Dodaj do ulubionych

jaką macie fekwencję??

04.10.09, 16:02
u nas pierwszy rok. poszli 1 września. 10 już mieliśmy zapalenia ucha i
antybiotyk, do 22 w domu,od 23 do 2 pażdziernika udałóo się przetrwać z 1
dniową nieobecnością; od wczoraj znowu zapalenie oskrzeli (jeden) i ropne
gardło (obaj) ( zero temperatury - to że poszłąm do lekarza - niepokoił mnie
nocny kaszel u jednego bliźniaka, ale zabraąłm obu ) - obaj na antybiotyku sad.
jak obliczyłam chodzili chyba 11 na 20 dni. teraz znowu co najmniej tydzień
muszą zostać w domu.
zastanawiam się czy to normalne, bo to drugi antyb w ciągu mies.
mają wszystkie szczepienia poza ospą. może ich jednak wypisać z tego żłobka??
Obserwuj wątek
    • efidorek Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 12:40
      nasunęła mi się jedna sprawa: dlaczego tak szybko po antybiotyku
      wracają do żłobka? jeśli mieli antybiotyk na zapalenie ucha to
      pewnie brali go 7-10 dni, po takiej kuracji antybiotykiem druge tyle
      powinni posiedzieć w domu, bo są osłabieni i łatwo o kolejną
      chorobę. Wiem, ze to może być trudne ze względu na zapewnienie im
      opieki w tym czasie, ale w przeciwnym wypadku mogą wpaść w błędne
      koło nieustannych chorób: syn mojej koleżaki tak miał, dwa dni w
      żłobku i chory na antybiotyku, wracał do żłobka i po 2-3 dniach znów
      chory na antybiotyku, po pół roku zrezygnowała ze złobka.
      Moja córka chodzi do żłobka drugi rok, przeziębienia łapała dosyć
      często szczególnie na początku, ale ona nawet ze zwykłym katarem
      potrafiła przesiedzieć dwa tygodnie w domu do całkowitego
      wyleczenia, może dzięki temu przez rok czasu antybiotyk miała tylko
      raz, jak złapała szkarlatynę w żłobku, wtedy przesiedziała w domu
      trzy tygodnie.
      • mk271 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 13:05
        antybiotyk brali przez 6 dni,od czwartku do wtorku jeden, a drugi od
        piatku do środy - poszli tydzień później ( po skończeniu
        antybiotyku) we środę do żlobka, więc posiedzieli tydzień w domu i
        było ok.
        • efidorek Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 13:30
          no cóż, w takim razie nie chcę cię straszyć, ale może być ciężko.
          Jeśli maluchy mają tendencję do łapania poważnych chorób, to może
          się okazać, ze więcej będą chorować niż chodzić do żłobka.
          Nasza pediatra powiedziała mi kiedyś, że jej żłobkowo-przedszkolni
          pacjenci dzielą się na trzy grupy: dzieci nieustanie chore, które
          ciągle biorą antybiotyki a nawet bywają hospitalizowane i rodzice po
          jakimś czasie rezygnują ze żłobka, dzieci, które chorują często i
          dosyć poważnie, ale po jakimś czasie łapią odporność i chorują coraz
          mniej i na końcu dzieci, które chorują często i niezbyt poważnie, a
          z czasem też chorują coraz rzadziej. Gdy zapytałam, czy nie ma
          czwartej grupy, czyli takich, które od początku chorują rzadko i
          niezbyt poważnie, to tylko się roześmiała smile
    • dzurawie Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 13:48
      Z tym siedzeniem w domu kilka dni po antybiotyku to nie zawsze sie
      sprawdza. Moje dziecko zawsze siedziało w domu przynajmniej 7 dni po
      zakończeniu antybiotyku. Po powrocie do żłobka w ciągu kilku dni był
      z powrotem chory - fakt, że nigdy nie miał 2 antybiotyków z rzędu,
      ale teraz są takie możliwości leczenia, że nie zawsze antybiotyk
      jest nieodzowny. Moja koleżanka zapalenie oskrzeli u dziecka
      wyleczyła inhalacjami z leków przeciwzapalnych. Po prostu trzeba
      trafić na rozumnego pediatrę. Ci starsi zawsze dają antybiotyk, a
      młodsi - różnie. Nawet moje dziecko dostało kiedyś antybiotyk od
      lekarki, która jak usłyszała o leczeniu przez nebulizacje to aż ją
      odrzuciło. A ja uważam zakup nebulizatora za najlepszą inwestycje w
      leczenie dzieci - nawet zwykły katar szybciej przechodzi, kiedy się
      go potraktuje inhalacją z soli fizjologicznej albo mucosolvanu.
    • edyta.1978 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 14:00
      Na 22 dni w których mały mógł być we wrześniu w żłobku był 13. Nic poważnego wg
      lekarzy. Katar, kaszel, mała gorączka i wymioty. Dostał jedynie syrop na katar
      alergiczny (nie ma alergi smile ) Od 25.09 siedzi w domu. Żłobek nie przyjmuje
      dzieci z katarem i kaszlem, mimo że lekarka nie dała zwolnienia, bo jak pisałam
      "to nic poważnego"
      • dita74 Re: jaką macie fekwencję?? 31.10.09, 21:34
        Witam.Moj syn zaczal we wrzesniu chodzic do zlobka ,niestety tydzien chodzi dwa
        chory .Co robic ?Jakie sa dobre lekarstwa na odpornienie nie mamy "porzadnego
        "lekarza antybiotyk I juz .Zaczynm sie zastanawiac co robic wypisac go????
        • mk271 Re: jaką macie fekwencję?? 01.11.09, 21:48
          moi tez ciagle chorzy. blixniaki są po 2 antybiotykach. teraz jestesmy 3 tydz
          bez antybiotyku, ale męczy ich kaszel w nocy ( jestesmy w trakcie badan na
          robaki i jest podejrzenie alergii). manie rezygnuje ze zlobka - lekarz mi
          powier=dział zeby sie wychorowali. podaje rutinacea junior tran i jeden wcina od
          kilku dni czosnek ( smakuje mu).
    • dziub_dziubasek Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 14:06
      Jak na razie była trzy dni, potem 1,5 tygodnia w domu (jelitówka) i dzisiaj
      znowu poszła.
    • zazou1980 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 17:35
      młoda jest żłobkowiczem od września, a na razie była raz (1-wszego dnia). jak
      pediatra się zgodzi to może od listopada...
      • andzia84 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 20:27
        mhm... to moje dziecko tfu tfu należy chyba do tej grupy co do
        lekarka twierdzi że jej nie ma smile chodzimy od września, na razie
        opuszczony 1 dzień, bo ... byliśmy na grzybach smile
        teraz muszę odpukać, odplunąć, odszczekać i nie wiem co jeszcze i
        mam nadzieję że już tak zostanie
        • efidorek Re: jaką macie fekwencję?? 06.10.09, 09:09
          super, więc jest nadzieja dla innych mam. Moja młodsza za rok
          rozpocznie karierę żłobkowicza i w takim razie liczę na to, ze
          udowodnimy pani doktor, ze taka grupa jednak istnieje smile
    • ewa-01 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 22:09
      Mój synek był od 1 do 4 września i juz dostał zapalenie gardła i
      ucha. Wrócił do żłobka 21 września. Ghodził trzy dni następnie
      wymioty, biegunka (wirus żołądkowy) i znowu zapalenie ucha. Może
      pójdzie 12 października. Też się zastanawiam czy go nie wypisać.
      • edyta.1978 Re: jaką macie fekwencję?? 05.10.09, 22:31
        Ja razem z moją pociechą zaczęliśmy pić tran smile Mam nadzieję, że wzmocni
        odporność. Ja ledwo łykam a mały pije bez problemów smile
    • hanczor Re: jaką macie fekwencję?? 06.10.09, 14:13
      Mój chodzi już drugi rok, do tej pory skonsumował 14 antybiotyków,
      po szpitalu miał 2,5 miesiąca przerwy na złapanie odporności. Od 1
      września jest 13-ty dzień w żłobku i w tym czasie miał już 1
      antybiotyk. Więc w drugim roku u nas nie jest lepiej, ale go nie
      wypiszę, bo on za bardzo kocha dzieci i żłobek, żeby go tego
      pozbawić. Zresztą kiedyś to się musi skończyć, a nie dam rady jak
      teraz przerwę a w przedszkolu od nowa się zacznie. Zmieniłam
      pediatrę i mam nadzieję na inne leczenie (ten antybiotyk teraz
      dostał od lekarki, która była w zastępstwie i nie znała dziecka, ale
      stwierdziła, że jego stan jest ciężki, więc co mogłam zrobić?).
      Jutro ma szczepienie, więc znowu do końca tygodnia zostanie w domu...
      • elan-o100 Re: jaką macie fekwencję?? 06.10.09, 14:49
        moj chodzi drugi rok do zlobka. siedzial we wrzesniu 1,5 tygodnia w
        domu przez biegunke, ktora jak sie okazalo po posiewie wziela sie
        raczej z piaskownicy, nie ze zlobka.
        no ale kiepska pogoda dopiero sie zaczyna wiec licze sie z tym ze
        wszystko przed nami. pierwszy rok zlobkowania to byl istny koszmar
        uncertain
        od marca nie mielismy powazniejszej infekcji smile
        • meusus Re: jaką macie fekwencję?? 06.10.09, 20:32
          moj tez drugi rok ma obecnie 2,5 roku zaczoł jak miał 14 miesiecy po
          3 tyg zlobkowania z przerwami skonczyło sie szpitalem , w ciagu
          calego roku bylo pełno antybiotyków , obecnie od wrzesnia mial 2 dni
          przerwy bo mial jakas dwudniowa goraczke, katar zalapal juz po tyg
          ale to tylko katar z ktorym chodzi do zloba i jest ok, odnosnie tego
          ze sa dzieci ktore wcale nie choruja to jest u nas taki kubus
          rowniesnik mojego marcela opuscil tylko tydzien zlobka jak mial
          zapalenie krtani , nie bylo go tylko w okresie brania antybityku
          zaraz po zakonczeniu antybiotyku wrocil do zlobk i nic mu nie bylo ,
          czesto ma gila zielonego ale nic mu sie z niego nie rozwija więc
          glowa do gory jak nie teraz pochoroja to to samo bedzie w przedszkolu
          • mela781 Re: jaką macie fekwencję?? 09.10.09, 15:03
            córcia chodzi od czerwca do żłobka i w lipcu złapała infekcję jamy
            ustnej(wszystko brała do buzi)nie było jej tydzień,następnie 01.10.
            zaczęła kaszleć bez gorączki, bez kataru, została tydzień w domu na
            syropkach, wróciła do żłobka i wczoraj już miała katar, puściłam ją
            dziisaj do żłobka ale boję się że może to być znowu jakaś infekcja i
            sezon chorobowy przed namisad
      • patrice7 Re: jaką macie fekwencję?? 09.10.09, 22:32
        Mój chodzi już drugi rok, do tej pory skonsumował 14 antybiotyków,
        po szpitalu miał 2,5 miesiąca przerwy na złapanie odporności.

        ile???
        A mozesz napisac NA jakie choroby??
        Bo cos mi tu smierdzi przegieciem(ze strony lekarza oczywiscie)
        • hanczor Re: jaką macie fekwencję?? 12.10.09, 09:18
          Teraz to ja to uważam za przegięcie i zmieniłam lekarza smile Każdy
          katar schodził mu na oskrzela i miał je kilka razy + 2 zapalenia
          płuc (z tym drugim wylądowaliśmy w szpitalu, było obustronne, ale
          przynajmniej wykryli paciorkowca i podali trafiony antybiotyk). Ale
          mądry polak po szkodzie... mały przy każdej chorobie gorączkował
          więc dostawał antybiotyk, my świeży rodzice wierząc w lekarza
          dawaliśmy. A jak trafiliśmy do szpitala to doszliśmy do wniosku, że
          on nigdy nie był dobrze wyleczony i to się tak ciągnęło jedno za
          drugim, a to nas w końcu zmusiło do refleksji i tak jak napisałam
          zmieniliśmy pediatrę. Ten nie jest taki skory do antybiotykoterapi i
          jest za tym, żeby dziecko jak najwięcej chodziło do żłobka, żeby
          przesadnie nie oszczędzać bo to nic nie da. W tym roku próbujemy,
          zobaczymy co będzie z tym pediatrą...
    • carmita80 Re: jaką macie fekwencję?? 12.10.09, 11:34
      Synel zaczal gdy mial 10 m-cy, obecnie ma 26 m-cy czyli to juz 18 -mcy!
      Frekwencja 97% (raz przytrafila sie angina).
    • olinka733 Re: jaką macie fekwencję?? 15.10.09, 21:34
      Mój mały poszedł do żłobka w tamtym roku jak miał niecały rok. Zachorował po 2
      dniach. Miesiąc w domu 3 dni w żłobku miesiąc w domu 5 dni w żłobku. Chorował
      bardzo poważnie. Ciągle antybiotyki i syropy. Musiałam szybko po każdym
      zwolnieniu wracać do pracy wiec pchałam w niego leki. Ale 60 dni opieki i tak
      skończyły mi sie już w lutym. Zaprosiłam moja mame do siebie. 30m, 2 pokoje ja z
      mężem i 2 dwoje dzieci + moja mama. Zdrowie psychiczne nas wszystki ucierpiało
      bardzo. Ale mały siedział w domu, nie chodziliśmy do lekarza, przestaliśmy
      podawać leki.
      mam była u nas ponad 3 miesiące. Młody poszedł do żlobka gdzieś koło maja. Teraz
      odpukac oprócz małej infekcji i krótkiej nieobecności chodzi cały czas.
      Wiem że to trudne a czasami wręcz niemożliwe. Ale jak ktoś może to polecam:
      długa rekonwalescencja w domu, jezeli z dzieckiem naprawdę nic poważnego sie nie
      dzieje nie chodzić do lekarza, albo chodzić na osłuchanie ale nie podawać leków
      na drobne infekcje. Przecież często lekarz mówi że nic poważnego sie nie dzieje
      ale syropek taki, syropek taki, ten łagodzący ten homeopatyczny witaminki
      syntetyczne.
    • free-ula Re: jaką macie fekwencję?? 19.10.09, 10:50
      Mała poszła w ostatnim tygodniu września - wytrzymała 2 dni, kuruje się do tej
      pory. za tydzień zamierzam ją posłać znowu, zobaczymy jak będzie
    • sewilka Re: jaką macie fekwencję?? 20.10.09, 11:57
      "Chodzimy" od 14 września syn był w żłobku 13 razy - nie był 12 razy. Drugim
      antybiotykiem w odstępie 3. tygodni leczymy zapalenie ucha (spowodowane
      katarem). Najpierw był Augmentin teraz Ceclar. Wszyscy wokół mi mówią, że co
      przerobię w żłobku nie przerobię w przedszkolu. Syn 10 listopada skończy rok.
      Pozdrawiam wszystkie mamy chorujące przez chore dzieci smile
    • zefirekk Re: jaką macie fekwencję?? 27.10.09, 14:27
      od 1 października, frekwencja 90%, dwa dni był ze mną w domu, bo ja chora to nie
      musiałam go prowadzić.
    • agg3 99% 05.11.09, 02:10
      nie pisze 100, bo zdazylo sie, ze Mala z jakiegos tam powodu do
      zlobka nie poszla.
      zlobek uwielbia i chodzi do niego od roku.

      jak czytam o tych wszystkich "chorobach" to nie wiem czy bardziej mi
      sie chce smiac czy plakac. jedno wiem, szkoda mi dzieci. dwulatki
      nafaszerowane antybiotykami, syropkami i innymi tabsami. no ale
      rozumiem presje.

      w uk, 90% dolegliwosci, o ktorych piszecie to zwykly stan
      przecietnego zlobkowicza/przedszkolaka. dzieci podziebione czy te,
      ktore nawet biora antybiotyk nie siedza w domu, bo nie ma takich
      wskazan (oprocz goraczki).
      dlaczego jest az tak drastyczna roznica w zachorowalnosci i sposobie
      leczenia?
      kiedy podejrzewam u dziecka jakiegos wiruska czy nawet angine, ide
      do lekarza, dziecko zostaje zbadane i najczesciej idziemy do domu z
      niczym. na wirusy nie ma lekow, no chyba, ze jakas bakteria sie
      przyplacze.
      dzieciaki tu zwyczajnie nie choruja, nie robi sie tragedi z niczego.
      w Polsce troche taka moda na chorowanie, ktore dziecko wiecej i,
      ktora mama ma bardziej przerabane hehe tongue_out
      pewnie slyszalyscie o tym, ze na wyspach ludzie caly rok w sandalach
      biegaja, hehe hartowanie to podstawa big_grin
      • carmita80 Re: 99% agg3 05.11.09, 14:29
        Ja tez mieszkam w uk pisalam w poscie powyzej u nas 97% (synek 2lata) mam tez
        starsza corke prawie 7-latke, chodzi do szkoly, frekwencja 98%. Zgadzam sie z
        tym co napisalas, tez zastanawiam sie czemu taka roznica. Przyznam ze moje
        dzieci choruja rzadko, ale nie sa zadnymi wyjatkami, w grupie u mojego synka
        katary i kaszelki wcale nie kroluja, owszem zdarzaja sie ale to nie tyragedia.
        Taki stan chorobowy jaki panuje w przedszkolach w PL jest szokujacy, a trwal
        bedzie tak dlugo jak dlugo nie zmieni sie mentalnosc rodzicow czyli ubieranie
        dzieci (95% jest przegrzewana - widac to w PL ale i takze po dzieciach polskich
        za granica) dieta, podawanie chemicznych wspomagaczy niby uodparniajacych,
        ktore ''guzik'' daja nie pomoga a czesto zaszkodza, bo zaburzaja tworzenie sie
        naturalnego systemu odpornosciowego, no i oczywiscie faszerowanie dzieci lekami
        najrozniejszymi, na katar oprocz witamin, syropkow, kropelek itp. jeszcze
        ZYRTEK! W tej zmianie czynna pomoc powinni udzielac lekarze, ale ci lecza
        conajmniej dziwnie w wiekszosci, oczywiscie przedszkola i zlobki, zwlaszcza
        panstwowe, ale prywatne tez powinny byc zreformowane i przeorganizowane. Moze
        nastepne pokolenie, chociaz szczerze watpie.
        • olinka733 Re: 99% agg3 05.11.09, 21:39
          Takie to smutne i przykre co napisały przedmówczynie. I takie prawdziwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka