Dodaj do ulubionych

Narasta mi wqrw

30.11.08, 23:22
na Aptekę, a ściślej na Kodyma chyba.
Lukam jednym okiem kłazi-dokument o koncercie Apteki i Aptece. Prawie
bałwochwalczo-płaszczący się.
Nie zliczę koncertów Apteki, na których byłam, ale to co pokazali ostatnio w
Mózgu to było jedno wielkie gie. Fakt, że ludzi było niewielu, ale co z tego.
Sabot przypałętał się z Czech i dla podobnej garstki dał takiego kopa, że po
blokersku: SZACUNEK. A ci, pindole, olali sprawę. Grali z łaski i z fochem i
ledwo ledwo. Bo nie było tłumów mogących się wqrwić szerokim echem, nie było
TV. Zupełnie inaczej grali na np. Heinekenie. No normalnie teraz myslę, że sie
pucowali pod krytyke i kasę.
A ostatnia płyta to typowe żarcie własnego mikrego ogonka, beznadzieja.
Od dziś mieszam ich z błotem, bez litości i sentymentów.
Obserwuj wątek
    • thank_you Re: Narasta mi wqrw 30.11.08, 23:27
      Apteka skończyła się jakiś czas temu, na ostatnim koncercie byłam kilkanaście
      miesięcy wstecz i ...nigdy więcej. Bo nie :-)
      • i.nes Re: Narasta mi wqrw 01.12.08, 00:03
        thank_you napisała:

        > Apteka skończyła się jakiś czas temu

        mhm
        po "Kill'em All" ;P
        • thank_you Re: Narasta mi wqrw 01.12.08, 00:43
          To też :-)
    • wiarusik Re: Narasta mi wqrw 30.11.08, 23:32
      "ta co przyjechała w fiacie lubi klocka mieć na klacie"
      jakiś czas temu w hard rock cafe zapomniał tekstu hitowej piosenki
      tak to jest,jak dziady zaczynają się wozić
    • conena Re: Narasta mi wqrw 01.12.08, 09:52
      uhuhuhuuuu, to dobrze, że nie poszłam jak grali w Poznaniu:)

      bałwochwalczy dokument? miałaś w rękach książkę 'kult Kazika'? to prawdziwe
      apogeum bałwochwalstwa. w swoim czasie bezkrytycznie połykałam co Kazik mówił,
      pisał i śpiewał, a mimo to książki nie doczytałam do połowy i zwymiotowałam
      karmelizowanym lukrowanym cukrem posypanym pozłotką;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka