Dodaj do ulubionych

Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu c...

IP: *.jmdi.pl 09.04.07, 12:35
A mi mamusia kupiła dwa mieszkania zebym mógł drógie wynająć jakiejś biednej
studentce. Dzieki temu będzie na czynsz w tym pierwszym. Bo ja muszę się uczyć
i mieć spokuj. Ale ceny wcale nie są takie wysokie u nas nie przesadzajmy 380
tys. to jeszcze nie tak strasznie dużo. Nie wiem po co ludzie biorą te kredyty
na 20lat to chore. Najlepiej zróbcie jak ja.
Obserwuj wątek
    • raveness1 Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu 09.04.07, 12:41
      Rozpieszczone nowojorskie bachory. Brak im tylko ptasiego mleka.
      Wszystko na temat.
      Kto nie mial okazji ich poznac, niech lepiej nie komentuje.
      • Gość: matrek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.04.07, 21:44
        i co z tego, ze brakuje im tylko tego ptasiego mleka? Bardzo dobrze. Nie ma jak
        polska zawisc.
        • Gość: kamerzysta Krzysió get fócked IP: *.aster.pl 09.04.07, 23:27
          Pujdź do szkoły i naócz sie polskiego
        • raveness1 Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu 10.04.07, 06:52
          To nie jest zawisc.
          To jest wstret do rozpieszczonych dzieciakow, pozbawionych jakichkolwiek
          skrupolow i zasad, gotowych wbic noz w plecy kazdemu (nawet wlasnej rodzinie),
          aby tylko miec miekko w dupe.
          Nie wiem , czy to jest normalne zachowanie, a juz na pewno nie godne
          pozazdroszczenia.
      • Gość: v Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 23:00
        dzieci brytoli są jeszcze gorsze, poznałam je w Hiszpanii, masakra.
      • Gość: supersonic rozpieszczone nowojorskie bachory - ale ty glupia IP: *.wlan.law.upenn.edu 09.04.07, 23:47
        jestes..... slow brak
    • Gość: Pełnoletnia Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.hsd1.md.comcast.net 09.04.07, 13:15
      No i dlatego podpisujesz sie krzysio, a nie Krzysztof; piszesz mamusia, a nie Mama. Ucz się ucz to może
      dowiesz się, jak się pisze poprawnie "spokój"...
      • Gość: Piotrek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.kom.kolornet.pl 09.04.07, 13:40
        echh, popatrz lepiej na siebie i zgadnij kto dal sie nabrac Krzysiowi
    • Gość: Tomek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 09.04.07, 14:04
      > A mi mamusia kupiła dwa mieszkania zebym mógł drógie wynająć jakiejś biednej
      > studentce. Dzieki temu będzie na czynsz w tym pierwszym.

      Jak się ma mieszkanie to się nie płaci za nie czynszu :)
      • Gość: placi Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.chello.pl 09.04.07, 14:06
        placi placi
        • Gość: Tomek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 09.04.07, 14:15
          Komu?
          • Gość: Emilia Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 14:23
            No litości. Płaci się oczywiście właścicielowi budynku - czyli np. spółdzielni,
            która z tych pieniędzy opłaca wywóz śmieci, ogrzewanie i oświetlenie klatki
            schodowej, dozorcę, remonty itd. Mam nadzieję, że dostosowałeś się do Krzysia i
            również żartujesz.

            Emilia
            • Gość: Tomek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 09.04.07, 14:25
              > No litości. Płaci się oczywiście właścicielowi budynku - czyli np. spółdzielni,

              Jak się "kupi mieszkanie" i "ma się mieszkanie", to samemu jest się
              właścicielem, a nie spółdzielnia - czy w Polsce istnieją jakieś inne zasady
              prawa własności?
              • Gość: Tomek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 09.04.07, 14:29
                A, chyba nieporozumienie co do słów. Ja jako "czynsz za mieszkanie" rozumiem
                opłatę za wynajem mieszkania od właściciela.
                • Gość: katolik Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.nycmny83.covad.net 09.04.07, 19:11
                  rozmowa hu... z butem
                  • Gość: ProTomek Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.toya.net.pl 09.04.07, 19:16
                    Widac ,ze nie wiedza o czym pisza , ja tez mam dwa mieszkania , jedno
                    wlasnosciowe na siostre , drugie komunalne .W tym pierwszym place tzw
                    eksploatacje i fundusz remontowy , w drugim place czynsz miastu .Jednak juz
                    niedlugo, bo jestem w trakcie formalnosci zwiazanych z wykupem.
                    A hu... to sie chyba przez ch pisze co ?
                    • gulcia77 Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu 10.04.07, 13:21
                      Ale dla większości ludzi opłaty eksploatacyjne i fundusz remontowy to po prostu
                      "czynsz". Taki skrót myślowy, jednak dość uprawniony, bo faktycznie są to stałe
                      opłaty, które trzeba wnieść, bez względu, czy to jest własnościowe czy nie
              • Gość: dragoness Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.snloca.dsl-w.verizon.net 10.04.07, 00:25
                zarzadca nieruchomosci, niewiele mieszkan kupuje sie z dzialka pod budynkiem
                tak n aprawde posiada sie powietrze miedzy scianami i tyle!!!!
      • Gość: dragoness Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.snloca.dsl-w.verizon.net 10.04.07, 00:24
        w jakim ty swiecei zyjesz!!??? nawet w mieszkaniu wlasnosciowym sa oplaty ktore
        umownie mozna nzawac czynszem placi sie za utrzymanie budynku wywoz smieci itp
        itd!!!!
    • Gość: Pracowity Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: 210.5.251.* 09.04.07, 14:19
      Jeżeli człowiek nie ma szacunku do samego siebie i pracuje za grosze to
      niestety mieszkanie musi mu kupić tatuś z mamusią. Tacy frajezry mają potem
      własne potomstwo i nieudacznictwo jak chwast rozplenia się po świecie.
    • Gość: niuniuś Ale więzi rodzinne.. jak w hipermarkecie... IP: *.chello.pl 09.04.07, 16:43
      patologia.
      • Gość: matrek Re: Ale więzi rodzinne.. jak w hipermarkecie... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.04.07, 21:46
        Toi wlasnie polskie stosunki rodzinne sa patologiczne. W USA dzieci same musza
        zarobic sobie na wszystko. Na samocho, na szkole, na mieszkanie - nie tak jak w
        polsce, ze 17-tolatek nie moze pracowac.
        • Gość: Anty Re: Ale więzi rodzinne.. jak w hipermarkecie... IP: *.bb.sky.com 09.04.07, 21:58
          Patologią jest sytuacja, kiedy rodzice opływają w luksusy, a ich dziecko musi
          roznosić gazety żeby miało za co pojechać na wakacje. Nie jest prawdą, że
          jeżeli dziecko sporo dostanie od rodziców, to nie będzie potrafiło docenić
          wysiłku związanego z ich zarabianiem, przecież to zależy od wychowania dziecka!
          Jeżeli rodzice są jednak bardziej zajęci zarabianiem pieniędzy niż wychowaniem
          swojego dziecka, to najwygodniej zwalić wszystko na jego barki.
          • matrek Re: Ale więzi rodzinne.. jak w hipermarkecie... 16.04.07, 02:09
            A co w tym zlego ze od mlodych lat uczy sie samodzielnosci, ze rodzice ucza w
            ten sposob zaradnosci? Lepiej, zeby - jak w Polsce - czlowiek konczyl studia i
            byl nie przygotowanym do zycia klientem Urzedow Pracy lub zwiazkowych
            demonstracji z żadaniami kolejnej "trzynastki" albo "zapewnienia" pracy dla kazdego?
        • romulus_remulus Re: Ale więzi rodzinne.. jak w hipermarkecie... 09.04.07, 22:20
          > Toi wlasnie polskie stosunki rodzinne sa patologiczne. W USA dzieci same musza
          > zarobic sobie na wszystko. Na samocho, na szkole, na mieszkanie - nie tak jak w
          >
          > polsce, ze 17-tolatek nie moze pracowac.

          przecież najlepiej jest tak jak w usa, myślec tylko o sobie a zaoszczędzone na
          rodzinie pieniądze wydac na psychologa, bo nikt nie chce z takim człowiekiem już
          nawet pogada.

          no jasne, w usa zawsze jest poprawnie i jedynie słusznie, a jak gdziekolwiek na
          świecie jest inaczej to patologia,

    • Gość: jareeq u nas - gorzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 17:38
      mimo ze ceny są takie jak w ameryce - polska raczej nie bedzie miałą takich
      problemów, po pierwsze brak psychologów 'mieszkaniowych' po drugie większosći
      rodziców nie stac na sponsorowanie mieszkań, to muszą juz być wyzyny klasy
      sredniej
      • Gość: gosc Los Angeles Re: u nas - gorzej IP: *.socal.res.rr.com 09.04.07, 18:06
        ten artykul mowi o zupelnym marginesie,nikt z rodzicow nie daje , czy pozycza
        dzieciom pieniadze na mieszkanie w Ameryce, moze 10 na 1oo tys przypadkow, to
        raczej bzdury
        • Gość: gosc - Kanada Re: u nas - gorzej IP: *.yamana.com 09.04.07, 19:18
          Daja rodzice, daja i to coraz czesciej. Ceny rosna, zarobki nie tak szybko,
          warstwa srednia stopniowo zanika, ludzie po studiach nie od razu znajduja prace
          zgodna z wyksztalceniem...

          Wsrod moich znajomych przynajmniej 3 pary finansuja/pomagaja kupic dzieciom
          mieszkanie. Najczestsza pomoca jest udzielenie kata na pare lat, wtedy mlodzi
          ludzie sa w stanie odlozyc pieniadze szybciej. Uklad fatalny dla obu stron.
          • Gość: totalizator Bzdury Gazetka wypisuje. Bzdury. Rodzice w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 20:12
            Bzdury Gazetka wypisuje. Bzdury. Rodzice w USA nie robia z dzieci walkoni.
            Dziecko jezeli chce miec pieniadze musi zarobic sobie samo, nawet kieszonkowe
            jest rzadko spotykane. Jest caly szereg prac dostepnych dla dzieci na part time
            gdzie w kazdej chwili moze przyjsc popracowac godzine czy dwie i od reki dostac
            pieniadze. Natomiast mlodzi ludzie z regoly nie mieszkaja z rodzicami tylko we
            wlasnych lub wynajmowanych domach lud apartmentach. Od pozyczania pieniedzy sa
            banki.
            • Gość: ixs Re: Bzdury Gazetka wypisuje. Bzdury. Rodzice w US IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 20:20
              Dzięki temu dzieci pracują za jakieś śmieszne pieniądze, zajmując etaty, na
              których powinni być normalnie zatrudnieni pracownicy. I tylko firmy na tym
              korzystają, bo mają ręce do pracy za psi grosz.
              A swoją drogą ciekawe, że jak dzieciaki pomagają rodzicom w polu, albo jak
              dzieci pracują w fabrykach w Chinach, to jest wielki krzyk o wykorzystywaniu, a
              jak smarkateria zapyla w jakimś McDonaldzie albo nafaszerowane kokainą
              dziewczynki snują się po wybiegach, harując jako modelki, to wszystko jest
              dobrze.
              • Gość: mamacat Totalizator, mylisz sie IP: *.pearsontc.com 09.04.07, 20:50
                Prawda jest taka, ze wielu rodzicow pomaga dzieciom w USA. Moj maz i ja
                walkoniami nie jestesmy, pracujemy, utrzymujemy sie sami. Ale niestety ceny
                domow nas przerastaja. Z zarobkami $100,000 na rok (srednio), stac nas bylo na
                dom nie wiecej niz $350,000. Stac nas na oplaty i utrzymanie domu, gorzej bylo
                z wkladem. Bo trzeba wlozyc 20%, a to az 70,000! Nigdy w zyciu nie byloby nas
                stac gdyby nie rodzice mojego meza. Wierzcie mi, dlugo sie zastanawialismy nad
                tym, ale wolelismy schowac dume do kieszeni i wziac pieniadze od rodzicow, niz
                wyrzucac pieniadze na oplacanie czynszu za wynajem. Znam wielu ludzi, ktorym
                rodzice pomogli i wierzcie mi nie sa oni ani leniwi, a prace tez maja dobra.
                Smutna prawda jest taka, ze ceny nieruchomosci ida w gore raczej nie
                proporcjonalnie do zarobkow. 30 lat temu dom kosztowal mniej wiecej dwie roczne
                wyplaty. Teraz nawet do 10 razy wiecej! Nic dziwnego, ze mlode pokolenia
                potrzebuja pomocy.
                • raveness1 Re: Totalizator, mylisz sie 10.04.07, 07:03
                  >
                  > Nic dziwnego, ze mlode pokolenia
                  > potrzebuja pomocy.

                  To prawda, ze potrzebuje pomocy. Glownie psychologa.
            • colombina Re: Bzdury Gazetka wypisuje. Bzdury. Rodzice w US 09.04.07, 20:58
              Niekoniecznie Wyborcza pisze bzdury, ale drobne uzupelnienie by sie przydalo.
              Mysle, ze wiekszosc opisanej tu pomocy rodzicow odbywa sie w rodzinach
              emigranckich. Np. pierwszy przypadek rodzicow fundujacych corci condo za
              $900tys to byli Hindusi.
              Co do rodowitych Amerykanow, to masz racje; wiekszosc odchowa dziecko, zaplaci
              za szkole i niech sobie samo radzi. Moze dlatego emeryci amerykanscy sa jedna
              z zamozniejszych grup;-))).
    • Gość: jamnik jak parówka Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 09.04.07, 19:46
      Ja mieszkam w Sydney od czasu studiów, czyli ładnych parę lat. Nie wiem jakie
      są ceny w Nowym Jorku, ale wiem że mało którego Australijczyka stać na
      samodzielny zakup pierwszego mieszkania. Nie piszcie, o ludziach 'rozpieszczone
      bachory', jeżeli nie znacie realiów życia za granicą. Ja początkowo mieszkałem
      w 4-pokojowym mieszkanku. Teraz wyprowadziłem się na przedmieścia i mam własny
      domek, ale wiem że I lokum nie kupiłbym gdyby nie rodzice.
    • Gość: gosc Peneleeee Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.07, 20:08
      Moze "drugie", nie "drogie" dobrze? jakis jestes infantylny! Krzysio? Co to
      jest " Krzysio"? lat 11, czy 12,5???
    • Gość: ixs Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 20:16
      Jak im tak źle, to po co biorą? Niech wynajmują, niech zbierają kasę, niech
      sobie kupują na poczatek małą kawalerkę, ale za własne.
      Zresztą to jakaś bzdura - nie potrafią się dogadać z rodzicami? Jedni i drudzy
      są po prostu beznadziejni! Jak już starzy coś dają, to niech dadzą w 100%, a
      nie stawiają jakieś bzdurne warunki. Co to w końcu jest, darowizna czy
      pożyczka? Żeby w niby "własnym" mieszkaniu mieć ograniczenia gorsze niż w
      wynajętym? Paranoja i tyle. A tę kasę, co wydają na terapeutów (hahaha!) lepiej
      by odłożyli na mieszkanie, ciołki!
    • Gość: krm Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.toya.net.pl 09.04.07, 22:40
      Gość portalu: krzysio napisał(a):

      > A mi mamusia kupiła dwa mieszkania zebym mógł drógie wynająć jakiejś biednej
      > studentce. Dzieki temu będzie na czynsz w tym pierwszym. Bo ja muszę się uczyć
      > i mieć spokuj. Ale ceny wcale nie są takie wysokie u nas nie przesadzajmy 380
      > tys. to jeszcze nie tak strasznie dużo. Nie wiem po co ludzie biorą te kredyty
      > na 20lat to chore. Najlepiej zróbcie jak ja.

      to znaczy co zrobic jak ty? uczyć się spokojnie a dwa mieszkania same się
      znajdą? rozpieszczony gó..arz jesteś i tyle
      • mniklas5 Re: tylko nowi imigranci 10.04.07, 00:25
        maja takie postawy, zjawisko opisane w artykule zupelnie nie wystepuje w
        srodowisku Amerykanow, np imigranci z Polski pierwszego pokolenia robia to dla
        dzieci, poniewaz uwazaja ze zyja dla dzieci wychowani w bzdurnej katolickiej
        dogmacie, oczywiscie wyrzadzajac tym dzieciom krzywde, poniewz jak zwykle
        chodzi o wedke lub rybe
    • Gość: Subcomm Re: Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu IP: *.greifzug.de 10.04.07, 16:45
      Ucz się Krzysiu ucz. Przykladaj sie chłopie...
    • Gość: jezyk7 Nowe mieszkanie dzięki rodzicom - dar od losu c.. IP: *.retsat1.com.pl 10.04.07, 18:47
      Nie mają pieniędzy na mieszkanie, a skąd mają na terapeutę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka