kitek_maly
31.08.08, 22:32
'(...) zawsze szukałam miłości, a jeżeli się omyliłam i nie znalazłam jej tam,
gdzie szukałam, to z dreszczem wstrętu odwracałam się i odchodziłam, szłam
gdzie indziej, chociaż wiem, jak by to było dobrze zapomnieć po prostu o
młodzieńczych marzeniach o miłości, zapomnieć o nich, przekroczyć granicę i
znaleźć się w krainie cudownej swobody, gdzie wszystko jest dozwolone, gdzie
wystarczy tylko nasłuchiwać, jak wewnątrz człowieka pulsuje to zwierzę - seks.'
No i ja mam dokładnie taki sam problem jak autorka tych słów - zwierz też
budzi się tylko, gdy jestem w związku. :-) A tak poza tym, to siedzi sobie
taki przyczajony tygrys, ukryty smok. I tak też się zresztą zastanawiam czy
seks bez związku może tak wykwintnie smakować jak taki luźny seks. ;-) A jak
by nie smakował, to może lepiej nie seksić niż seksić źle.
Oj, Żona znowu mnie zbije. ;-)
PS Czy Wam też ten fragment wydaje się mega erotyczny? :-) Oczywiście za
sprawą paru ostatnich słów.
PS' Ciekawa jestem czy ktoś wie z jakiej książki to cytat.