Dodaj do ulubionych

sześciolatek w szkole

26.02.10, 21:04
Jestem mamą prawie sześcioletniego dziecka. Przede mną decyzja - posłać swojego syna od nowego roku szkolnego do oddziału przedszkolnego czy do 1 klasy. Proszę o podzielenie się swoimi doświadczeniami rodziców dzieci, które w tym roku szkolnym rozpoczęły swoją "karierę" szkolną (zarówno w oddziale przedszkolnym, który "roboczo" nazywam zerówką jak i w 1 klasie). Jakie są Wasze opinie, doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • masuma Re: sześciolatek w szkole 27.02.10, 10:50
      Ursynów jest świetnie przygotowany na przyjmowanie sześciolatków do szkół.
      Dzieciaki dojrzewają dziś dużo wcześniej, więc logiczne wydaje się
      nieprzedłużanie im trwania w nudnych dla nich intelektualnie przechowalniach,
      jakimi są przedszkola.
      Widzę to w swoim otoczeniu: sześciolatki po roku w szkole mają dużo większą
      wiedzę i rozeznanie.
      • mogoko Re: sześciolatek w szkole 28.02.10, 10:59
        Co do świetnego przygotowania szkół to mam pewne wątpliwości. Miały
        być place zabaw dla sześciolatków. Owszem są, ale przy przedszkolach
        (mam dane co do trzech szkół - nie wiem czy tak jest wszędzie).
        Istnieje coś takiego jak "harmonogram korzystania z ogrodu
        przedszkolnego". Są w nim określone godziny przebywania dzieci
        przedszkolnych i szkolnych. Powoduje to, że zarówno dzieci
        przedszkolne jak i szkolne mają ograniczony dostęp do placu zabaw.
        Masuma, piszesz, że "sześciolatki po roku w szkole mają dużo większą
        > wiedzę i rozeznanie". Czy masz na myśli dzieci po zerówce czy po
        pierwszej klasie i czy według starej czy nowej podstawy programowej?
        • masuma Re: sześciolatek w szkole 28.02.10, 13:49
          mogoko napisała:

          Czy masz na myśli dzieci po zerówce czy po
          pierwszej klasie i czy według starej czy nowej podstawy programowej?

          Dzieci po 1. klasie, w szkole, wg nowego systemu
    • marek.dumle Re: sześciolatek w szkole 27.02.10, 17:31
      Ze względu na zabieg programowy MENu polegający na "cofnięciu
      zerówki w rozwoju" wysyłanie sześciolatków do zerówki (zwłaszcza
      szkolnej) niestety straciło sens.
      • cap2000 Re: sześciolatek w szkole 28.02.10, 11:59
        marek.dumle napisał:

        > Ze względu na zabieg programowy MENu polegający na "cofnięciu
        > zerówki w rozwoju" wysyłanie sześciolatków do zerówki (zwłaszcza
        > szkolnej) niestety straciło sens.

        To zalezy.
        Mam szescioletnie dziecko, ktore po dlugich rozmyslaniach i konsultacjach ze
        specjalistami (pedagog, psycholog) poslalismy je do zerowki.
        Dlaczego?
        Bo nie zalezy mi na tym zeby zbyt szybko siedzial w lawce w martwil sie pracami
        domowymi.
        Bo woli sie pobawic z dzieciakami, a nie cwiczyc ksztalt literek.
        Bo przyda mu sie jeszcze rok (wzglednej) beztroski.
        Bo wole zeby w 1 klasie byl pewnym siebie siedmiolatkiem (byc moze nawet nieco
        zbyt dojzalym na uczenie sie pisania) niz wystraszonym 6-cio.

        A literki, liczenie slupkow, czytanie itp i tak robimy z nim w domu. Jako
        zabawe. A nie obowiazek.

        (oczywiscie nie upieram sie ze tak jest najlepiej, ale patrzac z perspektywy
        ponad pol roku, mam wrazenie ze dobrze zrobilismy)
        • protozoa Re: sześciolatek w szkole 28.02.10, 14:35
          Byłam najmłodszą uczennicą I klasy ( nie było wtedy zerówek). Miałam niecałe 6
          lat gdy usiadłam w szkolnej ławce z kolegami - starszymi w krańcowych
          przypadkach prawie o 2 lata.
          I:
          - miałam wspaniałe beztroskie dzieciństwo
          - nie stresowałam się
          - nie miałam żadnych zahamowań
          - nie martwiłam się pracami domowymi
          Wcześniej skończyłam studia.
          • cap2000 Re: sześciolatek w szkole 28.02.10, 16:22
            protozoa napisała:

            > Byłam najmłodszą uczennicą I klasy ( nie było wtedy zerówek). Miałam niecałe 6
            > lat gdy usiadłam w szkolnej ławce z kolegami - starszymi w krańcowych
            > przypadkach prawie o 2 lata.

            Ale: bylas dziewczynka.
            Dziewczynki rozwijaja sie duzo szybciej niz chlopcy.
            Widac to juz w grupach 3 latkow, gdzie czesto dziewczynki mowia juz pelnymi
            zdaniami, a niektorzy chlopcy w ogole ...


            • protozoa Re: sześciolatek w szkole 01.03.10, 07:18
              Pewnie bym sie z tym zgodziła, gdyby nie fakt, że jestem matką bliźniaków (
              chłopców). Poszli do szkoły razem ze swoim rocznikiem, ale w zerówce ( szkolnej)
              byli 3 miesiące przed 6 urodzinami. Niestety, choć bardzo chciałam wysłać ich
              rok wcześniej do zerówki nikt, nawet nie widząc dzieci, nie chciał zgodzić się,
              aby niespełna 5 latki szły do szkoły. A szkoda.
              Pójście do szkoły nie jest równoznaczne z końcem beztroskiego dzieciństwa.
              W szkole nie czekaja same obowiązki a większość nauczycieli nie ma osobowości
              potworów.
              Znacznie bardziej twórcze jest przebywanie z innymi dziećmi, uczenie się nowych
              rzeczy niż to co dzieje się w większości domów pragnących "prrzedłużyć
              dzieciństwo" - dzieci siedzą przed telewizorem, komputerem ewentualnie obijają
              sie z kąta w kąt. Mama zajęta, tata zmęczony.
              Mieszkam na warszawskich Kabatach, obserwuję rodziny z dziećmi.
              • cap2000 Re: sześciolatek w szkole 02.03.10, 13:20
                protozoa napisała:

                > Pewnie bym sie z tym zgodziła, gdyby nie fakt, że jestem matką bliźniaków (
                > chłopców). Poszli do szkoły razem ze swoim rocznikiem, ale w zerówce ( szkolnej
                > )
                > byli 3 miesiące przed 6 urodzinami. Niestety, choć bardzo chciałam wysłać ich
                > rok wcześniej do zerówki nikt, nawet nie widząc dzieci, nie chciał zgodzić się,
                > aby niespełna 5 latki szły do szkoły. A szkoda.

                Tak naprawde to bedziesz w stanie to ocenic dopiero jak beda nastolatkami.


                > Pójście do szkoły nie jest równoznaczne z końcem beztroskiego dzieciństwa.
                > W szkole nie czekaja same obowiązki a większość nauczycieli nie ma osobowości
                > potworów.

                To prawda, ale niektore dzieci chetniej sie jeszcze bawia z rowiesnikami niz
                siedza w lawkach...

                > Znacznie bardziej twórcze jest przebywanie z innymi dziećmi, uczenie się nowych
                > rzeczy niż to co dzieje się w większości domów pragnących "prrzedłużyć
                > dzieciństwo" - dzieci siedzą przed telewizorem, komputerem ewentualnie obijają
                > sie z kąta w kąt. Mama zajęta, tata zmęczony.
                > Mieszkam na warszawskich Kabatach, obserwuję rodziny z dziećmi.

                Ale zerowka tez daje mozliwosc przebywania z innymi dziecmi, wiec nie rozumiem w
                czym problem. Przedluzanie dziecinstwa w moim poscie odnosilo sie do wyboru
                zerowka vs 1 klasa a nie siedzenie w domu vs. szkola.

                A to jak jest na Kabatach to wiem, mieszkalem tam pare lat. Teraz mieszkam gdzie
                indziej i tu jest nieco inaczej.

        • marek.dumle Re: sześciolatek w szkole 01.03.10, 00:23
          cap2000 napisał:

          > Bo nie zalezy mi na tym zeby zbyt szybko siedzial w lawce

          I rzeczywiście nie musi siedzieć w ławce?

          PS Jestem zdecydowanym przeciwnikiem posyłania sześciolatków do 1
          klasy. Niestety na reformę nie ma mocnych :/
    • formelka1 Re: sześciolatek w szkole 01.03.10, 13:24
      mam w zerówce szkolnej synka, który we wrześniu nie miał jeszcze 5 lat (jest z
      października), jest w klasie z dziećmi, które właśnie skończyły 7 lat i różnice
      są w wielkości dzieci, ale na tym koniec. Synek świetnie sobie radzi, bowiem w
      nowej zerówce jest jeszcze większy luz niż w przedszkolu, gdzie dzieci miały
      bardzo dużo wierszy do nauki, mnóstwo piosenek, rysowania, przedstawień; nowa
      zerówka to jakaś dziwna przechowalnia przed pierwszą klasą, ciekawa jestem co
      będzie we wrześniu, czy dzieci będą realizować jakiś program konkretniejszy.

      pzdr,
      justysia i jej męska drużyna
    • michulanka Re: sześciolatek w szkole 02.03.10, 00:13
      Problem w wysylaniu 6latkow do pierwszej klasy dzieki kretynskiej ustawie, nie
      polega na tym czy dziecko w tym wieku nadaje sie do 1 klasy bo to tak naprawde
      jest czesto kwestia nazewnictwa, ale przede wszystkim, ze laduje w jednej klasie
      z dziecmi nieraz poltora a i dwa lata starszymi a to w przypadku dzieci bardzo
      duza roznica. Nawet jezeli dziecko trafi do klasy zlozonej z samych 6latkow to i
      tak nikt im takiego komfortu nie zapewni w gimnazjum i dalej. Szkoda, ze o tym
      tak malo mowi sie publicznie. Warto porozmawiac z psychologami i nauczycielami
      jakie maja zdanie na ten temat - dziwnym trafem najczesciej odmienne od
      ministerstwa...Nic sie dziecku nie stanie jezeli jeszcze przez rok sie pobawi w
      zerowce z rowiesnikami - jeszcze mu szkola zdarzy dac dac w kosc...
      • masuma Re: sześciolatek w szkole 02.03.10, 13:02
        Są dwie różne filozofie podejścia do dziecka przez rodziców:

        - chowanie pod kloszem
        - zgoda na szybszy start w życie

        Obie są jednakowo uprawnione, jednak ja osobiście stosowałem opcję 2.
        Z korzyścią dla latorośli, jak się okazało
        • cap2000 Re: sześciolatek w szkole 02.03.10, 13:16
          masuma napisał:

          > Są dwie różne filozofie podejścia do dziecka przez rodziców:
          >
          > - chowanie pod kloszem
          > - zgoda na szybszy start w życie
          >
          > Obie są jednakowo uprawnione, jednak ja osobiście stosowałem opcję 2.
          > Z korzyścią dla latorośli, jak się okazało

          Upraszczasz.
          Wysylanie dziecka do zerowki nie oznacza chowania pod kloszem.
          Szczegolnie jesli jest to poparte konsultacjami z pedagogiem i psychologiem.

          Dla jednych dzieci bedzie lepiej pojsc do pierwszej klasy dla innych do zerowki.
          Jak uwazam ze powinny isc zgodnie z predyspozycjami a nie z ambicjami rodzicow.
          • ana119 Re: sześciolatek w szkole 02.03.10, 15:13
            zależy do jakiego nauczyciela trafi dziecko. jakie będzie miał
            podejście do uczniów i pracy.
            poza wszelkimi argumentami najważniejsze czy dziecko nie jest gotowe
            emocjonalnie do I klasy a nie w jakim stoponiu opanowało literki i
            cyferki
            • manka56789 Re: sześciolatek w szkole 03.03.10, 09:50
              strasznie trudna decyzja :(
              moja córka za miesiąc kończy 6 lat, teraz chodzi do zerówki 5-latków w
              szkole, pani nauczycielka z którą już kilka razy rozmawiałam obszernie
              na ten temat, delikatnie namawia mnie na posłanie córki do kl 1.
              dopiszę jeszcze że jest samodzielna i to bardziej niż niejeden
              siedmiolatek, jest rozwinięta społecznie i literkowo-cyferkowo jest do
              przodu w porównaniu z większością swoich rówieśników i nie tylko. do
              konca kwietnia muszę podjąć bardzo trudną decyzję- czy zerówka
              sześciolatków (która rocznikiem jest nam przypisana) czy już pierwsza
              klasa.
              a dodam jeszcze że w obu zerówkach poziom nauczania jest taki sam.
              może jest ktoś w podobnej sytuacji, dziękuję za wszelkie sugestie :)
              • cap2000 Re: sześciolatek w szkole 03.03.10, 20:02
                > a dodam jeszcze że w obu zerówkach poziom nauczania jest taki sam.
                > może jest ktoś w podobnej sytuacji, dziękuję za wszelkie sugestie :)

                Nie pytaj sie na forum, tylko pojdz do pedagoga szkolnego, niech zrobi corce
                testy. Na ich podstawie podejmiesz decyzje.
                Inaczej to zbyt duze ryzyko, bo trudno jest samemu obiektywnie ocenic
                umiejetnosci swojego dziecka. Szcezgolnie te zwiazane z rozwojem emocjonalnym.
                Bo literki/cyferki to jest malo isotne.
                • manka56789 Re: sześciolatek w szkole 03.03.10, 22:48

                  > Bo literki/cyferki to jest malo isotne.

                  to wiem i dlatego juz byliśmy u pedagoga i niedługo bedziemy mieli test jetem tylko ciekawa opinii innych rodziców

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka