vandikia 13.12.08, 00:04 własnie mi wyszła ok. 15 kilowa micha pasztetu zaczyna sie piec Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
funny_game Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:14 Łaaaaaaał! Zamarzył mi się domowy, z ćwikłą, pod czystą ;) Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:17 Mogę Ci w poniedziałek jakis pojemniczek sprezentowac ;) Odpowiedz Link
funny_game Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:32 Oszalałabym ze szczęścia i zaczęłabym mówić od tyłu :D Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:09 to jak mi wyjdzie dobry, to mam taką zgrabną blaszeczkę i dam znac :) tylko luknij na priva w poniedzialek :) mam pewne obawy, bo masa dosc zbita o Boszz a zebys widziala jaką kot ma radochę, bo mu tą wielką misę zostawilam do wylizania w nagrodę, ze 2 godziny siedzial w zamknieciu Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:18 zrobilam :D ale z komory i moge Ci przeslac na @ :) zaraz sprobuje i dam znac Odpowiedz Link
niski.oktan Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:20 > kot ma radochę, bo mu tą wielką misę zostawilam do wylizania To rozumiem. To jest dopiero życie. :cool: Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:21 a jaki inteligent z niego haha nie wlazł cały (o co go szczerze mówiąc posądzilam w myslach), tylko chodzi na okolo i wylizuje od góry, bajka. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:37 funny_game napisała: > Zamarzył mi się domowy, z ćwikłą, pod czystą ;) No i wszystko jasne - cały ten sąsiedni wątek o meandrach towarzyskich to zmyła. Nieudolnie wydumany pretekst, żeby się nastukać. :D Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:25 Dobry pasztet nie jest zły, a piętnaście kilo też można zjeść, tylko trochę dłużej to potrwa. Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:30 z męzem wchłaniamy spore ilości :) blaszka idzie w góra 3 dni. można zamrozić, akurat pasztet nie traci nic ze swoich walorów po rozmrożeniu :) tylko ta ilość mnie przeraziła jednak, przegielam Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:32 Jedzenia nigdy za wiele, nawet mój kot to wie :) Odpowiedz Link
funny_game Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:33 Przepraszam, że się wtrącę, ale dlaczego Ty na nią mówisz uporczywie on? Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:36 Płeć mnie interesuje tylko u homo sapiens, u innych jest mi obojętna, a kot to gatunek a nie tylko samce, takie drobne uproszczenie języka. Odpowiedz Link
funny_game Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:41 Ale Anzelm jej na imię nie dałeś zapewne, to niespójne. Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:44 Jak bym miał samca to też Anzelm bym go nie nazwał. Imię dostosowane do płci to drobny formalizm, który z pewnością można mi wybaczyć, po za tym, czy wszystko musi być spójne? Detektyw Monk lubi jak wszystko jest spójne ale on ma ciężką nerwicę natręctw. Odpowiedz Link
funny_game Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:50 Wybaczam Ci zatem i co masz do Anzelma? Nie lubisz "Imienia Róży" i Phila Anselmo? Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:42 Tyb to nazywasz przegieciem? Lagodnie powiedziane:-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: odbiło mi :) 13.12.08, 00:40 to musisz miec bardzo liczna rodzinkę:-) Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:10 całe 2 sztuki wliczając w to mnie ;) ale jeden idzie na prezent, zeby nie bylo :) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:14 vandikia napisała: > całe 2 sztuki wliczając w to mnie ;) > ale jeden idzie na prezent, zeby nie bylo :) O , to sadełka przybedzie:-) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:14 To tak cię paszteciary z proporcjami wykierowały? założyłaś chyba kiedyś wątek na Analu w poszukiwaniu pomocy... Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:18 Sama się tak wykierowalam :P dobra, dawaj starego nicka, bo od tygodnia sie zastanawiam Odpowiedz Link
niski.oktan Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:28 Cytat z Ustawień: "niski.oktan Na forum od: 07-07-2005" Chyba nie aż taki młody ten nick. Ale przyznaję, że jako n.o tylko piszę. A do czytania - wtedy, kiedy nic nie piszę - przebieram się za "7,5 mln siurów". :D Odpowiedz Link
vandikia Re: odbiło mi :) 13.12.08, 01:33 siur siur :) dobry obserwator z Ciebie w takim razie :] Odpowiedz Link
mico.why Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:18 niski.oktan napisał: > To tak cię paszteciary z proporcjami wykierowały? > założyłaś chyba kiedyś wątek na Analu w poszukiwaniu pomocy... Ta wredna wypowiedź Oktana przypomniała mi o czymś. Na pewno wiecie jak się robi pasztet zajęczy, prawda? Jak nie wiecie, to mogę się podzielić przepisem. (: Odpowiedz Link
vandikia Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:20 nie wiem, jakos do przerobu zająców nie mam jednak serca i nie wiem czy wystarczy inne mieso i reszta tak samo, wiec zeby nie wprowadzac w błąd, nie podpowiem. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:21 Mikołaju ,nie wiemy ale bardzo lubimy:-) Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:29 etwas-geheimnis napisał: > Mikołaju ,nie wiemy ale bardzo lubimy:-) Etwasie, nie jestem pewien, czy myślimy o tym samym i czy po przeczytaniu nadal będziesz lubił. :D No dobra, to jednak zdradzę przepis, skoro jest już dwoje niewiedzących. A więc pasztet zajęczy robi się tak: idziesz na imprezę, wyrywasz na imprezie największy pasztet, kładziej pasztet na stół i rżniesz aż pasztet zajęczy. (: Odpowiedz Link
bertrada Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:32 Największą rózgę faktycznie zostaw dla siebie. ;)) Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:34 bertrada napisała: > Największą rózgę faktycznie zostaw dla siebie. ;)) Też nie znałaś? (((: Nigdzie nie pisałem, że kiedykolwiek korzystałem z tego przepisu. Moje poczucie estetyki by mi nie pozwoliło. Inna sprawa, że estetyka bywa względna. (: > Nieszczęśliwi nie znają wstydu. (Seneka) Lepiej się wstydzić, a być szczęśliwym, nie? (: Odpowiedz Link
bertrada Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:38 Nie wiedziałam też, że aż taki esteta z ciebie. ;P A Senece to chyba chodziło o to, że sam fakt, że ktoś jest nieszczęśliwy i obnosi się z tym, świadczy o tym, że nie ma wstydu. To taka dygresja. ;D Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:51 > A Senece to chyba chodziło o to, O co mu chodziło, to ja nie wiem, ale ponieważ ja żyję, a on nie, to dopóki ten stan się nie zmieni, to ja będę interpretował jego słowa, a nie odwrotnie. (((: Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:35 vandikia napisała: > a idź Ty :) A chcesz rózgę? Ciebie nie pytałem chyba jeszcze. :D Odpowiedz Link
vandikia Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:41 nie jestem sado :P ale przydałoby się cos ze sprzętu kuchennego - ze tak w temacie watku pozostane :D hehe Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:53 vandikia napisała: > nie jestem sado :P Ja też nie jestem. Ale rózga to atrybut mojego obecnego wcielenia. Tak, ja jestem klonem, Oktan nie. :D Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:48 > > A więc pasztet zajęczy robi się tak: idziesz na imprezę, wyrywasz na imprezie > największy pasztet, kładziej pasztet na stół i rżniesz aż pasztet zajęczy. > > Z braku laku dobry kit:-) Odpowiedz Link
mico.why Re: Na pewno wiecie... 13.12.08, 01:59 > Z braku laku dobry kit:-) No ale tylko jako tania prowokacja. Bo tak w życiu, na dłuższą metę, to kit słabo się sprawdza. (: Odpowiedz Link
vandikia qwa 13.12.08, 01:40 nie wsadzilam 6 cebul nawet jednej nie tak to jest piec o polnocy ostatniego dnia tygodnia ciezkiej pracy umyslowej bu :( Odpowiedz Link
niski.oktan Re: qwa 13.12.08, 01:56 A ty to akurat nie masz co się martwić - czysta i bez cebuli przechodzi. :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: qwa 13.12.08, 01:54 Bóg cię opuścił? Bez cebuli??? Toż to nie po krześcijańsku. :( Odpowiedz Link
mico.why Re: qwa 13.12.08, 01:57 > Toż to nie po krześcijańsku. :( Może foremki w kształcie krzyża? Albo miniatury bazylki w Licheniu. To by było coś. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: qwa 13.12.08, 02:01 Miniatura Lichenia??? 15 kilo na samą podmurówkę by nie wystarczyło. :D Odpowiedz Link