Dodaj do ulubionych

żłobek w Płocku

23.08.04, 12:06
może ktoś jest z Płocka i pomoże mi określić żłobki w tym mieście. na tą
chwilę wiem o czterech. najbliżej mam do żłobka miejskiego nr 3 na ul
Płoskiego 1. Czy ktoś zapisał tam swoje dziecko? proszę o informacje na temat
tego żłobka.Mój synek ma 19 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • moniekd Re: żłobek w Płocku 24.08.04, 21:57
      mój dwuletni synek chodzi do żłobka na Płoskiego od sierpnia i jesteśmy bardzo
      zadowoleni.no może panie nie opowiadają zbyt dużo ale jak coś się wydarzy to
      zawsze mnie informują.kilkoro dzieci moich znajomych chodzi do tego żłobka już
      od dłuższego czasu i bardzo polecają.innych w Płocku nie sprawdzałam i nie znam
      nikogo kto miałby tam dziecko.pozdrawiam
      • jkk Re: żłobek w Płocku 25.08.04, 12:04
        dziękuję za odpowiedź moniekd.czy mogłabym prosić o więcej informacji na temat
        tego żłobka. podobno w sierpniu jest on nieczynny. byłam tam ale opiekunek nie
        ma i dopiero we wrześniu mogę się czegoś dowiedzieć.czy twoje dziecko szybko się
        tam zaklimatyzowało? czy początki były trudne? ile pań tam pracuje?z góry
        dziękuję za każdą informację
        • moniekd Re: żłobek w Płocku 26.08.04, 08:34
          przepraszam za pomyłkę ale nie doczytałam dokładnie,mój synek chodzi do żłobka
          nr.4 na piaska!jeszcze raz przepraszamsmileco do początków to pierwszy dzień był
          straszny ale nie wiem czy nie bardziej ja go przeżyłam,ciocie poprostu
          zabierają płaczące dziecko z rąk i zamykają drzwi a ty słyszysz już tylko płacz
          swojego malucha!trwało to ok. pół godziny ale opiekunki naprawdę starały sie go
          zabawić (słyszałam przez drzwi!).drugi dzień był już dużo lepszY ale nadal
          płacz rano,od trzeciego dnia już było dobrze i dziś szymek w szatni nie może
          się doczekać kiedy pobiegnie na salę!
          synek jest w najstarszej grupie, są z nimi 2 ciocie i na karmienie dochodzi
          trzecia,w młodszej grupie są chyba 3 przez cały czas
          pozdrawiamy,gdybyś chciała wiedzieć coś jeszcze to pisz pa pa
          • jkk Re: żłobek w Płocku 26.08.04, 10:56
            czy zaobserwowałaś jakieś zmiany w zachowaniu synka odkąd zaczął chodzić do
            żłobka?czy zaszczepiłać go przeciwko grypie, bo mnie lekarz z przychodni
            proponuje żebym Kamila zaszczepiła.
    • eangela Re: żłobek w Płocku 30.08.04, 17:12
      witaj,
      mój teraz 21 miesięczny synek chodzi do żłobka na Płoskiego. jest raczej
      swieżym żłobkowiczem , bo poszedł od czewrca. Rzeczywiście w sierpniu jest
      urlop personelu ale już w środę ( 1 września ) znowu startujemy.
      Pierwsze wrażenie - poszliśmy obejrzeć z synkiem sale i dzieci, nie chciał
      wyjść - musieliśmy go z płaczem zabierać. Pierwsze dni- popłakiwanie ( ok. 3
      dni) ale na tyle krótko , że zanim wyszłam z przebieralni już nic nie
      słyszałam. Pani są raczej sympatyczne, choć niewiele mówią na koniec dnia przy
      odbieraniu dziecka, chyba, że konkretnie wypytujesz.
      Nasz Antoś po paru dniach chętnie szedł, od drzwi biegł do swojej szafki by
      zmianić buciki i nawet się za mną nie oglądał tylko biegł do dzieci. Już nie
      możemy się doczekać, na ulicach synek zaczepia dzieciaki i widzę , że brakuje
      mu kontaktu z rówieśnikami. NIe zaobserwowałam żadnych negatywnych zmian.
      Gorąco polecam, może spotkamy się w jednej grupie?
      Jedyny minus - dla nas rodziców to godziny zamknięcia - do 16, a my z mężem
      pracujemy do 17 i musiymy się na zmianę zrywać z pracy.
      pozdrawiam
      • joan1 Re: żłobek w Płocku 01.09.04, 11:44
        Dziękuję za odpowiedź,eangela. Pewnie Twój Antoś i mój Kamilak bawią się dziś w
        jednej sali w żłobku. A my przypuszczalnie mamy takie samo samopoczucie. Jestem
        w pracy a cały czas zastanawiam się co się dzieje u Kamilaka. Już dzwoniłam i
        pytałam jak sobie radzi pierwszego dnia. Trochę płakał ale już jest dobrze i
        bawi się. trochę mnie przeraziła liczba dzieci w grupie Kamila 17! To sporo a
        nawet nie wiem ile pań zajmuje się taką gromadką. Jak przyprowadziłam Kamila
        widziałam dwie - to trochą mało moim zdaniem.Antoś jest troszkę starszy więc
        pewnie już sam je? Kamila trzeba karmić. Wdomu trenujemy ale je z nim wtedy
        podłoga, kanapa, jego i moje ubranie.Liczę na to że w żłobku pomogą mu zjeść. Z
        nocnikiem też jeszcze się synuś nie zaprzyjaźnił - moze w żlobku jak zobaczy
        inne dzieci na nocnikach czybciej się nauczy.Jak myślisz. Kamil jest w sali po
        prawej stronie na parterze. Napisz czy nasze chłopaki są w tej samej grupie.
        może się będziemy spotykać. Godziny w których jest otwarty żłobek są żeczywiście
        chybione- z minionej epoki. Nikt nie pomyslał że teraz ludzie pracują również
        np. od 9 do 17 lub 10 - 18 a nie tylko 6 -15.Pozdrawiam.Joanna
        • eangela Re: żłobek w Płocku 04.09.04, 20:02
          Witaj,
          mój Antolek niestety w domu nie jada sam ( ale to przez lenistwo), zupę mu
          podaję , kanapki raczej też. Nie wiem jak jest w żłobku , bo Panie raczej się
          ograniczają do wersji - dobrze , albo mało jadł ( słyszę raczej często - choć
          jak wracam do domu i podaję mu obiad przygotowany dla mnie i męża to wcina aż
          mu się uszy trzęsą), ale czy sam to muszę się dopytać. Zauważyłam, że w domu
          kiedy mam mu zmienić pieluchę, to biegam za nim, a ostatnio byłam podczas
          zmiany pieluszki u niego przez Panią i okazało się,że moje dziecko stoi i
          wypina grzecznie pupcię do wymycia, że nie ucieka i Pani sobie spokojnie
          przebiera w nowego pampersa. Antoś lubi zabawy i nawet nie ogląda się za mną
          kiedy wchodzimy na salę ( również po prawej stronie od wejścia). Napisałaś , że
          jest 17 dzieci - nie zauważyłam tylu podpisanych szafeczek, Pań jest 2 i jedna
          dochodzi na posiłek.
          NOcnik w domu funkcjonuje tylko rano i wieczorem , jeszcze nie woła, że chce
          siku, ale woła kiedy chce kupkę, ale to ma dwie wersje - pierwsza chce zdjąć
          ubranka i pobiegać na golaska ( 90% przypadków) - druga - chce kupkę ( 10%-
          przypadków).
          Odprowadzamy dziecko na zmianę z mężem ok 7:30, ale być może spotkamy się.
          Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Kamilka.

          Kasia i Antoś.
          • joan1 Re: żłobek w Płocku 06.09.04, 09:24
            Cześć eangela, rzeczywiście szafek podpisanych nie ma 17. Muszę się o to
            dopytać.Jak przyprowadziłam Kamilka 1 września to pani powiedziała żę w grupie
            jest zapisanych 17 dzieci - na tą chwilę.I to mnie przeraziło. My przychodzimy
            do żłobka na 7.45 - 7.55. Fakt - panie mało mówią. Stwierdzenie było dobrze,czy
            troszkę płakał, lub dziś marudził zamiast mnie uspokajać denerwują mnie tylko,
            bo wtedy zastanawiam się ile to jest to troszkę płakał. o wszystko trzeba
            dopytywać. Kamil do domu przychodzi tak głodny że muszę dzień wcześniej
            przygotowywać dla niego zupkę by mógł od razu jak przyjdziemy coś zjeść. Ale
            czekam cierpliwie na to że wszystko się poukłada. Kamilak dziś płakał jak go
            zaprowadziliśmy, a w piątek odebrałam go zapłakanego. Widać że ciężko znosi
            pierwsze dni w żłobku. Mamy z mężęm nadzieje, że się szybko
            zaaklimatyzuje.Ciężko było mi go tam dziś zostawiś jak tak płakał. Początki są
            trudne.Dziękuję za to że napisałaś że jak chcesz zmienić Antosiowi pieluchę w
            domu to musisz za nim pobiegać.Ja już mam tego serdecznie dość,każda zmiana
            pieluchy odbywa się u nas tak samo. Jak tylko Kamil widzi że niosę pieluchę kiwa
            głową i mówi nie nie nie i w nogi. Koniec jest taki że często zmieniam mu
            pieluchę na siłę i przy płaczu słyszalnym na parterze ( mieszkamy na 4 piętrze).
            Myślałam że tylko mój synek tak reaguje na pieluchę.Pozdrawiamy Was
            gorąco.Kamilek (27.01.2003) i Joanna
            • eangela Re: żłobek w Płocku 06.09.04, 20:57
              cześć Joasiu,

              na temat zmiany pieluch mogłabym pisać bardzo dużo, nauczyliśmy Antka, aby
              każdą pieluchę zasiusianą zaniósł do kuchni i wyrzucił do kosza. Przy ostatniej
              zmianie pieluchy zabrał mi świeżą i popędził do kuchni- nowa pieluszka znalazła
              się w koszu.

              Przykro mi słyszeć , że Kamilek popłakuje, z pewnością to minie. Panie starają
              się dzieci uspokajać - niejednokrotnie widziałam jak tulą dzieci , które płaczą.
              Ja nie miałam do tej pory takiego problemu, ale może dlatego , ze wcześniej
              opiekunka woziła Antolka po wszystkich znajomych i szybko aklimatyzował się w
              każdym środowisku. Co do jedzenia - stwierdzenie Pań , że np. mało jadł
              skłoniło mnie do dopytania czy sam je czy go karmią, bo jeśli sam ( a nie
              bardzo mu to wychodzi) to nic nie zje , ale mówią , że karmią. I tak drugi
              obiadek jemy w domu. Jeśli masz ochotę to pisz na prywatny adres @: kkpio@wp.pl

              pozdrawiam
              Kasia i Antoś ( 3.12.2002 )
    • joan1 Re: żłobek w Płocku 01.09.04, 11:48
      zapomniałam zupełnie, że zmieniłam login z jkk na joan1 . przepraszam za
      zamieszanie.Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka