Dodaj do ulubionych

sąsiedzi debile

25.02.09, 13:34
Posiadacie takowych? Wyrzuciłam właśnie ptakom jedzenie a jakiś
debil wylewa z okna wode na te ptaki bo mu/jej przeszkadza ptactwo
pod oknem. Jak gimnazjaliści palą pod oknami to oczywiście nikt nic
nie mówi co by nie zarobić w łeb lub pare kurew pod swoim adresem
ale na koty, ptaki i psy wylewa się wodę i rozrzuca trutki.
Noszkurwano.
Obserwuj wątek
    • karka831 Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 13:37
      Niestety tak. :(

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=86600133&a=86600133
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:25
        I co? Poprawiło się coś?
        • karka831 Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:31
          Od tamtego czasu nie było żadnych akcji. Nie wchodzimy sobie w drogę i póki co
          jest ok.
    • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 13:37
      karmnik im moze zbuduj? znaczy ptactwu
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 13:52
        Nie umiem? Oraz chora jestem więc nie wychodzę z domu. Dlatego
        chciałam je nakarmić z balkonu. Jest tak zimno a ta kretynka(już
        wyczaiłam która to) jeszcze polała je wodą.
        • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:07
          A na którym piętrze mieszkasz?
          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:22
            Na pierwszym
            • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:32
              Pytam, bo:
              Po pierwsze - Twoje dokarmianie zwierząt może przeszkadzac sąsiadom z dołu, tzn. częśc Twojego jedzenia może trafiac na balkon niżej
              Po drugie - ptaki niekoniecznie wszystko zjedzą, mogą zostawic syf, poza tym na pewno zostawiają kupy.
              Po trzecie - zawsze możesz dokarmiac je na swoim balkonie. Wtedy na pewno unikniesz konfliktów.

              A małpę, która polewa ptaki wodą zgłosiłabym do jakiejś Organizacji ds Znęcania się nad zwierzętami i zaprosiłabym do swojego domu w celu umycia okien.
              • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:45
                Thankyou, zapewniam Cię, że to nie o to chodzi.
                Pode mną nie ma mieszkania i nikomu to nie przeszkadza.
                Pod blokiem jest mega syf. Są brudy należące do ludzi, nie do ptaków
                i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Butelki, resztki choinek, pety,
                papiery. Nie przeszkadzają im też ani gimnajaliści ani menele,
                którzy piją, palą, czy sikają w krzakach.
                Chodzi po prostu o to, że ta wiejska masa napływowa co już
                zapomniała skąd pochodzi zgrywa teraz państwo i brzydzi się
                wszelkich zwierząt. A w drodze z kościała gotowa wytruć tu
                wszystkich braci mniejszych. I tyle.
                • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:53
                  Nie rozumiem. Przecież ktoś ma obowiązek sprzątania, czyż nie? Blok, w którym mieszkasz nie należy do jakiejś wspólnoty, która dba o porządek na podwórku? Musi byc ktoś, kto sprząta od czasu do czasu ten syf ;-/

                  Oj, przesadzadz z tą wiejską masą napływową. Miej pretensje do człowieka, a nie do jego pochodzenia.

                  I jeśli nie chodzi o ww. przykłady, to faktycznie pozostaje Ci dzielnicowy lub zgłoszenie na policję faktu znęcania się nad zwierzętami.
                  • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:58
                    Tak, ktoś ma obowiązek i czasem sprzata. Dość szybko jednak
                    znów 'się' brudzi.
                    Z wiejską masą napływową nie przesadzam.
                    • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:06
                      Może zgłoszenia do administracji coś by dały?

                      Ta. A Polacy w Anglii jedzą łabędzie.
                      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:17
                        Pisałam juz do administracji.
                        Co do Polaków w Anglii to nie wiem.
                        Powojenna Warszawa natomiast to znajomość historii i obserwacje więc
                        mi łatwiej niż z Anglią.
                        • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:20
                          Na Warszawie świat się nie kończy. Historia i obserwacje swoją drogą, a uogólnienia swoją.
                          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:22
                            > Na Warszawie świat się nie kończy.

                            a czy ja rzekłam, że się kończy?

                            >Historia i obserwacje swoją drogą, a uogólni
                            > enia swoją.

                            Przecież nie uogólniam. Napisałam o paru osobach z mojego bloku,
                            które do owej masy się zaliczają.
                            • thank_you Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 18:17
                              Niestety człowiek nie ma wpływu na miejsce, w którym się rodzi. I dalej będę się upierała, że chodzi o charakter a nie o pochodzenie :-)
                              • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 13:46
                                thank_you napisała:

                                > Niestety człowiek nie ma wpływu na miejsce, w którym się rodzi. I
                                dalej będę si
                                > ę upierała, że chodzi o charakter a nie o pochodzenie :-)

                                Człowiek nie ma wpływu na miejsce urodzenie ale już na osobisty
                                rozwój tak.
                                A 'na człowieka' składa się kilka rzeczy. Charakter o którym Ty
                                piszesz, pochodzenie o którym ja mówię i jeszcze parę innych spraw.
                                • thank_you Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 14:47
                                  W takim razie sprecyzuj definicję słowa wieś :-) Czy chodzi o jednostkę terytorialną nieposiadającą praw miejskich? A może o miejsce, w którym ogół ludzi powiązany jest uprawą roli lub hodowlą zwierząt?
                                  A może chodzi Ci po prostu o mentalnośc człowieka, która często nie ma zbyt wie wspólnego z pochodzeniem?
                                  • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 15:34
                                    Thank you,
                                    Ja oczywiście wiem, że nie ten cham co ze wsi pochodzi ale ten co
                                    się nie umie zachować. Nie mniej jednak są pewne trendy o których
                                    piszemy w ramach tzw. skrótu myślowego, tak?
                                    Nie każda dziewczynka z różowymi tipsami i skórzaną mini jest głupia
                                    i pusta ale jak spotkamy takich wiele to tworzymy na swój własny
                                    użytek pewien stereotyp. A stereotypy nie zawsze są złe. Są po to,
                                    żeby w natłoku informacji jakie do nas przychodzą móc oszczędzić
                                    czas i ocenić coś szybciej. Nie sposób pochylić się nad każdą
                                    sytuacją, żeby móc ją ocenić oddzielnie.

                                    Tak, po wojnie Warszawe zalała ludność napływowa. I to już nie była
                                    ani nie jest tamta(przedwojenna) Warszawa. Dość często zdarza się,
                                    że ktoś pochodzący ze wsi odcina się od tego udając kogoś innego.
                                    Tak, spotkałam takich ludzi wielu.

                                    Na tej samej zasadzie rozpoznajemy i śmiejemy się z tzw. nuworyszy.

                                    Nie znaczy to jednak, że wszyscy z owej masy napływowej wciąż
                                    zostawiają buty przed drzwiami i trują koty bo to godzi w ich
                                    godność-mieszkać w jednym bloku z kotami.
                                    A może po prostu chodzi o to, że na wsiach najczęściej źle się
                                    traktuje zwierzęta? Nie wiem.
                                    • thank_you Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 15:46
                                      Cieszę się. Ale o ile się nie mylę, to najdalej kilka dni temu prosiłaś liiskę, aby nie operowała stereotypami.

                                      Catthe, po wojnie ludzie migrowali z mniejszych miejscowości do tych większych. Nie tylko do Warszawy. Istnieje też Kraków, Gdańsk, Toruń, Wrocław, Poznań. A także setki mniejszych miast.

                                      I jeszcze jedno. Dzisiaj śmiejesz się Ty, jutro śmieje się ktoś inny. Dzisiaj mieszkasz w Warszawie, jutro mieszkasz w Tokio. Nie życzę Ci wtedy walki ze stereotypami nt. Polaków.
                                      • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 16:00
                                        thank_you napisała:

                                        > Cieszę się. Ale o ile się nie mylę, to najdalej kilka dni temu
                                        prosiłaś liiskę,
                                        > aby nie operowała stereotypami.

                                        Mówiłam Liisie, że tytuł jej tematu a następnie wpis jest bez sensu
                                        gdyż sama sobie przeczy. Albo wszystkie kobiety są idiotkami albo
                                        Liisa też jest kobietą i jest mądrzejsza od tej, którą widziła w tv.
                                        Jeśli dobrze pamiętam napisałam właśnie to. I to było meritum mojej
                                        wypowiedzi.

                                        > Catthe, po wojnie ludzie migrowali z mniejszych miejscowości do
                                        tych większych.
                                        > Nie tylko do Warszawy. Istnieje też Kraków, Gdańsk, Toruń,
                                        Wrocław, Poznań. A
                                        > także setki mniejszych miast.

                                        Ale ja to wiem i co? Pisałam o Warszawie, nie o Krakowie. Nie wiem
                                        czemu tak Cie bolą te fakty. Ostatecznie ja się urodziłam wiele lat
                                        po wojnie i naprawde nie miałam wpływu na to kogo stąd wygonili,
                                        kogo zabili, kto tu przyjechał i jak się zachowywał. Tak wygląda
                                        historia tego miasta i tyle.

                                        > I jeszcze jedno. Dzisiaj śmiejesz się Ty, jutro śmieje się ktoś
                                        inny. Dzisiaj m
                                        > ieszkasz w Warszawie, jutro mieszkasz w Tokio. Nie życzę Ci wtedy
                                        walki ze ster
                                        > eotypami nt. Polaków.

                                        A z czego ja się dziś śmieje? Bo chyba nie z tego co tam wyżej
                                        napisałam? Raczej ręce mi opadły i do śmiechu to mi było bardzo
                                        daleko.
                                        I nie muszę jechać do Tokio, żeby na co dzień spotykać się z różnymi
                                        objawami ciasnoty umysłowej.
                                        Poza tym chyba nie zrozumiałaś. Nie oceniam nikogo źle tylko
                                        dlatego, że ktoś skąd pochodzi. Punktem wyjścia było czyjeś
                                        zachowanie wpisujące się w pewien schemat. I tyle.
                                        • thank_you Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 18:06
                                          Pisałaś również o stereotypach.

                                          Mnie nic nie boli :-) No, może jedynie gardło, ale przejdzie razem z anginą. Nie dorabiaj sobie ideologii :-) Tak wygląda historia wszystkich miast i jest to naturalny stan rzeczy. Migracje, emigracje, imigracje - były, są, będą. I naprawdę nie ma o co kopii kruszyc.

                                          Z czego Ty się smiejesz? Napisałaś o śmianiu się z tzw. nuworyszy.
                                          Owszem, nie musisz jechac do Tokio aby spotkac się z objawami ciasnoty umysłowej, ale sama myślisz stereotypowo wiążąc pewne zachowania z miejscem pochodzenia danych ludzi. Ba, dałaś temu wyraz pisząc wyżej o wiejskiej masie napływowej.

                                          Tyle :-)
                                          • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 18:48
                                            thank_you napisała:

                                            > Pisałaś również o stereotypach.

                                            Pisałam. No ale to jest dość podstawowa wiedza z wiedzy o człowieku.
                                            Ludzie posługują się stereotypami i intuicją, żeby móc jakoś
                                            funkcjonować w świecie, który dostarcza im miliony informacji i
                                            zdarzeń. Ty też z tego korzystasz, każdy z nas. Słowo stereotyp ma
                                            dość pejoratywny wydźwięk. Możemy go zamienić na intuicja to może
                                            nie będzie Cię tak uwierać.

                                            > Mnie nic nie boli :-) No, może jedynie gardło, ale przejdzie razem
                                            z anginą. Ni
                                            > e dorabiaj sobie ideologii :-) Tak wygląda historia wszystkich
                                            miast i jest to
                                            > naturalny stan rzeczy. Migracje, emigracje, imigracje - były, są,
                                            będą. I napra
                                            > wdę nie ma o co kopii kruszyc.

                                            Ja nie kruszę. Wyraziłam swoje zdanie i już. Nie mam nic przeciwko
                                            migracjom, emigracjom i innym. Powtarzam-puntem wyjścia było czyjeś
                                            zachowanie a nie pochodzenie. Polecam Ci przeczytanie naszej starej
                                            dyskusji o Czeczenach. Nie piszesz tam 'niektórzy Czeczeni źle się
                                            zachowują' tylko 'Czeczeni źle się zachowują'. To Twój osobisty
                                            stereotyp czy odbiór intuicyjny bo masz za sobą takie a nie inne
                                            doświadczenia poznawcze w kwestii Czeczenów. A czy Ty to
                                            sprawdziłaś, że absolutnie wszyscy? Oczywiście, że nie.

                                            Odcinanie się od czegoś co jest absolutnie naturalne dla człowieka
                                            to głupota.

                                            > Z czego Ty się smiejesz? Napisałaś o śmianiu się z tzw. nuworyszy.

                                            Bo bywają śmieszni. Ty nigdy się z nich nie śmiałaś?

                                            > Owszem, nie musisz jechac do Tokio aby spotkac się z objawami
                                            ciasnoty umysłowe
                                            > j, ale sama myślisz stereotypowo wiążąc pewne zachowania z
                                            miejscem pochodzenia
                                            > danych ludzi. Ba, dałaś temu wyraz pisząc wyżej o wiejskiej masie
                                            napływowej.
                                            >
                                            > Tyle :-)

                                            Jak wyżej. Polecam trochę książek o psychice człowieka a także
                                            piewsze z brzegu(zapamiętałam te dyskusję o Czeczenach) swoje
                                            wypowiedzi w różnych tematach.
                                            • thank_you Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 19:11
                                              Owszem, intuicją można się posługiwac, ale gdybym miała operowac stereotypami, to nie poznałabym wielu wartościowych ludzi.
                                              I nie zamieniajmy słowa stereotyp na intuicję ani intuicji na stereotyp, ponieważ to są słowa o zupełnie różnych znaczeniach.

                                              Punktem wyjścia było czyjeś zachowanie. I tym ludziom przyczepiłaś łatkę wiejskiej masy napływowej. To rzeczywiście wysoce kulturalne. Takie miejskie :-)

                                              Skoro wracasz do dyskusji o Czeczenach, którzy mieszkają w Łomży, to chciałabym Ci przypomniec, że w jednym z pierwszych postów napisałam, że nie wrzucam wszystkich do jednego wora. Napisałam, że jedni starają się, pracują, próbują coś robic ze swoim życiem, a innym tylko gangsterka w głowie. I jesli bylabys łaskawa zauważyc, to jestem jak najbardziej "za" pomaganiem ludziom, którzy znaleźli się w takiej a nie innej sytuacji życiowej, lecz jestem przeciwko temu, że nasze władze przymykają oczy na niektóre ich wybryki.

                                              Czy śmiałam się z nowobogackich? Śmiałam się z konkretnych ludzi, z konkretnych zachowań, ale nie z tego, że ktoś pochodzi z 200 osobowej wioski.

                                              I vice versa Catthe :-)
                                              • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 19:48
                                                thank_you napisała:

                                                > Owszem, intuicją można się posługiwac, ale gdybym miała operowac
                                                stereotypami,
                                                > to nie poznałabym wielu wartościowych ludzi.

                                                Ja nigdzie nie napisałam, że posługuję się stereotypami na wciąż i w
                                                każdej sytuacji. Napisałam, że każdy czasem się nimi posługuje.
                                                Każdy.
                                                I zapewniam, że w swoim życiu wiele razy wymknęłam się utartym
                                                schematom. Ci co mnie znają to wiedzą. I ja to wiem. Tyle. Natomiast
                                                nie wiem skąd pomysł, że ja nie poznałam wielu wartościowych ludzi
                                                lub nie uczestniczyłam w zdarzeniach nieszablonowych.

                                                > I nie zamieniajmy słowa stereotyp na intuicję ani intuicji na
                                                stereotyp, poniew
                                                > aż to są słowa o zupełnie różnych znaczeniach.

                                                To są wbrew pozorom bardzo podobne pojęcia. Zarówno stereotyp jak i
                                                intuicja powstaje na bazie naszych własnych doświadczeń i przeżyć.
                                                Żeby nie tracić czasu na odrębną analizę uruchamiamy proces
                                                przypominania sobie podobnych sytuacji i szybko dopasowujemy do
                                                bieżącego zdarzenia.
                                                Stereotyp jest zły kiedy łykamy go bezrefleksyjnie od innych.


                                                > Punktem wyjścia było czyjeś zachowanie. I tym ludziom przyczepiłaś
                                                łatkę wiejsk
                                                > iej masy napływowej. To rzeczywiście wysoce kulturalne. Takie
                                                miejskie :-)

                                                Nic nie musiałam im przyczepiać. Wiem od kiedy w Warszawie
                                                mieszkają. A Ciebie jednak ubodło aż pomyliłaś fakty.
                                                I jak próbujesz być niemiła to daruj sobie ten uśmiech. Nie masz
                                                odwagi być jednoznaczna?

                                                > Skoro wracasz do dyskusji o Czeczenach, którzy mieszkają w Łomży,
                                                to chciałabym
                                                > Ci przypomniec, że w jednym z pierwszych postów napisałam, że nie
                                                wrzucam wszy
                                                > stkich do jednego wora. Napisałam, że jedni starają się, pracują,
                                                próbują coś r
                                                > obic ze swoim życiem, a innym tylko gangsterka w głowie. I jesli
                                                bylabys łaskaw
                                                > a zauważyc, to jestem jak najbardziej "za" pomaganiem ludziom,
                                                którzy znaleźli
                                                > się w takiej a nie innej sytuacji życiowej, lecz jestem przeciwko
                                                temu, że nasz
                                                > e władze przymykają oczy na niektóre ich wybryki.

                                                To ja jednak wkleję tę dyskusję żebyś sobie dokładnie przeczytała.
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=90517365&v=2&s=0
                                                Dość często piszesz tak, że w końcu nie wiadomo jak jest. W jednej
                                                wypowiedzi piszesz 'Czeczeni' bez dodania niektórzy a w innej, że
                                                większość. I że starsi sa ok a młodsi już nie. To jest też Twój
                                                sposob postrzegania tych ludzi. Opisujesz tę sytuację na podstawie
                                                własnych doświadczeń i wiedzy. Ktoś inny może inną.

                                                > Czy śmiałam się z nowobogackich? Śmiałam się z konkretnych ludzi,
                                                z konkretnych
                                                > zachowań, ale nie z tego, że ktoś pochodzi z 200 osobowej wioski.

                                                Przepraszam ale mnie się nie chce powtarzać wciąż tego samego. Nie
                                                wkurzam się, że koło mnie mieszka ktoś kto wychował się na wsi i
                                                pewnie nie raz pracował przy zwierzętach ale na to, że ten ktoś
                                                teraz udaje nie wiadomo kogo, przeszkadza mu każde stworzenie żywe i
                                                co gorsza! próbuje narzucać ten porządek ludziom, którzy są tu
                                                znacznie dłużej.
                                                To samo dotyczy śmiania się.
                                                • thank_you Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 20:29
                                                  Ja również nie napisałam, że wciąż posługujesz się stereotypami. Nie napisałam również niczego, co dopisałaś dalej. A jeśli doszukujesz się drugiego dna, to sorry, nie znajdziesz go :-)

                                                  Nawet jeśli to są pojęcia, które powstają w podobny sposób, to efekt końcowy jest zupełnie różny. Idąc za PWNem:

                                                  intuicja
                                                  1. «przeczucie, zdolność przewidywania»
                                                  2. filoz. «poznanie bezpośrednie, niepoprzedzone rozumowaniem»
                                                  3. psych. «narzucające się przekonanie, którego nie można w pełni uzasadnić»

                                                  stereotyp
                                                  1. «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości»

                                                  Jogurt i serwatka też powstają z mleka..............

                                                  Nie próbuję byc niemiła, bo nie mam ku temu żadnych powodów. A uśmiechu mi nie zabronisz. W sumie niczego mi nie zabronisz :-)

                                                  Zobacz Catthe co ta Warszawa z ludźmi robi, jedni polewają ptaki wodą, inni zaśmiecają chodnik.

                                                  Wracając do mojej dyskusji - skoro od razu, na samiusieńkim początku dyskusji napisałam, że nie wrzucam wszystkich do jednego wora, to chyba nie muszę powtarzac tego za każdym razem? Szukaj dalej, może coś znajdziesz.

                                                  EOT.
                                                  • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 20:45
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Ja również nie napisałam, że wciąż posługujesz się stereotypami.
                                                    Nie napisałam
                                                    > również niczego, co dopisałaś dalej. A jeśli doszukujesz się
                                                    drugiego dna, to s
                                                    > orry, nie znajdziesz go :-)

                                                    Drugie dno w Twoich wypowiedziach występuje bardzo często stąd moje
                                                    poszukiwania. Drugie dno a nawet ukryty cel ale to już inna
                                                    historia.

                                                    > Nawet jeśli to są pojęcia, które powstają w podobny sposób, to
                                                    efekt końcowy je
                                                    > st zupełnie różny. Idąc za PWNem:
                                                    >
                                                    > intuicja
                                                    > 1. «przeczucie, zdolność przewidywania»
                                                    > 2. filoz. «poznanie bezpośrednie, niepoprzedzone rozumowaniem»
                                                    > 3. psych. «narzucające się przekonanie, którego nie można w pełni
                                                    uzasadni
                                                    > ć»
                                                    >
                                                    > stereotyp
                                                    > 1. «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i
                                                    zabarwiony wartoś
                                                    > ciująco obraz rzeczywistości»
                                                    >
                                                    > Jogurt i serwatka też powstają z mleka..............

                                                    Poczytaj więcej bo to mało. Na przykład o intuicji odkrywczej lub
                                                    wartościującej. A także o stereotypach, które sobie tworzymy na
                                                    własny użytek bez tych wszystkich społecznych konsekwencji.
                                                    No ale zgadzam się, że to nie to samo. Intuicja jest bardziej
                                                    plastyczna.

                                                    > Nie próbuję byc niemiła, bo nie mam ku temu żadnych powodów. A
                                                    uśmiechu mi nie
                                                    > zabronisz. W sumie niczego mi nie zabronisz :-)

                                                    Oczywiście, że nie zabronię. Nie wiem skąd ten pomysł, że miałabym.

                                                    > Zobacz Catthe co ta Warszawa z ludźmi robi, jedni polewają ptaki
                                                    wodą, inni zaś
                                                    > miecają chodnik.

                                                    A ludzi z innych miast różne, inne rzeczy zaśmiecają głowę.

                                                    > Wracając do mojej dyskusji - skoro od razu, na samiusieńkim
                                                    początku dyskusji n
                                                    > apisałam, że nie wrzucam wszystkich do jednego wora, to chyba nie
                                                    muszę powtarz
                                                    > ac tego za każdym razem? Szukaj dalej, może coś znajdziesz.

                                                    Oczywiście, że nie musisz. Nic nie musisz. Jesteś przecież wolnym
                                                    człowiekiem.
        • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:13
          gotowe mozna kupic:) moze im pic tylko daje?
          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:22
            3.14-czy-klak napisała:

            > gotowe mozna kupic:) moze im pic tylko daje?

            No tak aleeee-gdzie ja potem zainstaluje ten karminik?
            Oraz ona im nie daje pić, ona jest złą kobietą.
            • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:25
              na drzewie? albo balkonie albo parapecie?
              może chociaż ładna?:)
              • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:30
                Na balkoniec odpada bo ta krowa(nie, przepraszam, nie będę obrażac
                krowy-ta zdzira) lałaby wode na mój balkon.
                A co do drzewa-czy taka kaczka to wleci do karmnika? Karmiłam teraz
                kaczki i gołębie.
                • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:32
                  to moze na jej balkon?:) lałaby na swój:)
                  no kaczka nie wleci ale gołąb tak, kaczki i tak musża moczyc se
                  żarcie to moze dobrze że im polewa?:)
                  • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:47
                    :P karmnik na jej balkonie to jak sarna w klatce tygrysa!
                    Oraz ona polewała całe kaczki a nie tylko jedzenie. A skąd wiesz, że
                    kaczki wolą polane? Oraz czy aby na pewno zimną wodą? Ja bym im
                    polała ciepłą, żeby miałe zdrowe brzuszki.
                    • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:50
                      karma bez karmnika na jej balkonie;)
                      kaczki lubia wode:)skont wiem? ajakos im sie przyglondam bo
                      mamniedaleko jeziorko:)
                      na brzuszki zdrowe napary mientowe:)
                      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:56
                        Ale one lubią się pluskać, tak? Ale czy to znaczy, że lubią też
                        mokre jedzenie? A do tego-polane zimną wodą ze złej ręki złej
                        kobiety? Ja nie wiem.
                        Mienta jest poczatkiem miłości. Czyli przez zdrowy brzuch poprzez
                        miente do serca. Nieźle to se wymyśliłam?;)
                        • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:02
                          lubia lubia tak je sobie rozdrabniaja w wodzie poobserwuj:)
                          trzeba w wigilie spytac kaczki:)
                          no dobrze przez żoładek jak mówia;)
                          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:15
                            Poobserwuję jak będzie cieplej. Czy wtedy kaczki jedzą w innym kraju?
                            • 3.14-czy-klak Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:32
                              kamerę im przyczep:)
    • baba_krk Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 13:52
      Współczuję pojebów.
      Naprzeciw w mieszkaniu od 3 m-cy mieszka maksymalnie imprezowa rodzinka. Oni
      tacy po 40-tce z dorastającymi córkami i non stop szczekającym psem. Niestety do
      tej pory nie nauczyli się normalnie zamykać drzwi, więc jak nimi jebną to
      słychać ich chyba w całym bloku. No i te imprezy co 2 dni, a dodatkowo mają
      jakieś marne drzwi i brak progu, więc wszystko słychać.
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:27
        Oczywiście rozumiem, że Ci to doskwiera ale chyba wolałabym takich
        niż tych starców, których mam u siebie. Bo mam tu kilka takich osób
        przez których łatwo przestać lubić wszystkich starych ludzi:/
        • baba_krk Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:28
          Doskwiera mi o tyle, że lubię spokój i są godziny, w których powinien on być mi
          w miarę zagwarantowany.
          A co do Twoich - próbowałaś z nimi rozmawiać albo z dzielnicowym?
          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:32
            Nie da się z nimi rozmawiać. Dzielnicowy był chyba rok temu jak lała
            wodę na koty ale nie wiem jak sie sprawa skończyła.
            • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:34
              *Z nimi to bo zdzira z mężem.
            • baba_krk Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:36
              No to idź jeszcze raz do dzielnicowego. Jak u mnie na parterze znęcali się nad
              psem, to interweniowałam u dzielnicowego do skutku.
              • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:50
                Już dzwoniłam. Może tym razem coś się zadzieje.
    • funny_game Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:47
      Oł :/
      Nie pozostaje nic innego, niż rzucić kurwą pod ich adresem. Do boju!
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:49
        Fany, żebyś Ty wiedziała ile kurew i innych chujów już poleciało pod
        ich adresem przez ten czas kiedy tu mieszkam. Ale nic to nie daje.
        Ja przestaję być damą rzucając bluzgami a ona nie przestaje być
        kurwą.
        • funny_game Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 14:51
          :DDD

          Poprosić młodzież, której (wątpliwej konduity) dama się boi, by rzuciła kurwą z
          wyraźnym zaznaczeniem, że o lanie wody chodzi.

          Limit bezpłatnych porad wyczerpałaś :)
          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:00
            Pomyślę nad młodzieżą.
            Za bezpłatne rady dziękuję. Na płatne mnie nie stać gdyż kupuję
            chlep dla ptaka. Pozdro zią;)
            • funny_game Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:02
              Joł madafaka urwało mi ptaka :)
              • wers-alik Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:25
                Cathe. Z powodu choroby jesteś słabą kucharką. Przeca to była 5. woda
                po kisielu, o czym nie masz pojęcia.

                Ja karmię gawrony. Zastanawiam się, czy lubią pływać jak kaczki?
                • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:28
                  wers-alik napisał:

                  > Cathe. Z powodu choroby jesteś słabą kucharką. Przeca to była 5.
                  woda
                  > po kisielu, o czym nie masz pojęcia.
                  >
                  > Ja karmię gawrony. Zastanawiam się, czy lubią pływać jak kaczki?

                  Jestem świetną kucharką! Tzn. będę już niedługo.
                  Gawrony też są fajoskie. Oraz kto w takim razie karmi wróbelki?
    • konstancja.wilde Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:24
      moja sąsiadka mojej mamie przytrzasnęła rękę, z predemedytacją.
      przeganianie ptactwa to nic.
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:30
        konstancja.wilde napisała:

        > moja sąsiadka mojej mamie przytrzasnęła rękę, z predemedytacją.
        > przeganianie ptactwa to nic.

        :/
        Niektórzy powinni się leczyć. Albo wyjechać gdzieś daleko.
        • konstancja.wilde Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:58
          też jestem tego zdania. sąsiedzi to najgorszy gatunek ludzi, w
          szczególności ci zawistni.
    • bertrada Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 15:38
      TOZ trzeba zawiadomić.
      A ja też mam sąsiadów debili. Część z nich nienawidziła mojego psa, bo im
      rzekomo szczekał za głośno. Ciekawe, że tym zza ściany i w najbliższej
      odległości nigdy nie przeszkadzał, tylko tym dalszym. W każdym razie, aż ich
      zaczęłam podejrzewać, że maczali palce w nagłej śmierci mojej psiny. A to też
      nowobogacka wiocha do wszystkiego zdolna.
      • milleniusz Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:27
        bertrada napisała:

        > TOZ trzeba zawiadomić.

        Ej, no nie przesadzajcie, bo pomyślę, że rację ma ten kolo, co nas wyzywa od
        konfidentów i kapusiów. :D Jak ktoś przegania ptaki to przecież żadne
        przestępstwo, ani nawet wykroczenie. Zupełnie abstrahuję od tego czy ma rację
        (bo brudzą, czy co tam), czy nie.
        • bertrada Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:39
          Przeganiać można ale polewać wodą nie można. A TOZ zawiadamiać trzeba. Sama już
          ze dwa razy do nich dzwoniłam i mogę potwierdzić, że przyjeżdżają od razu i są
          skuteczni. Współpracują z policją i strażą miejską. No. ;P
        • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:40
          milleniusz napisał:


          > Ej, no nie przesadzajcie, bo pomyślę, że rację ma ten kolo, co nas
          wyzywa od
          > konfidentów i kapusiów. :D Jak ktoś przegania ptaki to przecież
          żadne
          > przestępstwo, ani nawet wykroczenie. Zupełnie abstrahuję od tego
          czy ma rację
          > (bo brudzą, czy co tam), czy nie.

          Żartujesz chyba? Polewanie ptaków zimną wodą w zimie nie podchodzi
          dla Ciebie pod znęcanie się? Zresztą, dzwoniłam i potwierdzili, że
          jest.
          • milleniusz Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:46
            catthe napisała:

            > Zresztą, dzwoniłam i potwierdzili, że jest.

            Oni wszystko potwierdzą, bo mają przegięcie w drugą stronę. Jak w zimie pada
            deszcz ze śniegiem, to biedne ptaki co robią? Przyroda się nad nimi znęca?
            Polewanie wodą zakwalifikowałbym tak samo jak - na przykład - dziecko wbiegające
            w stado ptaków dla zabawy, żeby zobaczyć jak fajnie uciekają. Niesmaczne i
            nieetyczne, ale na boga, znajmy jakiś umiar, to nie jest żadne znęcanie. W
            przeciwnym razie zabraknie nam skali dla prawdziwych przejawów barbarzyństwa.
            • bertrada Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:48
              Ale w czasie deszczu ptaki nie stoją pod rynną tylko chowają się w krzakach albo
              pod jakimiś dachami a polewanie to nie to samo co pokropienie ich wodą.
              • milleniusz Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:50
                Sorki, woda jest dla ptaków tak samo naturalna jak powietrze. :)
            • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 17:00
              milleniusz napisał:


              > Oni wszystko potwierdzą, bo mają przegięcie w drugą stronę. Jak w
              zimie pada
              > deszcz ze śniegiem, to biedne ptaki co robią? Przyroda się nad
              nimi znęca?
              > Polewanie wodą zakwalifikowałbym tak samo jak - na przykład -
              dziecko wbiegając
              > e
              > w stado ptaków dla zabawy, żeby zobaczyć jak fajnie uciekają.
              Niesmaczne i
              > nieetyczne, ale na boga, znajmy jakiś umiar, to nie jest żadne
              znęcanie. W
              > przeciwnym razie zabraknie nam skali dla prawdziwych przejawów
              barbarzyństwa.

              Zjawiska metereologicznie niezależne od nas to jedno, nasza świadoma
              złośliwość to drugie. To tak jakbyś kopał leżącego bo i tak już leży.
              Ptakom jest w zimie ciężko, zresztą w ogole zwierzętom. Zamiast
              karmić albo chociaż nie przeszkadzać jak inni to robią to debilka
              leje wode kiedy one jedzą. Jeśli dla Ciebie to jest luz to trudno.

              Co do dzieci wbiegających w gołębie-będę się starała nie pozwalać i
              uświadamiać, że to żywe stworzenie i że nie ma sensu ich płoszyć.
              Oczywiście, nic się wielkiego nie stanie jeśli pies cy dziecko
              wbiegnie w stado gołebi alee bez odpowiedniego przykładu, wyrabiania
              wrażliwości i świadomości w temacie zwierząt być może dziecko potem
              chętnie sprawdzi jeszcze parę innych rzeczy-na przyklad jak to
              będzie podpalić kota.
              • milleniusz W tym poście się wkurzam 25.02.09, 17:09
                Zaraz się z Tobą pokłócę, jeśli bardzo chcesz. :)

                Nie, nie jest dla mnie to "luz"! Ale też nie jest to znęcanie. To czysta,
                bezinteresowna złośliwość, analogiczna do tych płoszących ptaki dzieciaków. I
                może nawet identyczna, bo dzieci jeszcze nie mają wykształconego systemu
                wartości, a niektórzy starzy ludzie już nie mają. Ale niektórzy, Ci którym mózg
                obumiera na długo przed śmiercią, nie wszyscy.

                Jeśli nie widzisz różnicy i nie chcesz zrozmieć tego co piszę, to może powrócimy
                do tematu kiedy będziesz miała bardziej łaskawy humor.
                • catthe Re: W tym poście się wkurzam 25.02.09, 17:33
                  milleniusz napisał:

                  > Zaraz się z Tobą pokłócę, jeśli bardzo chcesz. :)
                  >
                  > Nie, nie jest dla mnie to "luz"! Ale też nie jest to znęcanie. To
                  czysta,
                  > bezinteresowna złośliwość, analogiczna do tych płoszących ptaki
                  dzieciaków. I
                  > może nawet identyczna, bo dzieci jeszcze nie mają wykształconego
                  systemu
                  > wartości, a niektórzy starzy ludzie już nie mają. Ale niektórzy,
                  Ci którym mózg
                  > obumiera na długo przed śmiercią, nie wszyscy.
                  >
                  > Jeśli nie widzisz różnicy i nie chcesz zrozmieć tego co piszę, to
                  może powrócim
                  > y
                  > do tematu kiedy będziesz miała bardziej łaskawy humor.

                  Ale o czym to do mnie rozmawiasz? Oczywiście rozumiem, że jest
                  różnica pomiędzy polaniem wody a skopaniem na śmierć na przykład.
                  Nie mniej jednak nie będę tej starej baby porównywać do dziecka.
                  Dziecko jest dla mnie prawdziwie nieświadome. Ona tylko wybiórczo.
                  Cwana do tego, żeby zgrywać biedną i chorą przed dzielnicowym a już
                  silna, żeby polewać wodą ptaki, czatować cały dzień przy oknie albo
                  podnieść rękę na tego, kto stanął w obronie zwierząt.
                  Chodzi o świadomość, że zwierzę nie jest rzeczą ale istotą żywą. Nie
                  można dla 'zabawy' polewać ich wodą, bić, kopać, rzucać w nim czymś.
                  Te czyny mają różny stopień ciężkości ale sprowadzają się do
                  jednego. Prostaki nie szanują zwierząt ale chętnie z nich
                  korzystają. Buractwo i tyle. Ludzie tyle zawdzięczają zwierzętom, że
                  mają wobec nich dozgonny dług.
                  • milleniusz Re: W tym poście się wkurzam 25.02.09, 17:38

                    > Ale o czym to do mnie rozmawiasz?

                    Rozmawiam do Ciebie o znaczeniu słowa "znęcać się". I ewentualnej interwencji
                    TOZ w tym konkretnym przypadku. Co do reszty nie zamierzam polemizować, bo po
                    pewni masz rację, poza tym sąsiedzkie spory mniej mnie interesują. :)
                    • niebieski_lisek Re: W tym poście się wkurzam 25.02.09, 19:28
                      Dla nas deszcz jest tak samo naturalny jak dla ptaków. I jak ktoś będzie na
                      dworze w czasie deszczu to też nie umrze. Ale jak by mnie ktoś polał zimną wodą,
                      zwłaszcza zimą, to bym się wkurzyła.
      • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:38
        Sprawa była już zgłaszana w zeszym roku ale to stara baba co udaje
        schorowaną staruszkę. Poza tym, mam tu kilka takich osób, które
        nienawidzą zwierząt. Starzy, okropni ludzie.
        • bertrada Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:44
          Nikt mi nie wmówi, że starzy ludzie są mili i sympatyczni. Na stare lata jak
          demencja atakuje, to ludziom siadają wszelkie hamulce i moralność i wyłażą z
          nich najgorsze cechy. Nie mówiąc o tym, że stają się niebezpieczni dla siebie i
          otoczenia. Bałabym się mieszkać w bloku, gdzie jest gaz i starsi ludzie, którzy
          mają kuchenki i piecyki gazowe. Najczęściej mają takie starych typów, bez
          zabezpieczeń, bo nie są w stanie nauczyć się obsługiwać nowych.
          • catthe Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:52
            bertrada napisała:

            > Nikt mi nie wmówi, że starzy ludzie są mili i sympatyczni. Na
            stare lata jak
            > demencja atakuje, to ludziom siadają wszelkie hamulce i moralność
            i wyłażą z
            > nich najgorsze cechy. Nie mówiąc o tym, że stają się niebezpieczni
            dla siebie i
            > otoczenia. Bałabym się mieszkać w bloku, gdzie jest gaz i starsi
            ludzie, którzy
            > mają kuchenki i piecyki gazowe. Najczęściej mają takie starych
            typów, bez
            > zabezpieczeń, bo nie są w stanie nauczyć się obsługiwać nowych.

            Po pierwsze-dzięki Berta, tego mi było trzeba, wystraszyć mnie:P
            Po drugie-wiem, że sa mili starsi ludzie. Czasem takich spotykam.
            Niestety, częściej jednak spotykam niemiłe starsze osoby. Stare,
            okropne baby, obgadujące innych. Nienawidzące zwierząt i innych ludzi
            (spoza swojego prostackiego środowiska).
            • wers-alik Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 18:19
              Cathe, Kasieńko! Jeśli Ci to w czymś pomoże, gotów jestem nadstawić
              łeb, żebyś rąbnęła w celu rozładowania. Bo męczysz się bardziej niż te ptaszki. Jedynym wróbelkiem jesteś Ty. Innych brak. To zjawisko
              ogólnopolskie, niestety.
              • catthe Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 13:44
                wers-alik napisał:

                > Cathe, Kasieńko! Jeśli Ci to w czymś pomoże, gotów jestem nadstawić
                > łeb, żebyś rąbnęła w celu rozładowania. Bo męczysz się bardziej
                niż te ptaszki.
                > Jedynym wróbelkiem jesteś Ty. Innych brak. To zjawisko
                > ogólnopolskie, niestety.

                :D
                Dziekuje ale tak za nic to chyba bym nie umiała rąbnąć. Co innego
                jak ktoś załuży:P
                Oraz różnie już do mnie mężczyźni mówili ale wróbelku jeszcze nie;)
                Oraz co jest zjawiskiem ogólnopolskim? Brak wróbelków czy gupie
                sąsiadki?
    • milleniusz Bo ptaki gdaczo, dziobio i srajo 25.02.09, 15:45
      Ja tam się sąsiadom nie dziwię. :D
      • milleniusz Żartowałem! Ptaki są dobre, pożyteczne, ładne 25.02.09, 16:25
        I smaczne. :D
    • poecia1 Re: sąsiedzi debile 25.02.09, 16:20
      Mnie głównie wkurzają bachory grające na pianinie i głośno tupiące.
      Normalnie rodzą się we mnie mordercze myśli.
    • iberia.pl Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 14:39
      catthe napisała:

      > Posiadacie takowych? Wyrzuciłam właśnie ptakom jedzenie


      na trawnik?? jak chcesz dokarmiac ptaszki to sobie spraw karmnik.
      • catthe Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 15:38
        iberia.pl napisała:


        > na trawnik?? jak chcesz dokarmiac ptaszki to sobie spraw karmnik.

        Tak, wyrzuciłam na trawnik a nawet na chodnik. Pisałam już tam
        wyżej, że na tym trawniku jest taki syf, że jedzenie dla ptaków(tym
        bardziej, że one to zjadły i nic tam nie zostało) to lajcik w
        porównaniu z tym co inni tam rzucają.
        A karmnik chętnie bym sobie sprawiła gdybym nie mieszkała pod
        idiotką, która najpewniej oblewałaby mój balkon i ptaki, które by
        przylatywały(tak jak już kiedyś robiła z tymże nie o ptaki wtedy
        chodziło).
        Jeszcze jakieś pytania?
        • iberia.pl Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 17:45
          aha, jest syf dokola to czemu sie do niego nie dorzucic?
          Inne pytanie: masz psa? Obstawiam, ze nie masz, bo wtedy bys
          wiedziala, ze to czego ptaki nie zjedza to zjadaja psy -i wtedy o
          zatrucie czy inne sensacje zoladkowe czworonoga nie trudno.
          • catthe Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 18:15
            iberia.pl napisała:

            > aha, jest syf dokola to czemu sie do niego nie dorzucic?
            > Inne pytanie: masz psa? Obstawiam, ze nie masz, bo wtedy bys
            > wiedziala, ze to czego ptaki nie zjedza to zjadaja psy -i wtedy o
            > zatrucie czy inne sensacje zoladkowe czworonoga nie trudno.

            A przeczytałaś co napisałam? Czy tak po prostu w ciemno odpowiadasz?
            Napisałam, że wyrzuciłam trochę jedzenia, które zostało przez ptaki
            zjedzone. Dokładnie to bułkę. Nie dwieście ton, które będzie miało
            okazje zgnić tylko kawałek bułki.
            Oraz mam psa. Mam. I pilnuje, żeby nie zjadał niczego z ziemi. Za
            zwierze jest się odpowiedzialne jak za dziecko. Czasem trzeba myśleć
            za nie a nie puszczać samopas.
            • iberia.pl Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 18:22
              catthe napisała:

              >> A przeczytałaś co napisałam? Czy tak po prostu w ciemno
              odpowiadasz?
              > Napisałam, że wyrzuciłam trochę jedzenia, które zostało przez
              ptaki zjedzone. Dokładnie to bułkę.

              tym razem bulke, a nastepnym razem co ? Chcesz dokarmiac ptaki to
              rob to na wlasnym balkonie.

              >Nie dwieście ton, które będzie miało
              > okazje zgnić tylko kawałek bułki.

              jasne...

              > Oraz mam psa. Mam. I pilnuje, żeby nie zjadał niczego z ziemi. Za
              > zwierze jest się odpowiedzialne jak za dziecko. Czasem trzeba
              myśleć za nie a nie puszczać samopas.

              pudlo, nie puszczam go samopas, ale ty wiesz lepiej.
              Generalnie dla mnie smiecisz, a potem sie dziwisz, ze i tak dokola
              jest syf, a jak ma byc lepiej?
              • catthe Re: sąsiedzi debile ? a ty? 26.02.09, 18:35
                iberia.pl napisała:

                > tym razem bulke, a nastepnym razem co ? Chcesz dokarmiac ptaki to
                > rob to na wlasnym balkonie.

                :D
                Ojej, Iberia jasnowidz, wie co zrobię nastepnym razem. Brawo! Gdybyś
                mogła jeszcze rzec jak się skończy sprawa Marcinkiewicza bo tu parę
                osób jest ciekawych a pewnie nie byli świadomi, że jasnowidz jest na
                stanie.

                > >Nie dwieście ton, które będzie miało
                > > okazje zgnić tylko kawałek bułki.
                >
                > jasne...

                aha:D

                > pudlo, nie puszczam go samopas, ale ty wiesz lepiej.
                > Generalnie dla mnie smiecisz, a potem sie dziwisz, ze i tak dokola
                > jest syf, a jak ma byc lepiej?

                Po pierwsze to wyciągam wnioski na podstawie tego co napisałaś.
                Gdybyś pilnowała psa to chyba nie mówiłabyś o tych strasznych
                zagrożeniach w postaci jedzenia, które leży na ulicy.
                Po drugie-nic nie poradzę na to, że nie umiesz czytać lub nie
                przyswajasz wiedzy przeczytanej. Pisałam dwa razy-zobaczyłam głodne
                kaczki i gołębie, które probowały coś wygrzebać spod śniegu.
                Wysypałam im kawałek pokruszonej bułki. Zjadły i po sprawie. Nic tam
                nie zostało z tego co wyrzuciłam. Nie wiem więc o jakim rzekomym
                dokładaniu się do syfu mówisz.
                • iberia.pl Re: sąsiedzi debile ? a ty? 27.02.09, 11:24
                  catthe napisała:

                  > Po pierwsze to wyciągam wnioski na podstawie tego co napisałaś.
                  > Gdybyś pilnowała psa to chyba nie mówiłabyś o tych strasznych
                  > zagrożeniach w postaci jedzenia, które leży na ulicy.

                  o mojego psa sie nie boj, chodzi na smyczy, nie jest puszczany
                  samopas, a dzieki takim jak ty co jakis czas cos zżera z trawnikow...

                  > Po drugie-nic nie poradzę na to, że nie umiesz czytać lub nie
                  > przyswajasz wiedzy przeczytanej. Pisałam dwa razy-zobaczyłam
                  głodne kaczki i gołębie, które probowały coś wygrzebać spod śniegu.
                  > Wysypałam im kawałek pokruszonej bułki. Zjadły i po sprawie. Nic
                  tam nie zostało z tego co wyrzuciłam. Nie wiem więc o jakim
                  rzekomym dokładaniu się do syfu mówisz.

                  napisala alfa i omega, ktora komus zarzuca cos z czym sama ma
                  problem.
                  Powtorze zatem: CHCESZ DOKARMIAC PTASZKI - rob to u siebie na
                  balkonie, koniec, kropka.
                  • catthe Re: sąsiedzi debile ? a ty? 27.02.09, 12:21
                    iberia.pl napisała:

                    > o mojego psa sie nie boj, chodzi na smyczy, nie jest puszczany
                    > samopas, a dzieki takim jak ty co jakis czas cos zżera z
                    trawnikow...

                    Ale co przez takich jak ja? Co? Bo przecież dwa razy napisałam, że
                    to co wyrzuciłam tym ptakom zostało zjedzone. Więc czym Twój pies
                    się truje? Nicością? Powietrzem? Czy jak?
                    Iberio, jeśli już tak lubisz się kłócić to trzymaj jakiś poziom no.
                    Znajdź sobie prawdziwe sytuacje czy słowa do których możesz się
                    przyczepić. A tak zachowujesz się jakbyś nie rozumiała co do Ciebie
                    mówię/piszę lub nie umiała czytać. Oczywiście i dla takich ludzi
                    jestem wyrozumiała tylko po prostu nie sądziłam że Ty do nich
                    należysz. Teraz już wiem i będę pamiętać na przyszłość, żeby
                    odpowiednio dopasować do Ciebie swój ton rozmowy.


                    > napisala alfa i omega, ktora komus zarzuca cos z czym sama ma
                    > problem.
                    > Powtorze zatem: CHCESZ DOKARMIAC PTASZKI - rob to u siebie na
                    > balkonie, koniec, kropka.

                    Iberio, Iberuś co strzela na oślep...Nie widziałam jeszcze kaczki
                    wlatującej na czyjś balkon. Natomiast widziłam sąsiadkę z góry
                    lejącą wodę na mój balkon zobaczywszy na nim jakieś zwierzę. Ja to
                    oczywiście już pisałam tam wyżej, kilka razy ale już rozumiem, że
                    Tobie to nie wystarcza. Dlatego właśnie powtórzyłam.
                    A teraz życzę miłego dnia i mniej problemów w przyswajaniu słowa
                    pisanego.
                  • bertrada Re: sąsiedzi debile ? a ty? 27.02.09, 17:22
                    Te paskudztwa, które psy mają zwyczaj zjadać, to nie są pozostałości po
                    dokarmianiu ptaków, tylko to co gawrony i kawki wyciągają ze śmietników. Po
                    prostu osiedlowe śmietniki nie są zamykane a krukowate ptactwo jest sprytne i
                    potrafi wyciągać stamtąd wszelkie odpadki. A potem albo jakiemuś z dzioba
                    wypadnie albo nie zje wszystkiego.
                    A to czym dokarmia się ptaki, nie stanowi zagrożenia dla psów ani kotów, bo
                    zostaje zjedzone do ostatniego ziarna.
                    • iberia.pl Re: sąsiedzi debile ? a ty? 27.02.09, 17:34
                      obie dobrze wiemy, ze ludzie czesto gesto wyrzucaja zarcie na
                      trawnik.
    • razzmatazzy Re: sąsiedzi debile 26.02.09, 19:33
      Powiem tak: zachowanie Twoich sąsiadów jest faktycznie słabe. A co do reszty, to
      mnie akurat wkurza karmienie gołębi bo ich nienawidzę. Świat bez gołębi byłby,
      jak dla mnie, zdecydowanie lepszy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka