qw994 01.03.09, 23:03 Zakochał się w jakiejś przychylnej mu kobiecie. Zadowolona jestem, bo będę miała wreszcie spokój, i cieszę się z jego szczęścia, z drugiej strony trochę mi szkoda, że jakiś mimo wszystko miły dla mnie okres się skończył. Ech :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
liisa.valo Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:05 No, już cię czyjeś wielbienie mile nie połechce... Odpowiedz Link
qw994 Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:07 No nie :) Ale plusy nowej sytuacji zdecydowanie przeważają minusy :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:34 :P No, i o to chodzi. W sumie nie ma nic gorszego niż adorator wbrew naszej woli :) Odpowiedz Link
qw994 Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:35 E, nie był taki zły :) Tylko czasami męczący trochę, no i innych facetów straszył :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:18 To co teraz poczniesz bez adoratora? :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:31 qw994 napisała: > Rozważę seppuku :) E, nie rozważaj. Szkoda trochę. :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:43 qw994 napisała: > Buzi-dupci :))) Musimy dokończyć tę obiecującą wymianę uprzejmości. :] Ale to później, bo dziś już mnie tu nie ma. Kolorowych. :) Odpowiedz Link
qw994 Re: Stracony adorator 01.03.09, 23:50 "Wymiana uprzejmości". Ha ha ha!!!! Dobranoc! :) Odpowiedz Link