zloty.strzal
07.01.11, 19:00
Rano w Antyradiu coś mówili o tym, który z prezenterów zdążył się rano wyjebać przed pracą. Uznałam, że to dopiero musi być frajerstwo, nie móc iść normalnie, a po 400m od domu sama wyrżnęłam naprzeciw przystanka pełnego ludzi. Ołł jeeah.
W sumie na tym się mój wątpliwej jakości przekaz dla świata kończy.