalazł, za mało czytam i przez to potem trudno mi brnąć, łatwo odpuszczam i nie wracam
      męcze 2 tom Czarodziejskiej Góry od dawna
      wczesniej padłem na Ulissesie po kilkudziescieu stronach
      w Szwejku gdzies ugrzązłem kiedys

      a z ostatnich lektur
      to zaczałem jednoczesnie
      Pod Wulkanem
      Wilka Stepowego
      i Sto lat Samotnosci
      i nigdzie nie wyszedłem poza 100 strone

      za to "48 godzin" MacLeana czytałem ostatnio po raz nie wiem który i poszło jednym ciagiem mimo ze znam na pamiec hyhy
      • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:29
        Ja "Sto lat samotności" przeczytałam i bardzo mi się podobało, ale wtedy, kiedy przestałam się przejmować tym, że przez pięć pokoleń są takie same imiona i siłą rzeczy wszystko się pieprzy :) Wówczas przeczytałam z przyjemnością. Niestety podobny problem, czyli mnogość rosyjskich imiona z otczestwami i nazwiskami, pojawił się przy "Braciach Karamazow" i tym razem się poddałam. Przeczytałam gdzieś, że ktoś robił notatki w czasie czytania, żeby się w tych postaciach połapać. A ja doszłam do wniosku, że to ma być przyjemność, a nie praca domowa i książka poszła w odstawkę.
        • 8n Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:47
          ja czytalam sto lat samotnosci z wydrukowanym drzewem genealogicznym ;)
          mimo, że przeczytałam to bardzo mi sie nie podobało, i nei rozumiem zachwytów nad klocem.
          • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:51
            Co kto lubi :) A i tak uważam, że z realizmu magicznego "Dom duchów" Allende jest dziesięć razy lepszy od "Stu lat samotności".
          • forumowicz_pospolity Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:55
            8n napisała:

            > ja czytalam sto lat samotnosci z wydrukowanym drzewem genealogicznym ;)
            > mimo, że przeczytałam to bardzo mi sie nie podobało, i nei rozumiem zachwytów n
            > ad klocem.

            uważaj, malęka bo se nagrabisz w społeczeństwie (nie mam na mysli siebie ofkors)

            apropos Braci Karamazow to obejrzał tylko film, starsza wersja z Yulem Brynnerem
            i ogląda się dobrze postacie i splot zdarzeń bardzo ciekawy natomiast do ksiazki mnie nie ciągnie bo nie lubie barwy myśli Dostojewskiego, jak juz mam czytac pesymistów to takich co sie trzymają jasniejszej strony wątpienia, ale oczywiscie jakos mnie to ogólnie nęci i Biesy też
            i moze jeszcze cos no ale póki co nie czytam, mam w szeroko rozumianej poczekalni :)
      • sru_karka Re: Mądre książki... 13.10.10, 09:13
        Wilka stepowego czytałam przez pół roku...Po kilku stronach odkładałam ją na półkę i sięgałam po coś innego. Nijak nie mogłam tej książki "łyknąć", chociaż mi się podobała. Jak dla mnie - ciężka w odbiorze, ale warto przeczytać. To jedna z tych książek, o których będę pamiętała. Podobnie miałam z Paragrafem 22 Hellera. Sięgałam - odkładałam :) A teraz nie wyobrażam sobie bym mogłam tę knigę ominąć.
    • hsirk Re: Mądre książki... 12.10.10, 18:55
      a ja nie czytam wogule i mam spokoj z takimi rozterkami
      • nexstartelescope Re: Mądre książki... 12.10.10, 19:17
        * spokuj
        • hsirk Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:17
          fakt, czasami nawet ja robie orty
      • jarkoni Re: Mądre książki... 12.10.10, 19:19
        Z tym "wogule" to chyba drobna prowokacja, mam rację? :-)
        Forumowiczu, ja tak nie mogłem przebrnąć np przez Proces Kafki,
        natomiast Trylogię zacznę po raz dwusetny w dowolnej chwili i przeczytam z przyjemnością.
        Aha, Własnie połknąłem Lalkę na łańcuchu tegoż MacLeana, mimo, że znałem na pamięć właściwie...
        • wilowka Re: Mądre książki... 12.10.10, 20:18
          Blaszany Bęben - do 10 strony.

          Ulisses - ponoś pięknie o nim opowiadam choć nie czytałam :)

          Trylogię uwielbiam! :)
          • qw994 Re: Mądre książki... 12.10.10, 21:31
            A, Trylogia :)
            Zapomniałam, też nie udało mi się przebrnąć :)
            Trylogia Tolkiena też okazała się niestrawna :)
        • forumowicz_pospolity Re: Mądre książki... 12.10.10, 22:11
          jarkoni napisał:

          > Z tym "wogule" to chyba drobna prowokacja, mam rację? :-)
          > Forumowiczu, ja tak nie mogłem przebrnąć np przez Proces Kafki,
          > natomiast Trylogię zacznę po raz dwusetny w dowolnej chwili i przeczytam z przy
          > jemnością.
          > Aha, Własnie połknąłem Lalkę na łańcuchu tegoż MacLeana, mimo, że znałem na pam
          > ięć właściwie...

          "Lalki..." nie mam w zbiorach wiec mi sie zatarła ale to MacLean wiec musi być dobra
          może niespecjalnie mądra (apropos tytułu watku), ale głupia tez nie
          Trylogia mi sie zaczeła podobac jak nie musiałem juz jej czytac jako lektury , podobnie Zemsta, genialna zabawa ale nie na poziom 6-tej klasy podstawówki

          Kafkę to w ogóle omijam, nie mam juz gdzies tak od 20 lat fazy na takie neurotyczne klimaty;]
          czytałem jakies nowele grozy (Przemiana, Kolonia Karna), niezłe
          • jarkoni Re: Mądre książki... 13.10.10, 16:10
            Przypomnij sobie "Lalkę na łańcuchu", najbardziej krwiożerczo-mroczna spośród całego MacLeana..
            Ktoś wcześniej wspomniał o Hellerze i Paragrafie 22, ja to z kolei pochłonąłem biegiem z ogromną przyjemnością i czytałem co parę lat jeszcze kilka razy..
    • baba_krk Re: Mądre książki... 14.10.10, 00:03
      od Cervantesa mnie odrzuciło
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka