cookie_monsterzyca
23.01.09, 21:23
miał przyjechac dzisiaj wczesnym wieczorem i wrócić na swoje zadupie jutro się spakować. ale stwierdził,że nie da rady, bo nie ma czym, i że grype chce podleczyć i,że jutro wpadnie.
no nie ma czym, ale mógłby znaleźć sposób. matka go woziła po okolicznych zadupiach dzisiaj to mógł ją poprosić żeby go tu podrzuciła. albo coś. niewiem.
a tak to nie widzieliśmy się dwa tygodnie a on wpadnie jutro pewnie raptem na godzinkę-dwie i sobie pojedzie.
i w ogóle się czuję olana kompletnie.