Dodaj do ulubionych

Nowy jest ładniejszy, nie?

22.01.09, 21:54
Chodzi oczywiście o ministra sprawiedliwości.

No więc wydaje mi się, że pan Czuma będzie lepiej wyglądał w telewizorze od
pana Ćwiąkalskiego. I to chyba była główna przyczyna dymisji poprzedniego
ministra. Być może to jest tak, że tym akurat ministerstwem zarządza się
poprzez konferencje prasowe. Ale nie wiem, czy uda się pobić klasyka, Zbyszka
Ziobrę z jego niepokalanym refleksją zamiłowaniem do mówienia prawdy prosto w
oczy.

A może trzeba poczekać, żeby Tusek już został tym prezydentem, wtedy mniej się
będzie oglądał na sondaże?

A tylko niech ktoś spróbuje nie zagłosować! :D
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:14
      Tusk na prezydenta? Nie sądzę :)
      Pierwsze rozczarowanie: 7 cudow, ktore glosil i ktore tuz po
      kampanii sie rozmyly
      Drugie rozczarowanie: prezydentura warszawska.. a przynajmniej
      osmieszajace caly urzad wypowiedzi pani GW
      Trzecie rozczarowanie: afera z samolotem, takie samo zacietrzewienie
      jak u Kaczynskiego


      To takie trzy najpowazniejsze.

      Fajny, usmiechniety luzak, ktory czasem wdaje sie w sprzeczki,
      czasem udziela wywiadow szmatlawcom, jak dla mnie za malo na
      prezydenta. Nie chce znowu wybierac mniejszego zla, chce polityka z
      prawdziwego zdarzenia, ktory chociaz bedzie sprawial wrazenie, ze
      stara sie rowniez po objeciu urzedu. A najlepiej, jakby wreszcie w
      tym kraju ktos zaczal robic porzadek, bo to co sie dzieje na prawie
      wszystkich szczeblach panstwowosci wola o pomste do nieba
      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:42
        No, tylko polityka to jest często wybór mniejszego zła. Tak naprawdę Tusk nie ma
        dzisiaj konkurentów, chociaż różnie to może być za rok. Inna sprawa, że to co
        postulujesz, żeby się ktoś wreszcie wziął i zrobił porządek, zupełnie nie zależy
        od prezydenta. Prezydent pełni u nas funkcję głównie reprezentacyjną, do czego
        tuskowy imaż świetnie pasuje.

        A te wpadki, o których piszesz, to drobiazgi raczej są.
        • vandikia Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:59
          Mądry prezydent powinien umiec wspolpracowac z rządem. A u nas jest
          tak, ze partia z której wyszedl prezydent ma na ogol rowniez duze
          poparcie spoleczenstwa, przynajmniej na poczatku i jezeli rozsadnie
          tym by ktos pokierowal, to duzo jest mozliwe.
          Robie sie za stara na wybieranie mniejszego zla, jestem przed 30stka
          i nie zamierzam czekac kolejnych 20lat. Najwyzej pusty glos oddam,
          ale mniejszego zla nie bede juz wybierac.


          W tej chwili scena polityczna jest totalnie osmieszona,
          sparalizowana. Czy chcę, aby moim krajem rządzil ktoś, kogo
          podwładny wymachuje na wizji wibratorem i oprocz skandalu i
          dawnijezego zbijania majątku na pedzieniu wodki nie ma wlasciwie
          niczego konstruktywnego do powiedzienia? Hm.. nie chcę. Nie chcę
          prezydenta, który publicznie napomina swojego "szeregowego", a ten
          szeregowy przez wiele miesiecy smieje sie wszystkim w twarz, rowniez
          jemu.

          Drobiazgi skladają się na zycie, na pracę i na kierowanie innymi.
          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 00:49
            Jesteś za stara, żeby wybierać mniejsze zło? O ile się nie mylę, to na tym
            polega jakaś dojrzałość by umieć - czasem z bólem - to zło wybrać. Oddanie
            nieważnego głosu jest chyba nieskuteczną manifestacją. Scedowaniem swojego prawa
            na tych, którzy niekoniecznie wybiorą dobrze za nas.

            Mnie niespecjalnie podoba się PO, jest dla mnie do pewnego stopnia takim
            mniejszym złem. Zresztą, ja nie lobbuję tu za jakąś partią. Możesz być wyborcą
            PiS, czy PSL, czy SLD, każdy wybór jest w zasadzie dobry, oprócz braku wyboru
            właśnie.

            Znajdź sobie reprezentantów, którzy Ci odpowiadają i oddaj na nich głos.
            Ewentualnie na tych najbardziej rozsądnych, czy najmniej szkodliwych (jak kto
            lubi). Ale się nie uchylaj od odpowiedzialności.

            Tak to widzę. :)
            • vandikia Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 08:54
              Trochę inaczej to widzę w takich przypadkach :) To nie jest brak
              wyboru, to jest właśnie świadomy wybór, brakiem wyboru byłoby nie
              pójście po prostu na głosowanie.
              Uchylanie się od odpowiedzialności..hm.. a czemu mam się później
              czuć odpowiedzialna za coś, co zrobiłam pod przymusem?


              Nie będę gdybać dalej, może Radek Sikorski będzie kandydował i nie
              będę miała dylematu? :P
              • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 14:54

                > Uchylanie się od odpowiedzialności..hm.. a czemu mam się później
                > czuć odpowiedzialna za coś, co zrobiłam pod przymusem?

                No trzeba się czuć odpowiedzialnym za państwo, w którym się żyje. Większość z
                nas żyje w Polsce. A przymus to jakiś jest. Taki jak ten, że musimy oddychać,
                albo ża ziemia ciągnie nas w dół. Owszem, można walczyć z takimi przymusami np.
                nie oddychając, albo próbując lewitować pod sufitem, ale te pierwsze niezbyt
                dobrze się kończą, a o tych drugich to nie słyszałem. ;)

                > Nie będę gdybać dalej, może Radek Sikorski będzie kandydował i nie
                > będę miała dylematu? :P

                Dutkiewicz chyba będzie. Jest ładniejszy od Tuska, Sikorskiego, no i Czumy i
                Ćwiąkalskiego, którzy mi posłużyli za pretekst do tego wątku.
      • gate.of.delirium Wybierzcie MNIE !!! 23.01.09, 08:19
        "Gdy będę Prezydentem, każdemu podam rękę,
        a w kalendarzu będzie tylko miesiąc maj..."
    • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:26
      Daj spokój! Czuma ma jakiś nienaturalny wytrzeszcz oczu i sztywny włos. Wolałam
      Ćwiąkalskiego. A w ogóle Czuma zna się cokolwiek na prawie?
      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:38
        gapuchna napisała:

        > A w ogóle Czuma zna się cokolwiek na prawie?

        Szczerze mówiąc - nie mam pojęcia. Ale to ma tutaj chyba trzeciorzędne
        znaczenie. Ważne, że ładnie wygląda w telewizorze.
        • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:43
          A ja sądzę, ze właśnie to! ma pierwszorzędne, gdyż nieładnie wygląda w
          telewizorze. Pozostaje znajomość prawa.
          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:49
            gapuchna napisała:

            > A ja sądzę, ze właśnie to! ma pierwszorzędne, gdyż nieładnie wygląda w
            > telewizorze.

            Dobra, poczekam na więcej opinii, a potem wyciągnę wnioski. Bo może ja się nie
            znam. Może muszę podregulować swój telewizor. :)
    • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:46
      No nie, nie jest! Ale obaj są lepsi o Ziobry ;)
      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:47
        razzmatazzy napisała:

        > No nie, nie jest! Ale obaj są lepsi o Ziobry ;)

        No właśnie. Wiedziałem. Ja nie mogę zrozumieć, co Wy wszystkie widzicie w tym
        kostropatym Ćwiąkalskim. :D
        • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:48
          Męskość! I duże prawdopodobieństwo pokładów testosteronu.
          • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:51
            No, prawdopodobieństwo jest ;)
            • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:55
              :))) ciekawe, czy myślimy o tym samym?
              • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:58
                Nie wiem, ale bym się nie zdziwiła ;)
                • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:01
                  Myslę, że jednak tak samo :D
          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:56
            gapuchna napisała:

            > Męskość! I duże prawdopodobieństwo pokładów testosteronu.

            A po czym wnosisz? :]
            • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:02
              Och, Millus, tak publicznie, na forum???? Chcesz, by mi powycinali co fajniejsze
              kawałki? No coś ty.....
              :D
              • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:09
                Na tym forum nie wycina się co fajniejszych kawałków - chyba, że po to, żeby je
                wstawić w ramkę :D
                • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:11
                  razzmatazzy napisała:
                  > Na tym forum nie wycina się co fajniejszych kawałków - chyba, że po to, żeby je
                  > wstawić w ramkę :D


                  Masz na myśli, że w taką? A, to nie trzeba wycinać. :P
                  • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:15
                    O, jak mnie ładnie oprawiłeś ;)

                    O to mi chodziło - tu się znajdzie miejsce dla kawałków wszelkiego rodzaju, więc
                    o cenzurze można zapomnieć ;)
        • razzmatazzy Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:50
          Ja tam nie mogę zrozumieć, co Ty w Czumie widzisz :D
          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:55
            razzmatazzy napisała:

            > Ja tam nie mogę zrozumieć, co Ty w Czumie widzisz :D

            Nic. Wydaje mi się sympatyczniejszy i bardziej otwarty. A Ćwiąkalski to typ
            profesorski, dość apodyktyczny. No i stąd wyciągnąłem wniosek, że ten pierwszy
            lepiej się sprzeda w mediach. Ale może przedwcześnie. Zobaczymy. :)
            • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 22:57
              Czuma jest mocno konserwatywny, w wielu poglądach bliżej mu do pis niż po.
              szczególnie w kwestii oceny przeszłości. nie, no postać wielka, ale czy na
              ministra? w dość młodym rządzie?
              • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:00
                gapuchna napisała:

                > Nie, no postać wielka, ale czy na ministra? w dość młodym rządzie?

                Ale co ja twierdzę od początku? Że to zmiana wizerunkowa czysto. Co więcej, zła
                zmiana. Oczywiście, że uważam, że Ćwiąkalski nie powinien odchodzić. Czy muszę
                wszystko pisać wprost, no? :)
                • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:04
                  Ćwiąkalski musiał odejść, jeśli Tusk chce być jak Brown czy Merkel (nie
                  dosłownie:))) Jak długo jeszcze chcesz, by wszystko się rozmywało. Kiedyś tzreba
                  wykonać pierwszy ruch. A Ćwiąkalski - posiłkuję się tylko opinią - był
                  najlepszym ponoć ministrem od 1989r.
                  • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:09
                    gapuchna napisała:

                    > Ćwiąkalski musiał odejść, jeśli Tusk chce być jak Brown czy Merkel (nie
                    > dosłownie:)))

                    Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem co chcesz przekazać. :) Brown na przykład
                    jest przypuszczalnie najbardziej bezpłciowym i najmniej udanym premierem
                    Wielkiej Brytanii od początku historii świata. A dostał tę fuchę, bo taki był
                    porządek dziobania u labourzystów, po ustąpieniu Blaira. Merkel też nie jest
                    jakąś błyskotą, choć po sprzedajnym Szrederze, to ma jak u nas Tusek po Kaczorze.

                    > Jak długo jeszcze chcesz, by wszystko się rozmywało. Kiedyś tzreba
                    > wykonać pierwszy ruch. A Ćwiąkalski - posiłkuję się tylko opinią - był
                    > najlepszym ponoć ministrem od 1989r.

                    No i zaraz zacznę się złościć. Czy ja kiedyś powiedziałem, że chcę, żeby
                    "wszystko się rozmywało". Czytasz co piszę? :)
                    • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:13
                      Nie krzycz na mnie!

                      Podałam Anglików i Niemców nie jako przykład wielkich osobowości, ale jako
                      przykład postępowania w tamtych demokracjach.

                      A na Merkel nie narzekaj, lekcje brała jeszcze u Kohla.
                      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:19
                        gapuchna napisała:

                        > Nie krzycz na mnie!

                        Nie krzyczę. Ty dopiero teraz krzyczysz. :)

                        Ubolewam tylko, że nie zrozumiałaś co chciałem przekazać i wkładasz mi w usta
                        jakieś wydumane, własne kwestie. Ale to pewnie głównie moja wina, bo się
                        niejasno i abstrakcyjne wyrażam. Dlatego na przykład nie byłbym specjalnie
                        dobrym politykiem, bo tam trzeba do elektoratu trafiać prosto i sprawnie. I być
                        może dlatego właśnie Ćwiąkalski zostął zastąpiony Czumą. I mówiąc wprost -
                        uważam to za błąd, tak. :)
                        • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:29
                          Nie krzyczę, a akcentuje prośbę.

                          Raczej ty mnie nie zrozumiałeś. Zacząłeś dyskusje od tezy, że zamiana
                          kosmetyczna, oparta o lepszy wizerunek. Nie zgodzę się z tym. Dymisja
                          Ćwiąkalskiego jest jak dotąd precedensem w naszej polityce i jako taka jest ważna.
                          Nie uważam, że piszę wydumanie, pomagając sobie przykładem, który jest normą w
                          demokracjach zachodnich. Po prostu taki odnośnik akurat (podkeślone) przyszedł
                          mi do głowy.
                          Kompletnie niczego nie wkładam w twoje usta. Już aż tak nie przesadzaj.

                          I oczywiście - zgadzam się całkowicie - piszesz niejasno i zbyt abstrakcyjnie.
                          Co wychodzi z ciebie zbyt często.
                          :D
                          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:41
                            Nie no, zacznijmy od tego co było na początku - na początku byłem ja. :P

                            Ze swoim postem nt. ministrów. Którego znaczenie było odwrotne niż mi
                            przypisujesz. Więc to Ty nie zrozumiałaś, a nie ja. Inna sprawa, że rzeczywiście
                            chyba nikt nie zrozumiał tej ironii. Więc może nie była aż tak czytelna, jak mi
                            się wydawało.

                            > Raczej ty mnie nie zrozumiałeś. Zacząłeś dyskusje od tezy, że zamiana
                            > kosmetyczna, oparta o lepszy wizerunek.

                            Nigdy czegoś takiego nie uważałem. Tamten tekst był ironiczny. Tak jak o gałkach
                            ocznych. :)

                            > Kompletnie niczego nie wkładam w twoje usta. Już aż tak nie przesadzaj.

                            Myślałem o tym:

                            > Jak długo jeszcze chcesz, by wszystko się rozmywało. Kiedyś tzreba
                            > wykonać pierwszy ruch.

                            Nie sądzę, abym kiedykolwiek tak chciał. :)

                            > I oczywiście - zgadzam się całkowicie - piszesz niejasno i zbyt abstrakcyjnie.
                            > Co wychodzi z ciebie zbyt często.

                            Ale wiesz, jak się wczytać głębiej, to ta treść tam jest. Ja teraz, może jeszcze
                            mi sie nie udaje, ale do tego zmierzam, będę pisał mniej, a więcej. I pewnie
                            trudniej.

                            Ale proponuję ewentualnie nie kłócić się przed snem, bo to niezdrowo. Pokłóćmy
                            się kiedy indziej. :))
                            • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 00:08
                              milleniusz napisał:

                              > Nie no, zacznijmy od tego co było na początku - na początku byłem ja. :P =
                              nieprawda! na początku była zmiana w ministerstwie.
                              >
                              > Ze swoim postem nt. ministrów. Którego znaczenie było odwrotne niż mi
                              > przypisujesz. = znów błędnie - odnoszę się nie do twych myśli, tylko do twych
                              wyrazów.

                              Więc to Ty nie zrozumiałaś, a nie ja. = no nie moja wina, jeśli ktoś pisze
                              skrótami myślowymi.

                              Inna sprawa, że rzeczywiści
                              > e
                              > chyba nikt nie zrozumiał tej ironii. = jeden święty, a reszta grzeszników????
                              Aha......

                              Więc może nie była aż tak czytelna, jak mi
                              > się wydawało. = zdecydowanie!
                              >
                              > > Raczej ty mnie nie zrozumiałeś. Zacząłeś dyskusje od tezy, że zamiana
                              > > kosmetyczna, oparta o lepszy wizerunek.
                              >
                              > Nigdy czegoś takiego nie uważałem. Tamten tekst był ironiczny. = przyznaję,
                              ironię skryłeś mocno głęboko.

                              Tak jak o gałkac
                              > h
                              > ocznych. :) = o gałkach to ja o miłości, ty o sado-maso.
                              >
                              > > Kompletnie niczego nie wkładam w twoje usta. Już aż tak nie przesadzaj.
                              >
                              > Myślałem o tym:
                              >
                              > > Jak długo jeszcze chcesz, by wszystko się rozmywało. Kiedyś tzreba
                              > > wykonać pierwszy ruch. = teraz ty nie chwyciłeś aluzji.
                              >
                              > Nie sądzę, abym kiedykolwiek tak chciał. :) = w to nie wątpię!
                              >
                              > > I oczywiście - zgadzam się całkowicie - piszesz niejasno i zbyt abstrakcy
                              > jnie.
                              > > Co wychodzi z ciebie zbyt często.
                              >
                              > Ale wiesz, jak się wczytać głębiej, to ta treść tam jest. Ja teraz, może jeszcz
                              > e
                              > mi sie nie udaje, ale do tego zmierzam, będę pisał mniej, a więcej. = już ktoś
                              tam podśpiewywał....im więcej ciebie, tym mnie..... hm....trawestacja?

                              I pewnie
                              > trudniej. = trudno jest już. Strach się bać, co będzie dalej.
                              >
                              > Ale proponuję ewentualnie nie kłócić się przed snem, bo to niezdrowo. Pokłóćmy
                              > się kiedy indziej. :)) = a czy ja się kiedykolwiek i z kimkolwiek na forum
                              pokłóciłam?

                              Przecież ja do ciebie z serce na dłoni, a ty mnie po gałkach ocznych chcesz
                              bić......

                              :DDDDDD
                              • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 00:35
                                > znów błędnie - odnoszę się nie do twych myśli, tylko do twych
                                > wyrazów.

                                Ojeza, a wyrazem czego są moje wyrazy, jeśli nie moich myśli? :P

                                > no nie moja wina, jeśli ktoś pisze skrótami myślowymi.

                                Wiem, moja, dlatego przecież piszę, że nieprecyzyjnie się wyraziłem i gdzieśtam
                                poniżej dodałem przypis. :)

                                > jeden święty, a reszta grzeszników????
                                > Aha......

                                Acha. Dziękuję za wiarę we mnie i moją autorefleksję. :)

                                > przyznaję, ironię skryłeś mocno głęboko.

                                Jak mówię, że istotą zmiany ministra jest to, że drugi lepiej wygląda w
                                telewizorze, jak mówię, że tym ministerstwem zarządza się poprzez konferencje
                                prasowe, jak mówię, o niepokalanym refleksją zamiłowaniu do prawdy i wreszcie
                                jak mówię, że rządzenie dla sondaży się skończy jak Tusk zostanie prezydentem -
                                to jeśli to wszystko mówię, i nie widać, że to jest ironia, to ja się poddaję.
                                Będę oznaczał gwiazdkami na przyszłość. :P

                                > a czy ja się kiedykolwiek i z kimkolwiek na forum pokłóciłam?

                                A nie wiem. Wiem, że ja się pokłóciłem niejednokrotnie. :D Ale to dokończymy
                                kiedy indziej już, bo się powoli zwijam. Kolorowych snów! :)
                                • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 00:51
                                  Będę oznaczał gwiazdkami na przyszłość. :P = słusznie!

                                  Dobranoc:)
                                  • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 00:57
                                    gapuchna napisała:

                                    > Będę oznaczał gwiazdkami na przyszłość. :P = słusznie!
                                    > Dobranoc:)

                                    A pewnie. Słusznie i zbawiennie.*

                                    :D

                                    *) Ironia
                                    • gapuchna Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 01:00
                                      Wiesz co! ...... już nic, nie warto! (macham ręką)

                                      Pa:D
                                      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 23.01.09, 01:05
                                        gapuchna napisała:

                                        > Wiesz co! ...... już nic, nie warto! (macham ręką)
                                        > Pa:D

                                        Nie pamiętam jak to szło, ale coś "kochać nie warto, lubić nie warto, jedno co
                                        warto, to upić się warto*". I to chyba nie chodziło o jogurt jagodowy.

                                        Pa. :D

                                        *) Ironia. Z lekką nutką złośliwości
    • liisa.valo Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:10
      Absolutnie nie jest dobrze, że Czuma zastąpił Ćwiąkalskiego. Dziecię nasiąknięte
      od małego atmosferą domu prawniczego ci to mówi.
      • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:15
        liisa.valo napisała:

        > Absolutnie nie jest dobrze, że Czuma zastąpił Ćwiąkalskiego.
        > Dziecię nasiąknięte od małego atmosferą domu prawniczego ci to mówi.

        No i Ty też nie zrozumiałaś, że ja tam właśnie pisałem, że nie jest dobrze. Nie
        no. Idę się pociąć. :(
        • liisa.valo Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:17
          bo tak nie napisałeś. Idź spać :)
          A Czuma na prawie się nie zna. Jest magistrem prawa i nigdy od końca studiów w
          prawie nie robił.
          • milleniusz Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:32
            liisa.valo napisała:

            > bo tak nie napisałeś. Idź spać :)

            Wydawało mi się, że trzy pierwsze zdania drugiego akapitu dość jasno przekazują
            moją opinię. Nikt nie rozumie mojej ironii. Zużyłem się już tu chyba. Ech. :]

            > A Czuma na prawie się nie zna. Jest magistrem prawa i nigdy
            > od końca studiów w prawie nie robił.

            Mam wrażenie, że Ziobro znał się jeszcze mniej. A już zupełnie się nie znał na
            sprawiedliwości, ministerstwem której miał honor kierować. Ot, jeden z bardziej
            promimentnych członków Prawa i Sprawiedliwości.
            • liisa.valo Re: Nowy jest ładniejszy, nie? 22.01.09, 23:47
              Ale ja nie o Ziobrze, ja o Ćwiąkalskim.
              Gdyby jeszcze minister sprawiedliwości nie był prokuratorem generalnym, to może
              ta orientacja w sprawach prawniczych nie byłaby tak istotna. Ale w tym układzie
              to ja nie wiem, czy ten Czuma się nie będzie kompromitował.
    • milleniusz Przypis 22.01.09, 23:53
      milleniusz napisał:
      Chodzi oczywiście o ministra sprawiedliwości.

      No więc wydaje mi się, że pan Czuma będzie lepiej wyglądał w telewizorze od
      pana Ćwiąkalskiego. I to chyba była główna przyczyna dymisji poprzedniego
      ministra. Być może to jest tak, że tym akurat ministerstwem zarządza się
      poprzez konferencje prasowe. Ale nie wiem, czy uda się pobić klasyka, Zbyszka
      Ziobrę z jego niepokalanym refleksją zamiłowaniem do mówienia prawdy prosto w
      oczy.

      A może trzeba poczekać, żeby Tusek już został tym prezydentem, wtedy mniej się
      będzie oglądał na sondaże?

      A tylko niech ktoś spróbuje nie zagłosować! :D


      Uwaga, oto przypis:

      Powyżej pisząc, że trzeba poczekać, by Tusek został prezydentem, kiedy już nie będzie się oglądał na sondaże, sugeruję, że obecna decyzja jest podjęta ze względu na opinię społeczną (pod publikę), a nie ze względu na merytoryczną działalność ministra (czy tzw. dobro ojczyzny, jak ktoś lubi zadęcie). Innymi słowy (mówiąc wprost), uważam, że Ćwiąkalski był dobrym ministrem i nie powinien być zwalniany.

      A teraz idę się upić jogurtem jagodowym na okoliczność bycia całkiem niezrozumianym. :D
      • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 00:00
        Ty to jednak każdą okazję wykorzystasz, żeby się ramką posłużyć ;)

        (Sorry, nie mam weny, żeby się merytorycznie odnieść ;)

        Nie szalej tam z tym jogurtem ;)
        • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 00:17
          razzmatazzy napisała:

          > Ty to jednak każdą okazję wykorzystasz, żeby się ramką posłużyć ;)

          Nie no, co Ty. Jedną na sto, kiedy akurat się przydaje. Zwykle mi się nie chce
          ramkować. :D

          > (Sorry, nie mam weny, żeby się merytorycznie odnieść ;)

          A to i lepiej, bo ja już nie mam siły merytorycznie się odnosić. Zresztą, to był
          post ironiczny, jak większość moich. Nie trzeba w ogóle się do nich odnosić. Tak. :)
          • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 00:24
            Ja jeszcze nie zgłębiłam tajników robienia ramek, na razie więc zostawiam to innym.

            Jak się nie trzeba odnosić, to może się sam wygaś? :DD
            • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 00:42
              razzmatazzy napisała:

              > Ja jeszcze nie zgłębiłam tajników robienia ramek, na razie więc
              > zostawiam to innym.

              Mogę Ci to kiedyś wytłumaczyć na przykładach. (I nie, nie chodzi o pszczółki i
              motylki.) :D

              > Jak się nie trzeba odnosić, to może się sam wygaś? :DD

              Właśnie powoli się wygaszam. Dobrze, że nie zostałem politykiem. Z takim
              przekazem społecznym to podzieliłbym los Unii Wolności, tylko sto razy szybciej. :)
              • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 00:46
                milleniusz napisał:

                >
                > Mogę Ci to kiedyś wytłumaczyć na przykładach. (I nie, nie chodzi o pszczółki i
                > motylki.) :D

                Żaden przedmiot Ci nie straszny jak widzę, panie wykładowco...

                >
                > Właśnie powoli się wygaszam. Dobrze, że nie zostałem politykiem. Z takim
                > przekazem społecznym to podzieliłbym los Unii Wolności, tylko sto razy szybciej
                > . :)

                :DD Zawsze mógłbyś się podpiąć pod inną formację i udawać, że nic się nie stało ;)
                • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 01:08

                  > Żaden przedmiot Ci nie straszny jak widzę, panie wykładowco...

                  Ojej, aż tak jestem nieznośny? Wiedziałem, że udając się na stronę powinien
                  zostać tam dłużej. Pomyślę nad następnym odwykiem. :P

                  > :DD Zawsze mógłbyś się podpiąć pod inną formację i udawać, że nic się nie stało

                  Ej, skąd wiesz? Podglądałaś? Światły elektorat to jest to czego mi potrzeba. :D
                  • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 01:16
                    milleniusz napisał:


                    >
                    > Ojej, aż tak jestem nieznośny? Wiedziałem, że udając się na stronę powinien
                    > zostać tam dłużej. Pomyślę nad następnym odwykiem. :P

                    No teraz się zachowujesz jak rasowy polityk - wmawiasz mi treści, których w
                    mojej wypowiedzi nie ma ;p


                    >
                    > Ej, skąd wiesz? Podglądałaś? Światły elektorat to jest to czego mi potrzeba. :D

                    Spoko, ja ciemna masa jestem i jak głosuję, to tylko patrzę, czy przystojny :D
                    • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 01:25

                      > No teraz się zachowujesz jak rasowy polityk - wmawiasz mi treści,
                      > których w mojej wypowiedzi nie ma ;p

                      No widzisz, a ja mam tak przez pół tego wątku. Ale w sumie moja wina. Będę robił
                      teraz przypisy! Poza tym nie tyle Ci wmawiam, co wyciągam jakieś bardziej ogólne
                      wnioski. :)

                      > Spoko, ja ciemna masa jestem i jak głosuję, to tylko patrzę, czy przystojny :D

                      A to większość ludzi tak ma. Ale oprócz wyglądu trzeba też coś w sobie mieć. Np.
                      głos ze szkockim akcentem, nie? :D Nawiasem mówiąc sympatyczny ten koleś, chyba
                      najfajniejszy ze wszystkich w tamtym wątku. :)

                      Ja dziś już kończę wachtę. Dozoba jakimś potem. :)
                      • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 01:29
                        milleniusz napisał:

                        >
                        > > No teraz się zachowujesz jak rasowy polityk - wmawiasz mi treści,
                        > > których w mojej wypowiedzi nie ma ;p
                        >
                        > No widzisz, a ja mam tak przez pół tego wątku. Ale w sumie moja wina. Będę robi
                        > ł
                        > teraz przypisy! Poza tym nie tyle Ci wmawiam, co wyciągam jakieś bardziej ogóln
                        > e
                        > wnioski. :)

                        A potem będziesz robił przypisy do przypisów ;p

                        >
                        > > Spoko, ja ciemna masa jestem i jak głosuję, to tylko patrzę, czy przystoj
                        > ny :D
                        >
                        > A to większość ludzi tak ma. Ale oprócz wyglądu trzeba też coś w sobie mieć. Np
                        > .
                        > głos ze szkockim akcentem, nie? :D Nawiasem mówiąc sympatyczny ten koleś, chyba
                        > najfajniejszy ze wszystkich w tamtym wątku. :)

                        Ej, nie podglądaj damskich wątków! A koleś pewnie, że fajny ;)

                        >
                        > Ja dziś już kończę wachtę. Dozoba jakimś potem. :)

                        Ja też, dobranocka :)
                      • stedo Re: Przypis 23.01.09, 03:52
                        milleniusz napisał:

                        Np głos ze szkockim akcentem, nie? :D Nawiasem mówiąc sympatyczny
                        ten koleś, chyba najfajniejszy ze wszystkich w tamtym wątku. :)

                        A bynajmniej, wcale nie.Przynajmniej na tym zdjęciu.Nawet mi się z
                        Cejrowskim kojarzy.


                        • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 12:10
                          Normalnie mnie teraz Stedo załamałaś z tym Cejrowskim! Zaraz Ci wstawię w tamtym
                          wątku inną fotę ;)
                        • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 14:57

                          > A bynajmniej, wcale nie.Przynajmniej na tym zdjęciu.Nawet mi się z
                          > Cejrowskim kojarzy.

                          A ja tam go lubię. Sympatyczną gębę ma. Szczególnie w kontraście z pozostałymi
                          tam pokazanymi facetami.
                          • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 15:01
                            Doceniam Twoje poparcie, ale sam powiedz jak to brzmi: 'i Milleniuszowi też się
                            on podoba!' :D
                            • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 15:07
                              razzmatazzy napisała:

                              > Doceniam Twoje poparcie, ale sam powiedz jak to brzmi:
                              > 'i Milleniuszowi też się on podoba!' :D

                              No tak sformułowane, to nie brzmi zbyt dobrze, ale o ile pamiętam, to dwa razy
                              napisałem, że jest "sympatyczny". Nic o podobaniu. :P

                              Tamci pozostali chyba są głównie zajęci prezentacja swoich pokładów
                              testosteronu. Nie to, żebym miał coś naprzeciwko, wręcz przeciwnie, ale nie
                              przepadam za ostentacją. :)
                              • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 15:12
                                milleniusz napisał:

                                >
                                > No tak sformułowane, to nie brzmi zbyt dobrze, ale o ile pamiętam, to dwa razy
                                > napisałem, że jest "sympatyczny". Nic o podobaniu. :P

                                Ok, niech Ci będzie ;)
                                >
                                > Tamci pozostali chyba są głównie zajęci prezentacja swoich pokładów
                                > testosteronu. Nie to, żebym miał coś naprzeciwko, wręcz przeciwnie, ale nie
                                > przepadam za ostentacją. :)

                                Ten nie musi prezentować testosteronu, bo jest władcą czasu i takie jazdy są z
                                nim, że tamci odpadają ;)
                                • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 15:48

                                  > Ok, niech Ci będzie ;)

                                  Prawda? Tak sobie czytam czasem swoje wypowiedzi po jakimś czasie i dochodzę do
                                  wniosku, że bywam nieznośny, szczególnie jeśli ktoś się ze mną nie zgadza. Nie
                                  wiem, jak ze mną wytrzymujecie. ;)

                                  > Ten nie musi prezentować testosteronu, bo jest władcą czasu i takie jazdy są z
                                  > nim, że tamci odpadają ;)

                                  No nie ma mięśni, to musi uzywać mózgu. Tak to chyba działa. Acha, jest jeszcze
                                  jeden aspekt, dla którego ten wzbudził moją sympatię. Spośród wszystkich tamtych
                                  facetów, chyba najbardziej jestem podobny do niego. :D
                                  • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 16:02
                                    milleniusz napisał:

                                    >
                                    > Prawda? Tak sobie czytam czasem swoje wypowiedzi po jakimś czasie i dochodzę do
                                    > wniosku, że bywam nieznośny, szczególnie jeśli ktoś się ze mną nie zgadza. Nie
                                    > wiem, jak ze mną wytrzymujecie. ;)

                                    Już coraz trudniej, wszyscy są na skraju wyczerpania ;D


                                    >
                                    > No nie ma mięśni, to musi uzywać mózgu. Tak to chyba działa. Acha, jest jeszcze
                                    > jeden aspekt, dla którego ten wzbudził moją sympatię. Spośród wszystkich tamtyc
                                    > h
                                    > facetów, chyba najbardziej jestem podobny do niego. :D

                                    Aaaa, to o to chodziło... :D Trzeba było tak od razu ;) Ale co, też nie masz
                                    mięśni? ;) Czy też masz dwa serca, tak jak on? ;)
                                    • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 16:09

                                      > Już coraz trudniej, wszyscy są na skraju wyczerpania ;D

                                      Nie będę z Tobą gadał! :P

                                      > Ale co, też nie masz mięśni? ;) Czy też masz dwa serca, tak jak on? ;)

                                      Nie, mam kurde szkocki akcent. :D
                                      • razzmatazzy Re: Przypis 23.01.09, 16:13
                                        milleniusz napisał:

                                        >>
                                        > Nie będę z Tobą gadał! :P
                                        > >
                                        > Nie, mam kurde szkocki akcent. :D

                                        Okrutnyś! :D
      • vandikia Re: Przypis 23.01.09, 00:07
        Cwiąkalski polecial, bo ktos poleciec musial, przeciez sie Tusk sam
        nie zwolni za porazki systemu.

        Aha, zapomnialam o mini szczegole: wypoczynek na nartach podczas
        poczatkow kolejnej zimnej wojny. No coz, rodzina wazna, tylko
        czlowiek startujacy na premiera czy prezydenta dokonuje pewnego
        wyboru. Jezeli corka bedzie rodzic, a w tym czasie nasz kraj stanie
        w stanie wojny, to co wybierze nasz wiecznie usmiechniety Tusk?

        Kurde nie jestem do niego uprzedzona, chociaz moze to tak brzmi, ale
        ktos kto sie srednio sprawdza na swoim stanowisku raczej nie
        powinien aspirowac wyzej. Przyznaj, ze Tusk nie jest jakims
        wyjatkowym premierem, jest raczej mdły. No i na swiętą noc nie bede
        wymieniac porazek psozczegolnych ministrow JEGO rządu i
        niezgodnosci, bo musialabym sobie to jakos merytorycznie poukladac.

        Ale jak slowo daję mille, dziwie sie, ze tak bezkrytycznie w sumie
        piszesz w tym watku o premierze.
        • liisa.valo Re: Przypis 23.01.09, 00:26
          Eee, temu to ja się akurat dziwię. A jakby nie był na nartach, a w Warszawie, to
          co by zmienił? Osobiście gaz w rury wpuścił?

          Ech, źle się czuje po tych tabletkach, idę spać i mieć sny erotyczne z Eddim
          Cahillem. Pa
          • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 00:44

            > A jakby nie był na nartach, a w Warszawie, to
            > co by zmienił? Osobiście gaz w rury wpuścił?

            A nawet jakby wpuścił, to ja bym na tym gazie obiadu robić nie chciał. :D
        • thank_you Re: Przypis 23.01.09, 00:39
          Ej, Vandzia :-)

          Po pierwsze - nie demonizuj, Polsce nic nie groziło :-)
          Po drugie - w Polsce był prezydent, który ciągle wyrywa się przed szereg, więc
          miał okazję się wykazać.
          Po trzecie - Tusk też ma prawo do urlopu. Wyjeżdżając z kraju zostawia tu
          swojego zastępcę :-)
          • vandikia Re: Przypis 23.01.09, 08:57
            Tylko widzisz, ja tu widzę niekonsekwencję, skoro chce się brać
            udział we wszystkich waznych rozmowach, spotkaniach, miec na
            wszystko wplyw, to olanie takiej sprawy jest dziwne.
            • thank_you Re: Przypis 23.01.09, 11:54
              Ja zaś widzę konsekwencję - jeśli biorę urlop, to jadę, wypoczywam i nie
              przyjeżdżam, gdy ojcu krowa się cieli. Czy ja jemu pomogę? Nie.

              Tusk NIE miał wpływu na wynik rozmów, Polsce NIC nie groziło, a wyjeżdżając
              zostawia się ZASTĘPCĘ!!!

              Ja wolę ludzi wypoczętych - czy to jest premier, czy prezes czy też facet. Ich
              umysły otwarte są na nowe pomysły, są pełni chęci do pracy i życia, łatwiej się
              z takimi współpracuje ;-)
              • vandikia Re: Przypis 23.01.09, 12:11
                Hehe, to ja chyba musze wypocząć :D :D
                • thank_you Re: Przypis 23.01.09, 12:21
                  Koniecznie ;-))))
        • milleniusz Re: Przypis 23.01.09, 01:02
          > Ale jak slowo daję mille, dziwie sie, ze tak bezkrytycznie w sumie
          > piszesz w tym watku o premierze.

          Tusek z gazem nic by nie zrobił. Cała Europa naciskała, a Putin się wypiął i
          pozostał wypięty jak długo jemu - nie nam - się podobało. To jest jakaś nauczka,
          ale nie dla PO, ani nawet dla Polski, tylko dla Europy właśnie.

          I jak piszę bezkrytycznie o premierze, to może dlatego, że akurat nie miałem
          potrzeby go krytykować. A jest za co - rzeczywiście trochę jest premierem
          telewizyjnym. Gra na sondaże. Ewidentnie przez to mniej robi, chce zostać
          prezydentem, uważa żeby się nie wyeksploatować zanadto.

          Lepszym premierem byłby Schetyna, albo być może Komorowski. Tylko ten pierwszy
          jest zupełnie niemedialny, zużyłby PO już w dwa lata.

          Polityka to jest szereg gier nie zawsze czystych i między innymi oni grają o
          utrzymanie się u władzy i o prezydenturę. Wierzę, że po to, aby później więcej
          zmienić, a nie po to tylko, żeby się utrzymać przy władzy. No ale może
          idealizuję w tym wątku, jak słyszałem. Choć to niezbyt szczytne gry i ideały.

          A może mniej mi to przeszkadza, bo grają "nasi". Znaczy moi. Kto wie. :)

          No. To do jutra!
          • vandikia Re: Przypis 23.01.09, 09:00
            teraz rozumiem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka