youruichi 13.09.08, 15:41 Zasłyszane: jak się zaczynasz zastanawiać czy kogoś kochasz /będąc w związku/ to jest to pierwszy krok ku końcowi i raczej szału już nie będzie tak faktycznie jest? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
na_valonka Re: teoria. 13.09.08, 15:44 Na teoriach to ja się na ogół znam, ale nie takich... Wiem, że kocham Valo :) Odpowiedz Link
wanilinowa Re: teoria. 13.09.08, 15:48 mogłabym się pod tym podpisać, gdyby nie fakt, że mówimy o związkach, a tu jak wiadomo nie ma jednoznacznych schematów Odpowiedz Link
wilowka Re: teoria. 13.09.08, 16:13 To zależy od człowieka jak sądzę. U mnie sie sprawdza. Choć od pierwszych myśli do końca, może być na prawdę duużo czasu. Odpowiedz Link
nexstartelescope Re: teoria. 13.09.08, 16:27 Nieee...chyba nie. Można tak pomyślec pod wpływem chwili,kiedy partner nas czymś wkurzy,zwłaszcza któryś raz z kolei,a mamy jeszcze zły dzien - wszystko się skumuluje -złośc, agresja, rozżalenie, brak stałego gruntu pod nogami,wtedy możesz zacząc się zastanawic,czy go jeszcze kochasz, czy chcesz z nim byc - chociaż oczywiście to głupie, niepoważne i podyktowane aktualną sytuacją. Z reguły kiedy wszystko wraca do normy dziwisz się, że mogłaś tak pomyślec. I często "szał" wraca. Zresztą ten "szał" to temat na oddzielny wątek, bo to, że nie jest taki,jak wcześniej nie zawsze znaczy, że juz nie ma miłości:) Odpowiedz Link
wilowka Re: teoria. 13.09.08, 16:29 Wiesz, ale czasem zastanawiałam się bez awantury, załamania, tylko na chłodno. Przez ułamek sekundy - ale tak zaczynał się koniec Odpowiedz Link
nexstartelescope Re: teoria. 13.09.08, 16:35 Totez piszę, że czasem pod wpływem chwilii wtedy trzeba przymrużyc oko, jeśli na chłodno i bez emocji - rzeczywiście czas nad tym pomyślec. Odpowiedz Link
ksieni_radosnego_pierdofonu Re: teoria. 13.09.08, 16:37 bzdury. chodzi o miłość, czy namiętność? z tego wynikałoby, że jeśli ktoś kocha, ale zaczyna się zastanawiać, to kochać przestanie. natomiast ktoś, kto nie kocha i zaczyna się zastanawiać to co? zacznie bardziej nie kochać? jesli ktoś pożąda... itd. to samo Odpowiedz Link
szalony_robal Re: teoria. 13.09.08, 16:45 koniec związku jest wtedy kiedy okazuje się, że ta druga połówka ma Cię tam gdzie nigdy nie powinna ... koniec związku nie rodzi się w głowie ani z myślenia ani z zastanawiania a li tylko z wyrachowania - i to koniec pieśni!!! (Napisałem również o sobie - to przykre) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: teoria. 13.09.08, 18:22 youruichi napisała: > Zasłyszane: > jak się zaczynasz zastanawiać czy kogoś kochasz /będąc w związku/ to jest to > pierwszy krok ku końcowi i raczej szału już nie będzie > W moim przypadku tak właśnie było (jest?). Najpierw próbowałem zdusić w sobie wątpliwości nie chcąc niszczyć tego co wypracowałem (wypracowaliśmy razem...). I tak przeżyłem spory kawał czasu karmiąc się złudzeniami, żyjąc z dnia na dzień. Ale wątpliwości wróciły - i nie dało się ich już zagłuszyć. To chyba nawet lepiej... > tak faktycznie jest? Nie wiem, za mało doświadczenia. Powiedziałbym, że każdy przypadek jest inny, że nie można generalizować w tym temacie - ale chyba sam w to na chwilę obecną wątpię. Odpowiedz Link