Dodaj do ulubionych

rolki se kupiłam :D

30.04.11, 15:40
dzisiaj. w ramach usportowiania się :D

na razie ćwiczę w domu jak łamaga
muszę teraz znaleźć jakiś park w którym nie ma wielkiego napisu "noł skejting, noł sajkling"
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: rolki se kupiłam :D 30.04.11, 18:29
      A seksownego nauczyciela już znalazłaś? ;)
      • kkuki Re: rolki se kupiłam :D 30.04.11, 19:25
        Niii... Może jak się wybiorę do parku to się który seksowny zlituje nad łamagą :D

        Bo mój węgierski mobilizator do uprawiania sportu akurat na rolkach nie śmiga niestety.
        Ón rowerowiec.

        Btw, ja w tych rolkach mam chyba z 190 cm wzrostu :/
    • 2szarozielone Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 16:01
      Oooo, rolki są mega :) Ja w tym roku odkurzyłam swoje kupione pod koniec podstawówki ;) Fajnie się śmiga i szybko załapiesz. Tylko kup sobie komplet ochraniaczy - zwłaszcza na nadgarstki i kolana :)
      • kkuki Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 17:26
        Ciężko jest :)
        Znaczy w domu ćwiczyłam i myślałam, że na zewnątrz też mi tak będzie szło.
        A dupa, o chodnik iby prosty ale pod skosem niewielkim i już się rozjeżdżam.
        Muszę chyba zrobić wyprawę do parku gdzie więcej łamag jeździ, będzie mi raźniej się wywalać, nie będę robiła widowiska przed domem :)

        Ochraniacze mam obowiązkowo, kolana, łokcie i nadgarstki :D
        • thank_you Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 20:51
          Te ochraniacze na nadgarstki mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. :-)
          A ewentualne złamanie nadgarstka można całkiem łatwo wyleczyć - zrezygnować z gipsu, dotleniać rękę, stosować odpowiednie maści i potem żadna rehabilitacja nie jest potrzebna.
          • wilowka Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 21:07
            Doświadczeń nie mam w złamań nadgarstka temacie, ale zedrzeć se można łapy jak złoto, a to się częściej zdarza niż ewentualne szkodzenie ochraniaczami :) wg mnie ochraniacze konieczne.

            P.S. jak się dotlenia rękę? Chodzi o trzymanie jej na powietrzu, czy jakieś sztuczki? Serio pytam, bo mnie sformułowanie zaintrygowało.
            • thank_you Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 21:20
              No tak, ale można jeździć w rękawiczkach. :-) Jeśli boi się zdarcia naskórka. A ten plastik który wchodzi pod spód ręki może połamać kości śródręcza i wtedy jest ch... :-) Z dwojga złego złamanie nadgarstka jest lepsze. Najlepiej oczywiście nie łamać nic. :-)

              A dotlenianie ręki to właśnie trzymanie jej na powietrzu, nie odcinanie lub zmniejszanie dopływu poprzez gips. Taka kość o wiele szybciej dochodzi do siebie. Naciera się ją maściami rozgrzewającymi i ziołami. Czasami można chodzić w opasce - ale to wtedy gdy istnieje ryzyko, że nadgarstek będzie w ruchu. W nocy spać z łapą na poduszce, jak najdalej od ciała i starać się nie ruszać. Bo to oczywiście boli. :-)

              Mam przykład dwóch złamanych nadgarstków w ostatnim czasie. Ten w gipsie przez miesiąc skończył się rehabilitacją (bo jakże inaczej), a trzymany na powietrzu - po dwóch tygodniach można już było zginać rękę, zaś po ok. 2 miesiącach śladu po złamaniu nie ma.

              Ja oczywiście nikogo nie namawiam do tej metody, ludzie różnie reagują na ból. :-)
              • nexstartelescope Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 21:57
                Aż mnie ciary przeszły, bo sobie przypomniałam, jak w podstawówce złamałam rękę (bez przemieszczenia). Nikomu nie powiedziałam, bo myślałam, że to tylko stłuczenie, normalnie nie bolało i prawie o tym nie pamiętałam. Łaziłam tak przez trzy dni, aż w szkole, podczas wygłupów, stanęłam między dwiema ławkami, oparłam się o nie rękami i podciągnęłam do góry. Myślałam, że się, za przeproszeniem, obsram z bólu :D Koleżanki pouciekały, ktoś zawołał "panią" , która zadzwoniła po rodziców i zabrali mnie do szpitala, gdzie dopiero obłożyli w gips, wszyscy do tej pory myślą, że w szkole tą rękę złamałam :P Na pewno gdybym sobie jeszcze coś złamała, nie dałabym się leczyć bez gipsu, bo już wiem, że łatwo się zapomnieć (nie mówiąc o niekontrolowanych urazach, np. potknięciu się). A gips nie jest taki zły, ja żadnej rehabilitacji nie miałam :)
                • thank_you Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 23:17
                  No tak, właśnie o to chodzi. :-) Że jak ma się gips to ta ręka jest chroniona, a bez gipsu człowiek może się zapomnieć, ale jeśli się nie zapomni, to nadgarstek kila razy szybciej wróci do sprawności. :-) Tylko na to składa się kilka czynników a nie jeden. :-)
                  Rehabilitacja jako taka przy złamaniach nadgarstka jest zalecana. Ręka mojej siostry od 4 lat nie może wrócić do pełnej sprawności.
    • forumowicz_pospolity Re: rolki se kupiłam :D 03.05.11, 23:22
      trza było se bajka skołowac, nie trzeba sie przyuczac w chałupie do jazdy, dalej mozna zajechac
      bardziej odporny na niedostatki podłoża do jezdzenia
      jakis cieniak z marketu pewnie w cenie rolek dałoby złapac ;)
      • kkuki Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 10:29
        Nad bajkiem też myślałam.
        Tzn myślę, bo bym chciała mieć, ale tu się boję trochę, że mnie coś rozjedzie na pierwszym skrzyżowaniu, bo o ile przez ulicę umiem już przejść, tak skrzyżowania dalej prowadzą do ataku paniki :)

        A widziałam ładny, grafitowy, z takim śmiesznym koszykiem z przodu, ino, że cena rolek x3 :>
        • redundant Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 12:13
          > bo o ile przez ulicę umiem już przejść, tak skrzyżowania dalej prowadzą do ataku paniki :)

          O rądach nie wspominając. :P
          Bo o ile da radę względnie szybko przywyknąć, że na przejściu/skrzyżowaniu najbliższy samochodzik przybywa z prawej strony, o tyle skręcić w lewo wjeżdżając na raóndebałta to już naprawdę nijak nie idzie. :/
          • nexstartelescope Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 12:45
            Jak jechali my tu pierwszy raz samochodem z chłopem, i on prowadził, to na każdym rondzie darłam ryja, że pod prąd jedziemy. Oraz na każdym skrzyżowaniu darłam ryja, że nie na ten pas wjeżdża. Boziu, gdybym to ja prowadziła to jak nic skończyło by się morderstwem w afekcie :ł
            • redundant Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 23:30
              > ... jak nic skończyło by się morderstwem w afekcie :ł

              Modelowy związek, zasadniczo. :cool: :)
              w18.wrzuta.pl/film/4nsnI0kUWgY/
        • forumowicz_pospolity Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 12:51
          no nie, po ulicy to fakt, słabo w takim kraju
          ale nie ma tam zadnej infrastruktury rowerowej gdzie mozna spokojnie pojezdzic?
          • kkuki Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 13:24
            chodnik?

            nie wiem, tu wszyscy ulicą śmigają chyba
            • forumowicz_pospolity Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 15:56
              kkuki napisała:

              > chodnik?
              >
              > nie wiem, tu wszyscy ulicą śmigają chyba

              żadnych sciezek rowerowych, wiekszych kawałków zieleni?
              • nexstartelescope Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 21:53
                Kóki, wyguglaj se jakąś mapkę ścieżek rowerowych, może znajdzie się coś sensownego w Twojej okolicy (na rolkach też możesz po nich śmigać). Mnie do jazdy tutaj zniechęca właśnie (oprócz wszędobylskich wzniesień) brak sensownego rozłożenia tych ścieżek, bo albo prowadzą przez ruchliwe drogi, gdzie oczywiście są przez kierowców ignorowane, albo tworzą malownicze linie przerywane - 200m ścieżki, przerwa, kolejne 100, przerwa itd :( całkiem kijowo, kondycja mi zdycha, a cellulit na dobre rozgościł się na mojej dópie :(
                • forumowicz_pospolity Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 23:55
                  nexstartelescope napisała:

                  > Kóki, wyguglaj se jakąś mapkę ścieżek rowerowych, może znajdzie się coś sensown
                  > ego w Twojej okolicy (na rolkach też możesz po nich śmigać). Mnie do jazdy tuta
                  > j zniechęca właśnie (oprócz wszędobylskich wzniesień)

                  ale fajosko!:P


                  brak sensownego rozłożeni
                  > a tych ścieżek, bo albo prowadzą przez ruchliwe drogi, gdzie oczywiście są prze
                  > z kierowców ignorowane, albo tworzą malownicze linie przerywane - 200m ścieżki,
                  > przerwa, kolejne 100, przerwa itd :( całkiem kijowo, kondycja mi zdycha, a cel
                  > lulit na dobre rozgościł się na mojej dópie :(
                  • nexstartelescope Re: rolki se kupiłam :D 05.05.11, 00:00
                    > ale fajosko!:P

                    Dopóki jest z górki :P
        • panprofesorek Re: rolki se kupiłam :D 05.05.11, 13:49
          Jeśli ktoś ma problem z jazdą lub zakupem rolek to chętnie pomoge. mogę łatwo i skutecnie go nauczyć :) więcej info na mojej stronce sites.google.com/site/naukajazdynarolkach/
    • zloty.strzal Re: rolki se kupiłam :D 04.05.11, 19:23
      > muszę teraz znaleźć jakiś park w którym nie ma wielkiego napisu "noł skejting,
      > noł sajkling"

      A potem protetyka albo sztuczną szczękę po dziadku:D
    • zloty.strzal Re: rolki se kupiłam :D 05.05.11, 07:30
      A ja wczoraj oczyma swej wyobraźni ujrzałam przypływ gotówki i myślę nad rowerem niskobudżetowym jakimś. Póki co, to ta firma mi wisi kasę za jakieś zaległe rzeczy, więc na ten rower to pewnie w grudniu będę miała:/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka