Dodaj do ulubionych

problem w żłobku

04.09.04, 19:39
Posłałam swojego synka 2lata i 3 mies. do żłobka. Zaczęliśmy 1 września, i
przez 3 dni dziecko siedzi na stołeczku przy drzwiach , czeka na mamę, co
chwilę popłakując. Ponieważ płakał za mamą pierwszego dnia - ciocia
zaproponowała żeby usiadł blisko drzwi i czekał na mamę. Przez 4 godziny
pobytu w złobku nie pobawił się ani przez chwilę. W domu podczas zabawy
domaga się aby mu ktoś towarzyszył. Panie czekają aż on sam się czymś
zainteresuje i pójdzie się bawić. W domu na temat żłobka nie chce nic mówić ,
zmienia temat. Nawet przy rozstaniu nie ma większych histerii, a po wyjściu
też nie okazuje jakiejś radości ponieważ mama już przyszła- jest taki trochę
osowiały. Ponieważ przeżywa to wszystko tłumiąc emocje gdzieś w środku 3 dni
pobytu w złobku zaowocowały 3-ego dnia wysokoą temperaturą, spowodowaną
streesem. Ja myślę że jeżeli panie nie postarają się i nie zachęcą w jakchiś
sposób do zabawy - on dalej będzie traktował żłobek jako poczekalnię i
siedział w kącie.
Doradźcie - może któraś z Was miała podobny problem, czekać cierpliwie, czy
może dać sobie spokój ze żłobkiem - może dziecko po prostu jest jeszcze
emocjonalnie niedojrzałe i sytuacja go przerosła.
Wiem że 4-godzinna odsiadka w żłobku jest dla niego ogromnym stresem- w nocy
się budzi z pytaniami czy złobek zamknęli i mama nie pójdzie do pracy - nie
chciałabym aby to negatywnie na niego wpłynęło ponieważ dziecko bardzo dobrze
się rozwija, wszystko mówi , nie korzysta już z pampersów etc.
Poradźcie co dalej.
Małgosia
Obserwuj wątek
    • katse Re: problem w żłobku 04.09.04, 21:36
      nie rozumiem dlaczego Panie nie zaineresuja go zabawa

      a moze on nie chce sie bawic

      brat mojego meza tez siadzialw kacie i Panie poprosily mame aby go ze zlobka
      zabrala...poprostu nie mialy pomyslu jak go z kata wyciagnac

      K
      • uladoman Re: problem w żłobku 11.09.04, 16:56
        czy ten żłobek to przypadkiem nie na wiatracznej 232
    • ek72 Re: problem w żłobku 04.09.04, 22:01
      Rzeczywiście trudna sytuacja i żeby tylko nie odbiło się to negatywnie na
      emocjach Twojego dziecka. Są dzieci, które nie nadają się do żłobka, bardzo to
      przeżywają i w takiej sytuacji nie ma sensu poświęcać zdrowia psychicznego
      dziecka. Może za długo dziecko było w żłobku pierwszego dnia? Ja odbierałam
      dzieci pierwszego dnia po pół godzinie w następnych o 15 minut dłużej. Mimo, że
      panie proponowały pozostawienie dzieci do obiadu ale to moja decyzja bo to moje
      dzieci. Jeżeli możesz sobie na to pozwolić a zależy Ci na żłobku postaraj się
      może odbierać go przez następne dni szybciej, żeby czas mu się nie dłużył, może
      warto poprosić jednak panie aby zainteresowały go zabawą (oczywiście nic na
      siłę) może niech ma ze sobą jakąś zabawkę czy coś Twojego aby czuł się pewniej.
      Dopóki nie poczuje się bezpiecznie, nie zrozumie że zawsze po niego przyjdziesz-
      taka sytuacja może trwać długo. Z tego co piszesz jest to mądre dziecko więc
      trzeba go zapewniać o swojej miłości i o tym,że zawsze go odbierzesz ze żłobka.
      Twoje dziecko po prostu boi się i broni się przed żłobkiem. Jest tam dużo
      obcych osób, obce zabawki, pomieszczenia a na dodatek dużo płaczących dzieci.
      My dorośli nawet nie wyobrażamy sobie jaki stres przeżywają te dzieciaczki. One
      patrzą na to wszystko i nie jest to dla nich konfortowa sytuacja- skoro inne
      dzieci płaczą to coś jest nie tak myślą sobie. Trudno jest mi coś jeszcze
      radzić ale jeśli nadal Twoje dziecko tak będzie reagowało na żłobek zabierz go
      widocznie to jeszcze nie jego czas, musi poczekać, dojrzeć, zrozumieć, że nic
      mu nie grozi. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu niż inne. Trzymam kciuki
      i napisz jak wyglądają kolejne dni i co postanowiłaś
    • egusia Re: problem w żłobku 11.09.04, 20:53
      witam, Małgosiu,
      zajrzyj jesli chcesz parę postów w dół, do "rodzic w żłobku-Poznań; tam
      napisałam kilka rzeczy, które przerobiłam zanim wysłałam synka do żłobka; myslę,
      że to podobnie się ma - z jedną różnicą Ty masz dzidziusia w wieku bardzo
      trudnym do tzw. aklimatyzacji - Twój aniołek akurat teraz zachowuje się jak
      najbardziej zgodnie z "wiekowym" rozwojem i każda doświadczona ciocia w żłobku i
      mama, co to przeszła chyba się z tym zgodzą; najlepiej aklimatyzują się dzieci
      najmłodsze-kilku, kilkunastomiesięczne ale to nie znaczy, że mamy starszych
      dzidziusiów mają zrezygnować - jesli wybrałaś żłobek starannie to sadzę, że
      żadna szkoda aniołkowi się nie dzieje i na pewno w przyszłości też będzie ok.;
      co do tego siedzenia pod drzwiami to wg mnie niezły pomysł ale od czasu do czasu
      dzidka bym zagadywała i myslę, że pewnie tak było -to pierwsze dni i reakcje
      dzidzusiów mogą być przeróżne-panie też muszą mieć czas na oswojenie maluszka
      -chyba nie chciałabyś na siłę,
      pozdrawiam, ela
    • malgos100 Re: problem w żłobku 12.09.04, 23:08
      Cześć dziewczyny, dzięki za rady.
      Na razie chodzimy, choć momentami już miałam ochotę zabrać go ze żłobka.
      Ale w piątek po 7 dniach pobytu w żłobku i spędzaniu czasu na stołeczku w
      oczekiwaniu na mamę przez chwilę się pobawił jakąś zabawką i zaczyna się
      interesować otoczeniem. Oczywiście rano dalej rozpacza i szuka jakiegoś
      rozwiązania aby nie iść do żłobka- ale chodzimy i myśle że jeszcze trochę to
      potrwa ale może w końcu się zaaklimatyzuje - musimy razem przetrwać ten trudny
      okres. Tym bardziej że żłobek jest ok i opiekunki bardzo sympatycznę i mój mały
      je zaakceptował , tak więc wszystko jest na dobrej drodze.
      Małgosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka