Dodaj do ulubionych

Na poprawę humoru.

05.11.08, 21:22

Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po
parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, że warto
wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobietrochę
seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze,
superwysokie szpilki oraz maski, również ze skóry.
Po kilku dniach spotykają się ponownie,aby podzielić się wrażenia Panna
relacjonuje:
- U mnie,kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa
rzucił się na mnie .
Zaręczona opowiada:
- Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył
mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce
powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem
kochaliśmy się przez kilka godzin.
Mężatka na to:
- Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli
poszaleć.
Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowną,skórzaną
bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na twarzy.
Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:24
      ja znalem taki kiedy mezatka uzilowala zwrocic lozkowo uwage meza
      bielizna gadzetami i nic, wreszczie w poczuciu bezsilnoisci zalozyla
      do lozka maszke pgaz. maz sie nawet zainteresowal zmiana: co ty
      zoska, brwi zgolilas?
      • kitek_maly Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:28

        Ano, też znam, ale bez kontekstu łóżkowego.
        Jeszcze jeden niezły znalazłam, ale hardziorek i się obawiam wstawić. ;-)
        • 8n Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:37
          kochamy hardziorki!
    • kitek_maly Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:30


      Mąż z żoną stoją przed klatką z gorylem. Wiatr lekko unosi sukienkę
      małzonki, co wzbudza zainteresowanie goryla. Mąż mówi: Pokaż mu
      więcej - żona pokazuje uda, goryl jest bardziej zainteresowany. Mąż
      mówi: pokaż mu jeszcze, małżonka (której ta zabawa zaczyna sie
      podobać), pokazuje głęboki dekolt, goryl zaczyna szaleć w klatce.
      Mąż mówi: dalej, dalej. Małzonka zaczyna robić bardzo wyzywające
      gesty. Goryl stara się wyłamać kraty. Małżonek w pewnym momencie
      wpycha połowicę do klatki ze słowami" a teraz mu wytłumacz, że Cię
      głowa boli".


      - Kochanie, bolą Cię zęby?
      - Nie, a dlaczego pytasz?
      - Wolałem sprawdzić, zanim powiesz, że "głowa cię boli"

      :-)
      • liisa.valo Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:37
        A to ja znam taki, że facecik się do żony dobierał i ona:
        - Kochanie, głowa mnie boli.
        Pięć minut później.
        - Nie, nie, kochanie, bo ja jutro idę do ginekologa i mówił, żebym nie uprawiała
        seksu przed tą wizytą.
        Za chwilę żona znów:
        - Kochanie, nie...
        Na co mąż:
        - Kurwa, do dentysty też jutro idziesz?
        • 8n Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:41
          :D
        • dita.von.teese Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:43
          > - Kurwa, do dentysty też jutro idziesz?

          chyba powinno byc ze do laryngologa;P
          • liisa.valo Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:46
            Mnie to kolega w wersji dentystycznej opowiadał, ale chyba masz rację :)
            • dita.von.teese Re: Na poprawę humoru. 05.11.08, 21:48
              no, choc jak sie uprzec to moze byc i jedno i drugie.
              ale pamietam ze raz jak bylam u laryngologa z moim wrazliwym gardlem to mowil
              wyraznie ze mam niczego nie ssac;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka