Dodaj do ulubionych

o umierających żołnierzach

05.09.09, 18:09
Zajebiście mnie denerwuje upolitycznianie takich zdarzeń.

Taki los żołnierza, że na wojnie zginąć może.
Inna sprawa, że wojna bez sensu i źle prowadzona. Nie mniej to
żołnierz, pojechał na wojnę bo mu za to zapłacili i zginął.

Współczuję rodzinie, itd. ale robienie z takich sytuacji narodowej tragedii mnie złości.

chyba bez serca jestem

Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:19
      Ciekawe czy żałoba narodowa będzie...
    • mason_i_cyklista Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:24
      nie jesteś bez serca, jestem tego samego zdania

      tyle że w Pl nie można tak mówić bo to bohaterzy, którzy walczą za kraj. kogo
      interesuje że to odległy kraj arabski, który wszyscy mieliby w dupie, gdyby
      akurat nie była moda na rozmawianie o iraku i atakowanie irakijczyków. Żołnierze
      dostają kasę za to, że są narażeni na śmierć, więc w razie gdy rzeczywiście
      przyjdzie im zginąć to trzeba się z tym pogodzić zamiast ogłaszać
      ogólnopaństwowe larum.

      w ogóle chyba ludzie zapominają że wojsko tam jest na wojnie, a nie na pikniku,
      aż dziw że od początku działań zginęło dopiero 11 żołnierzy...
    • puszysta_gimnazjalistka Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:29
      Dla mnie to też dziwne, takie pomieszanie pojęć, przecież wojna z definicji
      polega na zabijaniu, ktoś kto tam jedzie z własnej woli musi się na to godzić.

      Tragedią można nazwać śmierć dziecka w zbombardowanej wiosce bo ono nijak nie
      może wpłynąć na tę sytuację, natomiast śmierć faceta, który jedzie tam zarabiać
      pieniądze to prosta konsekwencja jego wyborów, a nie żadna tragedia.
      • mason_i_cyklista Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:33
        dla ścisłości: zginął facet który pojechał do obcego kraju m.in. zabijać
        tamtejszych obywateli. czort z tym jakie to szumowiny, ale fakt jest faktem
      • izabellaz1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:33
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > przecież wojna z definicji polega na zabijaniu

        Żeby naprawdę dla "przykładu" karali afgańskich terrorystów, to może wojna dawno
        by się skończyła (o ile to w ogóle możliwe w kraju o określonej religii,
        filozofii itd.). Dla mnie taki twór jak "misja pokojowa", w tego typu państwie
        to pomyłka.
        • mason_i_cyklista Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:36
          to od początku była pomyłka - miał siedzieć bin laden w afganistanie, bin ladena
          nie ma (i nikt o nim nie pamięta), miała być broń jądrowa w iraku, broni nie ma
          (i nikt o niej nie pamięta) - hussajn powieszony, na siłę wprowadzona jest
          demokracja (bo przecież demokracja to najlepsze co im się mogło przydarzyć - oni
          po prostu jeszcze nie wiedzą jakie szczęście ich spotkało)
          • izabellaz1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:41
            mason_i_cyklista napisał:

            > na siłę wprowadzona jest demokracja

            taaa, kolejny absurd w tego typu państwie...
            • kedrok1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 18:52
              ja się obawiam, że w każdym państwie, ale to tez nie jest popularne
              stwierdzenie ;)
              • mason_i_cyklista Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 19:00
                o, znowu się zgadzamy:D
                • kedrok1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 19:07
                  Bo to jak powiedział chyba Churchill, demokracja jest najgorszym
                  systemem, ale i lepszego nikt nie wymyślił :(

                  Taka monarchia, przez 900 lat w polce mieliśmy tylu mądrych królów,
                  że można ich na palcach policzyć :(

                  Demokracja przez na razie też się nie sprawdza. Ciężka sprawa :(
                  • mason_i_cyklista Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 19:10
                    nie mniej warto ryzykować powrót do monarchii, bo w demokracji na dobry rząd w
                    ogóle nie ma co liczyć (a nawet jeśli to zaraz zostanie obalony i wybrany inny)
                    • izabellaz1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 19:23
                      mason_i_cyklista napisał:

                      > nie mniej warto ryzykować powrót do monarchii, bo w demokracji na dobry rząd w
                      > ogóle nie ma co liczyć (a nawet jeśli to zaraz zostanie obalony i wybrany inny)

                      No. I trudniej pozbyć się 200 posłów...a tak...jeden arszenik do obiadu i szansa
                      na następnego - lepszego władcę:D
                    • kedrok1 Re: o umierających żołnierzach 05.09.09, 20:23
                      Demokracja mogła by być gdyby:
                      1. prawa wyborcze, a raczej ich moc zależą od wykrztałcenia,
                      osiągnięć, testów na inteligencje, braku nałogów alkoholowych itp ;)
                      ( no ale to się nazywa dyskryminacja...)

                      2. Duuuużo dłuższa kadencja, ale i możliwość w razie czemu usunięcia
                      z i zmiany rządu. W teorii jest fajnie, będą się starać żeby ich
                      wybrano następnym razem, a w praktyce to chcą się tyle nachapać ile zdąża.

                      Generlanie mma wrażenie, że gdyby niektórym się chciało to by było o
                      wieeele lepiej i sensowniej w tym kraju
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka